TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Einherjer
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2916
Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Einherjer »

Żeby to tylko laser, w przypadku cienkowarstwowych rezystorów może to być naświetlanie maski i trawienie, co najmniej jakby to jakiś tranzystor był :lol:
Olkus
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 3077
Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
Lokalizacja: Kraków/Węglówka

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Olkus »

:arrow: Romekd dzięki za link do wątku z pomiarami. Wyniki są interesujące a często dość zaskakujące. Nie spodziewałem się, że stare MŁT są tak dobre.
:arrow: Einherjer O ile na temat rezystorów MELF już co nieco wiedziałem (bo to w końcu to samo co metalizowane THT), sprawdzałem kiedyś ich budowę choć na tym rysunku widać to dużo lepiej. Za to temat SMD warstwowych był dla mnie mniej znany, sam proces wytwarzania zdaje się być dość złożony. Dzięki za przybliżenie tych kwestii.

Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: 35Z4GT, 12K8GT,
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7652
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Romekd »

Czołem.
Szrot majster pisze: ndz, 26 kwietnia 2026, 12:16 Mam takie pojęcie jakie mam wykształcenie, a mam średnie ogólne.
OP-AMP 4558 występuje w każdym sprzęcie H-Fi japońskim z lat 80/90-tych, w tym wysokiej klasy magnetofonach 3-HEAD.
Za to serii TL 0xx nie spotkałem w sprzęcie Hi-Fi nigdy, raczej już NE5532, 4558 bywa "oryginalny" i bywa jego kalka zawierająca strukturę diabli wiedzą czego, kiedyś zetknąłem się z "no name" 4558, który w fabrycznym wzmacniaczu RIAA generował szum i skwierczenie, zmieniłem go na NE5532 i wzmacniacz pracował poprawnie.
Ja z audio nie miałem wiele do czynienia, bo w moim domu posiadanie sprzętu Hi-Fi to był szczyt wyrzucenia pieniędzy w błoto, miałem "jamniki" bazarowe.
Potem był flirt z japońskim sprzętem w różnym stanie i niemieckim złomem w 70% na germanowych tranzystorach.
Nigdy nie miałem dobrego wzmacniacza, dobrego CD ani kolumn, nie mogłem się dokształcać bo nie miałem nawet komputera, który na oczy zobaczyłem jako 20 latek.
A co do 4558.....obecnie to jeszcze bardzo popularny OP-AMP, są OPA i i wiele innych ale ja nie kupuję rzeczy dla snobów, OPA bym nigdy nie wstawił.....nie z braku pieniędzy a z powodu takiego jak bym pił szampana i jadł krewetki jaki mogę kupić Pilsner Urquell i zwykłej kiełbasy(nie takiej z Kauflanda)
Nie zasłaniaj się brakiem wykształcenia wyższego, gdyż wiele osób bardzo dobrze mi znanych nie ma takowego, a pomimo to są świetnymi fachowcami w różnych dziedzinach, i pewnie wiele takich osób znasz ze słyszenia. Aleksander Kwaśniewski, dla mnie najlepszy polski prezydent po II w. ś., ale też muzycy, jak choćby Zbigniew Hołdys, Maciek Maleńczuk czy Agnieszka Chylińska nie skończyli żadnych studiów. Wyższego wykształcenia, a nawet średniego nie miał Thomas Alva Edison (ten od żarówki) i Henry Ford (założyciel Ford Motor Company). Wyższych studiów nie ukończyli również Walt Disney (znany z bajek dla dzieci), Steve Jobs (ten od Aple), a nawet Stefan Kudelski (od magnetofonów NAGRA), choć 1986 roku otrzymał tytuł honoris causa od uczelni wyższej w Lozannie, ale to był tytuł honorowy, nie naukowy, bo studiów nie skończył, co jednak nie przeszkodziło mu w opracowaniu najlepszych magnetofonów reporterskich na świecie i otrzymania mnóstwa nagród za "całokształt", a nawet nagrodę Oskara za wybitny wkład w udźwiękowienie filmów. Tak więc nie tylko wykształcenie powoduje, że ktoś osiąga wyżyny w jakiejś naukowej dziedzinie lub wielki sukces finansowy, jak np. Bil Gates, który również studiów nie skończył, bo pilnie zajął się rozwijaniem własnej firmy. Tak więc najczęściej za brak sukcesów odpowiada zwykłe lenistwo, gdyż mam wielu znajomych, którzy wyprowadzili się z domów, w których była kompletna patologia (np. alkoholizm, sadyzm, narkotyki) i mimo przeciwności losu wyszli na ludzi oraz odnieśli niemały sukces. Od razu uprzedzę fakty, by nikt nie próbował mi wmawiać szerzenia nieuctwa. Po prostu by odnosić sukcesy zawodowe i inne, nie koniecznie trzeba mieć dyplom uczelni wyższej, wystarczy wziąć się ostro do roboty, być pracowitym i wytrwałem, a efekty przyjdą z czasem...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Einherjer
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2916
Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Einherjer »

