Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rosja.
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
- TooL46_2
- 1875...2499 postów
- Posty: 2024
- Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
- Lokalizacja: Seattle, WA
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Zgadzam sie w zupelnosci z tym, co napisal Romek. Jesli natomiast dojdzie do wymiany kondensatorow to ja, ze swojej strony, polecam Mundorf. Nie ze wzgledow audiofilskich (bo takiego podejscia nigdy nie mialem) a ze wzgledu na parametry tychze.
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein
tomdrabas.com
-Tomek Drabas
________
"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein
tomdrabas.com
- krzem3
- 1250...1874 posty
- Posty: 1713
- Rejestracja: wt, 15 kwietnia 2008, 01:21
- Lokalizacja: Nysa woj.opolskie.
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Wczoraj trafiłem na pewne forum audiofilskie i zdania były podzielone co do kondensatorów Mundorf, uznano jako zamulające dźwięk, chyba że pracują w filtrze dolnoprzepustowym. Zwrotnica E100 posiada kondensatory firmy ELYTONE z Taiwanu.
krzem3
krzem3
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Badałem parametry kondensatorów elektrolitycznych Mundorfa i były naprawdę bardzo dobre. Pojemność początkowa była nawet wyższa od deklarowanej przez producenta, co obecnie jest rzadkością dla wyrobów innych producentów. Szeregową rezystancję też miałby bardzo małą. Byłyby ideale, gdyby nie ich cena...

Zwróć uwagę, że wszystkie kondensatory zwrotnicy włączone zostały szeregowo (bądź równolegle) z dodatkowymi rezystorami. Myślę, że producent dobierając wartości tych rezystorów uwzględnił rezystancję szeregową ESR połączonych z nimi kondensatorów elektrolitycznych. Zmieniając typ kondensatorów, zmienisz parametry zwrotnicy, uzyskując nowe i niekoniecznie lepsze. A teksty o "zamulaniu dźwięku" przez niektóre typy kondensatorów na wspomnianych przez Ciebie forach audiofilskich, to przeważnie typowy bełkot nawiedzonych ignorantów, niemających zielonego pojęcia o obowiązujących w przyrodzie prawach fizyki i w ogóle najmniejszego pojęcia o działaniu jakiegokolwiek kondensatora... Szkoda czasu na czytanie takich bzdetów...
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
- krzem3
- 1250...1874 posty
- Posty: 1713
- Rejestracja: wt, 15 kwietnia 2008, 01:21
- Lokalizacja: Nysa woj.opolskie.
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Romek. Jestem za wykonaniem pomiarów zwrotnicy - jakie ma obecnie parametry. Zestaw ma już 13 rok i warto się dowiedzieć o parametrach kondensatorów i pomyśleć o ewentualnej wymianie. Kolumny właściwie są za duże do mojego pokoju 17 m/kw, przy nowych realizacjach nagrań odczuwam przesyt basu, na podstawkowych JBL E30, L810 bas wyraźnie jest mniejszy. Trochę się zasugerowałem tuningiem kolumn, dlatego założyłem ten wątek, aby wysłuchać kilku opinii i wówczas podjąć rozsądną decyzję.
