Strona 3 z 4

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: czw, 22 stycznia 2015, 17:57
autor: Piotr
:arrow: Einherjer
Jak wspominałem przy zmianie w zakresie +/-5%, przeciwbieżnie w obu kanałach, różnica wyniesie ok. 1dB. A przy 1,5%? Dokładając jeszcze to tego przypuszczenie, że w obu kanałach zmiany nastąpią w tę samą stronę, podczas kiedy problem stanowiłaby nierównomierność między kanałami oraz to, że wspomniane rezystory posiadają pozostawione dość długie doprowadzenia, a ja lutuję szybko, można swobodnie przyjąć, że zjawisko pozostaje poniżej poziomu percepcji najwprawniejszego ucha. Mówimy o dziesiątych częściach decybela i to nie w całym pasmie, lecz tylko pewnym zakresie częstotliwości.

:arrow: Romku,
Nie bierz tego, co napisałem do siebie. Chciałem przede wszystkim wskazać, że staram się stosować elementy racjonalnie i tam gdzie rzeczywiście wetknięcie czegoś droższego daje efekt, robię to, a w miejscach, gdzie nie ma to najmniejszego znaczenia, staram się nie szastać pieniędzmi klienta.
I tak w katodach stosuję Low-ESR, a w zasilaczach Rubycony. Natomiast kondensatory 22uF/400V, o których masz tak niskie mniemanie, pracują przy napięciu rzędu 200V, pomiędzy dwoma rezystorami 47k, więc prąd będzie znikomy niezależnie od częstotliwości. Temperatura wewnątrz tego urządzenia nie przekracza 40st.C. Także kondensatory te będą z powodzeniem spełniać swoje zadanie przez wiele lat, choćby ciągłej pracy.

:arrow: Matizz
Jutro postaram się zdjąć charakterystyki zniekształceń w różnych położeniach regulatorów barwy. To chyba dane, których nie znajdziesz tak łatwo u konkurencji ;)

Na smaczek przedpremierowo zdjęcie z sesji.

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: czw, 22 stycznia 2015, 18:32
autor: Einherjer
A mógłbyś napisać coś więcej, jaki układ regulatora barwy stosujesz? Możliwości jest przynajmniej kilka.

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: czw, 22 stycznia 2015, 18:50
autor: Piotr
Einherjer pisze:A mógłbyś napisać coś więcej, jaki układ regulatora barwy stosujesz? Możliwości jest przynajmniej kilka.
Oczywiście, jak będę miał trochę więcej czasu, to wrzucę cały schemat.
Regulator barwy jest klasyczny, bez sprzężenia zwrotnego, umieszczony na samym początku układu. Jakoś wolę, również brzmieniowo, takie rozwiązanie w porównaniu do regulacji w USZ.

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: czw, 22 stycznia 2015, 20:38
autor: fugasi
Piotr, w korektorach stosujesz wartości takie jakie wyszły w obliczeniach, czy po ich wykonaniu jeszcze dobierasz na słuch?

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: pt, 23 stycznia 2015, 00:17
autor: Piotr
fugasi pisze:Piotr, w korektorach stosujesz wartości takie jakie wyszły w obliczeniach, czy po ich wykonaniu jeszcze dobierasz na słuch?
Dobieram na potęgę, dodatkowo zasięgając przy tym rady u innych słuchaczy.
Za to mi się właśnie dostało w poprzedniej części dyskusji, że jako tymczasowe przy dobieraniu użyłem kondensatory o wątpliwej jakości.
Oczywiście każdorazowo przy korekcie wartości posiłkuję się obliczeniami, aby w położeniu środkowym było płasko, a regulacja przebiegała równomiernie. Nie chodzi o szukanie po omacku, tylko sprawdzanie różnych wersji, które na wykresie wyglądają równie dobrze.

Pomiary zniekształceń wyszły mało odkrywczo. Zbadałem THD+N przy stałym poziomie napięcia wyjściowego wynoszącym 2V. I tak regulator barwy niezależnie od położenia potencjometrów wprowadza odpowiednio 0,9% dla 40Hz, 0,75% dla 100Hz, 0,59% dla 400Hz i 1kHz, 0,78% dla 4kHz i 1% dla 10kHz.
Część gramofonowa, dwa stopnie WK i wtórnik, dla napięcia wyjściowego 2V wprowadza 1,9% zniekształceń w pasmie 40Hz-4kHz, po czym zniekształcenia rosną, aby dla 10kHz osiągnąć 2,5%, co akurat nie ma większego znaczenia, gdyż nawet druga harmoniczna od 10kHz wypada powyżej pasma słyszalnego.

W załącznikach schematy poszczególnych sekcji w wersji przed poprawkami.

