Dwuobwodowe radio AM
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Re: Dwuobwodowe radio AM
Reakcyjniakiem zajmę się kiedy indziej ale nie AM tylko na UKF. Dokonałem poprawek w schemacie. Prosił bym o sprawdzenie. Poza schematem zostaje jeszcze kwestia transformatora w.cz. Nigdy takiego nie robiłem i za bardzo nie wiem jak to ugryźć. Domyślam się że ma wyglądać podobnie jak filtr p.cz. ze starych odbiorników typu Aga, Stolica czy Syrena czyli dwie cewki w blaszanym kubku. Poza tym nie mam pojęcia jakie mają być wartości tych cewek. Co do uzwojenia wtórnego to potrzebuję 10mH. Czy tyle samo mam dać dla pierwotnego?
Re: Dwuobwodowe radio AM
Tu już będzie potrzebny układ superreakcyjny.Reakcyjniakiem zajmę się kiedy indziej ale nie AM tylko na UKF
_
- jacekk
- 1250...1874 posty
- Posty: 1609
- Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
- Lokalizacja: Okolice Lublina
Re: Dwuobwodowe radio AM
... Ktory w odroznieniu od AM da mierny wynik w postaci znieksztalcen spowodownych nadawaniem sygnalu stereo. 

- AZ12
- 3125...6249 postów
- Posty: 5419
- Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
- Lokalizacja: 83-130 Pelplin
Re: Dwuobwodowe radio AM
Dlatego moim zdaniem lepiej zrobić prostą superheterodynę.
Ratujmy stare tranzystory!
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Dwuobwodowe radio AM
Zwracam uwagę że lampowy układ detektora z reakcją w zastosowaniu do odbioru AM bije na głowę analogiczne układy tranzystorowe, gdyż reakcja jest w nich "miękka", umożliwiająca uzyskanie bardzo wysokiej czułości na granicy samowzbudzenia, podczas gdy w układzie tranzystorowym występuje histereza przy nastawianiu reakcji: po wzbudzeniu stopnia trzeba zmniejszyć głębokość sprzężenia zwrotnego aby drgania uległy zerwaniu; stopień poprawnie pracujący z małym sygnałem może też się trwale wzbudzić przy chwilowym wzroście poziomu sygnału wejściowego co znów wymagać będzie zewnętrznej ingerencji w głębokość reakcji. Uniemożliwia to uzyskanie dużego zysku na czułości poprzez wprowadzenie reakcji, trzeba bowiem stosować bezpiecznie słabe sprzężenie, znacznie poniżej progu samowzbudzenia. Wynika to z elementarnych różnic w charakterystykach lampy i tranzystora: przy wzroście napięcia (w kierunku od napięć ujemnych do dodatnich) w lampie prąd anodowy pojawia się znacznie wcześniej niż prąd siatki, podczas gdy w tranzystorze prąd bazy i kolektora idą ze sobą w parze. Tak więc tranzystor można wykorzystać jedynie w układzie detektora kolektorowego (stanowiącego odpowiednik lampowego detektora anodowego) podczas gdy lampowe układy reakcyjne są detektorami siatkowymi. Zachowują się one całkowicie przeciwstawnie: w detektorze siatkowym średni prąd anodowy maleje ze wzrostem poziomu sygnału, w anodowym zaś i kolektorowym prądy rosną. W tym samym kierunku zmienia się też wzmocnienie elementu aktywnego, i w efekcie w lampowym detektorze siatkowym zwiększaniu poziomu sygnału (albo też nastawienie silniejszej reakcji) skutkuje zmniejszaniem nachylenia lampy, i groźba samowzbudzenia oddala się. W detektorze tranzystorowym przeciwnie: wzmocnienie wówczas rośnie, i bardzo łatwo można przekroczyć próg samowzbudzenia. Dlatego też tranzystorowe układy reakcyjne nie zrobiły kariery nawet w początkach techniki tranzystorowej, podczas gdy lampowe odbiorniki reakcyjne budowano równolegle z superheterodynowymi przez długie lata, i dopiero znaczny spadek cen lamp wyeliminował je całkowicie.Smaglas pisze:Reakcyjniakiem zajmę się kiedy indziej ale nie AM tylko na UKF
Tym razem zapomniałeś o kondensatorze 100pF między obwodem rezonansowym a diodą.Dokonałem poprawek w schemacie. Prosił bym o sprawdzenie.
Na początek możesz zastąpić go rezystorem w okolicach 10k. Przy nachyleniu lampy ok. 4mA/V da to wzmocnienie nieobciążonego stopnia w rzędu kilkudziesięciu (~30dB) a graniczna częstotliwość dla pojemności lampy i montażu 10pF wyniesie 1,6MHz, czyli na fale długie a nawet średnie wystarczy. Spadek napięcia dla katalogowego prądu anodowego 9mA nie przekroczy 100V, co jest najzupełniej do przyjęcia gdy do dyspozycji jest 220V napięcia zasilania.Poza schematem zostaje jeszcze kwestia transformatora w.cz.
Niezupełnie, w takim przypadku strojone musiałyby być obydwa obwody, pierwotny i wtórny. Masz potrójny kondensator zmienny, np. od Seleny? Jeżeli nie - to cewka anodowa powinna być silnie sprzężona z cewką siatkową, tj być nawinięta tuż obok niej a nawet bezpośrednio na niej. Liczba zwojów cewki anodowej powinna wynosić ułamek liczby zwojów cewki siatkowej, powiedzmy 1/3. Ktoś kiedyś zbudował odbiornik bezpośredniego wzmocnienia w oparciu o schemat "Figaro" (pozbawiony mieszacza z lampą ECH81) w którym EBF89 była obciążona fabrycznym filtrem p.cz., został on jednak przestrojony dodatkowymi kondensatorami na 225kHz, i służył wyłącznie do odbioru Warszawy I na antenę ferrytową.Domyślam się że ma wyglądać podobnie jak filtr p.cz. ze starych odbiorników typu Aga, Stolica czy Syrena czyli dwie cewki w blaszanym kubku.
. Nie mam pojęcia skąd wytrzasnąłeś aż tyle. Zobacz na download/file.php?id=15283&mode=view : nawet cewki obwodów wejściowych na fale długie mają o rząd wielkości mniej. 10mH to indukcyjność typowa dla cewek antenowych współpracujących z otwartą anteną przewodową. Masz może nadzieję pokryć w jednym zakresie fale długie i średnie, że taką dużą indukcyjność sobie wymodziłeś? No to wybij sobie to z głowy: pojemności lampy oraz samych cewek na to i tak nie pozwolą.Poza tym nie mam pojęcia jakie mają być wartości tych cewek. Co do uzwojenia wtórnego to potrzebuję 10mH
Re: Dwuobwodowe radio AM
Od pewnego czasu na śrendich juz decydowanie jest coraz ciszej. silnych stacji brak.Smaglas pisze:Ostatnio wykonałem prosty jednoobwodowy tuner AM. W sumie to tylko sam detektor z diodą AAP153. Jedynkę odbiera bardzo dobrze, aczkolwiek na falach średnich nawet w nocy niewiele łapię. Postanowiłem trochę rozbudować swój tuner. Mianowicie chcę dodać do niego wzmacniacz w.cz. na EBL89 i za nią obwód LC. Jako detektor chcę wykorzystać diodę z EBL89. Czy taki odbiornik zadziałałby?
Schemat załączam niżej.
W czasie stanu wojennego gdy umiłky wszystkie polskie stacje radiowe za wyjątkiem Warszawy I zrobiłem odbiornik na zasadzie aperiodyczny wzmacniacz w.cz. z FET na wejściu plus dwa stopnie RC na BF214. Potem detektor. Jedynym obwodem LC była antena ferrytowa. Silny i czysty odbiór kilkunastu stacji średniofalowych bez anteny zewnętrznej. .
Re: Dwuobwodowe radio AM
A z FET-ami albo MOSFET-ami?Tomek Janiszewski pisze:lampowy układ detektora z reakcją w zastosowaniu do odbioru AM bije na głowę analogiczne układy tranzystorowe, gdyż reakcja jest w nich "miękka"
_
Re: Dwuobwodowe radio AM
Pewnie podobnie - raczej to wynika ze znacznie wyższych wartości nachylenia ch-tyk tranzystorów niz lamp.fugasi pisze:A z FET-ami albo MOSFET-ami?Tomek Janiszewski pisze:lampowy układ detektora z reakcją w zastosowaniu do odbioru AM bije na głowę analogiczne układy tranzystorowe, gdyż reakcja jest w nich "miękka"
Nadziej daje dwubramkowy MOSFET albo kaskoda czyli w sumie elementy (cudzyśłowy w przypadku kaskody) z podwójnym sterowaniem..
Prędzej superreakcyjny. Układ reakcyjny wchodzi przypadkiem gdy konstruktorowi własnego projektu nie udaje się uzyskać superreakcji. Taki odbiornik działa nawet całkiem nieźle ale jest jeszcze bardziej kapryśny od odbiornika superreakcyjnego. Brak silnego szumu pomiędzy stacjami albo gwizdy interferencyjne świadczą o braku superreakacji czyli pracy czysto reakcyjnej. Co innego "squench" czyli świerkotanie na skutek interferencji pilota stereo i składowych MPX z częstotliwością samowygaszania (wygaszania) drgać w detektorze superreakcyjnym. Niestety ale optymalna wartość częstotliwości wygaszania drgań jest powiązana z dobieraną częstotliwością i niestety dla pasma 100MHz nie można sobie wybrać jej sporo wyższej od składowych MPX - np. 80 - 90kHz.Smaglas pisze:Reakcyjniakiem zajmę się kiedy indziej ale nie AM tylko na UKF.
Wada jest często odbiór z silmy przydźwiękiem sieci (ale niektórych tylko stacji).
Alternatywa - mając tranzystor bipolarny - prost odbiornik FAPCz (w publikacjach rosyjskich) albo odbiornik ze zliczaniem impulsów i z "niską pośrednią".
w tej drugiej koncepcji p.cz ma być niższa od połowy wartości odstępu między stacjami na zakresie FM. 500kHz dla stacji małej mocy i 600kHz. Czyli nie więcej niż 200 - 250kHz. Wtedy jedynym obwodem strojonym LC jest obwód oscylatora mieszacza. Nie ma wad superrekacji czyli "squench'a". Stacje odbiera dwukrotnie na
skali. Jakość HiFi. Przy wyższej wartości p.cz bezproblemowy odbiór stereo wysokiej jakości.
http://members.iinet.net.au/~cool386/pcrx/pcrx.html
Pozornie bardzo skomplikowane układy bo sporo stopni ale są to stopnie wzmacniaczy RC. I
Zaawansowany mogą popróbować kompresji dewiacji (stosowano ją tez w klasycznych superheterodynach w erze lampowej celem zmniejszenia poziomu zniekształceń nieliniowych detektora FM) co pozwoli na wykorzystanie b. niskiej częstotliwości p.cz. Taka koncepcja to znany i klasyczny już układ scalony TDA7000.
Re: Dwuobwodowe radio AM
Witam po krótkiej przerwie.
Trochę poczytałem w necie, dokonałem poprawek i przedstawiaj ostateczny schemat. Nim chwycę za lutownicę mam kilka pytań.
1. Czy będzie jakaś różnica, gdy zamiast ręcznie nawijanych cewek zastosuje kupne osiowe?
2. Jak obliczyć antenę ferrytową? (mam od radmora śr-10mm dł-138mm)
Trochę poczytałem w necie, dokonałem poprawek i przedstawiaj ostateczny schemat. Nim chwycę za lutownicę mam kilka pytań.
1. Czy będzie jakaś różnica, gdy zamiast ręcznie nawijanych cewek zastosuje kupne osiowe?
2. Jak obliczyć antenę ferrytową? (mam od radmora śr-10mm dł-138mm)
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Dwuobwodowe radio AM
Najlepiej byłoby chyba kupić gotową antenę (widziałem takie na Wolumenie tydzień temu za 10zł).
Borowski w swojej książce opisywał stosowne wzory, ale trzeba by znać parametry ferrytu jaki się posiada - chyba, żeby przyjąć jakieś standardowe i takie zastosować do obliczeń (na początek).
Inna metoda - obliczyć potrzebną indukcyjość ze wzoru na rezonans LC, potem nawinąć próbnie cewkę na ferrycie i zmierzyć praktycznie, miernikiem otrzymaną indukcyjność/ilość zwojów. Potem skorygować w/g otrzymanych wyników ilość zwojów cewki, tak, aby indukcyjność była równa tej obliczonej ze wzoru na rezonans LC.
Nawiasem mówiąc to 250pF agregatu zmiennego będzie chyba zbyt mało na pokrycie zakresów - zazwyczaj stosowało się 500pF agregaty (2x500pF).