Pozdrawiam
krzem3
Pozdrawiam
krzem3
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Przypomnę że wadą kondensatotów elektrolitycznych jest nie tylko ich marna dobroć (w tym mierzalna upływność, która w kondensatorach MKT, również nie powalających dobrocią nie występuje) ale i silne efekty nieliniowe w tym histerezowe (nie występujące w kondensatorach polipropylenowych których dobroć celowo popsuto rezystorami szeregowymi lub równoległymi), przede wszystkim jednak - niestabilność pojemności, zarówno termiczna, jak i długoczasowa, wynikająca ze starzenia się. Szczególnie niebezpieczne jest rozformowywanie się elektrolitów skutkujące wzrostem ich pojemności a występujące przy długotrwałym nieużywaniu, względnie pracy poniżej napięcia maksymalnego. Zwłaszcza to ostatnie powinno być uznane za wadę dyskwalifikującą je w zastosowaniu do zwrotnic, może z wyjątkiem bumboxów do klepanej beemy którą drech zdąży rozwalić zanim zestarzeją się kondensatoryRomekd pisze: ↑śr, 16 maja 2018, 14:51 Janusz, na takiej wymianie kondensatorów "w ciemno" możesz nic nie zyskać. Obecnie masz w zwrotnicy bipolarne kondensatory elektrolityczne, cechujące się dość przeciętnymi parametrami, które jednak w tym zastosowaniu mogą okazać się zupełnie wystarczające. W Twojej zwrotnicy głośnikowej znajdują się jeszcze rezystory, obniżające dobroć filtrów i dopasowujące poziomy sygnałów do poszczególnych głośników o różnej mocy i skuteczności, oraz cewki o niewielkim przekroju drutu, które podobnie jak kondensatory również mają swoją szeregową rezystancję.

Co zaś się tyczy tytułowego audiofilskiego objawienia - wystarczy przeczytać co ma do powiedzenia producent, i wszystko powinno być jasne. Zastosowano dielektryk mieszany w postaci polipropylenu oraz papieru przesyconego olejem. Takie kondensatory, z uwagi na ich niższą cenę w porównaniu do kondensatorów zawierających wyłącznie dielektryk polipropylenowy były niegdyś bardzo popularne w roli kondensatorów pracy dla asynchronicznych silników jednofazowych, a przede wszystkim kompensujących składową indukcyjną dławikowych układów zasilania świetlówek. Papier podobnie jak poliester zalicza się do dielektryków polarnych, i ma wszelkie wyszczególnione wyżej wady (mało istotne w zastosowaniach sieciowych, stąd oznaczenie "50Hz"), z wyjątkiem upływności oraz szybkiego starzenia się. Tym samym efekt będzie taki jak przy szeregowym połączeniu nowoczesnego polipropylenowego Jantzena z archaicznym blokowym kondensatorem papierowym, a już na pewno gorszy niż przy bezsensownym równoległym połączeniu dwóch systemów ECC82. Zostawmy ten ruski wynalazek pacjentom cierpiącym na nieuleczalny audiofilityzm


EDIT: Uwaga sprostowanie! Wszystko co napisałem na temat kondensatorów z dielektrykiem polipropylenowo-papierowym - pozostaje w mocy, produkował je MIFLEX, do zastosowań jak wyżej. Dopiero teraz doczytałem się jednak że wynalazek o którym jest mowa zawiera nie polipropylen lecz "polietylen tereftalan" czyli dokładnie to samo tworzywo z którego produkuje się kondensatory poliestrowe MKSE lub MKT. A więc ma toto właściwości pośrednie pomiędzy kondensatorem papierowym a poliestrowym, gorsze zarówno od kondensatora polipropylenowo-papierowego jak i kondensatora czysto poliestrowego. Aby polecać z pozycji oferenta taki szrot do zwrotnic, jako element rzekomo z najwyższej półki - trzeba być parszywym oszustem


Ostatnio zmieniony czw, 17 maja 2018, 18:27 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 2 razy.
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
... no i wyszło szydło - 50 Hz - z worka
.

Ciągle początkujący od kilkunastu lat.
- krzem3
- 1250...1874 posty
- Posty: 1713
- Rejestracja: wt, 15 kwietnia 2008, 01:21
- Lokalizacja: Nysa woj.opolskie.
