Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rosja.

Problematyka audiofilska oraz zagadnienia dotyczące NIELAMPOWEGO sprzętu audio.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
Marek7HBV
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3923
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Marek7HBV »

Janusz pisze: ndz, 27 maja 2018, 10:38 Jeżeli zniekształcenia są efektem odpowiedzi USZ na charakter obciążenia, to jak wyjaśnić drastyczny wzrost zniekształceń w ostatnim eksperymencie? Przecież wzrost oporności po wlutowaniu stalowego drucika był minimalny, a wpływ powiększonej nieco indukcyjności też raczej nie mógł spowodować aż takiego przyrostu.
Pamiętajmy, że stalowy drut jest równocześnie cewką i rdzeniem tej cewki, ze wszystkimi tego kosekwencjami.
W tym eksperymencie prąd ze wzmacniacza przez rezystor 10 om płynie przez próbkę na której jest mierzone napięcie zniekształceń.Próbka to obwód RLC.Stosunek wielkości próbki do rezystora obciążenia[dla ich rezystencji] może przybierać wartości od kilku do nawet kilkuset w zależności od częstotliwości,tak że sam pomiar napięcia jest obarczony dużym błędem.Dopiero pełny pomiar-napięcie/prąd może wykazać proporcje zniekształcen.USZ wzmacniacza kontroluje napięcie wyjściowe dostarczając prąd zależny od rezystencji rezystora 10 om i próbki[cewki,rezystora,kondensatora-i olejowego też].Wykazanie tego zostawiam Kolegom teoretykom i matematyce.Wzmacniacz pracujący na zmienny dzielnik np.10 om/0,1-10 om może generować impulsy prądu sugerujące duże zniekształcenia.Dlatego zapewne podaje się w specyfikacji zniekształcenia na idealnym[ostatecznie bezindukcyjnym rezystorze],a nie na zbiorze cewek,okładzin,złącz,pól magnetycznych i kartonów zanurzonych w powietrzu. :D z poważaniem M.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd »

Janusz pisze: ndz, 27 maja 2018, 10:38 Jeżeli zniekształcenia są efektem odpowiedzi USZ na charakter obciążenia, to jak wyjaśnić drastyczny wzrost zniekształceń w ostatnim eksperymencie? Przecież wzrost oporności po wlutowaniu stalowego drucika był minimalny, a wpływ powiększonej nieco indukcyjności też raczej nie mógł spowodować aż takiego przyrostu.
Pamiętajmy, że stalowy drut jest równocześnie cewką i rdzeniem tej cewki, ze wszystkimi tego kosekwencjami.
Zniekształcenia nie są reakcją wzmacniacza z pętlą ujemnego sprzężenia zwrotnego na reaktancyjny charakter obciążenia wyjścia. Podczas pomiarów na wyjściu wzmacniacza poziom harmonicznych pozostaje niski, choć minimalnie wyższy niż przy podłączeniu czystej liniowej rezystancji. Drucik stalowy, który włączałem szeregowo w obwodzie miał rezystancję 12,97 mΩ. Podczas testów ten krótki odcinek przewodu (15 mm) wyraźnie emitował dźwięk przewodzonego sygnału, co mnie mocno zaskoczyło. Przed tymi doświadczeniami rezystancję drutów zawsze postrzegałem jako idealnie liniową (pewnie taką pozostaje dla prądów stałych), a po pomiarach moje wyobrażenia musiałem zweryfikować :roll:
Wykonałem kolejne doświadczenie :) Tym razem wykorzystałem w nim dwa odcięte od kondensatora firmy TEAPO druciki o średnicy 0,6 mm, które wykazywały właściwości ferromagnetyczne (przyciągał je magnes). Z zewnątrz wyglądały na pokryte cyną, więc doskonale się lutowały.
nowy łącznik.jpg
-
Włączyłem je szeregowo z wyjściem wzmacniacza i obciążyłem rezystancją 5 Ω/500 W. Na wyjściu wzmacniacza ustawiłem napięcie 25 V. Ponownie na obciążeniu zaobserwowałem wyższy poziom zniekształceń nieliniowych...
Wyprowadzenia_kond_TEAPO_25V_1kHz_5_R.png
-
Na wyjściu wzmacniacza sygnał wyglądał jak w załączniku poniżej.
1kHz_25V_5R_.png
Tak więc to nie wzmacniacz, wskutek istnienie silnego ujemnego sprzężenia zwrotnego w globalnej pętli, reagował na dziwne obciążenie... Rezystancja połączonych dwóch drucików z kondensatora Teapo SEK wynosiła 12,51 mΩ, więc przy 5 Ω rezystancji sztucznego obciążenia stanowiła mały udział w obciążeniu wzmacniacza. Postanowiłem opiłować delikatnie stalowe druciki z warstwy cyny (odniosłem wrażenie, że pod warstwą cyny była jeszcze cienka warstwa miedzi (widać to na zdjęciu powyżej). Opiłowanie drucików podniosło ich rezystancję do wartości z 12,51 mΩ na 18,97 mΩ. Po ich ponownym podłączeniu do aparatury okazało się, że usunięcie zewnętrznej warstwy podniosło znacznie poziom zniekształceń, co widać na wykresie poniżej.
Wyprowadzenia_kond_TEAPO_OPIL_25V_1kHz_4_R.png
-
Te druciki również dość głośno "grały" podczas pomiarów... :wink:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd »