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: ndz, 25 stycznia 2015, 21:50
autor: raven1985
Fajne rzeczy robisz Piotrze i miło popatrzeć .
Ale nad liniowością a formalnie jej brakiem musisz popracować .
Taki poziom zniekształceń jest raczej nie akceptowalny .
I w mojej audio karierze jeszcze nie udało mi się zmajstrować czegoś o podobnych
"osiągach" mimo, że czasami bardzo się (nie)starałem ;)

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: ndz, 25 stycznia 2015, 22:19
autor: Piotr
Wydaje mi się, że mój PMZ zaczyna już poważnie szwankować. Układ teoretycznie powinien wprowadzać znacznie mniejsze zniekształcenia, mimo że jest to SE bez jakiegokolwiek sprzężenia zwrotnego.
Z drugiej strony wspominałem, że z tego typu układami i podawaniem ich parametrów tak właśnie jest. Niby prawie 1% zniekształceń, wydaje się że strasznie dużo, ale prawie wyłącznie drugiego rzędu, więc praktycznie niesłyszalne...

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: ndz, 25 stycznia 2015, 22:28
autor: Einherjer
Podłączałeś oscyloskop pod wyjście PMZta? Zwykle to wiele wyjaśnia, jak widać częstotliwość podstawową to na pewno działa źle ;)

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: ndz, 25 stycznia 2015, 22:35
autor: Piotr
Muszę to sprawdzić. Na razie udało mi się zepsuć czwarty oscyloskop, więc na początek spróbuję naprawić chociaż jeden, bo piątego już nie mam :roll:

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: ndz, 25 stycznia 2015, 22:43
autor: raven1985
No po obejrzeniu schematów też mi te wyniki wyglądają na niewiarygodne :)
Odstaw PMZtkę na zasłużoną emeryturę i zainwestuj w kartę dźwiękową serii E-MU np 0202 /0204 .
(używka poniżej 200PLN da się znaleźć )
Ma zniekształcenia własne w pętli ~0.001% i spokojnie większość rzeczy nią pomierzysz .
Przy pomiarach wzmacniaczy kłopotliwe jest jedynie konieczność ręcznego przełączania dzielników wejściowych (które wcześniej trzeba sobie oczywiście zrobić :)).

Przy okazji to całkiem dobre źródło dźwięku :)

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: pn, 26 stycznia 2015, 22:39
autor: Piotr
PMZ okazał się w miarę w porządku, natomiast generator serwował zniekształcenia w granicach 0,5%.
Widocznie ciągła praca w sąsiedztwie grzejnika mu nie posłużyła :?
Przy ponownym pomiarze generatorem wykopanym z piwnicy, o zniekształceniach zmierzonych na poziomie 0,06%, wzmacniacz przy 2V powiedział 0,29% dla 40Hz, 0,25% dla 100Hz, 0,24% dla 400Hz-4kHz i 0,3% dla 10kHz. Sekcja gramofonowa wykazała 0,4-0,42% w całym pasmie. No i na moje wyczucie, ECC82 bez żadnego sprzężenia zwrotnego dużo większego szału na pomiarach nie zrobi.
Dodam, że na wyjściu PMZta oglądałem praktycznie czyściutką drugą harmoniczną. Dlaczego? Bo naprawiłem oscyloskop, wiec miałem na czym :D

Natomiast faktem jest, że moment, w którym będę zmuszony gruntownie zmodernizować moje laboratorium, zbliża się wielkimi krokami :roll:

Re: Ganymede

: wt, 25 sierpnia 2015, 01:52
autor: Piotr
Piotr pisze:Nie sądzę, aby w najbliższym czasie zdarzyła się okazja do powtórzenia takiej konstrukcji...
A tu niespodzianka. Ganimedes stał się bardzo popularny. Audiofile/melomani odkryli uroki posiadania porządnego wejścia gramofonowego i wyjścia słuchawkowego w jednym pudełku :)

Obecna wersja różni się nieco od pierwowzoru, ale podstawowe punkty konstrukcji są identyczne. Przednia ścianka z aluminium pozostała taka sama, a lampy wciąż są na zewnątrz. Część sygnałowa jest zmontowana przestrzennie na listwach, a zasilacze zajmują płytki drukowane, tyle że tym razem jest ich więcej, bo aż pięć: po jednym dla lamp i dla tranzystorów osobno w każdym kanale oraz piąty, mniejszy, do żarzenia. Całkiem nowa jest część słuchawkowa, która wylądowała na osobnych płytkach. Nie ma już pięknych kapeluszy TO-3, ale są znakomicie grające źródła prądowe. Zmienił się też regulator głośności. Nie jest już duński, lecz polski, lutowany moja lutownicą. Okazało się, że można uzyskać podobną jakość za mniej, niż pół ceny. Postanowiłem też nie dzielić lamp między kanały, tzn. nie przepuszczać lewego i prawego sygnału przez tę samą duotriodę, więc musiałem użyć lamp 12DW7, które zresztą bardzo sobie cenię.

