A 0,75 w bawełnie może być? Ewentualnie 0,3 a może i 0,4 też bym znalazł. Jak tak, to pw.Jado pisze: Niestety drut emaliowany nie jest tak ładny (i pasujący do anteny stylizowanej na lata 20-te) jak ten w oplocie - nie dysponuję jednak drutem 0,65 w bawełnie.
Ale może kiedyś....
Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Jacku, śliczniutka ta Twoja antenka. Powoli dojrzewam do własnej, dokładnie w takim kształcie. Bardzo podoba mi się antena z ostatniego starego zdjęcia na poprzedniej stronie. Ciekawe, po co tyle pokręciołków.
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Dzięki
No zachęcam, zachęcam do prac - cała w tym zabawa i przyjemność jak coś ładnego i funkcjonalnego zarazem powstanie.
Ta antena na ostatnim zdjęciu to chyba raczej było całe radio z wbudowaną anteną ramową - stąd tak duże pudełko i pokrętła.
Co do drutu, to obawiam się, że 0,75 może być trochę za gruby jak na moją antenę - mam 5mm odstępy między kołkami na których jest rozciągnięty drut . Po skosie, między samym drutem, ta przerwa jest jeszcze mniejsza. Nie chcę, żeby pojemność międzyzwojowa anteny nadmiernie wzrosła.
Być może należałoby zwiększyć odstępy międzyzwojowe - jednakże wówczas wymiary anteny muszą wzrosnąć. To już zostawiam Wam pod rozwagę przy Waszych projektach
Drut 0,4mm sam mam, ale ten - jak wykazały pomiary Q - jest za cienki i dobroć cewki znacząco spadnie. Niemniej jednak dzięki za ofertę
W sumie ten czekoladowy brąz emalii jest bardzo podobny do koloru bejcowanego drewna, więc tak bardzo nie razi gołą emalią.
No i muszę wygoić odcisk na ręku, jaki zrobił mi się od naciągania drutu podczas nawijania anteny
Trzeba też uważać z tym naciągiem - zauważyłem, że krzyżak anteny lekko się wygiął pod wpływem tego dosyć silnie naciągniętego drutu (siły poszczególnych zwojów sumują się).
Znalazłem w sieci jeszcze jeden przykład anteny ramowej, który podobał mi się wizualnie - może Wam też się spodoba (trzeba mieć jednak dostęp do tokarki, żeby ją wykonać - ale jest piękna) :

No zachęcam, zachęcam do prac - cała w tym zabawa i przyjemność jak coś ładnego i funkcjonalnego zarazem powstanie.
Ta antena na ostatnim zdjęciu to chyba raczej było całe radio z wbudowaną anteną ramową - stąd tak duże pudełko i pokrętła.
Co do drutu, to obawiam się, że 0,75 może być trochę za gruby jak na moją antenę - mam 5mm odstępy między kołkami na których jest rozciągnięty drut . Po skosie, między samym drutem, ta przerwa jest jeszcze mniejsza. Nie chcę, żeby pojemność międzyzwojowa anteny nadmiernie wzrosła.
Być może należałoby zwiększyć odstępy międzyzwojowe - jednakże wówczas wymiary anteny muszą wzrosnąć. To już zostawiam Wam pod rozwagę przy Waszych projektach

Drut 0,4mm sam mam, ale ten - jak wykazały pomiary Q - jest za cienki i dobroć cewki znacząco spadnie. Niemniej jednak dzięki za ofertę

No i muszę wygoić odcisk na ręku, jaki zrobił mi się od naciągania drutu podczas nawijania anteny

