Tomkutszczesn pisze:Nie wiem jak to jest teraz, ale kiedyś kondensatory monolityczne miały dielektryk ferroelektryczny, co oznacza, że to bardziej termistory pojemnościowe niż kondensatory. Generalnie jak coś ceramicznego jest malutkie, ale ma dziesiątki lub setki nF pojemności to ja nie mam do tego elementu zaufania.

Ja też nie wiem, jak jest teraz...
Gorzej, bo już nie pamiętam, jak było kiedyś

Ale co do tego zaufania, to chętnie się z Tobą zgodzę

Kilka ( kilkanaście ) lat temu zrobiłem transwerter 144/9 MHz ( to pudło na dole na obrazku )...
Otóż ten trv miał przestrajany LO, a nawet dwa...
Jedna heterodyna działała na zasadzie "przeciąganego" generatora kwarcowego...
I miała pracować tylko przy nadawaniu ( w efekcie jedyna, która pracowała sprawnie )
Druga heterodyna to był premikser z VFO pracującym w okolicach 20 MHz...
Z tym kwarcowym były same problemy. Z początku próbowałem skopiować układ z Icoma 202...
Niestety posiadane kwarce nijak nie dawały się przeciągać... Toteż musiałem rzecz przeprojektować.
Efekt i tak był marny... Jeśli chodzi o pokrycie pasma...
Za to druga heterodyna ruszyła bez problemu... Ale w efekcie jest do niczego...
Najpierw zastosowałem cewkę napylaną od jakiegoś wojskowego sprzętu. Pomyślałem sobie, że
"obłożę" to kondensatorami z uwzględnieniem współczynników termicznych i jakoś to będzie

Zapomniałem dodać, że transwerter służył do EME... A ten oscylator miał jedynie zapewnić
możliwość odbioru w całym pasmie 2 m...
Po miesiącu ( codziennie minimum godzina eksperymentów ) doszedłem do wniosku, że ta idea,
jest delikatnie mówiąc kretyńska

Nie pamiętam już teraz, jakie kondensatory testowałem w tym urządzeniu

Ale trudno było by mnie przekonać, że te całe współczynniki mają jakieś znaczenie praktyczne

No i jak ognia unikam układów w których stabilność termiczna kondensatora ma jakiekolwiek
większe znaczenie

W przypadku wzmacniacza do częstościomierza - raczej nie ma żadnego
