Kol. Romek pisze:
"...chciałbym powrócić do opisanego w wątku problemu, gdyż jedna rzecz nie daje mi spokoju..." - mi też.
"Na dodatek w dokładnie identyczny sposób uszkodzone były obie lampy, co wydaje się wręcz nieprawdopodobne."
-no właśnie.
Analizując jeszcze inne fakty (może nie wszystkie bo trudno spamiętać wszystko co tu było napisane) to przychodzi mi na myśl, że może te lampy mają fabryczną "wadę". Czy są z jednej serii?
Trafiła się mi kiedyś lampa z przestawionymi wyprowadzeniami. Stosowane są takie "chwyty" w lampach o przeznaczeniu jakimś, może "szpiegowskim', czy diabli wiedzą po co jeszcze - by tylko zmylić przeciwnika.
Załóżmy, że zamienione zostały S1 z S2 - układ będzie zachowywał się jak w analizowanym przypadku.
A może lampy nie są EL-84 a jakimiś "malowankami". Nie wiem jak inni ale Chińczyk potrafi zrobić wszystko.
Jeszcze jeden przypadek pod rozwagę. Część lamp EL-84 (np. Telefunkena) ma S1 wyprowadzoną podwójnie, na 1 i 2 pin. Bywa, że wolną nogę podstawki zatrudniamy jako dodatkowy punkt montażowy - a tu niespodzianka! Klasycznie 1 pin w EL-84 jest wolny ( i 6 też).
Teraz by mieć jaśniejszą jasność należałoby chwycić szkiełko ( oczywiście, że powiększające) i obejrzeć wnętrze tych lamp.
Problem z 6P14P SE
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Re: Problem z 6P14P SE
Witam.
No właśnie, jakiś dziwny jest ten przypadek. W pierwszej chwili sądziłem, że winne są transformatory, które, być może wskutek nieprawidłowo połączonych sekcji, wykazywały dużo niższe od optymalnych impedancje uzwojeń pierwotnych. Wówczas lampa, połączona w triodę, mogła lepiej sobie radzić z przeciążeniem.
Przez chwilę pomyślałem, że autor mógł zamienić siatkę drugą z anodą, co mogłoby spowodować wystąpienie podobnych objawów, a po przełączeniu lamp w tryb triodowy wzmacniacz mógłby, jak w tym przypadku, działać zupełnie poprawnie. Tylko, że wtedy wartości napięć na elektrodach: k, s2 i a (dla lampy pracującej jako pentoda) musiałyby być inne niż podane przez kol. seler. Czyli coś tu się jednak nie zgadza...
Pozdrawiam,
Romek
No właśnie, jakiś dziwny jest ten przypadek. W pierwszej chwili sądziłem, że winne są transformatory, które, być może wskutek nieprawidłowo połączonych sekcji, wykazywały dużo niższe od optymalnych impedancje uzwojeń pierwotnych. Wówczas lampa, połączona w triodę, mogła lepiej sobie radzić z przeciążeniem.
No nie bardzo. Najpierw zacząłby się palić szeregowy rezystor 3,3k, układ miałby bardzo małe wzmocnienie, jeżeli w ogóle by wzmcniał. Poza tym Kol. seler podał nam informację, że na s2 względem katody występowało napięcie 235 V, co nie byłoby możliwe przy zamienionych s1 z s2.gustaw353 pisze:Załóżmy, że zamienione zostały S1 z S2 - układ będzie zachowywał się jak w analizowanym przypadku.
Przez chwilę pomyślałem, że autor mógł zamienić siatkę drugą z anodą, co mogłoby spowodować wystąpienie podobnych objawów, a po przełączeniu lamp w tryb triodowy wzmacniacz mógłby, jak w tym przypadku, działać zupełnie poprawnie. Tylko, że wtedy wartości napięć na elektrodach: k, s2 i a (dla lampy pracującej jako pentoda) musiałyby być inne niż podane przez kol. seler. Czyli coś tu się jednak nie zgadza...
Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Re: Problem z 6P14P SE
OK, ale podałem że odpowiednim jest trafo z Ra około 7 kiloomów do tegoż wzmacniacza (EL84, Ug2 = 210V, Ua = 250V). Zaś inną kwestią są podawane wartości Ra w katalogach.AndrzejJ pisze:Ależ studi, wystarczy jedynie przeliczyć punkt pracy a te lampy stają się zamienne!
ECL86 z powodzeniem jest stosowana wraz z TG5 i TG2,5.
Re: Problem z 6P14P SE
Jakby kogoś to interesowało to można obejrzeć sobie ostateczny schemat i kilka pomiarów.