Trzeba też uważać z tym naciągiem - zauważyłem, że krzyżak anteny lekko się wygiął pod wpływem tego dosyć silnie naciągniętego drutu (siły poszczególnych zwojów sumują się).
Znalazłem w sieci jeszcze jeden przykład anteny ramowej, który podobał mi się wizualnie - może Wam też się spodoba (trzeba mieć jednak dostęp do tokarki, żeby ją wykonać - ale jest piękna) :
Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Dzisiaj na Wolumenie dokupiłem 20szt. kubkow ferrytowych z materiału F-82.
Razem z 5-ma poprzednio kupionymi daje to razem 25 szt. czyli 50 połówek.
Po złożeniu razem dało to "pręt" ferrytowy o długości 27cm i średnicy 18mm.
Dla porównania mamy na zdjęciu również pręty ferrytowe - 20cm x 10mm i 20cm x 8mm.
Po wykonaniu odp. cewek będę mógł porównać czy rdzeń złożony z kubków zachowuje się lepiej niż pręty oryginalne.
Ten grubszy pręt (20cm x 10mm) ma być ponoć przeznaczony do anteny ferrytowej na fale krótkie, więc też jest całkiem niezły.
Antena ma "tylko" 27cm, ale zawsze będzie można dokupić jeszcze trochę kubków - jeśliby się okazało, że ten patent się sprawdza
Na razie - dla celów zdjęciowych, "złapałem" kubki za pomocą pręta żelaznego fi-3mm + nakrętka z każdej strony. Docelowo będzie to pręt mosiężny (chyba nie przeszkadza?) albo plastikowy (ale takowego plastiku na razie nie znalazłem).
Razem z 5-ma poprzednio kupionymi daje to razem 25 szt. czyli 50 połówek.
Po złożeniu razem dało to "pręt" ferrytowy o długości 27cm i średnicy 18mm.
Dla porównania mamy na zdjęciu również pręty ferrytowe - 20cm x 10mm i 20cm x 8mm.
Po wykonaniu odp. cewek będę mógł porównać czy rdzeń złożony z kubków zachowuje się lepiej niż pręty oryginalne.
Ten grubszy pręt (20cm x 10mm) ma być ponoć przeznaczony do anteny ferrytowej na fale krótkie, więc też jest całkiem niezły.
Antena ma "tylko" 27cm, ale zawsze będzie można dokupić jeszcze trochę kubków - jeśliby się okazało, że ten patent się sprawdza

Na razie - dla celów zdjęciowych, "złapałem" kubki za pomocą pręta żelaznego fi-3mm + nakrętka z każdej strony. Docelowo będzie to pręt mosiężny (chyba nie przeszkadza?) albo plastikowy (ale takowego plastiku na razie nie znalazłem).
Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
CYMES
. No to czekam z niecierpliwością na badania dobroci cewek i skuteczności anten. Gdyby ten "składak" okazał się OK to będę miał prośbę o zakup odpowiednich kubków. Antena Śr/Kf (500KHz - 4MHz) jest na chwilę obecną moim absolutnym priorytetem. I im bardziej kompaktowa tym lepsza.
Natomiast, moim zdaniem, nie jest dobrym pomysł na metalowy pręt "nośny". Każdy metal jest "magnetyczny" dia-, para- lub ferro- więc wkładanie go do anteny będzie miało z pewnością wpływ na jej parametry.


