Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
-
- 1250...1874 posty
- Posty: 1773
- Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
- Lokalizacja: Wrocław - Krzyki
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
viewtopic.php?f=11&t=22026
- bo bejcowanie chyba nieznacznie zwiększa wydajność baterii?
- bo bejcowanie chyba nieznacznie zwiększa wydajność baterii?
- jacekk
- 1250...1874 posty
- Posty: 1609
- Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
- Lokalizacja: Okolice Lublina
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
???gustaw353 pisze:viewtopic.php?f=11&t=22026
- bo bejcowanie chyba nieznacznie zwiększa wydajność baterii?
Co do "ekonomicznego" zasilania.
Kupiłem na allegro pakiet 60-ciu baterii R6 za 15 złotych, polutowałem to badziewie szeregowo i już gra drugi dzień bez widocznego spadku napięcia. Czemu badziewie? Wykonanie baterii nie rokuje im długiego życia, kubki cynkowe mają ścianki bardzo delikatne, waga tych "baterii" jest piórkowa, z jednej sztuki odpadła dolna blaszka z wybitą datą przydatności. Cóż, za taką cenę cudów nie będzie, mimo to jednak radio gra dobrze. Jak długo? napisze jak te baterie padną. Zasilanie żarzenia to jak na razie dwie sztuki R20 połączone równolegle. O bateriach Philipsa od teraz mam bardzo złe zdanie. Zwykłe paluszki R6/AA działają DŁUŻEJ niż baterie R20. Albo sklep w jakiś sposób oszukuje, albo jakaś trefna seria, albo nie wiem co...
- romanradio
- 1250...1874 posty
- Posty: 1536
- Rejestracja: czw, 12 stycznia 2012, 08:41
- Lokalizacja: Lwów semper poloniae
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Witam
dla uzupełnienia tematu zasilania odb. bateryjnych w większości pionieropodobnych.Jako przewody 4-ro żyłowe do radyjek można stosować stare telefoniczne w oplocie bawełnianym."Rzeżbiąc" zasilacz napięcia żarzenia 1,5V,trzeba uwzględnić spadek napięcia na tych stosunkowo cienkich żyłach przewodów, wynosi on ok.0,2-0,25V.Napięcia anodowe -nie ma uzasadnienia ,aby je stabilizować,ale ciekawiej może wyglądać zasilacz z zamontowanymi zewnątrz stabiliwoltami,np. SGxS(SG3S-U stabilizacji około105V),czy StR Na foto przewód zasilający podobny do telefonicznego to współczesna produkcja ChRL,obudowa dolnego zasilacza pochodzi ze starego miernika C (CM-201),a czerwone kubki filtrów pcz w tym Pionierku B,to tylko udziwnienie połączone z niechęcią do polerowania mocno zapyziałych powierzchni aluminiowych
pozdrawiam Roman
dla uzupełnienia tematu zasilania odb. bateryjnych w większości pionieropodobnych.Jako przewody 4-ro żyłowe do radyjek można stosować stare telefoniczne w oplocie bawełnianym."Rzeżbiąc" zasilacz napięcia żarzenia 1,5V,trzeba uwzględnić spadek napięcia na tych stosunkowo cienkich żyłach przewodów, wynosi on ok.0,2-0,25V.Napięcia anodowe -nie ma uzasadnienia ,aby je stabilizować,ale ciekawiej może wyglądać zasilacz z zamontowanymi zewnątrz stabiliwoltami,np. SGxS(SG3S-U stabilizacji około105V),czy StR Na foto przewód zasilający podobny do telefonicznego to współczesna produkcja ChRL,obudowa dolnego zasilacza pochodzi ze starego miernika C (CM-201),a czerwone kubki filtrów pcz w tym Pionierku B,to tylko udziwnienie połączone z niechęcią do polerowania mocno zapyziałych powierzchni aluminiowych

pozdrawiam Roman
znów odwaliłem kawał dobrej a niepotrzebnej roboty
---------------------------------------------
---------------------------------------------
- jacekk
- 1250...1874 posty
- Posty: 1609
- Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
- Lokalizacja: Okolice Lublina
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Odkopuje stary wątek.
Przez kilka wieczorów lutowałem różne dziwne układy celem zasilania bateryjnego Pioniera. Przerobiłem kilka układów, czyli przetwornica samodławna, przeciwsobna, na układzie MC34063. Ale każdą z nich słychać w radiu, jedne mniej drugie bardziej i to pomimo ekranowania i innych cudów. Aż w końcu zrobiłem przetwornicę która jest radiowo "bezszelestna" A jest to prosty generator RC z przesuwnikiem fazy zasilający nieco okrojony przeciwsobny wzmacniacz na tranzystorach BD139/140 a te z kolei zwykły TS. Częstotliwość wyszła około 100Hz radio gra czysto bez żadnych zakłóceń mimo braku jakiegokolwiek ekranu. Plus to separacja galwaniczna strony pierwotnej od wtórnej więc można użyć jednego wspólnego źródła zasilania dla żarzenia i anodowego, w moim przypadku akumulator 12V. Energetycznie raczej to nie jest cudem, ale jest bezszelestnie.
Przez kilka wieczorów lutowałem różne dziwne układy celem zasilania bateryjnego Pioniera. Przerobiłem kilka układów, czyli przetwornica samodławna, przeciwsobna, na układzie MC34063. Ale każdą z nich słychać w radiu, jedne mniej drugie bardziej i to pomimo ekranowania i innych cudów. Aż w końcu zrobiłem przetwornicę która jest radiowo "bezszelestna" A jest to prosty generator RC z przesuwnikiem fazy zasilający nieco okrojony przeciwsobny wzmacniacz na tranzystorach BD139/140 a te z kolei zwykły TS. Częstotliwość wyszła około 100Hz radio gra czysto bez żadnych zakłóceń mimo braku jakiegokolwiek ekranu. Plus to separacja galwaniczna strony pierwotnej od wtórnej więc można użyć jednego wspólnego źródła zasilania dla żarzenia i anodowego, w moim przypadku akumulator 12V. Energetycznie raczej to nie jest cudem, ale jest bezszelestnie.
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Witam.
Chciałbym się zapytać ile wytrzyma bateria anodowa złożona z baterii 9V użyta do zasilania Pioniera (oczywiście bateryjnego) jeśli będę go używał powiedzmy 1-3 godzin dziennie.
Chciałbym się zapytać ile wytrzyma bateria anodowa złożona z baterii 9V użyta do zasilania Pioniera (oczywiście bateryjnego) jeśli będę go używał powiedzmy 1-3 godzin dziennie.
Pozdrawiam, Bartosz Przybycień.
SP8-05-030
SP8-05-030
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
W sprawie zastosowania bawełnianych przewodów telefonicznych to bym uważał. Bardzo często takie przewody wykazywały dużą oporność więc proponuje dokładnie sprawdzić przed zastosowaniem.
-
- 625...1249 postów
- Posty: 927
- Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
- Lokalizacja: Brzesko-Okocim
- Kontakt:
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
To zalezy od owych bateryjek. Zresztą sam wiesz, że jedna dziewięciowoltówka w zwykłym mierniku wytrzyma dłużej, druga nie.Pt31 pisze:Witam.
Chciałbym się zapytać ile wytrzyma bateria anodowa złożona z baterii 9V.
Przyjmij prąd pobierany z baterii na poziomie 10mA. Szacując, że zwykła węglowa 6F22C ma deklarowaną pojemność 400mAh czas pracy obliczysz sobie sam.
Zatem szału nie ma...

Poszukuję 1R5T.
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Dzięki za odpowiedź.
Pozdrawiam, Bartosz Przybycień.
SP8-05-030
SP8-05-030
- jacekk
- 1250...1874 posty
- Posty: 1609
- Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
- Lokalizacja: Okolice Lublina
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
400mAh to dosyć dobry wynik. Poza tym zupełnie nieekonomiczne biorąc pod uwagę że te baterie jeśli mają być dobre to już swoje kosztują. Tanie wynalazki są delikatnie mówiąc kiepskie.
Jakiś czas temu pisałem w tym temacie na temat przetwornicy.
Przed świętami wykonałem prototyp V2, tym razem jest to mostek Wiena na dwóch tranzystorach zasilający sinusem o częstotliwości około 100Hz scaloną końcówkę mocy TDA2003. Wzmocnienie jest tak ustawione że to co wychodzi na transformator jest sinusem ze ściętymi wierzchołkami, tak że czas załączenia z pełnym wysterowaniem to około 1/3 czasu trwania połówki okresu (mniejsze straty mocy w wysterowanym wzmacniaczu, a przy tym wystarczająca wydajność). TDA zasila uzwojenie wtórne małego TS-a o mocy około 5-10W, pierwotne prostownik pełno okresowy i prosty stabilizator na IRF830 dający stałe napięcie 90V w razie potrzeby możńa je zmniejszyć do 60V przez zwarcie jednej diody Zenera. Zasilanie żarzenia to po prostu LM317 ustawiony na 1,4V z dodatkowym zabezpieczeniem na wszelki wypadek w postaci dwóch diod krzemowych włączonych zaporowo, równolegle do wyjścia stabilizatora. Czyli jak się coś sypnie w stabilizatorze napięcie nie przekroczy 2,2V jednocześnie paląc bezpiecznik 300mA który jest przed stabilizatorem.