Marek7HBV pisze: ndz, 27 maja 2018, 16:20
W tym eksperymencie prąd ze wzmacniacza przez rezystor 10 om płynie przez próbkę na której jest mierzone napięcie zniekształceń.Próbka to obwód RLC.Stosunek wielkości próbki do rezystora obciążenia[dla ich rezystencji] może przybierać wartości od kilku do nawet kilkuset w zależności od częstotliwości,tak że sam pomiar napięcia jest obarczony dużym błędem.Dopiero pełny pomiar-napięcie/prąd może wykazać proporcje zniekształcen.USZ wzmacniacza kontroluje napięcie wyjściowe dostarczając prąd zależny od rezystencji rezystora 10 om i próbki[cewki,rezystora,kondensatora-i olejowego też].Wykazanie tego zostawiam Kolegom teoretykom i matematyce.Wzmacniacz pracujący na zmienny dzielnik np.10 om/0,1-10 om może generować impulsy prądu sugerujące duże zniekształcenia.Dlatego zapewne podaje się w specyfikacji zniekształcenia na idealnym[ostatecznie bezindukcyjnym rezystorze],a nie na zbiorze cewek,okładzin,złącz,pól magnetycznych i kartonów zanurzonych w powietrzu. :D z poważaniem M.
Marku, sygnał zbieram z bezindukcyjnego rezystora dużej mocy, a nie z samej "próbki", więc to o czym napisałeś nie ma miejsca. Sama "próbka" ze stalowych drucików ma indukcyjność nie większą niż kilkadziesiąt nH przy częstotliwości 1 kHz. Dla wyższych harmonicznych szeregowa indukcyjność powinna działać jak filtr dolnoprzepustowy, choć nie przy tej wartości indukcyjności... Naprawdę w tych pomiarach kwestie pojemności i indukcyjności można zaniedbać... Poza tym sam wzmacniacz zachowuje się podczas pomiarów bardzo stabilnie, co widać na wykresie w moim poprzednim wpisie.
Kurczę, mogłem narysować schemat (w sumie składałby się z dwóch elementów i wzmacniacza... :wink: ).

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd »

Vic384 pisze: ndz, 27 maja 2018, 10:58 Jak zauwazyl jeden z dyskutantow, kazde polaczenie dwoch roznych metali tworzy termopare. Teraz w zaleznosci od kierunku plynacego przez nia pradu, jej napiecie sie dodaje lub odejmuje od sygnalu. To bedzie wymuszalo znieksztalcenia. Nie sa to wolty, ale miliwolty tez swoje zrobia.
Prosze sprawdzic jak zachowa sie uklad, gdy zamiast 10 omow da sie 10k, ma sie rozumiec tez bezindukcyjny. Jak by trzeba bylo, to poszukam takiego.
Pozdrowienia
Dziękuje za czujność i pomysły. Jednak termopara mogłyby być jedynie źródłem napięcia stałego, bez wpływu na sygnały AC (tak sądzę, proszę mnie poprawić jeśli jestem w błędzie). Zresztą na wyjściu wzmacniacza też występuje niewielka składowa stała (może kilka mV), również bez wpływu na pomiary AC. Dla porównania termopara w temperaturze pokojowej mogłaby dawać najwyżej dziesiątki (setki?) μV, oczywiście mogłaby, gdyby miała jedno złącze dwóch różnych metali, a przecież ma dwa i to identyczne (napięcia na nich powinny się znosić). Ponadto poziom zniekształceń rośnie w miarę zwiększania długości przewodnika-ferromagnetyka, a maleje ze zwiększaniem pola jego przekroju, co może stanowić dowód, że to nie złącza metali "zaśmiecają" sygnał, a nieodpowiedni materiał użytego w doświadczeniu przewodnika.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd »

Marek7HBV pisze: ndz, 27 maja 2018, 16:20 W tym eksperymencie prąd ze wzmacniacza przez rezystor 10 om płynie przez próbkę na której jest mierzone napięcie zniekształceń.Próbka to obwód RLC. Stosunek wielkości próbki do rezystora obciążenia[dla ich rezystencji] może przybierać wartości od kilku do nawet kilkuset w zależności od częstotliwości,tak że sam pomiar napięcia jest obarczony dużym błędem.Dopiero pełny pomiar-napięcie/prąd może wykazać proporcje zniekształceń. USZ wzmacniacza kontroluje napięcie wyjściowe dostarczając prąd zależny od rezystencji rezystora 10 om i próbki[cewki,rezystora,kondensatora-i olejowego też].Wykazanie tego zostawiam Kolegom teoretykom i matematyce.Wzmacniacz pracujący na zmienny dzielnik np.10 om/0,1-10 om może generować impulsy prądu sugerujące duże zniekształcenia.Dlatego zapewne podaje się w specyfikacji zniekształcenia na idealnym[ostatecznie bezindukcyjnym rezystorze],a nie na zbiorze cewek,okładzin,złącz,pól magnetycznych i kartonów zanurzonych w powietrzu. :D z poważaniem M.
Tym wpisem podsunąłeś mi Marku pomysł na jeszcze jeden pomiar :) Zacząłem się zastanawiać co bym otrzymał zdejmując sygnał do analizy bezpośrednio z drucika stalowego, odciętego wcześniej od kondensatora elektrolitycznego TEAPO SEK 47 μF/200 V. Wcześniej dokonywałem pomiaru małych sygnałów zakłóceń, na tle dużego sygnału sinusoidalnego 1 kHz ze wzmacniacza. Teraz miałbym mniejszy sygnał główny 1 kHz i większy poziom "harmonicznych śmieci"... To pokazałoby co można by otrzymać z dzielnika rezystorowego, w którym rezystorem połączonym ze źródłem sygnału byłby dobrej klasy opornik 5 Ω, a rezystorem zamykającym dzielnik do masy byłby "oporowy" drut stalowy o rezystancji ok. 18 mΩ :wink:
Otrzymałem rezultat pomiaru widoczny w załączniku poniżej:
sygnał z probki.png
-
Stosując taki "dzielnik napięcia" z sygnału ze wzmacniacza o zniekształceniach 0,0005% i napięciu wyjściowym 20 Vrms otrzymałbym sygnał o napięciu skutecznym 72 mV z towarzyszącymi zakłóceniami na poziomie 7,61%, czyli większymi ponad 15000 razy od tych pochodzących ze wzmacniacza... :roll:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 924
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: przemak »

Jak wyglądają masy w Twoich pomiarach?
Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 11212
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: tszczesn »

A mnie ciekawi, jak zmienią się wyniki przy zmianie grubości ferromagnetycznego drutu, dla różnych częstotliwości. Intuicja mówi, że nie powinno być dużych różnic.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd »

Witam.
przemak pisze: ndz, 27 maja 2018, 23:22 Jak wyglądają masy w Twoich pomiarach?
Wzmacniacz z generatorem stanowią odrębny element zestawu, o zwartej mechanicznie konstrukcji, zamkniętej w metalowej i nieuziemianej (choć "umasionej") obudowie wzmacniacza. Sygnał z niego podaję na badany obwód dwoma grubymi (2,5 mm^2) i stosunkowo krótkimi (30 lub 50 cm), przeważnie skręconymi ze sobą miedzianymi przewodami w izolacji silikonowej. Karta pomiarowa ma własną masę, galwanicznie odseparowaną od masy komputera i zasilacza, oraz wiele wejść, z których wszystkie są typu różnicowego. Sygnał do karty doprowadzam przewodem dwużyłowym ekranowanym, a gdy analizowane sygnały są niesymetryczne, na końcu przewodu łączę masę z jednym z wejść bezpośrednio przy masie badanego obwodu (czasem łączę ją przez rezystor 10...100 Ω; w tym miejscu umieszczam często dodatkowy potencjometr, którym mogę regulować poziom doprowadzanego do karty sygnału). Na wszystkie używane w badaniach przewody pozakładane mam ferrytowe tulejki, pełniące rolę filtrów (tłumiki, separujące zakłócenia RF). W ten sposób staram się nie tworzyć pętli mas, mogących dodawać do badanych przebiegów dodatkowe zakłócenia. Korzystając ze wzmacniacza staram się nie korzystać (jeśli nie muszę) z sygnałów generowanych przez kartę, by właśnie nie tworzyć pętli masy (karta EM-U ma wspólną masę dla wejść i wyjść). Schematu układu chyba nie ma sensu rysować :roll:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd »

tszczesn pisze: ndz, 27 maja 2018, 23:39 A mnie ciekawi, jak zmienią się wyniki przy zmianie grubości ferromagnetycznego drutu, dla różnych częstotliwości. Intuicja mówi, że nie powinno być dużych różnic.
Tomku, mam jedynie drut stalowy emaliowany i goły o grubości ok. 0,55 mm (są to druty stalowe, używane we florystyce, kupione przeze mnie na Allegro). Mogę jedynie skręcić ze sobą dwa lub trzy takie druciki, celem uzyskania większego pola przekroju. Z tego co kojarzę poziom niekształceń rósł wraz ze zwiększaniem częstotliwości sygnału, ale mogę to jeszcze sprawdzić dla kilku bardziej oddalonych od siebie częstotliwości.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Tomek Janiszewski »

Romekd pisze: sob, 26 maja 2018, 15:19 W celu przeprowadzenia badania zakupiłem emaliowany drut stalowy o średnicy 0,6 mm, którym to drutem nawinąłem cewkę powietrzną na plastykowym karkasie o średnicy 36 mm. Na karkas nawinąłem 50 zwojów drutu, otrzymując cewkę o indukcyjności 100 μH przy częstotliwości 1 kHz/1 V (92,8 μH/100 kHz/1 V).
Pozwolę sobie zauważyć że w przypadku cewek, bez względu na materiał rdzenia i przewodu znaczenie powinna mieć sztywność nawinięcia. Luźne zwoje drgają bowiem w rytm przepływającego prądu we własnym polu magnetycznym (czyli po prostu grają) , i nie może to się nie przełożyć na nieliniową zależność jednego od drugiego. Najlepszych rezultatów należy oczekiwać od cewek nawijanych ściśle zwój przy zwoju i przesyconych lakierem, najgorszych - po cewkach nie dość że niepolakierowanych, to jeszcze nawijanych bezładnie. A to ostatnie zdarza się nawet renomowanym firmom:
viewtopic.php?f=20&t=28110&start=105#p303527
Ostatnio zmieniony pn, 28 maja 2018, 11:03 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Tomek Janiszewski »