Natomiast, moim zdaniem, nie jest dobrym pomysł na metalowy pręt "nośny". Każdy metal jest "magnetyczny" dia-, para- lub ferro- więc wkładanie go do anteny będzie miało z pewnością wpływ na jej parametry.
Pozdrawiam
Marek vel HaMar
Marek vel HaMar
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Zdobycie odpowiedniego plastikowego pręta (fi 3mm) potrwa chwilę (może uda mi się coś znaleźć jutro na Wolumenie), więc na razie nie mogę przysiąść do zabawy z "prętem ferrytowym".
Ale zbadałem zachowanie rdzenia kubkowego z materiału F82 vs F2001.
Miałem nawiniętą ceweczkę o indukcyjności 180uH na rdzeniu F2001.
Przy 500kHz miernik dobroci pokazywał duże, ładne wychylenie w rezonansie.
Jednak przy ok 800kHz zaczął się już duży spadek dobroci (na rdzeniu jest napis 6.1 sugerujący max częstotliwość pracy). Przy 1MHz było już tragicznie mało.
Po podmianie rdzenia kubkowego na F-82 (napis na rdzeniu - 12MHz) dobroć obwodu była jeszcze całkiem dobra przy 2MHz - tylko o połowę mniejsza niż przy 500kHz, a dużo lepsza niż dla rdzenia F-2001 przy 800kHz.
Powyżej tych 2MHz widać jednak już było postępujący spadek dobroci.
Dla porównania - ceweczka wykonana drutem 0,3 mm na karkasie 30mm (zwój przy zwoju, uzwojenie jednowarstwowe) zachowuje prawie jednakową wartość Q w całym zakresie średniofalowym 500kHz-1,5MHz.
Z ciekawostek związanych z odbiorem w trudnych warunkach (duże zakłócenia) - znalazłem stronę gdzie opisany jest tzw. "Antenna Noise and Signal Cancelling".
Pobranie sygnałów z dwóch anten i puszczenie jednego z nich w przeciwfazie do drugiego - tak aby sygnały zakłócające zniosły się, a pozostał sygnał użyteczny.
Myślę, że jest to warte wypróbowania (w stosownym czasie)
Oto link do strony: http://users.tpg.com.au/users/ldbutler/ ... Cancel.htm
Ale zbadałem zachowanie rdzenia kubkowego z materiału F82 vs F2001.
Miałem nawiniętą ceweczkę o indukcyjności 180uH na rdzeniu F2001.
Przy 500kHz miernik dobroci pokazywał duże, ładne wychylenie w rezonansie.
Jednak przy ok 800kHz zaczął się już duży spadek dobroci (na rdzeniu jest napis 6.1 sugerujący max częstotliwość pracy). Przy 1MHz było już tragicznie mało.
Po podmianie rdzenia kubkowego na F-82 (napis na rdzeniu - 12MHz) dobroć obwodu była jeszcze całkiem dobra przy 2MHz - tylko o połowę mniejsza niż przy 500kHz, a dużo lepsza niż dla rdzenia F-2001 przy 800kHz.
Powyżej tych 2MHz widać jednak już było postępujący spadek dobroci.
Dla porównania - ceweczka wykonana drutem 0,3 mm na karkasie 30mm (zwój przy zwoju, uzwojenie jednowarstwowe) zachowuje prawie jednakową wartość Q w całym zakresie średniofalowym 500kHz-1,5MHz.
Z ciekawostek związanych z odbiorem w trudnych warunkach (duże zakłócenia) - znalazłem stronę gdzie opisany jest tzw. "Antenna Noise and Signal Cancelling".
Pobranie sygnałów z dwóch anten i puszczenie jednego z nich w przeciwfazie do drugiego - tak aby sygnały zakłócające zniosły się, a pozostał sygnał użyteczny.
Myślę, że jest to warte wypróbowania (w stosownym czasie)

Oto link do strony: http://users.tpg.com.au/users/ldbutler/ ... Cancel.htm
Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Rozpocznę od podpowiedzi w temacie niemetalicznego pręta M3. Ceny z przesyłką osłabiają
ale może próbować "wydębić" od któregoś z dystrybutorów taki pręt z nylonu: http://ipkontakt.pl/produkt/wkrety-srub ... gwintowany, http://www.iscsl.pl/produkty/elementy-z ... &mesures=0; http://www.essentracomponents.pl/pret-g ... y---100-cm
A może wizyta na Wolumenie rozwiązała problem?
Co do przedstawionych pomiarów, zaskakuje spadek Q przy tak niskiej (2MHz) częstotliwości dla F-82! Widać że jakość naszych ferrytów była "średnia". Próbowałeś wykonać takie pomiary dla pręta ze zdjęcia o którym piszesz że jest do KF? Wiesz o nim coś więcej (typ, producenta)?
Pomysł z dodatkową anteną w przeciwfazie nie jest "nowy". Znaczna część współczesnej (bezkierunkowej) radiokomunikacji na mikrofalach to MIMO (Multi Input Multi Output). A więc wiele dróg przejścia tego samego (odbitego/ugiętego) sygnału radiowego. W tym paśmie, ze względu na małą długość fali takie rozwiązanie jest szczególnie skuteczne. Najprostszy przykład to WiFi N'ka z trzema "kocimi ogonami".


