Strona 31 z 51
Re: O analizatorach i rowerach :)
: wt, 1 czerwca 2010, 23:17
autor: Marvel
Vault_Dweller pisze:A, i coraz bardziej kusi mnie dynamo w przedniej piaście
Jeśli nowe, to będzie kosztować więcej niż cały rower po remoncie. Musisz szukać jakiegoś używanego koła z taką piastą.
A gdzie foto? Mój holender tuż po zakupie kilka lat temu:
Re: O analizatorach i rowerach :)
: śr, 2 czerwca 2010, 00:10
autor: Vault_Dweller
Ładny. Szkoda, że mu linka od przerzutki obwisa, ale od czego są opaski zaciskowe

Zdjęć swojemu nie robiłem, mogę najwcześniej jutro jeśli oświetlenie pozwoli. Tak
http://pokazywarka.pl/e6i7ad-2/ prezentował się u sprzedawcy

. Czarna główka lewej korby to zamalowany spaw.
Mnie rower + wspomniane naprawy + osprzęt [bez elektroniki!] kosztowały ok. 800zł, dynamo wyniesie sto parędziesiąt. Daj spokój, nie zamierzam kupować SON-a, a co najwyżej jakieś Shimano np. DH-3N30 czy - jeszcze lepiej - Alfine / DH-3N70. To zależy; musi być na 36 szprych i mocowane nakrętkami.
Re: O analizatorach i rowerach :)
: śr, 2 czerwca 2010, 08:17
autor: traxman
Vault_Dweller pisze:A, i coraz bardziej kusi mnie dynamo w przedniej piaście
Polecam, jak dobrze poszperać to i za 50PLN da się kupić (po sezonie). Co prawda trzeba wymieniać szprychy, ale i tak warto (można jeździć na światłach cały rok

opory są pomijalne). Szkoda, że mój rower jeszcze przysypany w piwnicy, no ale w tym roku po zimie od razu zima więc nie było okazji....
Re: O analizatorach i rowerach :)
: śr, 2 czerwca 2010, 08:44
autor: dark_one
Ładne te rowery, aż mnie korci żeby odgrzebać mojego Huragana i przywrócić do życia. Co prawda dużo detali mu brakuje, ale pocieszające jest to że jeszcze trzy lata temu działał

Ten rower dostałem od mojego ojca (a on kupił go jak zaczął pracować) i w zasadzie na oryginalnych częściach służył do momentu jak wysypał się mechanizm zapadkowy tylnej zębatki (awaria skończyła się dość katastrofalnie). W zasadzie teraz to tylne koło jest do wymiany ...
Odnośnie karcinotronu to prawdę mówiąc spodziewałem się że to będzie dość trudna zagadka i miło zaskoczyło mnie że jednak Konstanty odgadł. Wiedziałem że w tym analizatorze jest taka lampa, ale nigdy nie zgadłbym że tak wygląda aż do momentu kiedy miałem ją w rękach