Zapraszam do wybrzydzania na kolory elementów 8)

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: ndz, 30 sierpnia 2015, 00:55
autor: Piotr
Dostałem na temat opisanego wzmacniacza trochę pytań via PW, więc postanowiłem odpowiedzieć tutaj hurtowo:

:arrow: Tak, zachęcam do kopiowania jak również modyfikowania tego wzmacniacza na własny użytek, zarówno w całości jak i w częściach, np. w postaci oddzielnego przedwzmacniacza gramofonowego, przy czym każdorazowo jest mi miło, kiedy otrzymuję informację o powstającej kopii. Nie jest to super-łatwy układ dla początkującego, choćby dlatego, że cała część sygnałowa jest zbudowana przestrzennie, a czułość wejścia gramofonowego jest duża, ale przy odrobinie wprawy nie powinien robić jakichś większych niespodzianek.

:arrow: Lampy, jakich obecnie używam, to Elektro-Harmonix, ale nie stoi za tym żadna ideologia, tylko dostęp do szerokiej gamy typów, jako-taka niezawodność i powtarzalność parametrów całkiem niezła, jak na współczesną produkcję. Równie dobre efekty można uzyskać stosując lampy innych producentów, w tym również radzieckie 6N2P-EW i 6N1P-EW, ale koniecznie w wersjach militarnych. Jeżeli układ nie będzie mocno obciążany, można zastosować ECC83/6N2P-EW we wszystkich stopniach łącznie z wtórnikiem wyjściowym.

:arrow: Transformator zasilający jest toroidalny, bo takie lubię i takie mam. W razie potrzeby można się w takie u mnie zaopatrzyć.

:arrow: W najnowszym modelu zastosowałem kondensatory elektrolityczne Nichicon, sprzęgające MKP oraz zielone pastylki MKT w filtrach. Obecnie wybór kondensatorów jest tak duży, że każdy znajdzie coś dla siebie, byle tylko szukać z głową.

:arrow: Rezystory w większości są metalizowane, o tolerancji 1%. Precyzja przydaje się szczególnie we wszelkiego rodzaju filtrach, obwodach USZ oraz oczywiście przy regulacji głośności, jeżeli odbywa się ona za pomocą rezystorów. W zasilaniu, jako rozładowujące, czy w innych mniej ważnych miejscach spokojnie wystarcza tolerancja 5%. Ważne aby pamiętać o zapasie mocy rezystorów. Dobrze jest używać mocy znamionowych przynajmniej 3-5 razy większych, niż rzeczywista moc wydzielana na rezystorze.

:arrow: Jeżeli sam przedwzmacniacz gramofonowy ma stanowić osobne urządzenie, to raczej nie wyposaża się go w regulator głośności. Natomiast jeżeli jest taka potrzeba, to sugeruję dodanie potencjometru głośności na wyjściu oraz ewentualnie kilkupozycyjnego przełącznika GAIN np. low-mid-high, między stopniami, a konkretnie między filtrem, a następującym po nim stopniu. Odradzam jakiekolwiek regulatory na wejściu, ponieważ pogorszą one bardzo mocno odstęp od szumu i zakłóceń.

:arrow: Aby przystosować stopień gramofonowy do współpracy z wkładkami MC (niskopoziomowymi) polecam użyć odpowiedniego transformatora sprzęgającego. W przypadku układu lampowego jest to rozwiązanie zapewniające zdecydowanie najlepsze parametry.

W razie kolejnych pytań sugeruję zadawać je w tym wątku 8)

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: ndz, 30 sierpnia 2015, 18:57
autor: JAMCIR
Kolumny z ostatniego zdjęcia ( cP8120686.jpg ) - mam nadzieję, ze nie służą do odsłuchu Twoich konstrukcji?
Jeśli to nie tajemnica służbowa - jaki jest orientacyjny koszt tych ostatnich konstrukcji?

Re: Ganymede - winyl na słuchawkach

: ndz, 30 sierpnia 2015, 19:06
autor: Piotr
JAMCIR pisze:Kolumny z ostatniego zdjęcia ( cP8120686.jpg ) - mam nadzieję, ze nie służą do odsłuchu Twoich konstrukcji?
ZG10C to bardzo przydatne narzędzie warsztatowe. Z racji wysokiej skuteczności doskonale wychodzą na nich wszelkie szumy i przydźwięki, a są płaskie, więc nie zajmują zbyt wiele miejsca na stole.
JAMCIR pisze:Jeśli to nie tajemnica służbowa - jaki jest orientacyjny koszt tych ostatnich konstrukcji?
Żadna tajemnica, tylko wątek trochę nie o tym jest. Cena detaliczna tej wersji wynosi 7800zł.