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Cholera, zaatakował mnie ponownie "wirus" w Kąciku Audiofilskim i nie mogę odpowiedzieć.Tomek Janiszewski pisze: ↑czw, 17 maja 2018, 15:19Uprzedzając w pełni spodziewany atak: i kto tu kogo obraża? Nowocześnie myślący audiofil się znalazł, psiakrew!![]()
krzem3
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
A myślisz że ktokolwiek byłby tej odpowiedzi ciekaw?krzem3 pisze: ↑czw, 17 maja 2018, 17:42Cholera, zaatakował mnie ponownie "wirus" w Kąciku Audiofilskim i nie mogę odpowiedzieć.Tomek Janiszewski pisze: ↑czw, 17 maja 2018, 15:19Uprzedzając w pełni spodziewany atak: i kto tu kogo obraża? Nowocześnie myślący audiofil się znalazł, psiakrew!![]()
krzem3



Nie pozdrawiam.
Tomek
Ps. A jednak warto było tutaj zajrzeć. Czego to człowiek się nie dowie: polaryzacja kondensatorów w zwrotnicach, no no! Mam nadzieję że audiofile cenią ten zabieg niezależnie od tego czy stosowane są kondensatory z dielektrykiem polarnym (a więc w mniejszym lub większym stopniu nieliniowe) jak i niepolarne MKP, które w zakresie audio mogą uchodzić za elementy niemal idealne, poza obecnością szczątkowej ESR, porównywalnej z rezystancją kabelków łączących zwrotnicę z głośnikami. Kiedy doczekamy się magnesów trwałych (najlepiej rzecz jasna neodymowych) mających za zadanie "polaryzować" cewki w zwrotnicy, bez względu na to czy są to cewki na rdzeniu ferrytowym, czy też powietrzne?

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Witam.
https://www.tme.eu/pl/details/hw-3_120- ... gJ25vD_BwE
Poniżej link do zdjęć z Google, na których widać kondensatory elektrolityczne firmy Visaton oraz inne:
https://www.google.pl/search?q=visaton+ ... JQUcsHEFhM:
Kondensatory elektrolityczne (bipolarne) są dostępne w wielu sklepach. W sklepie z linku poniżej widzę takie o pojemnościach aż do 1000 μF i trudno mi wyobrazić sobie próbę zamiany tego typu kondensatorów o nieco większych pojemnościach (np. 470 μF) na kondensatory z dielektrykiem polipropylenowym...
http://www.audio.nl/Aprodview.asp?type= ... =12&c=1631
Co do wprowadzanych przez te kondensatory zniekształceń nieliniowych, będą miał okazję sprawdzić ich poziom doświadczalnie, gdyż za dzień lub dwa będę miał te zwrotnice Janusza u siebie, więc z ciekawości zbadam czy wprowadzane przez kondensatory zniekształcenia da się wychwycić na słuch i czy pokaże je aparatura pomiarowa. Pewnie jakieś zniekształcenia wystąpią, ale czy duże i mające wpływ na brzmienie kolumn?
Pozdrawiam
Romek
Tomku, w zwrotnicy Kolegi krzem3 zastosowano bipolarne kondensatory elektrolityczne, produkowane specjalnie do zwrotnic kolumn głośnikowych. Pracują bez składowej stałej napięcia i z reguły przy stosunkowo niskim poziomie składowej zmiennej (chyba, że ktoś słucha z pełną mocą), więc Twoja informacja o pojawiającej się upływności i potrzebie ich formowania jest w tym przypadku nietrafiona. Kondensatory tego typu stosuje się w zwrotnicach kolumn dość powszechnie, również w tych z nieco "wyższej półki". Mają one tolerancję pojemności rzędu ±20%, ±10%, a widywałem nawet jeszcze dokładniejsze, których maksymalna odchyłka wg zapewnień producenta nie mogła przekraczać ±5%. Co ciekawe, potrafią one zachowywać parametry i być dość stabilne nawet po dość długim okresie czasu. Jak powiedziałem stosowane są powszechnie w wielu kolumnach, w tym również tych uważanych za