O ile zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że wyższe wykształcenie nie jest konieczne do "ogarniania" lepiej niż wiele osób takie wykształcenie posiadających to niektóre przykłady są dość niefortunne. Polityki radziłbym jednak unikać, natomiast w przypadku Billa Gatesa polecam poczytać jaką rolę w jego wczesnej karierze odegrała jego matka i jej spotkanie z prezesem zarządu IBM...
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7652
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Romekd »

Chodziło o przykłady dla Kolegi Szrot majster, nie dla Ciebie :wink: Ty bowiem co chwila nie narzekasz na swój los i nie obwiniasz za to, czego nie udało Ci się w życiu osiągnąć, wszystkich z Twojego otoczenia... Wiem, że niektóre wymienione przeze mnie przykłady mogą być "nieco" kontrowersyjne, ale nie mogłem się już powstrzymać, czytając ciągłe narzekania...
W następnych wypowiedziach postaram się być bardziej merytoryczny.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2744
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

Romekd pisze: wt, 28 kwietnia 2026, 15:00 Chodziło o przykłady dla Kolegi Szrot majster, nie dla Ciebie :wink: Ty bowiem co chwila nie narzekasz na swój los i nie obwiniasz za to, czego nie udało Ci się w życiu osiągnąć, wszystkich z Twojego otoczenia... Wiem, że niektóre wymienione przeze mnie przykłady mogą być "nieco" kontrowersyjne, ale nie mogłem się już powstrzymać, czytając ciągłe narzekania...
W następnych wypowiedziach postaram się być bardziej merytoryczny.

Pozdrawiam
Romek
Witam!
Jakbym mógł się od zawsze zajmować hobby to bym więcej wiedział.....nie pierwszy multimetr jako 19 latek i pierwsza PCB w wieku 37 lat.
A jakby mnie ktoś wspierał i pomagał to by inaczej było.
A jak się byle jełop po kilku piwach wypowiada o tym, na co mam kasę przeznaczyć... :evil:
Awatar użytkownika
szalony
moderator
Posty: 1977
Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Gent

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: szalony »

Olkus pisze: wt, 28 kwietnia 2026, 00:58 :arrow: Romekd dzięki za link do wątku z pomiarami. Wyniki są interesujące a często dość zaskakujące. Nie spodziewałem się, że stare MŁT są tak dobre.
:arrow: Einherjer O ile na temat rezystorów MELF już co nieco wiedziałem (bo to w końcu to samo co metalizowane THT), sprawdzałem kiedyś ich budowę choć na tym rysunku widać to dużo lepiej. Za to temat SMD warstwowych był dla mnie mniej znany, sam proces wytwarzania zdaje się być dość złożony. Dzięki za przybliżenie tych kwestii.