Analizator swoją drogą jest bardzo ciekawy i historię również ma ciekawą gdyż w swoim czasie był własnością firmy DECCA Radar natomiast Storage Normalizer (to małe urządzenie po lewej stronie analizatora - rodzaj pamięci cyfrowej) odsłużył swoje w Royal Air Force. Ciekawe czy w Polsce produkowano BWO ... z tego co wyczytałem to analizatory widma w RWPG produkowały Węgry, tylko czy wykorzystywali w konstrukcji karcinotrony ? BWO wykorzystywano jeszcze w urządzeniach zakłócających pracę radaru ...
Re: O analizatorach i rowerach :)
: śr, 2 czerwca 2010, 21:42
autor: Konstanty
W początku lat siedemdziesiątych w instytucie gdzie pracowałem moja pracownia szarpnęła się na generator w.cz pracujący do 10 GHz. Było to urządzenie firmy Ferisol produkcji francuskiej. Wkładki na różne zakresy częstotliwości pracowały właśnie na karcinotronach. Miały one różny wygląd i ten na niższy zakres, zdaje się że 1 - 2GHz był właśnie takim prostopadłościanem. Pozostałe miały kształt walca o średnicy ok 8-10 cm i długości ok. 20 cm.
Konstanty
Re: O analizatorach i rowerach :)
: czw, 3 czerwca 2010, 13:58
autor: Vault_Dweller
Pedałujemy dalej...
odebrałem swojego wczoraj z serwisu. Niestety - wymienili tylko suport, bo okazało się, że w tylnym kole jest opona fi 635, a takiej nie mieli na stanie. Trudno. Pojechałem na starej Schwalbe i Continentalu. Przy okazji podregulowałem sobie siodełko i pochylenie kierownicy, komfort jazdy znacznie się podniósł.
Szukałem po sklepach opon [nie mieli], piastodynama [na zamówienie] i mocowania lampki przedniej na stery [nawet w Łódź Cycle Chic, czyli sklepie/warsztacie importującym i naprawiającym holenderki, nie było]. Uderzyłem w net, przede wszystkim w poszukiwaniu mocowania. Kupiłem w sklepie RoweryStylowe.pl -
http://www.rowerystylowe.pl/uchwyt-mocu ... -1966.html ; oprócz tego, żeby oszczędzić sobie wielokrotnych wysyłek, postanowiłem przekopać się przez ofertę i wyszukać inne potrzebne mi części. Zamówiłem jeszcze
-opony Schwalbe Delta Cruiser HS392: na tył 40-635
http://www.rowerystylowe.pl/schwalbe-de ... -5150.html i na przód 37-622
http://www.rowerystylowe.pl/schwalbe-de ... -3625.html
-piastodynamo SRAM i-Light D3
http://www.rowerystylowe.pl/sram-d330-s ... -3865.html - myślę, że będzie się świet(l)nie spisywać. Przeglądałem porównania; wyszło, że na głowę bije Novateca EDH2 [którego pierwotnie zamierzałem kupić] albo Shimano z serii HB-NX, trochę przewyższa Shimano DH-3N20 / 30, a niewiele jej brakuje do SON pod względem oporów i wydajności. Wydaje mi się, że cena/jakość jest bardzo OK, nic droższego nie chciałem kupować.
-osłona lampki
http://www.rowerystylowe.pl/oslona-tyln ... -5108.html przyda się, bo w piwnicy rower stoi na tylnym kole,
-chlapacz
http://www.rowerystylowe.pl/chlapacz-bi ... p-148.html
-obejmy
http://www.rowerystylowe.pl/obejma-owal ... -5095.html - przydadzą się do pudełka z przełącznikami

.
Przednie koło dam do zaplecenia w warsztacie [szprych nie kupowałem z braku wiedzy co do długości], a opony i wszystkie "pierdółki" jak chlapacz oraz osłonę i uchwyt lampki też założę samodzielnie.
Re: O analizatorach i rowerach :)
: czw, 3 czerwca 2010, 14:08
autor: dark_one
--> Konstanty
W tamtych latach taki generator to był powiew zachodniej techniki ... aż dziw że przepuścili to za "żelazną kurtynę". Wyczytałem w biuletynach Hewlett Packarda z lat siedemdziesiątych, że wykorzystywali karcinotrony pracujące do kilku terahertzów tylko wtedy problem był z kształtem czoła generowanej fali i obecnością szczątkowej modulacji FM. To imponujący wynik ... ja w zasadzie mikrofalowcem nie jestem ale muszę przyznać że to bardzo ciekawa dziedzina i kilka tematów mnie z niej zainteresowało

Re: O analizatorach i rowerach :)
: czw, 3 czerwca 2010, 17:29
autor: MichałKob
Drogi Vaulcie,
Jeśli chodzi o piasty dynamo, jest to naprawdę cudowny wynalazek.
Jeśli jeszcze nie zakupiłeś swojej piasty, polecam DH-2R40, którą chyba za 65 kupiłem na Allegro. Dostarcza 2.4W (przy spacerowej jeździe), które w parze z 3W ledem z przodu i paroma Super-Fluxami z tyłu pozwala poczuć się sporo bezpieczniej. Przy szybszej jeździe można wyciągnąć ponad 2.4W, nie podam niestety ile, bo mierzyłem na rezystorze i w niewygodny dość sposób

Piasta posiada jeszcze ma wielowpust na hamulec rolkowy oraz wbudowany modulator momentu hamowania. Mam ją rok, 5 tysięcy km to zapewne nic na nią, ale nie ma żadnych wyczuwalnych luzów i wygląda i śmiga jak nowa. Hamulec rolkowy założyłem dopiero niedawno i naprawdę - to jest plus

Szkoda tylko, że za słabo skontrowałem konus w piaście tylnej i niespodziewanie się, hmm, odkręcił - tylna piasta chyba jest to wyrzucenia po takiej historii. Wymienię ją na taką z bębnowym hamulcem, bo ten rolkowy to jest czad, szczególnie, gdy pada.
Re: O analizatorach i rowerach :)
: czw, 3 czerwca 2010, 18:33
autor: Vault_Dweller
Zamówienie już poszło, nie ma odwrotu. Dynamo 2.4W mnie nie urządza, bo oświetlenie będzie ciągnąć swoje: z przodu wielka lampa z dwiema żarówkami 6V/3W, z tyłu - zwykła błotnikowa 6V/2.4W. Mocniejsze, ergo lepiej widoczne. Oświetlenie mogę włączać z "deski rozdzielczej" zamontowanej z przodu ramy. Działa w dwóch trybach: tył + przednie krótkie [świeci 1 żarówka umieszczona po boku reflektora] lub tył + przednie długie [świecą obie żarówki, sięga na ok. 40m - sprawdzałem w korytarzu piwnicznym