Romekd pisze: sob, 26 maja 2018, 18:10 Z tego powodu wyprowadzenia w zwykłych kondensatorach i rezystorach wykonuje się często z cynowanej stali, a w tych lepszych i przeznaczonych do audio wyprowadzenia zawsze są wykonywane z cynowanej miedzi (oczywiście beztlenowej... :wink: ).
Z czego wynikałoby że rezystory MŁT, wszelkie kondensatory foliowe MIFLEX, czy elektrolityczne ELWA należą do elementów z wyższej półki? :wink: Wśród klasycznych elementów wyprowadzenia ferromagnetyczne miały jedynie diody w obudowach szklanych oraz tranzystory w obudowach metalowych. Trochę zaczynam się niepokoić o jakość śrubowego połączenia obudowy ulubionych tranzystorów mocy w stalowych obudowach TO-3 oraz TO-66 która stanowi jedyne wyprowadzenie kolektora, mimo że do tych celów używam wyłącznie śrub mosiężnych. Natomiast stalowych kabli jak dotąd nie pozwalam sobie wcisnąć.
I jeszcze może mała dygresja. Pamiętacie jaka była konstrukcja fabrycznych wzmacniaczy mocy z lat 70-tych wyposażonych w tranzystory (szczególnie właśnie w obudowach metalowych) umieszczonych wspólnie na tylnej ściance stanowiącej zarazem radiator? Z płytkami końcówek mocy, czy wręcz z jedną dużą płytką drukowaną na której umieszczono wszystkie elementy wzmacniacza a nawet amplitunera łączyły je długie, wijące się po całym urządzeniu pyty kabelków. A przecież tam z racji pracy w klasie AB płynęły prądy silnie odkształcone. Gdy do tych zniekształceń nieliniowych dojdą jeszcze zniekształcenia liniowe wynikające z indukcyjności i pojemności pasożytniczych (a przecież taka pytę aż się prosi przypasać do popularnego w tamtych latach metalowego ażurowego kątownika stanowiącego szkielet obudowy, aby nie pętała się bezładnie), to w efekcie przebieg jaki wyniknie ze złożenia się prądów poszczególnych tranzystorach może znacznie odbiegać od oryginalnego. Pokazywałem kiedyś jak można takich pyty wyeliminować: płytkę końcówki mocy umieszcza się bezpośrednio za radiatorem, równolegle go jego płaszczyzny. Końcówki tranzystorów mocy lutuje się od strony przeciwnej niż pozostałe elementy, za pośrednictwem cienkich wlutowanych w płytkę tulejek, a w razie ich chwilowego braku można sięgnąć po mało elegancką ale równie skuteczną wieczną prowizorkę w postaci krótkich odcinków srebrzanki wlutowanej w druk i lutowanej do wyprowadzeń emitera i bazy tranzystorów mocy. Wyprowadzenie kolektora łączy się z płytką oczywiście przy pomocy mosiężnych śrub, tych samych które mocują tranzystory do radiatora. W ten sposób można skrócić krytyczne doprowadzenia do centymetra z hakiem.
Z racji zaś tego że o wiele bardziej lubię rzeźbić w aluminium niż w tępiącej wiertła stali - obudowę znajdującego się w stanie surowym, ale już grającego tranzystorowego niescalonego amplitunera AM/FM wykonałem z kątowników aluminowych, łączonych na śruby, przy czym częściej nawet niż nakrętek używałem własnoręcznie gwintowanych otworów. Wyniki Twoich pomiarów nasuwają mi przypuszczenie że wybór materiału mógł okazać się korzystny nie tylko ze względu na łatwość obróbki.

Pozdrawiam
Tomek
Lisor
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1507
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Lisor »

... do budowy swojego wzmacniacza użyłem ruskich rezystorów precyzyjnych - 0,25 % , niestety wyprowadzenia mają stalowe i tak jak Romek
zmierzył małoszumowości chyba im nie brakuje. Na szczęście są jeszcze MFR-y z miedzianymi nogami, bogato srebrzonymi :D .
Załączniki
IMG_8696.JPG
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.
Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 924
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: przemak »

Z tym odseparowaniem galwanicznym masy karty od komputera to nie wiem, przecież to jest z kompa zasilane.
Kabli stalowych nikt normalny nie stosuje, ale ciekawy byłby pomiar głośnikowych plecionek aluminiowych.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Romekd »