Dla zakresów fal średnich dobrze, żeby cewki były nawinięte licą w.cz.
A tutaj wątek, w którym ja kiedyś walczyłem z anteną ferrytową: viewtopic.php?f=8&t=16723
Borowski w swojej książce opisywał stosowne wzory, ale trzeba by znać parametry ferrytu jaki się posiada - chyba, żeby przyjąć jakieś standardowe i takie zastosować do obliczeń (na początek).
Inna metoda - obliczyć potrzebną indukcyjość ze wzoru na rezonans LC, potem nawinąć próbnie cewkę na ferrycie i zmierzyć praktycznie, miernikiem otrzymaną indukcyjność/ilość zwojów. Potem skorygować w/g otrzymanych wyników ilość zwojów cewki, tak, aby indukcyjność była równa tej obliczonej ze wzoru na rezonans LC.
Nawiasem mówiąc to 250pF agregatu zmiennego będzie chyba zbyt mało na pokrycie zakresów - zazwyczaj stosowało się 500pF agregaty (2x500pF).
Dla zakresów fal średnich dobrze, żeby cewki były nawinięte licą w.cz.
A tutaj wątek, w którym ja kiedyś walczyłem z anteną ferrytową: viewtopic.php?f=8&t=16723
Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Re: Dwuobwodowe radio AM
Jakoś 160pF dla obwodu wejściowego w Kolibrze oraz wielu odbiorników tranzystorowych wystarczało....Jado pisze: Nawiasem mówiąc to 250pF agregatu zmiennego będzie chyba zbyt mało na pokrycie zakresów - zazwyczaj stosowało się 500pF agregaty (2x500pF).

- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Dwuobwodowe radio AM
Wiesz, im mniejsza pojemność kondensatora, tym większa musi być indukcyjność cewki - rośnie ilość jej zwojów, zwiększa się rezystancja, maleje Q, rośnie pojemność własna i jeszcze trzeba się namotać więcej
Kolega Smaglas sobie pooblicza ze stosownych wzorów, poeksperymentuje, itd....
Może zamiast powietrznych cewek stosować takie z rdzeniami, wtedy nie będzie musiał motać tyle
W każdym razie dobre pole do popisu dla eksperymentatora

Kolega Smaglas sobie pooblicza ze stosownych wzorów, poeksperymentuje, itd....
Może zamiast powietrznych cewek stosować takie z rdzeniami, wtedy nie będzie musiał motać tyle

W każdym razie dobre pole do popisu dla eksperymentatora

Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Re: Dwuobwodowe radio AM
Wygląda to na odbiornik trójobwodowy z reakcją. Może być problem z nabyciem kondensatora obrotowego z trzema jednakowymi sekcjami, konieczne też będzie przemyślane rozmieszczenie elementów i solidne ekranowanie poszczególnych obwodów rezonansowych. Dla odbioru Solca Kujawskiego można zrezygnować z jednego stopnia w.cz.
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Dwuobwodowe radio AM
Kondensator musi też mieć izolowane sekcje, bo pierwsza łączy się z potencjałem '-G', a pozostałe dwa z napięciem anodowym.
BTW: Trochę mi ten temat przypomniał dawne zabawy z odbiornikami o bezpośrednim wzmocnieniu i kupiłem na Wolumenie pręt ferrytowy (Fi 10mm, długość 20cm) - od odbiornika Meridian.
Co ciekawe zachowała się karteczka informacyjna i piszą tam: "Ferryt fal kr. M150"
Czyżby zatem można było zrobić na tym pręcie również cewkę na fale krótkie?
Może znowu trochę poeksperymentuję w wolnej chwili?
(gorzej, że zasilacz anodowy poszedł do innego urządzenia i nie mam napięcia - trzeba by zrobić jakiś nowy).
BTW: Trochę mi ten temat przypomniał dawne zabawy z odbiornikami o bezpośrednim wzmocnieniu i kupiłem na Wolumenie pręt ferrytowy (Fi 10mm, długość 20cm) - od odbiornika Meridian.
Co ciekawe zachowała się karteczka informacyjna i piszą tam: "Ferryt fal kr. M150"
Czyżby zatem można było zrobić na tym pręcie również cewkę na fale krótkie?
Może znowu trochę poeksperymentuję w wolnej chwili?

Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"