audiofilskie. Poniżej nie tania zwrotnica, będąca w sprzedaży w firmie TME:Tomek Janiszewski pisze: ↑czw, 17 maja 2018, 15:02Przypomnę że wadą kondensatotów elektrolitycznych jest nie tylko ich marna dobroć (w tym mierzalna upływność, która w kondensatorach MKT, również nie powalających dobrocią nie występuje) ale i silne efekty nieliniowe w tym histerezowe (nie występujące w kondensatorach polipropylenowych których dobroć celowo popsuto rezystorami szeregowymi lub równoległymi), przede wszystkim jednak - niestabilność pojemności, zarówno termiczna, jak i długoczasowa, wynikająca ze starzenia się. Szczególnie niebezpieczne jest rozformowywanie się elektrolitów skutkujące wzrostem ich pojemności a występujące przy długotrwałym nieużywaniu, względnie pracy poniżej napięcia maksymalnego. Zwłaszcza to ostatnie powinno być uznane za wadę dyskwalifikującą je w zastosowaniu do zwrotnic, może z wyjątkiem bumboxów do klepanej beemy którą drech zdąży rozwalić zanim zestarzeją się kondensatoryRomekd pisze: ↑śr, 16 maja 2018, 14:51 Janusz, na takiej wymianie kondensatorów "w ciemno" możesz nic nie zyskać. Obecnie masz w zwrotnicy bipolarne kondensatory elektrolityczne, cechujące się dość przeciętnymi parametrami, które jednak w tym zastosowaniu mogą okazać się zupełnie wystarczające. W Twojej zwrotnicy głośnikowej znajdują się jeszcze rezystory, obniżające dobroć filtrów i dopasowujące poziomy sygnałów do poszczególnych głośników o różnej mocy i skuteczności, oraz cewki o niewielkim przekroju drutu, które podobnie jak kondensatory również mają swoją szeregową rezystancję.![]()
https://www.tme.eu/pl/details/hw-3_120- ... gJ25vD_BwE
Poniżej link do zdjęć z Google, na których widać kondensatory elektrolityczne firmy Visaton oraz inne:
https://www.google.pl/search?q=visaton+ ... JQUcsHEFhM:
Kondensatory elektrolityczne (bipolarne) są dostępne w wielu sklepach. W sklepie z linku poniżej widzę takie o pojemnościach aż do 1000 μF i trudno mi wyobrazić sobie próbę zamiany tego typu kondensatorów o nieco większych pojemnościach (np. 470 μF) na kondensatory z dielektrykiem polipropylenowym...
http://www.audio.nl/Aprodview.asp?type= ... =12&c=1631
Co do wprowadzanych przez te kondensatory zniekształceń nieliniowych, będą miał okazję sprawdzić ich poziom doświadczalnie, gdyż za dzień lub dwa będę miał te zwrotnice Janusza u siebie, więc z ciekawości zbadam czy wprowadzane przez kondensatory zniekształcenia da się wychwycić na słuch i czy pokaże je aparatura pomiarowa. Pewnie jakieś zniekształcenia wystąpią, ale czy duże i mające wpływ na brzmienie kolumn?

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Tego nie neguję że wyprodukowano je specjalnie do tego celu. Inne kondensatory bipolarne, o pojemnościach idących nawet w setki uF oraz na napięcie 400V AC a może jeszcze wyższe produkowano specjalnie do pracy w roli kondensatorów rozruchowych do asynchronicznych silników jednofazowych (ale tylko tych które muszą rozwijać szczególnie duży moment rozruchowy), załączanych tylko na pojedyncze sekundy przy rozruchu, podczas gdy kondensatory foliowe o pojemności o rząd mniejszej pozostawały załączone na stałe w szereg z uzwojeniem pomocniczym, jako kondensatory pracy.
Pracują bez składowej stałej napięcia i z reguły przy stosunkowo niskim poziomie składowej zmiennej, więc z Twoja informacja o potrzebie ich formowania jest w tym przypadku nietrafiona.
