Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
- Waldemar D.
- 625...1249 postów
- Posty: 1204
- Rejestracja: pn, 12 maja 2003, 19:16
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Argumentem, że rdzenie kubkowe się nie degradują mogą być doświadczenia ludzi, którzy kupują eltrowskie organy, np. Estrada. Po przeczyszczeniu styków i włączeniu do sieci po prostu grają - czytałem na Elektrodzie kilka sprawozdań z remontów. Gdyby kubki użyte w generatorach degradowały się, generatory byłyby przecież zupełnie roztrojone a nikt tego nie odnotował. Pamiętam, że mieliśmy w Eltrze problem z ich stabilnością krótkoterminową i zasugerowaliśmy Polferowi ich dodatkowe wygrzewanie w piecu - pomogło.
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Witam.
Koledzy, problem starzenia się dotyczy jedynie rdzeni proszkowych. Proces ten występuje przy wyższych temperaturach i powoduje szybkie pogarszanie się parametrów materiału ferromagnetycznego (bardzo wrażliwe na przegrzanie są np. popularne rdzenie z materiału "26", oznaczane kolorem żółtym i białym). Niestety starzenie się to jest zjawiskiem nieodwracalnym. Rdzenie tego typu są również wrażliwe na oddziaływania "mechaniczne" (upadki, zagniecenia itp.). Rdzenie ferrytowe nie ulegają procesowi starzenia, ale za to mogą się np. namagnesować (gdy znajdą się w bardzo silnym stałym polu magnetycznym). Na szczęście łatwo daje się je też rozmagnesować, co przywraca im pierwotne właściwości...
Pozdrawiam,
Romek
Koledzy, problem starzenia się dotyczy jedynie rdzeni proszkowych. Proces ten występuje przy wyższych temperaturach i powoduje szybkie pogarszanie się parametrów materiału ferromagnetycznego (bardzo wrażliwe na przegrzanie są np. popularne rdzenie z materiału "26", oznaczane kolorem żółtym i białym). Niestety starzenie się to jest zjawiskiem nieodwracalnym. Rdzenie tego typu są również wrażliwe na oddziaływania "mechaniczne" (upadki, zagniecenia itp.). Rdzenie ferrytowe nie ulegają procesowi starzenia, ale za to mogą się np. namagnesować (gdy znajdą się w bardzo silnym stałym polu magnetycznym). Na szczęście łatwo daje się je też rozmagnesować, co przywraca im pierwotne właściwości...
Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....


1) pomysł z ekranowaniem anten ferrytowych jest mi znany i sprawdza się doskonale. Był on stosowany z dobrym skutkiem w polskich komparatorach częstotliwości wyposażonych w odbiornik 225KHz. Z pewnością coś takiego warte jest stosowania

2) natomiast co do mnożnika dobroci (czyli tak faktycznie "reakcji"). Ciekawe i skuteczne ale... myślę że na dziś problem leży nie w poziomie sygnału a w poziomie zakłóceń i ich stosunku do sygnału użytecznego.
Pozdrawiam
Marek vel HaMar
Marek vel HaMar
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Stosując "reakcję" można odtłumić obwód rezonansowy, tworzony przez antenę i kondensator, zwiększając dobroć i polepszając selektywność. Powinno to nie tylko poprawić czułość anteny, ale również polepszyć jakość odbioru w warunkach wysokiego poziomu zakłóceń zewnętrznych (poprzez zawężenie odbieranego pasma). Pomysł z ekranem elektrycznym też wydaje się dobry, gdyż użycie go pozwoliłoby zmniejszyć oddziaływanie na antenę zmiennych pól elektrycznych, a głównie zakłócenia o takim charakterze generowane są przez współczesny domowy sprzęt elektroniczny.HaMar pisze:2) natomiast co do mnożnika dobroci (czyli tak faktycznie "reakcji"). Ciekawe i skuteczne ale... myślę że na dziś problem leży nie w poziomie sygnału a w poziomie zakłóceń i ich stosunku do sygnału użytecznego.
Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Hasło "reakcja" może się źle kojarzyć - wytwarzanie zakłóceń, gwizdy, stuki. A przecież nie chodzi o to, żeby non stop pracować na progu samowzbudzenia, czy wręcz wzbudzić taki układ, tylko o to, żeby "poprawić" dobroć w miarę potrzeb. A to umożliwia np zredukowanie zakłóceń od sąsiadujących (często znacznie silniejszych) stacji, które w tych prostszych odbiornikach wręcz wchodzą na siebie.