Co do przedstawionych pomiarów, zaskakuje spadek Q przy tak niskiej (2MHz) częstotliwości dla F-82! Widać że jakość naszych ferrytów była "średnia". Próbowałeś wykonać takie pomiary dla pręta ze zdjęcia o którym piszesz że jest do KF? Wiesz o nim coś więcej (typ, producenta)?
Pomysł z dodatkową anteną w przeciwfazie nie jest "nowy". Znaczna część współczesnej (bezkierunkowej) radiokomunikacji na mikrofalach to MIMO (Multi Input Multi Output). A więc wiele dróg przejścia tego samego (odbitego/ugiętego) sygnału radiowego. W tym paśmie, ze względu na małą długość fali takie rozwiązanie jest szczególnie skuteczne. Najprostszy przykład to WiFi N'ka z trzema "kocimi ogonami".
Pozdrawiam
Marek vel HaMar
Marek vel HaMar
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Deszcz i urząd skarbowy skutecznie przepłoszyły dzisiaj handlujących na Wolumenie - tak więc pręta nie mam 
Jak się przez najbliższe kilka dni nic nie znajdzie, to umyśliłem sobie - nieco mozolny - ale mam nadzieję skuteczny sposób wykonania takowego "pręta".
Bierze się kawałek plexi i odcina z niego wąziutki pasek, a potem obszlifowuje krawędzie, aby otrzymać okrągły pręt. No, a później tylko nagwintować.
Co do pręta ferrytowego fal krótkich, to w/g karteczki pochodzi on z odbiornika Meridian i wykonany jest z materiału M150.
Nie mierzyłem go jeszcze względem częstotliwości, ale przy ok 500kHz ceweczka fal średnich nawinięta licą 20x0,07 wykazała taką dobroć, że skończyła mi się skala w Q-metrze (a mam dwa zakresy - X 1 i X 2) - nawet na "razy dwa" wskazówka poszła poza skalę. Największa dobroć cewki jaką mi się do tej pory udało zaobserwować na tym Q-metrze
Chyba, będę musiał dorobić zakres X 4

Jak się przez najbliższe kilka dni nic nie znajdzie, to umyśliłem sobie - nieco mozolny - ale mam nadzieję skuteczny sposób wykonania takowego "pręta".
Bierze się kawałek plexi i odcina z niego wąziutki pasek, a potem obszlifowuje krawędzie, aby otrzymać okrągły pręt. No, a później tylko nagwintować.
Co do pręta ferrytowego fal krótkich, to w/g karteczki pochodzi on z odbiornika Meridian i wykonany jest z materiału M150.
Nie mierzyłem go jeszcze względem częstotliwości, ale przy ok 500kHz ceweczka fal średnich nawinięta licą 20x0,07 wykazała taką dobroć, że skończyła mi się skala w Q-metrze (a mam dwa zakresy - X 1 i X 2) - nawet na "razy dwa" wskazówka poszła poza skalę. Największa dobroć cewki jaką mi się do tej pory udało zaobserwować na tym Q-metrze

Chyba, będę musiał dorobić zakres X 4

Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
- jacekk
- 1250...1874 posty
- Posty: 1609
- Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
- Lokalizacja: Okolice Lublina
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Można by poszukać czegoś takiego (przykład z allegro)
http://allegro.pl/pret-szklany-z-wlokna ... 53956.html
Co prawda nagwintować to jest raczej niemożliwe, ale podkładki sprężyste na wałki ładnie się tego pręta trzymają.
http://allegro.pl/pret-szklany-z-wlokna ... 53956.html
Co prawda nagwintować to jest raczej niemożliwe, ale podkładki sprężyste na wałki ładnie się tego pręta trzymają.
-
- 1250...1874 posty
- Posty: 1773
- Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
- Lokalizacja: Wrocław - Krzyki
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Dla Jado:
"Baty" anten samochodowych, szczególnie tych z tyłu dachu, wykonane są z włókna szklanego. Na pręcie o średnicy Ci potrzebnej jest nawinięty helikalny promiennik, który łatwo jest usunąć.
W punktach "car-audio" i u elektryków samochodowych pewnie sporo jest ich w kuble na śmieci bo łamią się często.
"Baty" anten samochodowych, szczególnie tych z tyłu dachu, wykonane są z włókna szklanego. Na pręcie o średnicy Ci potrzebnej jest nawinięty helikalny promiennik, który łatwo jest usunąć.
W punktach "car-audio" i u elektryków samochodowych pewnie sporo jest ich w kuble na śmieci bo łamią się często.
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Takie cienkie pręty z laminatu żywiczno - szklanego są używane w chińskich latawcach za pięć złotych. Przyczaj, czy aby dzieci akurat nie bawią się w okolicy i cap. Masz pręt
. A tak na poważnie, to pewnie w pierwszym z kraju kiosku taki zdobędziesz, albo w wędkarskim też powinno się coś znaleźć.

Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Z uporem maniaka wracam do nylonu: http://www.ebay.co.uk/bhp/nylon-threaded-rod. Tym razem ceny godziwsze, ale niestety poza RP więc i przesyłka.
Pozdrawiam
Marek vel HaMar
Marek vel HaMar
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Dzięki za pomysły - myślę, że teraz na pewno uda się coś wykombinować 
Zdaje się, że niektóre parasole nawet miały takie pręty z włókna szklanego zamiast drutów
Tak wracając jeszcze do samych rdzeni ferrytowych - nie są one nowe - stara produkcja z lat 80-tych zapewne.
Ciekawe jaki jest wpływ czasu na ich parametry (starzenie).
Być może dlatego wyniki pomiarów nie były imponujące.
Inna sprawa, to pytanie o metodykę pomiarów parametrów rdzeni.
Co tak naprawdę oznacza określenie "praca do 12MHz".
Może "ledwo działa, ale jeszcze działa"?

Zdaje się, że niektóre parasole nawet miały takie pręty z włókna szklanego zamiast drutów

Tak wracając jeszcze do samych rdzeni ferrytowych - nie są one nowe - stara produkcja z lat 80-tych zapewne.
Ciekawe jaki jest wpływ czasu na ich parametry (starzenie).
Być może dlatego wyniki pomiarów nie były imponujące.
Inna sprawa, to pytanie o metodykę pomiarów parametrów rdzeni.
Co tak naprawdę oznacza określenie "praca do 12MHz".
Może "ledwo działa, ale jeszcze działa"?

Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
ad1) starzenie - a masz pomysł co tam ma się starzeć?Jado pisze:Tak wracając jeszcze do samych rdzeni ferrytowych - nie są one nowe - stara produkcja z lat 80-tych zapewne.
Ciekawe jaki jest wpływ czasu na ich parametry (starzenie).
Być może dlatego wyniki pomiarów nie były imponujące.
Inna sprawa, to pytanie o metodykę pomiarów parametrów rdzeni.
Co tak naprawdę oznacza określenie "praca do 12MHz".
Może "ledwo działa, ale jeszcze działa"?
ad2) na pierwszej stronie tego wątku wkleiłem tabelę parametrów polskich rdzeni, jest tam podana stratność dla dwóch częstotliwości. Dla F-82 jest to 1MHz i 10MHz a stratność odpowiednio 50 i 130. Można wnioskować że dla 10MHz stratność jest około 3-krotnie większa niż dla 1MHz. Jak ma się to do Twoich eksperymentów?
Pozdrawiam
Marek vel HaMar
Marek vel HaMar
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
Ad 1. Nie mam pojęcia, ale gdzieś czytałem o starzeniu się rdzeni ferrytowych.
Ad.2 Pomiary trzeba powtórzyć, aby uzyskać konkretne wartości. Ja tylko zauważyłem, że powyżej 2MHz następował postępujący spadek dobroci, ale ile to konkretnie procentowo było, to nie powiem teraz.
Ad.2 Pomiary trzeba powtórzyć, aby uzyskać konkretne wartości. Ja tylko zauważyłem, że powyżej 2MHz następował postępujący spadek dobroci, ale ile to konkretnie procentowo było, to nie powiem teraz.
Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Re: Anteny ferrytowe, ramowe i inne wynalazki....
To chyba już nie ta technologia, ale te dawne rdzenie (sprzed epoki kolorowych, plastikowych oprawek), które były stosowane w filtrach p.cz. Pionierów potrafiły stracić sporo przenikalności uniemożliwiając zestrojenie. Ktoś to kiedyś mądrze wytłumaczył, chodziło bodaj o utlenianie się żelaza wchodzącego w ich skład (?).
Ale... nawet jeśli owe rdzenie kubkowe miały się zestarzeć, to przez te 20-30-40 lat od ich wyprodukowania cały proces już pewnie nastąpił. Myślę, że nawinięcie ceweczki powiedzmy parędziesiąt zwojów i zgrubne porównanie indukcyjności po zamknięciu jej w każdym z kompletów rdzeni pozwoli szybko i sprawnie odrzucić ewentualne "zleżałe" egzemplarze.
Nie używałem nigdy rdzeni tego typu na wysokich częstotliwościach, ale dla tych popularnych z materiału F1001 (zwykle z odzysku) zawsze obliczenia oparte o stałą AL pokrywały się z pomiarem indukcyjności; a jeśli nie - później okazywało się, że przysnąłem przy nawijaniu.
Czasem te z pozoru niewłaściwe, ale najprostsze sposoby są najlepsze. Zamiast poszukiwać prętów z pleksi może warto spróbować z jakąś metalową, gwintowaną szpilką czy wpływa na indukcyjność, na dobroć? Nie potrafię sobie zasymulować w wyobraźni jej ewentualnego zgubnego wpływu na uzwojenie nawinięte na tak powstałym pręcie, ale w fabrycznych urządzeniach bardzo często rdzenie z cewkami wewnątrz (ale tylko te bez szczeliny, a więc i bez możliwości dostrajania) były ordynarnie przykręcane do płytki drukowanej najzwyklejszą śrubką poprzez miękkie podkładki z gumy lub/i sprężystej blachy.
Kolejny z pomysłów z cyklu "odnotowane na kiedyś" to stosowane często w odbiornikach do "łowów na lisa" ekrany elektrostatyczne w postaci rozciętej wzdłuż (aby pozbyć się zwartego zwoju) rurki aluminiowej nałożone na antenę ferrytową. Ciekawe efekty (przy cewce o niewielkiej dobroci) może przynieść zastosowanie układu odtłumiania obwodu LC (mnożnik dobroci, Q-multiplier - schematy już się przewijały powyżej), który umożliwia płynne zwiększanie selektywności całego toru i przede wszystkim zwiększenie poziomu sygnału na wyjściu (to oczywiste, że wszystko to kosztem szerokości pasma m.cz.).
Żeby było próżniowo wzmacniacz z odtłumianiem można by wykonać w oparciu o jakąś małą pentodę np EF95/6Ж1П. Moc pobierana na zasilanie będzie niewielka a i brzydka nie jest, można wystawić na zewnątrz. Dla ortodoksów (już niekoniecznie energeooszczędny, prawie 2W na grzanie katod) prostownik na EAA91.
Ale... nawet jeśli owe rdzenie kubkowe miały się zestarzeć, to przez te 20-30-40 lat od ich wyprodukowania cały proces już pewnie nastąpił. Myślę, że nawinięcie ceweczki powiedzmy parędziesiąt zwojów i zgrubne porównanie indukcyjności po zamknięciu jej w każdym z kompletów rdzeni pozwoli szybko i sprawnie odrzucić ewentualne "zleżałe" egzemplarze.
Nie używałem nigdy rdzeni tego typu na wysokich częstotliwościach, ale dla tych popularnych z materiału F1001 (zwykle z odzysku) zawsze obliczenia oparte o stałą AL pokrywały się z pomiarem indukcyjności; a jeśli nie - później okazywało się, że przysnąłem przy nawijaniu.

Czasem te z pozoru niewłaściwe, ale najprostsze sposoby są najlepsze. Zamiast poszukiwać prętów z pleksi może warto spróbować z jakąś metalową, gwintowaną szpilką czy wpływa na indukcyjność, na dobroć? Nie potrafię sobie zasymulować w wyobraźni jej ewentualnego zgubnego wpływu na uzwojenie nawinięte na tak powstałym pręcie, ale w fabrycznych urządzeniach bardzo często rdzenie z cewkami wewnątrz (ale tylko te bez szczeliny, a więc i bez możliwości dostrajania) były ordynarnie przykręcane do płytki drukowanej najzwyklejszą śrubką poprzez miękkie podkładki z gumy lub/i sprężystej blachy.
Kolejny z pomysłów z cyklu "odnotowane na kiedyś" to stosowane często w odbiornikach do "łowów na lisa" ekrany elektrostatyczne w postaci rozciętej wzdłuż (aby pozbyć się zwartego zwoju) rurki aluminiowej nałożone na antenę ferrytową. Ciekawe efekty (przy cewce o niewielkiej dobroci) może przynieść zastosowanie układu odtłumiania obwodu LC (mnożnik dobroci, Q-multiplier - schematy już się przewijały powyżej), który umożliwia płynne zwiększanie selektywności całego toru i przede wszystkim zwiększenie poziomu sygnału na wyjściu (to oczywiste, że wszystko to kosztem szerokości pasma m.cz.).
Żeby było próżniowo wzmacniacz z odtłumianiem można by wykonać w oparciu o jakąś małą pentodę np EF95/6Ж1П. Moc pobierana na zasilanie będzie niewielka a i brzydka nie jest, można wystawić na zewnątrz. Dla ortodoksów (już niekoniecznie energeooszczędny, prawie 2W na grzanie katod) prostownik na EAA91.
