Strona 1 z 1
Zasilacz do ładowania akumulatora Li-Ion.
: czw, 13 marca 2025, 19:08
autor: CHOPIN66
Zrobiłem sobie dzisiaj zasilacz do ładowania akumulatora Li-Ion 16V 2Ah od wkrętarki.
Mam problem z uruchomieniem przetwornicy MC34063 - przetwornica w ogóle nie startuje wartości wyliczałem wg. tego kalkulatora
https://ukpyr.narod.ru/calc_mc34063.htm
Vin: 12V
Vout: 13.5
Iout: 80mA
Fmin: ok.47kHz
Ct: 680pF
L:330uH/3A
R1-200R
R2-12.6k( 13k+1M równolegle)
Mam zastosowany zewnętrzny tranzystor BDY25 na radiatorze.
Rezystor R5 dałem na początek 510 om .Sprawdzałem oscyloskopem czy na bazę BDY25 wchodzą impulsy z MC34063 i nic nie ma zarówno z R5 jak i bez niego. Tranzystor jest nowy ze starej produkcji Sescosem.
Schemat poniżej
Schemat na zrobiłem na podstawie aplikacji z datascheat dla Step-up Boost Current. Zauważyłem też dziwne zjawisko a mianowicie najpierw po 1h pracy a potem coraz szybciej wtyczka po stronie 230V robi się gorąca aż parzy.
Oryginalny zasilacz dawał 13,5V 1,5A- izolacja przewodu przetarła się przy samym zasilaczu i nie dało się naprawić a zasilacz nie rozbieralny , producent ich już nie sprzedaje bo wycofali się z narzędzi na 16V.
Re: Zasilacz do ładowania akumulatora Li-Ion.
: czw, 13 marca 2025, 22:24
autor: Szrot majster
Witam!
A czy ten tranzystor nie jest za wolny do przetwornicy?
To coś w stylu 2N3055, to były wolne tranzystory, fmax było 800kHz, KD502 ma do 2MHz.
Tu by trzeba było stosunkowo nowoczesny tranzystor, nawet wylutowany z jakiegoś porządnego wzmacniacza czy taki z odchylania TV(BU508) a nie takie badziewie z lat 60-tych
Ft=10MHz a czemu nie chodzi?
Bo nie ma taki być!
A nie lepiej MOSFET?
Re: Zasilacz do ładowania akumulatora Li-Ion.
: pt, 14 marca 2025, 00:56
autor: CHOPIN66
Szrot majster pisze: ↑czw, 13 marca 2025, 22:24
Ft=10MHz a czemu nie chodzi?
MC34063 walnięty - na pinie 3 (680pF) napięcie stałe, powinien być przebieg piłokształtny. Po poprawieniu kilku lutów i usunięciu zwarcia z cyny z MC34063 poszedł dym bez obciążenia wyjścia DC akumulatorem . Czyli ten egzemplarz MC34063 to malowanka. Mam nadzieje, że pozostałe nie są malowankami.
Widzę , że już na własnym serwerze

post wysłał się odrazu bez opuźnienia.
Re: Zasilacz do ładowania akumulatora Li-Ion.
: pt, 14 marca 2025, 08:37
autor: AZ12
Witam
Co to za archaiczny pomysł stosować zabytkowy MC34063? Chyba lepiej zrobić na UC3843 i tranzystorze MOS-Fet np: BUZ10 lub coś podobnego.
Re: Zasilacz do ładowania akumulatora Li-Ion.
: ndz, 23 marca 2025, 18:18
autor: CHOPIN66
No więc tak- wytrawiłem nową płytkę, i przetwornica ruszyła orazu dając jałowo 13,4V. Obciążyłem akumulatorem 2Ah i poszedł dym

z R3 1om 3W , wpiąłem się z amperomierzem i pobór prądu wynosi 1,65A spadek napięcia 2,75V- będzie trzeba wstawić 0,68om 5W. Wpiąłem się amperomierzem w szereg z R9 1om 3W i prąd mnie powalił 100mA
To co zżera 1,5A
Zmieniłem też wzg. schematu wartości
R1 na 2,2k
R2 na 22k
R6 na 0,4om
R5 na 56om
R7 na 680om
C2 na 2200u
C3 na 3300u
C4 na 330u
Diodę dałem BY399
Muszę przeliczyć czy R5 będzie miał wpływ na prąd wyjściowy.

- 20250323_134230.jpg (923.64 KiB) Przejrzano 205 razy

- 20250323_134344.jpg (1017.25 KiB) Przejrzano 205 razy
łlplłl
Wymieniłem też mostek gdyż poprzedni miał przywarcie między AC i AC nawet bez wlutowania.
Re: Zasilacz do ładowania akumulatora Li-Ion.
: śr, 26 marca 2025, 20:48
autor: AZ12
Witam
Rezystor R5 służy do odprowadzaniu ładunku z bazy tranzystora mocy przyspieszając przejście ze stanu włączenia do stanu odcięcia. Ma więc on wpływ na jego nagrzewanie. Płytka jest źle wykonana w okolicach zacisków uzwojenia pierwotnego transformatora, przerwy izolacyjne muszą być większe ze względów bezpieczeństwa.
Re: Zasilacz do ładowania akumulatora Li-Ion.
: śr, 26 marca 2025, 21:22
autor: zjawisko
AZ12 pisze: ↑śr, 26 marca 2025, 20:48
Płytka jest źle wykonana w okolicach zacisków uzwojenia pierwotnego transformatora, przerwy izolacyjne muszą być większe ze względów bezpieczeństwa.
To nie jest złe, to jest książkowy przykład jak
nie projektować płytek.
Masa wokół obwodów mających galwaniczne połączenie z siecią jest niedopuszczalna. Wystarczy odrobina wilgoci, kurzu i ta płytka stanie się potencjalnie zabójcza, a przynajmniej zacznie "gryźć". Bezpiecznik sieciowy przy elektrolitach po stronie wtórnej również.
Obwody sieci i wtórne muszą być maksymalnie odsunięte od siebie i żadnych wylewek masy w pobliżu. Tyle ile trzeba do połączenia wtórnego uzwojenia i nic więcej wokół transformatora sieciowego, a bezpiecznik maksymalnie oddalony od obwodów wtórnych.
Oszczędność wytrawiacza jest zupełnie niewarta niesmerfnych niespodzianek jakie prędzej czy później zapewni taki układ ścieżek.

Wiem że to powyżej może zabrzmieć protekcjonalnie, ale to jest realnie niebezpieczne; dla Ciebie i potencjalnych innych osób mogących mieć kontakt z urządzeniem. Na zdrowej osobie mającej zapas szczęścia może to nie zrobić większego wrażenia, ale posiadacza rozrusznika serca może
trochę wybić z rytmu...