Ten, kto kręcił kiedyś gałkami odbiornika reakcyjnego (szczególnie takiego prymitywnego, z deficytem wzmocnienia) wie, że nie należy przesadzać i jak paskudne brzmienie dźwięku daje zbyt wąskie pasmo układu pracującego na silnej reakcji.
Ten, kto kręcił kiedyś gałkami odbiornika reakcyjnego (szczególnie takiego prymitywnego, z deficytem wzmocnienia) wie, że nie należy przesadzać i jak paskudne brzmienie dźwięku daje zbyt wąskie pasmo układu pracującego na silnej reakcji.

- Waldemar D.
- 625...1249 postów
- Posty: 1204
- Rejestracja: pn, 12 maja 2003, 19:16
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Udało mi się szczęśliwie pozyskać pręt od radiostacji R140M. Na zdjęciu porównanie z typowym prętem o długości 20cm. Żeby pokryć pasmo średniofalowe muszę nawinąć drutem DNE3 dwie dodatkowe cewki po obu stronach rdzenia i wszystkie połączyć w szereg. Na razie szukam odpowiedniej rurki do nawinięcia tych cewek. Będę je potem nasuwał na pręt. Średnicę tej rurki trzeba dobrać doświadczalnie, bo cewka po nawinięciu tak grubym drutem odpręża się i zwiększa średnicę. Chcę ją wykorzystać w prostym reakcyjniaku z elementem lambda.
- AZ12
- 3125...6249 postów
- Posty: 5419
- Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
- Lokalizacja: 83-130 Pelplin
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Witam ponownie
Odpowiednią rurkę można zrobić z preszpanu.
Odpowiednią rurkę można zrobić z preszpanu.
Ratujmy stare tranzystory!
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Gratulacje!
Jak widać - jak się człowiek uprze....
Musisz doświadczalnie zobaczyć o ile się taki drut rozpręży i dobrać pręt na nawinięcie - na pewno coś twardego musi być - może jakiś wałek lub rurka metalowa, bo tak gruby drut mocno ściska.
Ja otrzymałem od kolegi Tradytor pręt plastikowy fi 3mm (za co serdecznie dziękuję
) dzięki czemu udało mi się skręcić kubki ferrytowe w jedną całość (pręt).
Na razie jednak zajmuje się czym innym (projekt zasilacza do układów lampowych) i badania pręta ferrytowego muszą poczekać. Dopiero jak już będę miał wszystkie elementy układanki, to zacznę eksperymenty i pomiary.
Nie myślałeś jednak nad budową uniwersalnej anteny odbiorczej? (pręt ferrytowy + wtórnik, a może jakiś wzmacniacz, itp....) Tak żeby nie uwięzić na stałe pręta ferrytowego w jednym projekcie - bo pewnie jeden się trafił i na tym koniec.
Zwłaszcza eksperymenty z połączeniem z anteną ramową, noise/station cancelling, itp.....- mogą być ciekawe


Musisz doświadczalnie zobaczyć o ile się taki drut rozpręży i dobrać pręt na nawinięcie - na pewno coś twardego musi być - może jakiś wałek lub rurka metalowa, bo tak gruby drut mocno ściska.
Ja otrzymałem od kolegi Tradytor pręt plastikowy fi 3mm (za co serdecznie dziękuję

Na razie jednak zajmuje się czym innym (projekt zasilacza do układów lampowych) i badania pręta ferrytowego muszą poczekać. Dopiero jak już będę miał wszystkie elementy układanki, to zacznę eksperymenty i pomiary.
Nie myślałeś jednak nad budową uniwersalnej anteny odbiorczej? (pręt ferrytowy + wtórnik, a może jakiś wzmacniacz, itp....) Tak żeby nie uwięzić na stałe pręta ferrytowego w jednym projekcie - bo pewnie jeden się trafił i na tym koniec.
Zwłaszcza eksperymenty z połączeniem z anteną ramową, noise/station cancelling, itp.....- mogą być ciekawe

Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
-
- 1250...1874 posty
- Posty: 1773
- Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
- Lokalizacja: Wrocław - Krzyki
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Waldemar D.:
"Żeby pokryć pasmo średniofalowe muszę nawinąć drutem DNE3 dwie dodatkowe cewki po obu stronach rdzenia i wszystkie połączyć w szereg."
Myślę, że licą będzie zdecydowanie lepiej.