Ależ nie to miałem na myśli! To oczywiste że uformowano je w procesie produkcyjnym, załączając napięcie stałe nieco wyższe od podawanego na obudowie (tak jak to się czyni ze zwykłymi elektrolitami) ale tym razem kolejno w obu kierunkach, aby utlenieniu uległy obie elektrody a nie tylko dodatnia. Miałem na myśli to że tak uformowany kondensator z czasem ulega rozformowaniu jeżeli mu się napięcia formowania od czasu do czasu nie "przypomina". Normalna chemia: warstewka uwodnionego tlenku glinu stanowiącego dielektryk ulega powolnemu rozpuszczaniu. Podobnie dzieje się i normalnymi elektrolitami, ale one po pierwsze pracują przez większy czas z napięciem stałym stanowiącym znaczną część napięcia przy którym je formowano (zatem nie ulegają aż tak daleko idącemu rozformowaniu), po drugie zaś - towarzyszący temu pewnien wzrost pojemności jest w większości zastosowań (sprzęganie, filtracja, odsprzęganie) niekrytyczny, a zwykle nawet korzystny. Kondensatory w zwrotnicach tak komfortowych warunków pracy nie mają: musiałby pracować przy napięciu przemiennym zbliżonym do napięcia formowania, ale wówczas szybko by padły, z uwagi na przegrzanie w wyniku koszmarnej stratności. To już lepiej maja silnikowe kondensatory rozruchowe: ulegają doformowaniu przy każdym załączeniu silnika, a przegrzać się nie zdążą z uwagi na krótkotrwały rozruch.
Kondensatory tego typu stosuje się w zwrotnicach kolumn dość powszechnie, również w tych z nieco "wyższej półki".
Z tego wynika tylko tyle i aż tyle że wysokość owej "górnej półki" została obniżona

.Mają one tolerancję pojemności rzędu ±20%, ±10%, a widywałem nawet jeszcze dokładniejsze, których maksymalna odchyłka wg zapewnień producenta nie mogła przekraczać ±5%
Wg zapewnień producenta, w określonych warunkach klimatycznych, ze statystycznego punktu widzenia... Dziękuję, wolę stosować MKP które są poza wszelkimi podejrzeniami. Przy tym mają tolerancję 5% a jeżeli potrzebna jest lepsza - można je dobrać lub zestawić z mniejszych, mając pewność że raz dobrane nigdy już swojej pojemności nie zmienią.
Jak wyżej: potrafią, dość stabilne, dość długim okresie...Co ciekawe, potrafią one być dość stabilne nawet po dość długim okresie czasu.
Audiofilskość to raczej epitet niż komplement?Jak powiedziałem stosowane są powszechnie w wielu kolumnach, w tym również tych uważanych za audiofilskie.

Jedni wolą kwiatki wąchać, a inni gdy im skarpetki śmierdzą. To powiedzenie pasuje tutaj jak ulał. Można było zastosować MKP, ale wtedy zwrotnica byłaby zapewne jeszcze droższa, i mało który audiofil by ją kupił, skoro pojęcie dobroci, stabilności, histerezy, niezawodności jest dla nich zbyt trudne do zrozumienia.Poniżej nie tanie zwrotnica, będąca w sprzedaży w firmie TME:
Rozumiem że gdyby zastosować polipropylenowe MANTy, to nawet gdyby okazały się tańsze - byłby to skończony obciach ponieważ często mają pozacierane, ledwo widoczne napisy, i pod tym względem ustępują nawet Jantzenom?Poniżej link do zdjęć z Google, na których widać kondensatory elektrolityczne firmy Visaton oraz inne:
Ale komu i gdzie jest potrzebna taka wielka pojemność? Chyba tylko w subłóferach, i to raczej kinowych niż domowych. Osobiście widziałem na Wolumenie MKP o pojemności 220uF, kosztujące trochę ponad 100zł, i potrafiłbym sobie wyobrazić baterię dwóch takich kondensatorów (plus ewentualnie jeden mniejszy, dla uzyskania dokładnie 470uF), szczególnie że stosowany w takich wypadkach GDN tym bardziej kosztuje swoje. A i cenę zestawu o pojemności 1000uF (4x220uF + 120uF) dałoby się przeboleć.Kondensatory elektrolityczne (bipolarne) są dostępne w wielu sklepach. W sklepie z linku poniżej widzę takie o pojemnościach aż do 1000 μF i trudno mi wyobrazić sobie próbę zamiany tego typu kondensatorów o większych pojemnościach (np. 470 μF) na kondensatory z dielektrykiem polipropylenowym...