Pozdrawiam,
A.
Rezystory MELF których używałem (Vishay Draloric MMB 207) były wybitnie odporne na brutalne traktowanie, do którego doszło w w wyniku usterki w układzie. Cechują się one w ogóle dużą jak na SMD dopuszczalną mocą strat: rezystor wielkości 0207 (fi 2,2 x l 5,8mm wliczając końcówki) ma 1W, przy czym w tej temperaturze korpus rezystora ma prawie 150*C (!) i mieści się to w jego normalnych parametrach. Przy kiepskim odprowadzaniu ciepła, i zastosowaniu lutu SnPb dojdzie do wylutowania się rezystora z płytki. Odbarwia się lakier, ale rezystor nie odnosi uszkodzeń.

Na zdjęciu poniżej dokumentnie spalony Vishay w rozmiarze 207, który pod wpływem prądu zwarciowego prostownika na EZ81 przy ponad 500V odpalił ścieżki, uszkodził laminat, zasmrodził pół mieszkania, a dalej ma wartość znamionową 56 omów :!: Kolor tlenków wskazuje na to, jaka była temperatura warstwy oporowej. Karta danych wskazuje jako zastosowania - "telekomunikacja, automotive, aparatura medyczna i profesjonalna". Coś za coś - rezystory MELF są po prostu drogie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Senza mai stancià nè mai rifiatà
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
traxman
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 31
Rejestracja: wt, 13 stycznia 2026, 06:36

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: traxman »

Szrot majster pisze: wt, 28 kwietnia 2026, 15:27 Jakbym mógł się od zawsze zajmować hobby to bym więcej wiedział.....nie pierwszy multimetr jako 19 latek i pierwsza PCB w wieku 37 lat.
A jakby mnie ktoś wspierał i pomagał to by inaczej było.
Mniej pisania - więcej czytania, tak w proporcji 1:100, powinno gdzieś po miesiącu zadziałać, można praktykować codziennie.
Warto się jednak spieszyć, bo za chwilę, obecna jeszcze w necie wiedza zastąpiona będzie urojeniami i halucynacjami AI.
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2744
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

Witam!
A tego nie wiedziałem o rezystorach metalizowanych :shock:
Bo zwykłe, metalizowane THT, różne MŁT i zamienniki polskie/RWPG wyglądają na spalone a mimo to sprzęt działa i napięcia za nimi są dalej katalogowe.
Tak samo zrobiłem zwarcie na +18V w Radmorze 5102-TE(przy montażu zamiennego dekodera stereo), poszedł dym z rezystora w zasilaczu a Radmor jak skała, dalej ustawione 18V.
Dziwi mnie też występowanie przypalonych rezystorów metalizowanych japońskiej produkcji w różnych Technics/SONY czy podobnych markach.....one się przypalają bo za duża moc jest tracona, skutek OZE :evil:
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2744
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

traxman pisze: wt, 28 kwietnia 2026, 20:33
Szrot majster pisze: wt, 28 kwietnia 2026, 15:27 Jakbym mógł się od zawsze zajmować hobby to bym więcej wiedział.....nie pierwszy multimetr jako 19 latek i pierwsza PCB w wieku 37 lat.
A jakby mnie ktoś wspierał i pomagał to by inaczej było.
Mniej pisania - więcej czytania, tak w proporcji 1:100, powinno gdzieś po miesiącu zadziałać, można praktykować codziennie.
Warto się jednak spieszyć, bo za chwilę, obecna jeszcze w necie wiedza zastąpiona będzie urojeniami i halucynacjami AI.
Witam!
Czyli jak na Elektrodzie....póki nic nie robiłem to byłem 19 lat, dwa wzmacniacze i wypad z Forum.
Dlatego też nie dziwi mnie upadek tradycyjnych forów dyskusyjnych na rzecz Facebooka.
W końcu nic nie będzie.....będzie AI i masowa głupota internetowa
Awatar użytkownika
zjawisko
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1256
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: zjawisko »

