Przeróbka odbiornika Klawesyn

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

stdi
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 305
Rejestracja: ndz, 12 lipca 2015, 17:05

Re: Przeróbka odbiornika Klawesyn

Post autor: stdi »

Andrewsky pisze:Bawiłem się: taraban, sudety, tatry, ślązak, śnieżnik, justyna, no i teraz klawesyn.
Jeszcze raz - mało kto widzi jak jest zrealizowane sprzężenie w tym pierwszym filtrze p.cz. FM gdzie jeden obwód jest w głowicy a drugi przy przełączniku zakresów fal. Zbyt silne sprzężnie spowoduje powstanę głębokiego "dołu" pomiędzy dwoma wierzchołkami które będą odsunięte od siebie na tyle że wyjdą poza selektywność reszty toru p.cz. Efekt jest taki że tę samą stację odbieramy praktycznie z jednakową siła trzykrotnie - trzy miejsca maksimów położne na skali obok siebie. Sprawdzone doświadczalnie jakieś 12 lat temu - osobiście.

W radiach tranzystorowych oraz dla większosci radii lampowych produkcji zagranicznej (np. RFN) filtr ten jest wykonany zupełnie odmiennie. W tranzystorowych zazwyczaj nie jest to filtr pasmowy a jedynie obwód LC plus uzwojenie dopasowujące impedancje, zaś w radiach lampowych cały filtr p.cz. jest zabudowany w głowicy. To co mammy w naszych głowicach to "patent" Philipsa - zaletą jest to iż samo połączenie pomiędzy dwoma obwodami filtru pasmowego ma cechy połączenie wybitnie niskoimpedancyjnego (zbędnym się staje ekranowanie). Odpadał dodatkowo problem pojemności kabla łączącego głowicę z siatką lampy ECH81 przy klasycznym wykonaniu (głowicę trzeba było montować bardzo blisko lampy ECH81 co komplikowało konstrukcję mechaniczną - wariant Philipsa pozwala na swobodna lokalizację głowicy UKF).
Andrewsky pisze:Wydaje mi się, że to zjawisko wynika z właściwości detektora stosunkowego. Zresztą wystarczy kręcić druga cewką detektora podczas odbioru stacji też można zaobserwować dwa punkty: jeden kiedy jest głośno ale nie ma znoszenia detekcji amplitudy (słychać np. 100 hz od zasilania) i drugi gdzie modulacja amplitudy się znosi ale jest ciszej i czyściej.
Po pierwsze nie będzie efektu przy poprawnej krzywej selektywności toru p.cz. Krańce zakresu "liniowego" detekcji wypadają na zboczach krzywej selektywności. Po drugie kręcąc jednym rdzeniem w filtrze typowym dla radia lampowego będzie miał dwa poprawne dostrojenia wtórnego obwodu ale istotnie zmieni się współczynnik sprzężenia pomiędy cewkami zmieniają i to znacznie szerokość pasma liniowej detekcji. Ponadto kręcąc rdzeniem w jednej tylko cewce detektora niestety rozstrajasz drugi obwód. Najbardziej czułym na wpływ położenie drugiego rdzenia jest ten obwód "pierwotny" (od storny lampy EBF89) z racji ekstremalnie wysokiej wartości ilorazu L/C (pojemność jest równa jedynie pojemności wyjściowej lampy ora pojemnościom montażowym i samego uzwojenia)
ODPOWIEDZ