Przed zniekształceniami przestrzegano nawet w przypadku popularnych a przed laty uchodzących za najlepsze w tym zastosowaniu kondensatory poliestrowe MKSE (kondensatory MKP o potrzebnej pojemności były wtedy jeszcze droższe niż dziś). Czego zatem oczekiwać po kondensatorach w których dielektrykiem jest uwodniony tlenek glinu, będący po prostu półprzewodnikiem? Czytałeś "Chemię na co dzień" Stefana Sękowskiego w Młodym Techniku? Opisywano tam prostownik elektrolityczny, gdzie utleniona w wyniku wstępnego formowania aluminiowa elektroda była zanurzona w roztworze sody (druga żelazna nie wchodziła w reakcję stanowiąc tylko doprowadzenie prądu). Coś jak kondensator elektrolityczny, ale otwarty dzięki czemu wydzielająca się podczas jego pracy mieszanina piorunująca mogła uchodzić swobodnie. Zbudowałem, i naprawdę działał!Co do wprowadzanych przez te kondensatory zniekształceń nieliniowych, będą miał okazję sprawdzić ich poziom doświadczalnie -za dzień czy dwa będę miał tę zwrotnicę u siebie, więc z ciekawości zbadam czy wprowadzane przez kondensatory zniekształcenia da się dostrzec na słuch i czy pokaże je aparatura pomiarowa.
Pozdrawiam
Tomek
Ostatnio zmieniony czw, 17 maja 2018, 20:05 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
- krzem3
- 1250...1874 posty
- Posty: 1713
- Rejestracja: wt, 15 kwietnia 2008, 01:21
- Lokalizacja: Nysa woj.opolskie.
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Panie Janiszewski.Tomek Janiszewski pisze: ↑czw, 17 maja 2018, 18:25A myślisz że ktokolwiek byłby tej odpowiedzi ciekaw?krzem3 pisze: ↑czw, 17 maja 2018, 17:42Cholera, zaatakował mnie ponownie "wirus" w Kąciku Audiofilskim i nie mogę odpowiedzieć.Tomek Janiszewski pisze: ↑czw, 17 maja 2018, 15:19
Uprzedzając w pełni spodziewany atak: i kto tu kogo obraża? Nowocześnie myślący audiofil się znalazł, psiakrew!![]()
krzem3![]()
![]()
Przeceniasz się chyba.
Nie pozdrawiam.
Tomek
Ps. A jednak warto było tutaj zajrzeć. Czego to człowiek się nie dowie: polaryzacja kondensatorów w zwrotnicach, no no! Mam nadzieję że audiofile cenią ten zabieg niezależnie od tego czy stosowane są kondensatory z dielektrykiem polarnym (a więc w mniejszym lub większym stopniu nieliniowe) jak i niepolarne MKP, które w zakresie audio mogą uchodzić za elementy niemal idealne, poza obecnością szczątkowej ESR, porównywalnej z rezystancją kabelków łączących zwrotnicę z głośnikami. Kiedy doczekamy się magnesów trwałych (najlepiej rzecz jasna neodymowych) mających za zadanie "polaryzować" cewki w zwrotnicy, bez względu na to czy są to cewki na rdzeniu ferrytowym, czy też powietrzne?![]()
Grzecznie napiszę, proszę trzymać się z daleka od rozwiązań oraz konstrukcji audiofilskich, ponieważ działają niebezpiecznie na Pana psychikę.