Bardzo ciekawy sposób nawinięcia i połączenia uzwojeń już kiedyś przedstawiałem.
Jest nawet zdjęcie takiej anteny (na naszym Forum) wykonanej przez jednego z kolegów z naszego grona. Jakoś nie mogę znaleźć tego tematu.
Chodzi o taką antenę:
https://www.youtube.com/watch?v=jsHl7G5fC38
"Żeby pokryć pasmo średniofalowe muszę nawinąć drutem DNE3 dwie dodatkowe cewki po obu stronach rdzenia i wszystkie połączyć w szereg."
Myślę, że licą będzie zdecydowanie lepiej.
Bardzo ciekawy sposób nawinięcia i połączenia uzwojeń już kiedyś przedstawiałem.
Jest nawet zdjęcie takiej anteny (na naszym Forum) wykonanej przez jednego z kolegów z naszego grona. Jakoś nie mogę znaleźć tego tematu.
Chodzi o taką antenę:
https://www.youtube.com/watch?v=jsHl7G5fC38
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Trochę w temacie obliczania anten "ferromagnetycznych" jest w książce: "Cewki do odbiorników" H. Borowskiego:
zaekranowanej siatką anteny ferrytowej, oraz przykładowymi układami anten ze wzmacniaczem w formie przystawek do odbiorników.
Na stronach 80-90, wraz ze zdjęciem pięknej 
Pozdrawiam
Marek vel HaMar
Marek vel HaMar
- Waldemar D.
- 625...1249 postów
- Posty: 1204
- Rejestracja: pn, 12 maja 2003, 19:16
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Rozumowałem tak; skoro będę odtłumiał układ rezonansowy ujemną opornością, to dobroć samej cewki nie będzie krytyczna bo i tak będę kompensował straty cewki elementem lambda. Z drugiej strony chciałem, żeby cewka oryginalna i te dowinięte, były nawinięte tym samym drutem. Mógłbym oczywiście zrzucić oryginalne cewki, spiłować rowki i je zaszpachlować a następnie nawinąć nowe, jedno uzwojenie (i faktycznie użyć wtedy licy). Myślałem o tym ale to benedyktyńska praca. Przemyślę to.gustaw353 pisze:Myślę, że licą będzie zdecydowanie lepiej.
gustaw353 pisze:Chodzi o taką antenę:
We wszystkich publikacjach na temat prętów ferrytowych wyraźnie zaznacza się, że najlepszym miejscem na umiejscowienie cewki jest środek pręta (wynika to z rozkładu zagęszczonego pola elektromagnetycznego wewnątrz pręta), dlatego nigdy nie rozumiałem, dlaczego w niektórych rozwiązaniach cewki są na skrajach pręta - wg mnie to jest nieoptymalne. Przecież im bliżej krańca, tym linie pola są bardziej rozrzedzone. Dobrym przykładem na poparcie tej tezy jest umieszczenie oryginalnej cewki na moim pręcie - właśnie na środku.
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Umieszczenie cewki na środku pręta ferrytowego, umożliwia przy strojeniu jedynie zmniejszenie indukcyjności, natomiast umieszczenie poza środkiem pozwala przesuwać indukcyjność w dwie strony.
- Waldemar D.
- 625...1249 postów
- Posty: 1204
- Rejestracja: pn, 12 maja 2003, 19:16
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Tak, ale wynika to z kompromisu ułatwiającego strojenie odbiorników a nie z obiektywnych właściwości rdzenia.
- Waldemar D.
- 625...1249 postów
- Posty: 1204
- Rejestracja: pn, 12 maja 2003, 19:16
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Znów wygenerowało mi post dwukrotnie, przepraszam. Chyba myszka mi umiera. Gdyby moderator był tak uprzejmy, to proszę w wolnej chwili wyczyścić te śmieci...
-
- 1250...1874 posty
- Posty: 1773
- Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
- Lokalizacja: Wrocław - Krzyki
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Waldemar D.
"… skoro będę odtłumiał układ rezonansowy ujemną opornością, to dobroć samej cewki nie będzie krytyczna bo i tak będę kompensował straty cewki ..."
- a ja jestem przekonany, że nie masz racji, należy dążyć do uzyskania max. dobroci (wyjątek to anteny ferrytowe aperiodyczne !).
„We wszystkich publikacjach na temat prętów ferrytowych wyraźnie zaznacza się, że najlepszym miejscem na umiejscowienie cewki jest środek pręta (wynika to z rozkładu zagęszczonego pola elektromagnetycznego wewnątrz pręta), dlatego nigdy nie rozumiałem, dlaczego w niektórych rozwiązaniach cewki są na skrajach pręta - wg mnie to jest nieoptymalne.”