Całość pobiera przy 12V (z zasilacza wtyczkowego, lub akumulatora) 280mA. 150mA zżera stabilizator żarzenia, reszta idzie do przetwornicy, więc jej sprawność to nieco ponad 50%. Niby tragedia, ale biorąc pod uwagę że wychodzi z niej ZERO zakłóceń bez żadnych ekranów to jest to dla mnie rewelacja. Z tym TS-em niewiadomego pochodzenia wydajność prądowa to około 24mA przy 76V, przy zwarciu nieco ponad 40mA. Z lepszym transformatorem dało by się pewnie wycisnąć nieco więcej mocy, ale Pionier zupełnie się zadawala tym co jest, TDA2003 jest tylko lekko ciepły. Zasilałem tym cudakiem kilka Pionierków na lampach "szarotkowych" amerykańskich bez literki "T" na końcu oznaczenia i tego na lampach Dx21 i jest miodnie. Ten ostatni Pionierek zadziwił mnie wczoraj kiedy na zakresie fal długich bez żadnych cudów odebrał 9 stacji.
Mogę śmiało polecić takie rozwiązanie, bardzo proste, tanie (całość części max 10zł) jak ktoś ma różne przydasie to w zasadzie gratis. I to co ma dla mnie przynajmniej kolosalne znaczenie to niczym niezakłócony odbiór w każdym miejscu skali. Z impulsowej potworniczki zawsze jakiś śmieć gdzieś niestety przeniknie.
Jakiś czas temu pisałem w tym temacie na temat przetwornicy.
Przed świętami wykonałem prototyp V2, tym razem jest to mostek Wiena na dwóch tranzystorach zasilający sinusem o częstotliwości około 100Hz scaloną końcówkę mocy TDA2003. Wzmocnienie jest tak ustawione że to co wychodzi na transformator jest sinusem ze ściętymi wierzchołkami, tak że czas załączenia z pełnym wysterowaniem to około 1/3 czasu trwania połówki okresu (mniejsze straty mocy w wysterowanym wzmacniaczu, a przy tym wystarczająca wydajność). TDA zasila uzwojenie wtórne małego TS-a o mocy około 5-10W, pierwotne prostownik pełno okresowy i prosty stabilizator na IRF830 dający stałe napięcie 90V w razie potrzeby możńa je zmniejszyć do 60V przez zwarcie jednej diody Zenera. Zasilanie żarzenia to po prostu LM317 ustawiony na 1,4V z dodatkowym zabezpieczeniem na wszelki wypadek w postaci dwóch diod krzemowych włączonych zaporowo, równolegle do wyjścia stabilizatora. Czyli jak się coś sypnie w stabilizatorze napięcie nie przekroczy 2,2V jednocześnie paląc bezpiecznik 300mA który jest przed stabilizatorem.
Całość pobiera przy 12V (z zasilacza wtyczkowego, lub akumulatora) 280mA. 150mA zżera stabilizator żarzenia, reszta idzie do przetwornicy, więc jej sprawność to nieco ponad 50%. Niby tragedia, ale biorąc pod uwagę że wychodzi z niej ZERO zakłóceń bez żadnych ekranów to jest to dla mnie rewelacja. Z tym TS-em niewiadomego pochodzenia wydajność prądowa to około 24mA przy 76V, przy zwarciu nieco ponad 40mA. Z lepszym transformatorem dało by się pewnie wycisnąć nieco więcej mocy, ale Pionier zupełnie się zadawala tym co jest, TDA2003 jest tylko lekko ciepły. Zasilałem tym cudakiem kilka Pionierków na lampach "szarotkowych" amerykańskich bez literki "T" na końcu oznaczenia i tego na lampach Dx21 i jest miodnie. Ten ostatni Pionierek zadziwił mnie wczoraj kiedy na zakresie fal długich bez żadnych cudów odebrał 9 stacji.
