djivo pisze:Zwróciłem również na to uwagę.
Nie wiem czy dobrze myślę, ale jakie to ma znaczenie dla prądu ?
Żadne. Ten filtr działa tak samo dobrze jak z dławikiem w plusie. Na ogół filtry miały dławik w plusie, ze względu na konstrukcje elektrolitów - minus na obudowie, wystarczyło przykręcenie do chassis, tu trzeba dac przekładkę izolacyjną. Nie weim - może bali sie wysokiego napięcia? Takie mocowanie dławika zmniejsza wymagania na izolację uzwojenia.
Dzięki za informację, w każdym razie ciekawa sprawa.
Pozdrawiam
Janusz
tszczesn pisze:Takie mocowanie dławika zmniejsza wymagania na izolację uzwojenia.
Myślę Tomku, że to słuszny powód.
Tak myślałem, że nie ma to znaczenia ale lepiej jak ktoś inny jeszcze się wypowie.
Porównanie SE I PP - Jeśli jednoręki rzemieślnik mógłby być mistrzem, wyobraź sobie co mógłby dwuręki ?
Takie o to porównanie Balanced Audio o wzmacniaczu VK5
Udało mi się wstępnie uruchomić Mikrofonę MK307.
Odpiąłem jednostronnie wszystkie kondensatory pracujące pod napięciem "anodowym" i dałem współczesne ( o jednym 20n przy głośniku zapomniałem - to przy podłączeniu radia do prądu szeregowo z żarówką 60W i lampą AZ1 - pięknie się ugotował ) oraz przy AL4 -10n sprzegający i elektrolit przy katodzie. Na razie odbiera na zakresie Kr. Na Śr. dźwięk jest strasznie zniekształcony, a na Dł. niestety cisza .
Ale nie wszystko na raz
Popracowałem dzisiaj przy radiu i efekty są
Miąłem źle założoną linkę przesuwającą w okienku celuloidową szybkę z zakresami.
Zamiast w prawo była nawinięta w lewo na ośkę co spowodowało,że w miejscu dł. był gramofon w miejscu śr. były krótkie itd.
( To co wczoraj brałem za kr. było w rzeczywistości średnimi ).
Zmieniłem kierunek nawinięcia i teraz wszystko wygląda dużo lepiej. Radio dobrze odbiera dł. śr. i słabo na kr.
Teraz czeka mnie zabawa ze skrzynką
Zabrałem się za reanimację skrzynki. Skrzynka rozpadła się na elementy z jakich pierwotnie została zrobiona. Udało mi się zidentyfikować i dopasować do siebie wszystkie elementy układanki. Teraz pomału będę je sklejał w całość.
Brakuje mi czterech zakończeń szczebelków (zachowały się tylko trzy). Element niby prosty, ale nie mam czym go wyciąć.
Może ktoś ma jakiś pomysł. Odrysowałem go na papierze milimetrowym (grubość oczywiście 12mm)
Od kolegi Staszka dostałem już wycięte ( chyba laserem) brakujące elementy szczebelków. Rewelacja ! Piłeczką włosową rzeźbiłym to miesiąc i wyszłby pewnie paskudnie. Skrzynka już posklejana w całość - obłożona nowym fornirem ( dałem orzech włoski) Teraz czeka no politurę.
Radio dostało drugie życie. Zdjęcia umieszczę jak namierzę w domu aparat fotograficzny. Był i zniknął
No popatrz Januszu.Ja mam tak samo a zwłaszcza z pieniędzorami.
Za mych młodych lat i starych takoż włosnicowa była i jest nieocenionym narzędziem.
Da sie nia zrobic dosłownie wsio czego nie mozna innymi sposobami ale trzeba mieć:
a.dobra sztywną ramkę.Najlepiej po dziadku z Wehrmachtu.
b.b.dobre brzeszczoty z czym problem!
c.wlasciwie dobrac ukaład słojów do cięcia.
d.dobrze zamocować aby nie było drgań.
d.poprawic papierkiem
e.mieć"nieco" wprawy.
I tyle.
Pozdrawiam Tomasz
PS Na poczatek przepytał bym własciwymi metodami kota w temacie aparatu.Dobrze działały te NKWD.
Mam te wszystkie elementy, o których pisze Kolega Tomasz, ale punkt e./ umieściłbym na pierwszym miejscu. To tak, jak z prostopadłym piłowaniem deski - zapytany o metody stolarz stwierdził, że bierze dechę i piłuje - ale od dwudziestu lat . Akordeonista - stolarz amator .
Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.
Kilka zdjęć MK 307 po wstępnej reaktywacji:
Szczebelki (z doklejonymi dorobionymi przez kolegę z forum końcówkami) założone tylko prowizorycznie aby zrobić zdjęcia.
Położyłem kilka warstw politury - fornir (orzech włoski) jest bardzo porowaty, więc jeszcze sporo roboty przede mną.
Pragnę zapytać jaką metodą przykleiłeś fornir. Klej kostny czy może kontaktowy?
Jaka jest przyczyna że wyraźnie widać miejsca styku kolejnych pasków forniru.
Witek pisze:Pragnę zapytać jaką metodą przykleiłeś fornir. Klej kostny czy może kontaktowy?
Jaka jest przyczyna że wyraźnie widać miejsca styku kolejnych pasków forniru.
Testowałem fornir termoprzylepny ( można grzaną prasą albo np żelazkiem) Nawet dobrze się kładzie, ale styki widać i będę to maskował zaciemniając pisakami do drewna