- tu masz poniekąd rację ... poniekąd bo ...
„Dobrym przykładem na poparcie tej tezy jest umieszczenie oryginalnej cewki na moim pręcie - właśnie na środku.”
- bo to jest antena dla fal krótkich
A co z dobrocią Q cewki na pręcie ferrytowym a tym samym selektywnością obwodu wejściowego, kiedy jest ona największa ?
Załóżmy, że dobroć obwodu mamy Q=100; policz pasmo (selektywność !) obwodu wejściowego dla wybranej częstotliwości na zakresach fal długich, średnich i krótkich (np.7...10 Mhz).
No właśnie na krótkich cewki są najczęściej są po środku rdzenia bo nic nam nie da ich rozsuwanie na boki a i straty w rdzeniu przy takich częstotliwościach są i tak spore. Kiedyś, dawno temu, zauważyłem to budując odbiorniki o wzmocnieniu bezpośrednim.
Pytanie pomocnicze: co to jest „Q” i jaki wpływ to Q ma na energię zaindukowaną (odebraną) w obwodzie rezonansowym ?
„Tak, ale wynika to z kompromisu ułatwiającego strojenie odbiorników a nie z obiektywnych właściwości rdzenia.”
-więc kompromis nie leży po środku lecz w naszym przypadku na boku.
Tak więc doradzam nawinąć cewki licą i odtłumiać tylko ciut wtedy układ będzie pracował stabilniej.
Cewki rozmieść symetrycznie tak jak we wspomnianej wcześniej antenie. Ten materiał jest gdzieś na naszym Forum. Cewka sprzęgająca ze wzmacniaczem (stopniem wejściowym) jest nawinięta w nietypowy sposób co zapewnia tak dobrą odporność anteny na zakłócenia.
"… skoro będę odtłumiał układ rezonansowy ujemną opornością, to dobroć samej cewki nie będzie krytyczna bo i tak będę kompensował straty cewki ..."
- a ja jestem przekonany, że nie masz racji, należy dążyć do uzyskania max. dobroci (wyjątek to anteny ferrytowe aperiodyczne !).
„We wszystkich publikacjach na temat prętów ferrytowych wyraźnie zaznacza się, że najlepszym miejscem na umiejscowienie cewki jest środek pręta (wynika to z rozkładu zagęszczonego pola elektromagnetycznego wewnątrz pręta), dlatego nigdy nie rozumiałem, dlaczego w niektórych rozwiązaniach cewki są na skrajach pręta - wg mnie to jest nieoptymalne.”
- tu masz poniekąd rację ... poniekąd bo ...
„Dobrym przykładem na poparcie tej tezy jest umieszczenie oryginalnej cewki na moim pręcie - właśnie na środku.”
- bo to jest antena dla fal krótkich
A co z dobrocią Q cewki na pręcie ferrytowym a tym samym selektywnością obwodu wejściowego, kiedy jest ona największa ?
Załóżmy, że dobroć obwodu mamy Q=100; policz pasmo (selektywność !) obwodu wejściowego dla wybranej częstotliwości na zakresach fal długich, średnich i krótkich (np.7...10 Mhz).
No właśnie na krótkich cewki są najczęściej są po środku rdzenia bo nic nam nie da ich rozsuwanie na boki a i straty w rdzeniu przy takich częstotliwościach są i tak spore. Kiedyś, dawno temu, zauważyłem to budując odbiorniki o wzmocnieniu bezpośrednim.
Pytanie pomocnicze: co to jest „Q” i jaki wpływ to Q ma na energię zaindukowaną (odebraną) w obwodzie rezonansowym ?
„Tak, ale wynika to z kompromisu ułatwiającego strojenie odbiorników a nie z obiektywnych właściwości rdzenia.”
-więc kompromis nie leży po środku lecz w naszym przypadku na boku.
Tak więc doradzam nawinąć cewki licą i odtłumiać tylko ciut wtedy układ będzie pracował stabilniej.
Cewki rozmieść symetrycznie tak jak we wspomnianej wcześniej antenie. Ten materiał jest gdzieś na naszym Forum. Cewka sprzęgająca ze wzmacniaczem (stopniem wejściowym) jest nawinięta w nietypowy sposób co zapewnia tak dobrą odporność anteny na zakłócenia.