Mogę śmiało polecić takie rozwiązanie, bardzo proste, tanie (całość części max 10zł) jak ktoś ma różne przydasie to w zasadzie gratis. I to co ma dla mnie przynajmniej kolosalne znaczenie to niczym niezakłócony odbiór w każdym miejscu skali. Z impulsowej potworniczki zawsze jakiś śmieć gdzieś niestety przeniknie.
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Ja myślę o zasilaczu transformatorowym, ale to droższe rozwiązanie.
Pozdrawiam, Bartosz Przybycień.
SP8-05-030
SP8-05-030
- jacekk
- 1250...1874 posty
- Posty: 1609
- Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
- Lokalizacja: Okolice Lublina
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Czy ja wiem czy takie droższe? Jak się zleca nawinięcie transformatora to tak. Ale wystarczy wyszperać z niepotrzebnych zasilaczy dwa transformatory 230/6V i 230/9-12V. ten z 6V musi być nieco mocniejszy, bo będzie zasilał i stabilizator dla żarzenia i jednocześnie uzwojenie niskonapięciowe tego 9V-12V który będzie zasilał część anodową. Wcześniej właśnie używałem tego patentu, działa nie gorzej niż z jednym. Tylko że przetwornica mam plus w postaci możliwości zasilania z napięcia stałego
A to jest naprawdę świetne bo można się kompletnie odizolować od sieci i paskudztwa które jakoś może przeniknąć ta drogą, akumulatory żelowe czy nawet od laptopa/wkrętarki/UPSa/samochodowy/motocyklowy czy nawet pakiecik 8 sztuk NiMh to jednak popularne źródło energii które można użyć do takiego celu.

-
- 625...1249 postów
- Posty: 927
- Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
- Lokalizacja: Brzesko-Okocim
- Kontakt:
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Kol. pt31 tutaj masz moje rozwiąznie, koszt naprawdę niewielki.
viewtopic.php?f=11&t=27940&p=293323#p293323
viewtopic.php?f=11&t=27940&p=293323#p293323
Poszukuję 1R5T.
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Widziałem ale zapomniałem. Dzięki za przypomnienie.
Pozdrawiam, Bartosz Przybycień.
SP8-05-030
SP8-05-030
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
eeeetam.elektrit pisze: Będziesz dźwigał pakiet 10-15 bateryjek płaskich?
Masz akumulatory litowo-fosfatowe . Niestety impulsowa przetwornica ale jeden pakiet i masz i żarzenie i anodowe na dodatek można mieć stabilizowane napięcie żarzenia co wydłuża żywotnośc katod lamp bateryjnych. Dodaktowa zalet to brak problemu niejednakowego tempa rozładowawywania akumulatora/baterii żarzenia i baterii anodowej.
Dla przykładu np. taka oferta: http://www.bto.pl/B2CProdukty.aspx?kate ... lindryczne
Ja zaś zrobiłem inaczej. Mam radio Akkord lampowo-tranzystorowe. Ma oryginalną przetwornicę o małej częstotliwości pracy. Żarzenie szeregowe lamp. Zasilam to z pakietu akumulatorów NiMH (R6) przez stabilizator liniowy o małym spadku napięcia. :Lampy maja idealne warunku pracy - stałość napięcia żarzenia aż do momentu wyczerpania akumulatorów. Radio przy napięciu 8,4V pobiera przy średniej sile głosu około 140mA. (korygowałem oryginalnie zastosowany opornik redukcyjny żarzenia głwnie dlatego że dodałem oczko magiczne DM70, więc z 5,6V napięcie żarzenia lamp skoczyło do 7,0V). Akumulatory 2400mAh zapewniają w sumie kilkanaście godzin grania. Stabilizator to genialny jak dla mnie LM2941: http://pdf1.alldatasheet.com/datasheet- ... M2941.html
Przy zasilaniu sieciowym też jest wykorzystywany ten stabilizator.
-
- 625...1249 postów
- Posty: 927
- Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
- Lokalizacja: Brzesko-Okocim
- Kontakt:
Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?
Ale takie rozwiązanie (przetwornica) w przypadku Szarotki, a już z pewnością Pioniera bądź Juhasa jest chybione, bo ilu znasz zapaleńców którzy Szarotkę biorą w teren? Taki sprzęt; o ile gra i ktoś słucha to raczej w domu; stąd odpowiedni zasilacz sieciowy i już.
Poszukuję 1R5T.