To Pan co jakiś czas mnie atakuje wypisując we własnych tasiemcowych poematach, często nietrafione wyjaśnienia. Wątek założyłem w celu dowiedzenia się więcej o użyciu wspomnianych rzekomo audiofilskich kondensatorów made in Rusia - podgrzewając nieznacznie atmosferę, aby otrzymać konstruktywną odpowiedź.
krzem3
RomekD
Kondensatory bipolarne zastosowane w zwrotnicy JBL E-100 posiadają tolerancję +- 5%, jutro zwrotnica będzie w Zawierciu.
Pozdrawiam
krzem3
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Wstrzymajmy się z osądami do czasu poznania aktualnych parametrów kondensatorów. Kilka lat temu wywaliłem ze zwrotnic kolumn mojego znajomego podobne kondensatory, montując w ich miejsce drogie kondensatory polipropylenowe. Starych kondensatorów nawet nie sprawdzałem przed wymianą, gdyż miały ok. 20 lat pracy, były elektrolityczne, więc założyłem, że "na bank" musiały być już zepsute. Kolega nie dostrzegł po ich wymianie jakichś specjalnych różnic w działaniu zestawów głośnikowych, a ja dopiero po kilku latach od wymiany dokonałem pomiaru tych starych podzespołów. Okazały się całkiem sprawne i na dodatek miały parami dokładnie identyczne pojemności. Może to był przypadek lub trafiłem na jakieś wyjątkowo odporne na starzenie się elementy. Dlatego właśnie ciekaw jestem co znajdę w kilkunastoletnich zwrotnicach podesłanych przez Kolegę krzem3.
Pozdrawiam
Romek
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Jako psychiatrę cenię pana jeszcze niżej niż jako elektroakustyka. Więc nie widzę podstaw obawiać się o stan własnej psychiki.
Ależ w tym wątku to właśnie pan zaprezentował się jako typowy, skażony hejterstwem audiofil. Najpierw zupełnie nietrafione oczekiwanie że zabytkowy ruski kondensator z pośledniego sorta dielektrykiem okaże się lepszy od chociażby pochodzącego z niższej półki, obskurnego, chińskiego ale polipropylenowego MANTa, a następnie nieznoszące sprzeciwu pouczanie znającego się na rzeczy Kolegi, że myśli przestarzałymi kategoriami. Tak samo było w przypadku równolegle połączonych systemów ECC82, mających rzekomo wykazać jakiekolwiek zalety w stopniu napięciowym końcówki mocy. I tak niechybnie byłoby gdybym obiektywnie ocenił sens budowy wzmacniacza SE na równolegle połączonych EL84, za to noszącego niepolsko brzmiącą nazwę AMP Audio Music, więc nawet nie chciało mi się gadać z czymś co i tak mnie obs...maruje.To Pan co jakiś czas mnie atakuje wypisując we własnych tasiemcowych poematach, często nietrafione wyjaśnienia.

Moja odpowiedź wcale nie była dedykowana panu, lecz mało doświadczonym Kolegom, którzy mogli dać wprowadzić się w błąd. Więc jeżeli poprawi to pańskie samopoczucie - może pan uważać moją odpowiedź za niebyłą. Mnie to i tak bimba.Wątek założyłem w celu dowiedzenia się więcej o użyciu wspomnianych rzekomo audiofilskich kondensatorów made in Rusia - podgrzewając nieznacznie atmosferę, aby otrzymać konstruktywną odpowiedź.
Ostatnio zmieniony pt, 18 maja 2018, 09:13 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.
Panowie, po co te "emocje"? Rozmawiamy tylko o prostych elementach filtrów i głośnikach. Po co te osobiste wycieczki i "moralizatorskie zadęcie"...
Ta zabawa ma sprawiać przyjemność, a nie podnosić ciśnienie...
Wrzućcie na "luz"...

Wrzućcie na "luz"...
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .