Dziki są miłe i przyjemne, tak z raz na tydzień jest spotykam wracając do domu. Szkoda, że w mieście nie mośna polować..Lecho pisze:takich spotkać na ulicy to jest pech, dzik jest dziki, dzik jest zły a w Świnoujściu w szczególności tak jest gdzie akurat na wczasach przebywam
a lasek mieszany, na grzybki by można iść
A cóż to za ptaszek ?
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11212
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: A cóż to za ptaszek ?
- Lecho
- 375...499 postów
- Posty: 450
- Rejestracja: pn, 17 czerwca 2013, 19:43
- Lokalizacja: Cieszyn ale czeski po tamtej stronie granicy
Re: A cóż to za ptaszek ?
Ano pewnie ! bez sztucera nie właź w las o ile ci życie miłe ! a w szczególności kieda locha dzika młode warchlaki wyprowadza, dubeltówa to stanowczo za słaby kaliber na grubego zwierza, tylko połaskocze drania
i rozzuchwali do ataku, ojej !
i rozzuchwali do ataku, ojej !
lubię szum starej płyty
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11212
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: A cóż to za ptaszek ?
Lochy ignorują ludzi o ile ci ludzie nie podchodzą do młodych. Sprawdzone osobiście, nie raz.Lecho pisze:Ano pewnie ! bez sztucera nie właź w las o ile ci życie miłe ! a w szczególności kieda locha dzika młode warchlaki wyprowadza, dubeltówa to stanowczo za słaby kaliber na grubego zwierza, tylko połaskocze drania
i rozzuchwali do ataku, ojej !
Re: A cóż to za ptaszek ?
To ja mam taką ciekawostkę (sfotografowaną przed chwilą na mojej działce).
Ciekawe czy ktoś zgadnie co to jest
Ciekawe czy ktoś zgadnie co to jest

Ściąga: Ω µ Π φ α β ε ω 

-
- 1250...1874 posty
- Posty: 1773
- Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
- Lokalizacja: Wrocław - Krzyki
Re: A cóż to za ptaszek ?
Okratek (kwiatowiec) australijski - grzyb przywleczony z Australii. Cuchnie paskudnie!
Re: A cóż to za ptaszek ?
Zgadza się
Grzyb śmierdzi padliną co ściąga muchy i inne owady.
Na szczęście ten egzemplarz czuć dopiero gdzieś tak z 20-30cm...

Grzyb śmierdzi padliną co ściąga muchy i inne owady.
Na szczęście ten egzemplarz czuć dopiero gdzieś tak z 20-30cm...
Ściąga: Ω µ Π φ α β ε ω 

-
- 1250...1874 posty
- Posty: 1773
- Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
- Lokalizacja: Wrocław - Krzyki
Re: A cóż to za ptaszek ?
Nota bene - na grzybach znam się jak świnia na gwiazdach i zbieram (czytaj - łapię !) tylko te, co mi przebiegną drogę, ale ten to mi jakoś wpadł w pole widzenia przypadkiem.
Pozdrawiam Wolnych Grzybiarzy RP !
Pozdrawiam Wolnych Grzybiarzy RP !
Re: A cóż to za ptaszek ?
Ja na grzybach znam się średnio.
Nie mniej zbieram je od dziecka i wiem które można zbierać a które nie.
Najważniejsze zbierać tylko te grzyby, które się zna na 1000%.
Tu nie ma miejsca na pomyłki.
Grzyby jadalne i śmiertelnie trujące bywają bardzo podobne do siebie (szczególnie we wczesnym stadium)...
Poniżej zbiory z przed dwóch tygodni (chociaż pojawiały się w moich stronach już w połowie czerwca).
Były kurki w śmietanie z makaronem
Nie mniej zbieram je od dziecka i wiem które można zbierać a które nie.
Najważniejsze zbierać tylko te grzyby, które się zna na 1000%.
Tu nie ma miejsca na pomyłki.
Grzyby jadalne i śmiertelnie trujące bywają bardzo podobne do siebie (szczególnie we wczesnym stadium)...
Poniżej zbiory z przed dwóch tygodni (chociaż pojawiały się w moich stronach już w połowie czerwca).
Były kurki w śmietanie z makaronem

Ściąga: Ω µ Π φ α β ε ω 

- akordeonista
- 500...624 posty
- Posty: 531
- Rejestracja: czw, 10 marca 2011, 13:40
- Lokalizacja: Warszawa
Re: A cóż to za ptaszek ?
To prawie tak, jak w moim przypadku. Grzyb po pierwsze musi wyrosnąć na mojej drodze i musi być dostatecznie duży abym się o niego potknąłgustaw353 pisze:Nota bene - na grzybach znam się jak świnia na gwiazdach i zbieram (czytaj - łapię !) tylko te, co mi przebiegną drogę, ale ten to mi jakoś wpadł w pole widzenia przypadkiem.
Pozdrawiam Wolnych Grzybiarzy RP !


Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.
Re: A cóż to za ptaszek ?
Jeżeli jesteśmy przy grzybach to jeszcze taka informacja.
Rozmawiałem niedawno ze znanym toksykologiem (swoją drogą grzybiarz "pełną gębą") i zwrócił uwagę na popularne olszówki.
Ja tych grzybów nie zbieram, ale wiem że są ludzie którzy konsumują te grzyby.
Niestety toksyna w nich zawarta (nie pamiętam teraz nazwy) może przetrwać w organizmie ludzkim kilka-kilkanaście lat i w pewnym momencie doprowadza do białaczki (co podobno zostało udowodnione naukowo).
Także proszę uważać!!!
Rozmawiałem niedawno ze znanym toksykologiem (swoją drogą grzybiarz "pełną gębą") i zwrócił uwagę na popularne olszówki.
Ja tych grzybów nie zbieram, ale wiem że są ludzie którzy konsumują te grzyby.
Niestety toksyna w nich zawarta (nie pamiętam teraz nazwy) może przetrwać w organizmie ludzkim kilka-kilkanaście lat i w pewnym momencie doprowadza do białaczki (co podobno zostało udowodnione naukowo).
Także proszę uważać!!!
Ściąga: Ω µ Π φ α β ε ω 

Re: A cóż to za ptaszek ?
Dzisiaj pod wieczór, żona zobaczyła, że w kurniku jest niepodziewany gość.
Sam się obsłużył i nie szło go wyprosić.
W tle ostania kura.
Jutro jadę na targ aby kupić nowe kury,
Oj ci niespodziewani goście
Sam się obsłużył i nie szło go wyprosić.
W tle ostania kura.
Jutro jadę na targ aby kupić nowe kury,
Oj ci niespodziewani goście

- tedikruk111
- 625...1249 postów
- Posty: 1154
- Rejestracja: wt, 20 września 2011, 00:14
- Lokalizacja: Kraków
Re: A cóż to za ptaszek ?
Witam
Wracając do tematu: A cóż to za ptaszek ?
Jaki ptaszek?
Niema żadnego ptaszka, Wróbli. Srok, Synogarlic, Gawronów, Sikorek, Jeżyków, Szpaków, nie słychać Dzięcioła, nie ma nic.
Jest trawa "boiskowa" Krwawnik, szczaw, mlecz to jakieś wredne chwasty. Babka na skaleczenia, zabobon. Szczur polny robi za diabła, mrówka za komara. Na cmentarzu " przy" teściowej bywało bardziej znośnie niż na "osiedlu" teścia gdzie stukot pantofelków żony inicjował wezwanie ochrony.
Urodzony przy ulicy Stalina, przeprowadzka na Ormowców. Nie moczę się po tej tramie.
Teraz mieszkam przy patriotycznej nazwie i mam serdecznie dość.
Kraków.
Pozdrawiam
tedi
Wracając do tematu: A cóż to za ptaszek ?
Jaki ptaszek?
Niema żadnego ptaszka, Wróbli. Srok, Synogarlic, Gawronów, Sikorek, Jeżyków, Szpaków, nie słychać Dzięcioła, nie ma nic.
Jest trawa "boiskowa" Krwawnik, szczaw, mlecz to jakieś wredne chwasty. Babka na skaleczenia, zabobon. Szczur polny robi za diabła, mrówka za komara. Na cmentarzu " przy" teściowej bywało bardziej znośnie niż na "osiedlu" teścia gdzie stukot pantofelków żony inicjował wezwanie ochrony.
Urodzony przy ulicy Stalina, przeprowadzka na Ormowców. Nie moczę się po tej tramie.
Teraz mieszkam przy patriotycznej nazwie i mam serdecznie dość.
Kraków.
Pozdrawiam
tedi
Piłeś nie pisz. Nie piłeś-napij się.
- Lecho
- 375...499 postów
- Posty: 450
- Rejestracja: pn, 17 czerwca 2013, 19:43
- Lokalizacja: Cieszyn ale czeski po tamtej stronie granicy
Re: A cóż to za ptaszek ?
są jaskółki, trafia się wróbel, gołąb, mało kosów wot i eto wsjo, za to wąż w środku miasta, cienki jak ołówek, kolor jasno zielony...może to jadowita mamba ?! ojej ! zanim złapałem za nikona zniknął w mysiej norce
lubię szum starej płyty
- akordeonista
- 500...624 posty
- Posty: 531
- Rejestracja: czw, 10 marca 2011, 13:40
- Lokalizacja: Warszawa
Re: A cóż to za ptaszek ?
Długo już żyję, a dopiero dziś zobaczyłem czaple na wolności - w dodatku trzy na raz
- jedną siwą i dwie białe.
Widok z tarasu domku na działce mojej córki w okolicach Różana, w starorzeczu Narwi. Domek stoi na kilkunastometrowej górce, stąd ciekawa perspektywa.
Na drugim zdjęciu, także stamtąd, młoda sójka karmiona jeszcze przez rodziców - tego karmienia niestety nie udało mi się sfotografować
.
Zdjęcia czapli zrobiłem teleobiektywem z dużej odległości - ok. 150 metrów, sójki z ok. 20 metrów.

Widok z tarasu domku na działce mojej córki w okolicach Różana, w starorzeczu Narwi. Domek stoi na kilkunastometrowej górce, stąd ciekawa perspektywa.
Na drugim zdjęciu, także stamtąd, młoda sójka karmiona jeszcze przez rodziców - tego karmienia niestety nie udało mi się sfotografować

Zdjęcia czapli zrobiłem teleobiektywem z dużej odległości - ok. 150 metrów, sójki z ok. 20 metrów.
Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.
- Lecho
- 375...499 postów
- Posty: 450
- Rejestracja: pn, 17 czerwca 2013, 19:43
- Lokalizacja: Cieszyn ale czeski po tamtej stronie granicy
Re: A cóż to za ptaszek ?
coś dla kotów
- Załączniki
-
- uher.jpg (8.92 KiB) Przejrzano 1144 razy
lubię szum starej płyty