Witam.
Tomek Janiszewski pisze: pn, 28 maja 2018, 10:52
Romekd pisze: sob, 26 maja 2018, 15:19 W celu przeprowadzenia badania zakupiłem emaliowany drut stalowy o średnicy 0,6 mm, którym to drutem nawinąłem cewkę powietrzną na plastykowym karkasie o średnicy 36 mm. Na karkas nawinąłem 50 zwojów drutu, otrzymując cewkę o indukcyjności 100 μH przy częstotliwości 1 kHz/1 V (92,8 μH/100 kHz/1 V).
Pozwolę sobie zauważyć że w przypadku cewek, bez względu na materiał rdzenia i przewodu znaczenie powinna mieć sztywność nawinięcia. Luźne zwoje drgają bowiem w rytm przepływającego prądu we własnym polu magnetycznym (czyli po prostu grają) , i nie może to się nie przełożyć na nieliniową zależność jednego od drugiego. Najlepszych rezultatów należy oczekiwać od cewek nawijanych ściśle zwój przy zwoju i przesyconych lakierem, najgorszych - po cewkach nie dość że niepolakierowanych, to jeszcze nawijanych bezładnie. A to ostatnie zdarza się nawet renomowanym firmom:
viewtopic.php?f=20&t=28110&start=105#p303527
Przyznaję rację z tą sztywnością nawinięcia uzwojenia, jednak w swoich testach używałem cewki nawiniętej dość ciasno (raptem jedna warstwa na karkasie z tworzywa) drutem stalowym. Poza tym zniekształcenia powstawały nawet na odcinku drutu stalowego o długości kilku milimetrów, przylutowanego do miedzianych doprowadzeń i mocno naciągniętego między dwoma zaciskami laboratoryjnymi.
Tomek Janiszewski pisze: pn, 28 maja 2018, 11:01 Z czego wynikałoby że rezystory MŁT, wszelkie kondensatory foliowe MIFLEX, czy elektrolityczne ELWA należą do elementów z wyższej półki? :wink: Wśród klasycznych elementów wyprowadzenia ferromagnetyczne miały jedynie diody w obudowach szklanych oraz tranzystory w obudowach metalowych. Trochę zaczynam się niepokoić o jakość śrubowego połączenia obudowy ulubionych tranzystorów mocy w stalowych obudowach TO-3 oraz TO-66 która stanowi jedyne wyprowadzenie kolektora, mimo że do tych celów używam wyłącznie śrub mosiężnych. Natomiast stalowych kabli jak dotąd nie pozwalam sobie wcisnąć.
Niestety, wszystko Tomku się zmienia. Żyjemy w czasach wszechobecnej tandety i taniości. Obecnie bardzo wiele elementów ma wyprowadzenia stalowe, cynowane, gdyż miedź stała się zbyt droga. Popularne wysokiej jakości rezystory Philipsa (obecnie Vishay) typu PR02 i PR03 można dostać z wyprowadzeniami miedzianymi lub żelaznymi (te mają nieco mniejszą moc).
rezystory.png
-
Tranzystory, układy scalone, kondensatory, oporniki, różnego typu złącza, są bardzo często wykonywane z żelaza. Niestety fakty dla zagorzałych przeciwników audiofilów są niekorzystne, gdyż z wynikami pomiarów i komputerowym analizatorem widma nie da się dyskutować... A żelaza w podzespołach mamy coraz więcej. Być może wykonując opisane w wątku pomiary niechcący odkryłem i zdradziłem "know-how" kilku producentów podzespołów elektronicznych, których wyroby są dedykowanych specjalnie do zastosowań audio... :roll: Czytałeś gdzieś może o zniekształceniach opisanych przeze mnie w tym wątku? :roll:

Na zdjęciu poniżej widać "przylepione" do magnesu popularne tranzystory BC556, znanego producenta, oraz kondensatory elektrolityczne, w tym wychwalane przez audiofilów kondensatory Panasonic serii FC (może podróbki...).
ferromagnetyczne podzespoły.jpg
-
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Janusz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 890
Rejestracja: wt, 8 listopada 2005, 15:36
Lokalizacja: Bytom

Re: Kondensatory K-75-10-10uF/250V NOS Rusia.

Post autor: Janusz »

Wszelako dla audiofilów spod znaku apgrejdów nadzwyczaj nieszczęśliwą okolicznością jest fakt, że w końcowym elemencie każdego toru, przewodnik otoczony jest nadzwyczaj wielką masą ferromagnetyków :wink:
785mm
ODPOWIEDZ