Mam pewne pytanie, związane z charakterystykami wykreślonymi w warunkach ZNACZNIE przekraczających dopuszczalne parametry lampy jak Pa, Ik, Ig2, itp. Weźmy np. poczciwą EL36:
Jak widać po czerwonej linii którą dorysowałem, charakterystyka nie wygląda na ekstrapolowaną "na linijkę", bo widoczne jest ugięcie. W punkcie Ia=600mA, Ua=125V, mamy moc traconą na anodzie 75W, plus moc na siatce drugiej. Zastanawiam się jak do tego podchodzono w praktyce - charakterystyka kreślona jest bardzo szybko z użyciem napięcia zmiennego na s1 lub anodzie, i kreślenie jednej krzywej trwa tak krótko, że nie ma szansy aby lampa nawet się zagrzała, czy korzystając z tego, że lampa w fabryce Philipsa kosztowała ćwierć guldena po prostu zarzyna się i wyrzuca na złom*? Silne rozgrzanie anody i deformacja cieplna siatek na pewno będzie wpływać na ch-kę lampy. To samo tyczy się zresztą np. lamp takich jak ECCC82 czy ECC83 z charakterystykami wyrysowanymi do prądów anodowych rzędu 40mA.
* - Oczywiście rozumiem, że charakterystyki są uśrednione zapewne ze 100 lub więcej lamp.