Wzamacniacz bezpojemnościowy

Problematyka audiofilska oraz zagadnienia dotyczące NIELAMPOWEGO sprzętu audio.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: GeTe »

Na razie sprawy się skomplikowały bo GK71 (pentoda) nie jest odpowiednikiem 813 (tetroda strumieniowa). Niby podobna do 803 ale też to nie to.
Za to GU13 to 813.

Gdyby Rosjanie robili takie karty katalogowe jak RCA to by nie było kłopotu.

Tu trochę danych o GK71
http://timelesson.blogspot.com/2009/12/ ... ntode.html
Mamy niby pracę jako pentoda w klasie AB1 - i tu już mamy na S2 podane 600V i praca bez prądu siatki !
Tylko czy można się wzorować na tych parametrach budując wzmacniacz audio ?
Anodowe 1,5kV, S2 600V, bias -105V, prąd spoczynkowy 70mA, maksymalny 160mA, poziom sygnału wejściowego ~105V (czyli 210 V między szczytowego ?), Ra 5,7k, moc 140W ale to dla wzmacniacza SSB.
Einherjer
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2532
Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: Einherjer »

GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: GeTe »

Schemat ciekawy, ale używając transformatora miedzy stopniowego jest to łatwe. Użycie dwóch systemów triodowych jako źródła napięć - hmmmm takie trochę.......

Mój dylemat na teraz: jak z lampą końcową?
- praca z prądem siatki czy bez
- pentoda czy w triodę spięta (pomimo że żadna karta na to nie pozwala, lub nie objaśnia wystarczająco - pełno jest takich konstrukcji)
Awatar użytkownika
Piotr
moderator
Posty: 8656
Rejestracja: pn, 30 czerwca 2003, 12:38
Lokalizacja: Kraków, Ślusarska 9
Kontakt:

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: Piotr »

Pentoda wymaga sprzężenia zwrotnego z racji rezystancji wyjściowej.
Jeżeli wystarcza mocy, to lepiej stosować triodę.
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: GeTe »

Jeżeli oporność wyjściowa stanowi problem, to czemu nie stosuję się transformatora w katodzie w układzie WA (wtórnika katodowego) ?
Zaletami była by niska oporność wyjściowa, nisze napięcie pracy transformatora. Wada tylko jedna brak wzmocnienia w tym stopniu. Ale obecnie gdy transformatory są droższe od lamp, dołożenie jednej lampy jako brakującego wzmocnienia nie powinno stanowić wielkiego kłopotu. Z tego co wiem to transformator o "niższym Ra" jest łatwiejszy do wykonania chcąc zachować szerokie pasmo przenoszenia.

Jak popisałem głupoty to przepraszam
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: Romekd »

Witam.
GeTe, gdybyś włączył transformator wyjściowy w obwód katody lampy zasilanej napięciem w okolicach 1kV, to do wysterowania takiego stopnia potrzebny byłby sygnał o wartości międzyszczytowej przekraczającej 2 kV. Tak więc tego typu rozwiązań nie stosuje się ze względu na trudność w wykonaniu odpowiedniego stopnia sterującego...

Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: GeTe »

No faktycznie powód wystarczający by odpuścić sobie takie cuda.

Czyli bez zmian lampa w układzie triody z transformatorem w anodzie.

Tylko czy praca z prądem siatki czy bez ? Charakterystyki znalezione w necie są tylko dla triody do 0V na siatce, resztę to można sobie interpolować.
Przy prądzie siatki można wybrać punkt pracy 350V ; 280mA ; s1= 0V
Tylko że nigdzie nie znalazłem maksymalnego prądu katody


Poniżej charakterystyka na której się opieram
lampa71.GIF
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: GeTe »

No to zrobiłem interpolacje, na pewno bardzo koślawą ( kąt kolejnych linii powinien się bardziej zmieniać i jeszcze 3 linie powinny się zmieścić przed 0V anodowego ) :
interpolacja.jpg
Jak widać punkt pracy 500V 220mA -40V
Ra wrysowane to ~2,5k

Jak widać do pełnego wysterowania potrzeba 320 Vpp

Czy na razie dobrze myślę ?

Jeżeli tak to potrzebuję dosyć silnej lampy do wysterowania, z tanich i "niekonwencjonalnych" proponuję GU50. Ua max = 1000V więc wystarczająco by dać taki poziom wysterowania. Nie znam wymaganego prądu siatki dla GK71 niestety, ale sądzę że GU50 powinno sobie z tym poradzić.
GU oczywiście w triodowym połączeniu i tu też S2 napięcie pracy poza zakresem podanym w karcie dla GU50. Ale już w LS50 jest podane połączenie triodowe z Ua 400V, oraz w impulsowym 800V, a charakterystyki są pokazane do 1200V :?:

By wysterować wtórnik katodowy na GU50 też potrzebuję 320V sterującego i co tu radzicie ??
Awatar użytkownika
djivo
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1554
Rejestracja: pt, 3 czerwca 2011, 01:41
Lokalizacja: Internet

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: djivo »

GeTe pisze:Na razie sprawy się skomplikowały bo GK71 (pentoda) nie jest odpowiednikiem 813 (tetroda strumieniowa). Niby podobna do 803 ale też to nie to.
Za to GU13 to 813.

Gdyby Rosjanie robili takie karty katalogowe jak RCA to by nie było kłopotu.

Tu trochę danych o GK71
http://timelesson.blogspot.com/2009/12/ ... ntode.html
Mamy niby pracę jako pentoda w klasie AB1 - i tu już mamy na S2 podane 600V i praca bez prądu siatki !
Tylko czy można się wzorować na tych parametrach budując wzmacniacz audio ?
Anodowe 1,5kV, S2 600V, bias -105V, prąd spoczynkowy 70mA, maksymalny 160mA, poziom sygnału wejściowego ~105V (czyli 210 V między szczytowego ?), Ra 5,7k, moc 140W ale to dla wzmacniacza SSB.
Gete a czy GK71 w trybie triodowym nie ma się bliżej do GM70 ?
Porównanie SE I PP - Jeśli jednoręki rzemieślnik mógłby być mistrzem, wyobraź sobie co mógłby dwuręki ?
Takie o to porównanie Balanced Audio o wzmacniaczu VK5
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: GeTe »

Niby ma być odpowiednikiem GM70. I są gotowe schematy, ale w większości budowane przez audiofilii, z uwzględnieniem firmy transformatora a nie jego rzeczywistymi parametrami. Rzadko kiedy ktoś próbował wydusić całe możliwości tej lampy, a z pomiarami to już bardzo krucho.

Praca bez prądu siatki to wysokie Ua, duże Ra. Chcąc wykorzystać całe możliwości mamy do czynienia z bardzo dużym napięciem w transformatorze.

Z prądem siatki to niskie Ua i Ra oraz większe wyzwanie konstrukcyjne dla reszty układu. Poza fabrycznymi układami wzmacniaczy rozgłoszeniowych, schematów dla układów z prądem jest bardzo mało. A jak są z transformatorem między stopniowym. W kilku widziałem wtórnik katodowy ale jak przeanalizowałem napięcie i prądy to wychodziło że był tam w celu sterowania siatki z źródła o niskiej impedancji i do niczego więcej.
Krzysiek16
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 497
Rejestracja: pn, 24 listopada 2008, 11:27
Lokalizacja: Tarnów/Kraków

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: Krzysiek16 »

GeTe pisze:No to zrobiłem interpolacje
Tutaj to jest ekstrapolacja, a czepiam się, bo to jednak forum techniczne :wink:
_idu

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: _idu »

Sprzężenie bez kondesatora w przypadku lamp ma tylko sens wtedy jeśli te dwa stopnie pomiędzy którymi usuwamy kondesator sprzęgający, obejmiemy stałoprądowym USZ, które automatycznie ustabilizuje punkty pracy obydwu lamp. Do tego jeszcze zabezpieczenia przed brakiem, zwarciem w lampie itd... (zazwyczaj dodatkowy OP-Amp i to wyoskonapięciowy, dodatkowe diody itd...).

Gdyby w pierwszym stopniu była pentoda to jeszcze można prosto zrobić samostabilizację punktu pracy obydwu lamp. A tak?

Innym rozwiązaniem jest stosowanie wielu "pływających" zasilaczy.... Ale to przecież chore.
Jaki sesn? No chyba że jedynie akcteptowalnym jest jakiś kretyński kondesator za kilkaset złotowek... No to wtedy OK, opłaca się usunąć go.
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: GeTe »

STUDI pisze:Gdyby w pierwszym stopniu była pentoda to jeszcze można prosto zrobić samostabilizację punktu pracy obydwu lamp. A tak?
Sterowanie może być z GU50 a więc pentody, więc STUDI możesz podać swoją koncepcje.

Planowałem pracę z prądem siatki więc GU50 robiła by za wtórnik katodowy.

Czy ktoś wie czy założony punkt spoczynkowy jest dobry albo przypuszcza jaki może być dopuszczalny statyczny prąd katodowy dla GK71?
chrzan49
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2469
Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: chrzan49 »

Kolego GeTe,nie prościej zrobić Perpetuum Mobile.

Założenia projektu są z gruntu wadliwe.Rozważając same problemy techniczne zasilacza o tak wysokim napięciu łatwo dojść do wniosku że skórka nie warta wyprawki.Chyba że ktoś baaardzo lubi kłopoty.
Pozdrawiam T

PS Więcej pisać nie będę bo szkoda czasu na "teoretyzowanie".
_idu

Re: Wzamacniacz bezpojemnościowy

Post autor: _idu »

GeTe pisze: Sterowanie może być z GU50 a więc pentody, więc STUDI możesz podać swoją koncepcje.

http://www.jogis-roehrenbude.de/Rim/Stereomaster.htm

Zobacz ten schemat - a dokładniej połączenie EF804 z EL84.
Nic nie stoi na przeszkodzie wpakować jeszcze pomiędzy wtórnik na triodzie.
Układ ładnie się samostabilizuje jeśli chodzi o punkty pracy lamp.
Jedyna wada (ograniczenie) to musi nieco się odłożyć napięcia na rezystorze katodowym lampy mocy.
ODPOWIEDZ