Strona 2 z 2

Re: Antena w Pionierze

: pt, 23 stycznia 2009, 21:45
autor: geguś
aronus pisze:To dla mnie za trudne :( Czyli na chwilę obecną nic nie będę podłączał do uziemienia. Radio jest bakielitowe, czyli nic nie powinno mnie pokopać jeżeli się nie dotknę do jakiś jego metalowych części, które są w środu, albo do wejścia uziemienia?
Wystarczy zwykła neonówka. Jak nie świeci na metalowej konstrukcji, to znak, że to jest prawidłowe z pkt bezpieczeństwa. I tyle możesz zrobić.

Re: Antena w Pionierze

: pt, 23 stycznia 2009, 22:29
autor: KaW
Dawno temu w ŁODZI było napięcie -chyba -115V-przemienne .A na ZŁOTNIE/ŁÓDŹ/ mieszkał sobie WUJEK -który do uziemienia PIONIERKA "zatrudnił"
takie stare siatkowe ogrodzenie .Pożytki-jak radio grało były dwa: 1-uziemienie napowietrzno ziemne , 2-nikt się płotu nie czepiał...
Po zmianie położenia wtyczki w gniazdku efekt ginął. Możliwe,że to był pierwszy "układ alarmowy".-pracujący nocą.Część pradu płynęła do ziemi -ale troche kopało z siatki -bo jakiś spadek napięcia na takim niby uziomie był.

Drut uziomu/Dy 2,5/... mozna po listwie przypodłogowej doprowadzić do wezła /zespołu/wywietrzników i puscic w dół -do rury wodociągowej .Porozmawiac z konserwatorem czy i w którym miejscu można to zrobic .Jeszcze dużo rur żeliwnych jest w ziemi ale chyba coraz mniej ich bedzie -bo teraz w te istniejące rury przepychaja plastykowe ...

Do żadnej gazowej rury -choćby była najżelaźniejsza -nie wolno nic podłaczać z prądem .zakaz.

Re: Antena w Pionierze

: pt, 23 stycznia 2009, 23:07
autor: Adam Myslinski
aronus pisze:To dla mnie za trudne :( Czyli na chwilę obecną nic nie będę podłączał do uziemienia. Radio jest bakielitowe, czyli nic nie powinno mnie pokopać jeżeli się nie dotknę do jakiś jego metalowych części, które są w środu, albo do wejścia uziemienia?
Radio powinno mieć tylną ściankę i wtedy niebezpieczeństwo jest niewielkie. Mimo tego najlepiej sprawdzić wskaźnikiem neonowym (taki śrubokręt z neonówka w srodku), czy masa odbiornika jest połączona z przewodem fazowym, czy nie. (Fazowy - świeci neonówka). Jeśli świeci, przełożyć wytczkę sieciową o 180 stopni i markerem zaznaczyć na gnieździe i wtyczce to położenie. Potem wtykać tylko zgodnie ze znacznikiem. Tak będzie najbezpieczniej.
***Widzę, że podobnych rad udzielili jednocześnie inni forumowicze.

Re: Antena w Pionierze

: sob, 24 stycznia 2009, 09:00
autor: Lech S.
:arrow: aronus.Po tych odpowiedziach zapewne masz biały szum.Tyle odpowiedzi.Powstałaby niezła broszura na zadane pytanie, ale dla Ciebie odpowiedzi brak.To nie te czasy, kiedy wkopane ( czym głębiej - tym lepiej) ocynkowane wiadra lub podłączenie do sieci wodociągowej stanowiło całkiem porządne uziemienie.Daruj sobie więc ten brak.Dobrze zestrojony , półwiekowy Pionier w dobrych warunkach obejdzie się bez uziemienia.Bez teoretycznych wywodów , to co zostało sprawdzone praktycznie współcześnie jest w tym wątku:
viewtopic.php?f=11&t=6255&p=54417&hilit=zoltan#p54417

Re: Antena w Pionierze

: sob, 24 stycznia 2009, 10:27
autor: tszczesn
aronus pisze:To dla mnie za trudne :( Czyli na chwilę obecną nic nie będę podłączał do uziemienia. Radio jest bakielitowe, czyli nic nie powinno mnie pokopać jeżeli się nie dotknę do jakiś jego metalowych części, które są w środu, albo do wejścia uziemienia?
Radio będzie świetnie odbierać bez uziemienia, aczkolwiek poziom zakłóceń może być trochę większy. Jak mieszkasz w bloku na 6-tym piętrze to jedyne dostępne dla ciebie uziemienie to piorunochron, aczkolwiek jest to niespecjalnie bezpieczne. Gniazdo uziemienia w odbiorniku kopać nie będzie, jest podpięte do masy radia przez kondensator, o ile nie ma on dużego upływu to znakomicie oddziela 50Hz.

Poziom brumu może być zależny od kierunku włożenia wtyczki w gniazdko, czasami jej obrócenie o 180° pomaga radykalnie.

Re: Antena w Pionierze

: sob, 24 stycznia 2009, 16:24
autor: brys
Aronus, czy zależy Ci na odbiorze pełnego zakresu, czy wystarczy na przykład tylko 225 kHz?
Jeśli to drugie to polecam antenę ramową. Nie wiem dlaczego, ale jest bardzo odporna na zakłócenia. Daje też duży sygnał. Ostatnio próbowałem tego rozwiązania właśnie z Pionierem i byłem zaskoczony. Mieszkam w bloku (grande płyta) na piątym piętrze, gdzie normalnie szumy uniemożliwiają odbiór na zakresie fal średnich i długich na zwykłym kawałku drutu. Trochę lepiej zachowują się odbiorniki z antenami ferrytowymi. Na ramowej miałem zupełnie przyzwoitą jakość audycji. Układ składa się z właściwej anteny, kondensatora strojeniowego i wtórnika na tranzystorze germanowym.

Re: Antena w Pionierze

: sob, 24 stycznia 2009, 16:39
autor: Lech S.
Nie widziałem konstrukcji tej anteny.Antena ramowa ma charakterystykę kierunkową i" nie widzi " wszystkich zakłóceń.Podobnie jak antena ferrytowa.