Szrot majster pisze: wt, 28 kwietnia 2026, 21:13 ...one się przypalają bo za duża moc jest tracona, skutek OZE :evil:
Największym skutkiem jest często użytkownik. Pokrywa amplitunera to przecież najlepsze miejsce na składowanie dwóch stosów gazet. A otwory wentylacyjne są przecież wyłącznie po to żeby sierść kota grzejącego się na nim łacno wpadała do środka. :lol:

Komu się nie zdarzyło choć na chwilę położyć czegoś na obudowie wzmacniacza, oscyloskopu (zaburzając konwekcję) niech pierwszy wali we mnie kamieniem.
Ostatnio zmieniony wt, 28 kwietnia 2026, 22:05 przez Romekd, łącznie zmieniany 1 raz.
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2744
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

zjawisko pisze: wt, 28 kwietnia 2026, 21:40
Szrot majster pisze: wt, 28 kwietnia 2026, 21:13 ...one się przypalają bo za duża moc jest tracona, skutek OZE :evil:
Największym skutkiem jest często użytkownik. Pokrywa amplitunera to przecież najlepsze miejsce na składowanie dwóch stosów gazet. A otwory wentylacyjne są przecież wyłącznie po to żeby sierść kota grzejącego się na nim łacno wpadała do środka. :lol:

Komu się nie zdarzyło choć na chwilę położyć czegoś na obudowie wzmacniacza, oscyloskopu (zaburzając konwekcję) niech pierwszy wali we mnie kamieniem.
Witam!
To akurat prawda, 80% starego Hi-Fi jakie mam, po zakupie było tak "zabite" kurzowym "dywanem", że pierwsze to sprężarka i czyszczenie w garażu.
Ja mam nieraz różne rzeczy na pokrywie wzmacniacza czy amplitunera ale nie gazety, szmaty, nie śpi na nim kot.
Po prostu jest przepływ zmniejszony o może 20-30% ale też nie katuję sprzętu, nie robię też tego z japońskimi SONY czy podobnymi na prostokątnych tranzystorach SANKEN, te konstrukcje miały tak podkręcony prąd spoczynkowy, że nawet gdy brzęczą wieczorem, to już się to gotuje......tak samo modele na 220V zasilane z obecnego 230-260V czy modele USA 120V zasilane przez autotransformator dający zawyżone 130-140V nawet przy 240V, dobrą praktyką byłoby po pierwotnej stronie autotrafa obniżyć napięcie do 200-220V, bo potem na przykład nagle strzelą końcówki mocy czy wyświetlacz VFD dostaje ciemniej świecących symboli w kolorze innym niż klasyczny turkusowy.
OZE tak samo zabija stary sprzęt, ja kupiłem na przykład stabilizator SERVO, bo przekaźnikowy dawał raz 220V a potem przez 10-20 minut 245V i tak w kółko.
Jutro on dojdzie, bo na wielu starych urządzeniach widzę, że mają już dość, specyficzny zapach, podobny do tego gdy się zaczyna pożar w budynku czy samochodzie, taki smrodek typu "coś się żarzy".
Tak samo zobacz sobie jak grzeje się zasilacz Radmora 5412 przy 230-250V.......po 10 minutach jest gorąca górna klapa.
Awatar użytkownika
zjawisko
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1256
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: zjawisko »

Romku, dlaczego edytowałeś mój post? Przecież "łacno" to takie ładne słowo, dawne. :)

https://pl.wiktionary.org/wiki/%C5%82acno
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7652
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Romekd »

Przepraszam, uznałem to za literówkę, nie przypuszczałem, że to było zamierzone :wink: Już wycofałem zmianę.
Drobne literówki czasem zdarza mi się poprawiać w postach innych Użytkowników, natomiast z tym słowem spotkałem się po raz pierwszy... :oops:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
zjawisko
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1256
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: zjawisko »

Nic się nie stało, chociaż przez chwilę dostałem mini-zawału że może słownik podmienił mi jakieś słowo na mało eleganckie. :twisted:

To było całkowicie zamierzone; retro forum, to i retro fikuśne słowa. :wink:
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem