Właśnie o pistoletowy palnik mi chodziło
Bo wcześniej pisałeś że lutowałeś na kuchence, to myślałem że wszystko tak polutowałeś.
Fajnie to wychodzi, może sam spróbuję...
Dziś znalazłem trochę czasu więc powycinałem i wywierciłem kilka otworów. Zamocowałem na próbę płytki zasilaczy, włącznik i gniazda. Gniazda głośnikowe i cinch - jakości nawet nie komentuję bo to jest żenada, niestety ale tylko takie mieli w sklepie. O ile do uruchomienia głośnikowe zostawię to te cinch wylecą od razu jak załatwię inne . Nie to że mam jakieś audiofilskie zapędy ale tych nie zniosę
Załączniki
Moje drugie hobby można zobaczyć tu http://forum.aerodesignworks.eu/
Jak ktoś pomoże Ci całkowicie bezinteresownie to zwyczajnie powiedz "dziękuję".
Nie pisałem dość dawno ( brak czasu na prace przy wzmacniaczu), jednak znalazłem parę chwil żeby coś podłubać. Przykręciłem transformatory , zastosowałem po dwa talerze do każdego trafa i po 4 gumy w obawie przed zbytnim ściśnięciem uzwojeń. Strzał w kolano jaki sobie zafundowałem przy lutowaniu chassis to niewykonanie otworów w ceowniku oddzielającym zasilacze od samego wzmacniacza. Ich wykonanie zjadło trochę czasu i nerwów. Przykręciłem podstawki lampowe. Zapewne pojawi się pytanie dlaczego od góry. Otóż na samo chassis będzie założona maskownica od góry jak i od przodu. Maskownica będzie odsunięta od chassis o 7 mm i wykonana z cienkiej blachy stalowej. Być może aluminium dało by się wypolerować na lustro albo anodować na jakiś tam kolor ale podjąłem decyzję że ukryję je pod maskownicami. Same maskownice będą wycięte laserem więc nie będę musiał mordować się pilnikami itp. Przy takim układzie podstawki lamp EL34 i 6SN7 zrównają się z maskownicą a ECC82 będą nieznacznie poniżej niej. Jak wyjdzie to w rzeczywistości to się okaże. Maskownica będzie założona po uruchomieniu wzmacniacza, wcześniej nie ma sensu tego robić.
Na próbę założyłem jedną obudowę trafa głośnikowego sprawdzając czy lampa nie będzie za blisko niego. Jest zachowana odległość kilku cm a i wizualnie wygląda to dobrze.
Tradycyjnie w moich relacjach zamieszczam fotki z postępu prac więc i tym razem jakieś tam są. Na jutro zaplanowałem sobie wykonanie z laminatu płytek do których polutuję skrócone uzwojenia transformatorów.
Załączniki
Moje drugie hobby można zobaczyć tu http://forum.aerodesignworks.eu/
Jak ktoś pomoże Ci całkowicie bezinteresownie to zwyczajnie powiedz "dziękuję".
slawekmod pisze:Być może aluminium dało by się wypolerować na lustro albo anodować na jakiś tam kolor ale podjąłem decyzję że ukryję je pod maskownicami.
Lutowanego by się nie dało anodować. Twoja wersja będzie bardzo elegancka, bo na dodatek nie będzie widać śrubek. Też tak robiłem: download/file.php?id=15468&mode=view
U mnie w pracy spawają aluminium więc nie było by problemu z nowym chassis ale nadal nie rozwiązuje to kwestii śrubek a właściwie ich wystających łbów. W moim odczuciu wybrałem lepszą opcję z dodatkową maskownicą tym bardziej że zostanie ona najprawdopodobniej pozłocona więc będzie lepiej wyglądała od anodowanego aluminium.
Moje drugie hobby można zobaczyć tu http://forum.aerodesignworks.eu/
Jak ktoś pomoże Ci całkowicie bezinteresownie to zwyczajnie powiedz "dziękuję".
Zrobiłem ostatnio listwy z polami lutowniczymi i zamocowałem w chassis. Połączyłem żarzenia poszczególnych lamp za pomocą przewodu 1,5mm2 . Być może że i 1mm2 by wystarczył ale miejsca jest na tyle że nie ma to znaczenia. Jeżeli coś robię nie tak jak trzeba to proszę o słowo "konstruktywnej" krytyki.
Załączniki
Moje drugie hobby można zobaczyć tu http://forum.aerodesignworks.eu/
Jak ktoś pomoże Ci całkowicie bezinteresownie to zwyczajnie powiedz "dziękuję".
Myślałem nad tym i być może złożę takie przepusty jednak przewody które będę stosował do wyższych napięć będą miały izolację do 1kV. W przyszłym tygodniu zrobię połączenia zasilaczy anodowych i zasilę całość poprzez autotransformator. Będzie to test kondensatorów elektrolitycznych, mam nadzieję że obejdzie sie bez wystrzałów.
Moje drugie hobby można zobaczyć tu http://forum.aerodesignworks.eu/
Jak ktoś pomoże Ci całkowicie bezinteresownie to zwyczajnie powiedz "dziękuję".
Podgoniłem trochę przy wzmacniaczu. Nie podoba mi się jedna rzecz w montażu ale może przesadzam.Brak jest jeszcze połączeń pomiędzy anodami lamp mocy a trafami głośnikowymi. Niestety stała się rzecz nieoczekiwana i brakło cyny Jutro wznowię prace.
Załączniki
Moje drugie hobby można zobaczyć tu http://forum.aerodesignworks.eu/
Jak ktoś pomoże Ci całkowicie bezinteresownie to zwyczajnie powiedz "dziękuję".
Witam
Nie zauważyłem na ostatniej fotce, czy założyłeś osłony przepustów... Ja robię to tak: zdejmuję izolację z przewodów (drut) potem przecinam wzdłuż, i zakładam na krawędź otworu. Można w ten sposób osłonić brzegi nieregularnych otworów.
Izolacja izolacją, ale z biegiem lat może się coś przetrzeć... Lepiej dmuchać na zimne.
Pozdrawiam
PS; Bardzo starannie wykonana konstrukcja, obyś uzyskał równie doskonały dźwięk.
Od ostatniej fotki wiele się zmieniło wewnątrz chassis. Zastosowałem gumowe przepusty, dodatkowo wszystkie połączenia przewodowe zostały wykonane przewodem z izolacją 600V. Zrobiłem jeden centralny punkt dla wszystkich mas. Wstępne uruchomienie zasilaczy anodowych przeprowadziłem z użyciem autotransformatora 350W wpinając go na uzwojenie pierwotne transformatora sieciowego wzmacniacza. Wstępne próby przeprowadzałem na obciążeniu zastępczym ( rezystory 7.5Ohm/15W) zamiast głośnika. Ponieważ w moim mieście w sklepach elektronicznych nie można dostać potencjometrów montażowych poniżej 1kOhm (!!!) zakupiłem do symetryzacji żarzenia rezystory metalizowane 100 Ohm/2W (za 4 sztuki 5,60zł !!). Po ich wlutowaniu i "umasieniu" załączyłem wzmacniacz i okazało się że na oscyloskopie (cyfrowym - czułość ustawiona na 5mV) nie widać przydźwięku. Za bardzo nie wierzyłem jego wskazaniom ( nie słusznie jak się okazało) i podłączyłem kolumnę głośnikową zamiast obciążenia i cisza. Idąc za ciosem podpiąłem mój stary już CD/DVD Pioneer i jeden kanał wreszcie zagrał jak trzeba. Z moim kinem domowym Sony wg. mnie nie ma nawet co porównywać co zauważyła od razu moja żona. Sony brzmi po prostu żałośnie . Jutro uruchomię drugi kanał a następnie wykonam układ opóźniający załączenie napięcia anodowego. Powoli zbliżam się do końca.
Moje drugie hobby można zobaczyć tu http://forum.aerodesignworks.eu/
Jak ktoś pomoże Ci całkowicie bezinteresownie to zwyczajnie powiedz "dziękuję".
