STUDI pisze:
->Jado
Odpalasz przeglądarkę internetową nic poza tym. Smartfon, pecet, tablet i wsio co pojawi się na rynku z przeglądarka HTML.
Przenośne urządzenie - po co - smartfon jest. Wbudowane na ścianie w meblu - czasem "opcja leń" nie zachęca do zwleczenia 4 liter z wyra....
Na razie nie jestem przekonany do końca - np. tendencja do "załączania swiatła (czy przekaźników) przez stronę WWW" jest moim zdaniem tylko zabawką.
Prawdziwy system sam dba o wszystko i nie wymaga od użytkownika żadnej ingerencji.
W tym wypadku: światlo się samo włącza kiedy użytkownik wchodzi, wyłącza gdy wychodzi - podobnie jest z muzyką/dźwiękiem.
Programuje się tylko raz - powiązania logiczne między zdarzeniami.
Potem nie myśli się o tym - po co bez przerwy przełączać i ustawiać. Własnie w imię wygody i lenistwa należy się tego pozbyć
Między innymi własnie po to wprowadziłem automatyczne pobieranie czasu z serwera NTP, żeby już nie musieć myśleć o ustawianiu daty, czasu, roku przestępnego czy czasu letniego/zimowego, itd....
Aczkolwiek nic nie stoi na przeszkodzie zaimplementować stosowną funkcję dostępu przez WWW w swoim czasie - jeśli będzie taka potrzeba
STUDI pisze:
Automatyczny DJ nie każdego kręci. Powiedzmy że mam kolekcję 100 płyt. Jednego dnia chce tego posłuchać innego coś innego. Nie kreci mnie losowanie utworów.
I na to jest sposób - w tej chwili mam tak zrobione, że jest 25 podkatalogów z muzyką. W każdym katalogu jest wrzucone 100 utworów - np. dyskografia jednego twórcy lub zbliżone tematycznie (styl) rodzaje utworów.
Odtwarzanie losowe działa w obrębie jednego podkatalogu - dopiero po odtworzeniu wszystkich utworów z tego podkatalogu system przechodzi do następnego podkatalogu. Tak więc jeśli interesuje mnie dzisiaj np. electroswing, to wybieram odp. podkatalog i lecą sobie utwory w tej tematyce, jeśli mam ochotę na jazz, wybieram inny podkatalog i lecą kawałki jazzowe.
Tą logikę można by pewnie na kilka sposobów mnożyć i uzależniać od różnych czynników np. pory dnia, dnia tygodnia, ciśnienia atmosferycznego, czy może dnia imienin
Momentami efekt jest bardzo zbliżony do niektórych stacji komercyjnych, gdzie leci muzyka, a o pełnej godzinie są czytane "wiadomości z internetu".
Nie mam co prawda (póki co) możliwości czytania informacji z internetu głosem, ale te informacje głosowe, które są już dostępne + muzyka tworzą podobny efekt.
Przy czym nie ma oczywiście reklam, a każdy utwór można przewinąć do przodu (lub powtórzyć) jeśli nas nudzi (albo chcemy go jeszcze raz przesłuchać/przetańczyć)
Ale oczywiście - zawsze można to wyłączyć (również zdalnie) i przejść na odtwarzanie tradycyjne np. z CD (przy czym komunikaty słowne informujące o zdarzeniach pozostają cały czas słyszalne - dzięki miksowaniu sygnałów).
STUDI pisze:
Ocenianie zaś popularności utworu to już znane. Nawet leciwy Rockbox to ma. Foobar na PC też. Ale mnie to nie kręci.
Off-top ostry ale w sumie traktujemy o źródle dźwięku do wzmacniaczy w tym lampowych.... albo do modulatora AM ....
Popularność utworu to też nie dla mnie - każdy ma swoje upodobania, a ja lubię raczej wyszukiwać to czego inni nie słuchają masowo - jakby na przekór
Takie i podobne efekty na pewno można osiągnąć stosując różnego rodzaju skrypty lub programy - mniej lub bardzie rozbudowane.
Bardziej ciekawym problemem jest to w jaki sposób wyodrębnić przydatne i pożyteczne funkcje w jakie mogą być wyposażone tego typu programy/systemy od tych będących tylko wodotryskami.
W tej chwili to wygląda tak: Wymyśla się, że "fajnie byłoby mieć to....."
Potem się 'to' wprowadza w praktyce, korzysta przez jakiś czas, i dopiero po pewnym okresie okazuje się czy ta nowa funkcja zdaje egzamin, czy też w ogóle się nie korzysta z tej funkcjonalności. A to niestety zajmuje sporo czasu.
Z wcześniejszych doświadczeń wynikło mi jednak, że właśnie bezobsługowość jest największą wygodą dla użytkownika.
Oczywiście - nie w każdej dziedzinie życia