]. Poza tym z tyłu mam kierunkowskazy sterowane multiwibratorem; zamierzam dołożyć parę na przód bo sygnalizowania ręką czasem nie widać. Wszystko to dostaje prąd z akumulatora 6V/3.2Ah i dynamo ma go podładowywać, bo za szybko by się wyczerpał. "Właściwe" ładowanie jednak odbywa się w piwnicy, z sieci.
Już mi się widzi udoskonalenie: na aku + elektronikę przewiduję wąską obudowę mieszczącą się między rurami, podczas gdy sterowanie [przełączniki] i pomiar [woltomierz i amperomierz z zerem pośrodku - od razu widać, jaki jest stan akumulatora i bilans mocy; to o nie "nagabywałem" Komornika

] "wywlokę" na kierownicę, łącząc obie skrzynki wiązką kabli w pancerzu od węża prysznicowego.
Re: O analizatorach i rowerach :)
: czw, 3 czerwca 2010, 20:08
autor: traxman
No to jak wypróbujesz prądnicę, to następna piasta z przerzutkami... polecam, żałuję tylko, że kupiłem torpedo zamiast hamulca rolkowego....
Re: O analizatorach i rowerach :)
: czw, 3 czerwca 2010, 20:22
autor: Vault_Dweller
Skoro mowa o przerzutkach w piaście, znalazłem coś takiego:
http://www.fallbrooktech.com/nuvinci.asp
Drogie - 1600zł - ale ciekawe. Chętnie przetestuję, choć na zakup nie ma szans.
Mnie do jazdy po mieście / między miastami wystarczy 3 albo 5 biegów... zresztą na góralach nigdy nie wykorzystywałem przedniej przerzutki, chyba, że na leśnych drogach. Ale na takie się wypuszczam tylko na Mazurach.
Re: O analizatorach i rowerach :)
: czw, 3 czerwca 2010, 21:02
autor: traxman
Miałem trzybiegową - to zbyt mało, chyba, że mieszkasz w płaskiej okolicy optimum to 7-8 przełożeń.
No i jak pięknie łańcuch pracuje - stały naciąg, tylko trzeba uważnie dobierać tylny tryb, bo czasem nie da się spiąć łańcucha, w mojej ramie dopiero druga zębatka zapewniła możliwość zapięcia, teraz już nie pamiętam ile miała zębów, ale trochę roboty było. (za to od trzech lat nic nie muszę przy przerzutkach robić...)
Re: O analizatorach i rowerach :)
: czw, 3 czerwca 2010, 21:40
autor: Vault_Dweller
Na razie miałem dwie jazdy po mieście, przerzutka chodziła fajnie.
BTW. ma ktoś jakiś stary licznik rowerowy, oczywiście mechaniczny? Współczesne elektroniczne nie pasują pod względem estetyki, a chciałbym wiedzieć, jak szybko jadę i ile mam za sobą

.
Re: O analizatorach i rowerach :)
: pt, 4 czerwca 2010, 10:40
autor: KaKa
O ile mi wiadomo te mechaniczne liczyły tylko przebieg.
Ale może zbudował byś lampowy? W końcu i tak masz już dość ciężki rower

Re: O analizatorach i rowerach :)
: pt, 4 czerwca 2010, 11:10
autor: Vault_Dweller
Liczniki miewały prędkościomierze, np. piękny retro Huret
http://www.allegro.pl/item1062194912_licznik_huret.html czy trochę brzydszy, plastikowy VDO
http://www.allegro.pl/item1066522957_licznik_vdo.html - kłopot jest jedynie z... długością linki. Na kolarkach spisywały się dobrze, bo kierownica była nisko, a u mnie jest wyciągnięta i 70cm może nie wystarczyć. Poza tym nie wiem jak ślimak "przyjmie" piastodynamo; co najwyżej trzeba będzie przedłużyć zabierak.
Żebyś wiedział, że ten rower jest ciężki. Waży chyba więcej niż 20kg, co oznacza, że targanie go po schodach jest strasznie męczące... ale spójrzmy na to z drugiej strony. Załóżmy, że złodziej przecina łańcuch, ale samej Axy już nie ruszy i nie jest w stanie pojechać. Musi nieść rower w łapach. Jeśli nie jest osiłkiem, daleko nie zajdzie, a jak odpali alarm...

.
Ale lamp mu nie wsadzę - akumulator padnie po dwóch minutach...