Zamieszczam fotki wnętrza wzmacniacza, zapewne można było zrobić ładniej i być może coś z tym zrobię ale na ten moment wszystko działa dobrze. Widoczny jest tanzystorowy układ załączania napięcia anodowego. Początkowo chciałem zasilić ten układ z dodatkowego, wolnego uzwojenia żarzenia 6.3V jednak okazało się że układ nie działa tak jak powinien. Bez lamp i napięcia anodowego przekaźniki załączały się prawidłowo po upływie około 30sekund ale po włożeniu lamp do jednego kanału wzmacniacza i załączeniu się przekaźnika jego styki zaczęły drgać. Przerobiłem więc układ na zasilanie 12.6V, połączyłem przekaźniki w szereg i problem zniknął. Cały układ wzmacniacza uruchamiałem przy pomocy autotransformatora 250V/350W. Załączyłem przekaźniki zewnętrznym napięciem i stopniowo zwiększałem napięcie zasilania wzmacniacza zaczynając praktycznie od 10V. Dokonywałem pomiarów napięcia na wyjściu zasilaczy anodowych. W ten sposób doszedłem do napięcia anodowego 350V. Następnie wstawiłem lampy ecc82 i 6n8s i ponownie powoli zwiększałem napięcie z autotransformatora do wartości 230V. Na wyjściu zasilacze anodowe osiągnęły 430V a na kondensatorach filtrów ECC82 było po 270V. Kolejnym krokiem było obciążenie wyjścia głośnikowego rezystancją 8 ohm i wstawienie lamp końcowych EL34. Pod wejście wzmacniacza podłączyłem generator sygnału sinusoidalnego ( tylko takim dysponowałem przy uruchomieniu) a do wyjścia oscyloskop cyfrowy. Wyniki pomiarów wykazały że jeden z kanałów wzbudza się praktycznie od razu po załączeniu napięcia anodowego. Zmiana miejscami masy i punktu przyłączenia sprzężenia w uzwojeniu wtórnym wzbudzającego się kanału przyniosła natychmiastową poprawę. Mam nadzieję że w sobotę dokonam jakiś dokładniejszych pomiarów.
Pod wyjście wzmacniacza podłączyłem kolumny ( Altus 200W -wiem, szału nie ma ale to rozwiązanie tymczasowe- po prostu takie miałem) . Jako źródło sygnału wykorzystałem Odtwarzacz CD/DVD Pioneer. Na tych kiepskawych kolumnach dźwięk jak dla mnie bardzo dobry. Posłuchałem różnych wykonawców od Anny Jantar po szybkie utwory Joe Satrianiego. Nie jestem jakimś audiofilem ale ECC 82 RFT jakby miały mniej basu niż Ecc82 JJ. Przeglądając EP natknąłem się na nr2/98 a w nim wzmacniacz z dokładnie takimi samymi wartościami elementów w stopniu wejściowym jak ten który wykonałem, jednak tam zastosowana jest lampa ECC83. Wstawiłem na próbę ECC83 zamiast ECC82 ale różnicy jakiejś nie zauważyłem. Pewnie najbardziej widoczna będzie różnica we wzmocnieniu. Niestety trochę brakuje czasu na przeprowadzenie dokładniejszych pomiarów i odsłuchów ale w sobotę mam wolne i może uda się ogarnąć te tematy.
PS. Po kilkunastu minutach pracy wzmacniacza okazało się że bardzo grzeją się rezystory 5.6k/3W w obwodzie zasilania 6n8s. Wymieniłem je na 4x 5,6k/2W (szeregowo/równolegle)
Taka sama sprawa dotyczyła rezystorów katodowych EL34 z tym że tam rezystory były 4W a wymieniłem na 4 x 470om/2W (szeregowo/równolegle) w katodzie każdej EL 34.
Załączniki
Moje drugie hobby można zobaczyć tu http://forum.aerodesignworks.eu/
Jak ktoś pomoże Ci całkowicie bezinteresownie to zwyczajnie powiedz "dziękuję".
Zabrałem się za projekt obudowy, wstępnie narysowałem jej górną część. Mniej więcej tak to ma wyglądać po wycięciu i powyginaniu. Mój CAD ma jakiś problem z wizualizacją detalu w perspektywie
Załączniki
Moje drugie hobby można zobaczyć tu http://forum.aerodesignworks.eu/
Jak ktoś pomoże Ci całkowicie bezinteresownie to zwyczajnie powiedz "dziękuję".