Witam.
Tomek Janiszewski pisze: ↑pt, 1 marca 2019, 15:45
A wracając do meritum: pierwsze próby z UL1481 które doradzałem AZ12 mam już za sobą. I muszę przyznać że wyniki nie wypadły po mojej myśli. Twojej jak przypuszczam -
tym bardziej.

Oj, nie będzie to spokojny weekend...
Tomku, z dużą uwagą przeczytałem o Twoich zmaganiach ze scalonym wzmacniaczem UL1481. Przedstawiona przez Ciebie metoda może obecnie stanowić już tylko ciekawostkę techniczną. Swoje "badania" prowadzisz metodami jak za "króla Ćwieczka", które kompletnie nie przystają do obecnej rzeczywistości i dostępnych nowoczesnych metod badania tego typu układów. Obecnie każdy dysponuje u siebie aparaturą (komórkowym telefonem, tabletem, laptopem...), które dają nieporównywalnie większe możliwości oceny wzmacniaczy audio niż Twój oscyloskop z "kompensatorem", a "wzmocnione" odpowiednią przystawką, w postaci zewnętrznej karty muzycznej, zwiększają możliwości pomiarowe jeszcze tysiąckrotnie. Nie obraź się, ale ze swoimi poglądami sprawiasz wrażenie człowieka mentalnie "zafiksowanego" na latach 70-tych, który "okopał się" i nie dopuszcza nawet do siebie myśli, że świat dokonał ogromnego skoku technologicznego. Co Ty możesz tą swoją metodą zmierzyć? Pracę wzmacniacza dla pojedynczych, czystych sygnałów sinusoidalnych? Wyciąganie "naukowych wniosków" z "brzuszków", "szpilek" i "ząbków", widocznych na oscylogramach, jest dla mnie nieco groteskowe i przypomina mi próby wróżenia z fusów (moi koledzy, elektronicy z uczelni również z dziwną miną "drapali się po głowie", czytając Twoje wypowiedzi...). Poza tym jak możesz w ogóle porównywać wzmacniacze tranzystorowe o paśmie przenoszenia wynoszącym kilkaset kHz, ze wzmacniaczem scalonym UL1481T, ledwo przenoszącym 20 kHz... Co z innymi typami zakłóceń? Mam nadzieję, że je też wreszcie zaczniesz mierzyć, a nie tylko o nich mówić (IMD, DIM/TIM)...
Wracając do pomiarów chcę Kolegom przedstawić wyniki uzyskane z rosyjskim odpowiednikiem TBA810AS o oznaczeniu K174UN7, który otrzymałem od Kolegi Janka (TELEWIZOREK52). Zacznę od zniekształceń nieliniowych, uzyskanych dla obciążenia 4 Ω dla napięcia zasilania 16 V.
-
Ostatni z wykresów pokazuje poziomy poszczególnych zniekształceń harmonicznych dla całkowitego ich poziomu 1%, przy którym moc wyjściowa wzmacniacza na obciążeniu 4 Ω wynosiła 5,3 W. Najciekawsze dla mnie jest to, że po zbadaniu kilkunastu wzmacniaczy typu UL1481T nie udało mi się znaleźć egzemplarza, który dla małych mocy i obciążenia 4 Ω miałby zniekształcenia niższe od 0,1%. Tobie Tomku od razu udało się trafić na taki, którego zniekształcenia są niższe od 0,05%...

Szczęściarz?
Bardziej dokuczliwymi dla naszego słuchu typami zniekształceń, w stosunku do zniekształceń nieliniowych, są zniekształcenia intermodulacyjne, które dla układów TBA810AS i jego odpowiedników są niestety stosunkowo wysokie, a ich poziom przekracza poziom tych pierwszych, przy tych samych mocach wyjściowych

Zacznę od typowej metody, która polega na podaniu na wejście wzmacniacza dwóch przebiegów sinusoidalnych o częstotliwościach 250 Hz i 8 kHz, których amplitudy maja się do siebie jak 4:1. Zniekształcenia zmierzyłem dla mocy wyjściowej od 50 mW do 4 W.
-
W kolejnym poście przedstawię wyniki pomiarów zniekształceń IMD, otrzymane innymi metodami.
Pozdrawiam
Romek