Mój pierwszy regen.
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Re: Mój pierwszy regen.
Myślałem też o takiej konstrukcji i na dobrą sprawę, jest ona nawet łatwiejsza do wykonania. Zastopowała mnie rzecz banalna. Nie mogłem znaleźć w okolicy porządnych, kalibrowanych podkładek, a o mniejszej ilości potrzebnego materiału już też wspomniałem. Jak nie patrzeć, to moim celem jest coś w ten deseń: http://www.jogis-roehrenbude.de/Roehren ... oerg-3.htm
Re: Mój pierwszy regen.
22 - 560pF:-). Fotki w poniedziałek.
Re: Mój pierwszy regen.
Czesc
Taka przekladnie tarciowa bedzie raczej trudna do zrobienia w domu. No, jak sie ma precyzyjna tokarke, to inna sprawa. Mimo wszystko latwiej zrobic
10 x przekladnie planetarna na kulkach z lozyska. No I wystarczy "byle jaka" tokarka, byle dzialala.
Pozdrowienia
Taka przekladnie tarciowa bedzie raczej trudna do zrobienia w domu. No, jak sie ma precyzyjna tokarke, to inna sprawa. Mimo wszystko latwiej zrobic
10 x przekladnie planetarna na kulkach z lozyska. No I wystarczy "byle jaka" tokarka, byle dzialala.
Pozdrowienia
Re: Mój pierwszy regen.
I obiecane fotki. Jaszcze trochę pracy będzie potrzeba przy szczegółach. Na razie brak ograniczników obrotu i w krańcowych położeniach zwiera. Chyba też nie obejdzie się bez przekładni, bo rotor jest dość ciężki i przeważa. Możliwe, że spróbuję dorobić przeciwwagę, to wtedy może być bez przekładni. Pojemność minimalna 22pF, a maksymalna w zależności od ustawienia, można podciągnąć trochę ponad 600pF, jednak to już na granicy styku płytek. Optymalne jest 550pF.
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy regen.
Hey,
Kolego Staszku
Jak tam prace nad regenem?
Temat się tak ciekawie zapowiadał - a dwa lata juz zleciały
Może i głośnik już gotowy?
Kolego Staszku

Jak tam prace nad regenem?
Temat się tak ciekawie zapowiadał - a dwa lata juz zleciały

Może i głośnik już gotowy?
Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Re: Mój pierwszy regen.
Witam,
cóż, czasem priorytety się zmieniają... na stole warsztatowym w piwnicy może już grzyby rosną. Dawno dane mi było tam zaglądnąć
Projekt zapowiadał się ciekawie, ale w trakcie wyłączono ostatni nadajnik średniofalowy w okolicy i trochę mnie to zniechęciło. Nie oznacza to, że porzuciłem budowę i od czasu do czasu coś tam dłubnę. W skrzynce którą zamierzałem użyć na głośnik zrobiłem zasilacz
. Ze względów bezpieczeństwa użyłem zacisków w bakelicie zamiast mosiężnych co trochę zburzyło mi koncepcję frontu odbiornika. Trzeba od nowa przemyśleć wygląd radia aby się ładnie komponował z zasilaczem.
Już pokazywałem, ale wrzucę jeszcze raz jak to wyszło. Kto wie, może wpis Kolegi Jado zmobilizuje mnie do działania.
cóż, czasem priorytety się zmieniają... na stole warsztatowym w piwnicy może już grzyby rosną. Dawno dane mi było tam zaglądnąć

Projekt zapowiadał się ciekawie, ale w trakcie wyłączono ostatni nadajnik średniofalowy w okolicy i trochę mnie to zniechęciło. Nie oznacza to, że porzuciłem budowę i od czasu do czasu coś tam dłubnę. W skrzynce którą zamierzałem użyć na głośnik zrobiłem zasilacz

Już pokazywałem, ale wrzucę jeszcze raz jak to wyszło. Kto wie, może wpis Kolegi Jado zmobilizuje mnie do działania.
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy regen.
Witam, witam 
Jak grzyby jadalne, to może warto do tej piwniczki zaglądnąć?
Zasilacz to podstawa działań radioamatorskich - skoro już jest i działa, to dobrze było by mu znaleźć zajęcie jakieś
W wypadku dużych napięć, to jednak chyba ważniejsze jest bezpieczeństwo od wyglądu - zresztą bakelit był stosowany od zarania radiotechniki, więc nie ma tutaj żadnego złamania reguł.
Zmiana koncepcji w trakcie robienia to się też często zdarza - gorzej jak trzeba robić wszystko od nowa, bo popełniliśmy jakiś kardynalny błąd - ale im większe doświadczenie, tym mniej takich błędów robimy
Zaciski mosiężne też pewnie się gdzieś przydadzą- w starych radiach z lat 20-tych prawie każdy element był wyposażony w takie zaciski - transformator, głośnik, agregat, uziemienie, antena...itd.... Coś się znajdzie.
Ja ostatnio też jakby trochę nabrałem chęci do lamp - za sprawą nowego zasilacza, który robię (już jest skończony elektrycznie i mechanicznie, zostały jeszcze prace nad skalowaniem mierników tablicowych i skalami oraz napisami "mosiężnemi").
Jak będzie już całkiem skończony, to postaram się zamieścić relację z budowy
Wróciłem też do doświadczeń z antenami ferrytowymi - nawinąłem cewkę na antenie zrobionej z kubków F-82, czeka jeszcze na nawinięcie druga antena złożona z większych rdzeni pierścieniowych (o nieznanych parametrach) i zobaczymy co z tego wyniknie.
Na razie przetestowałem 3 antenowe rdzenie ferrytowe i nie ma między nimi jakiś kosmicznych różnic - być może jest to też sprawa odbiornika, który ma swoje niedociągnięcia i mogą one przeważać nad parametrami anteny.
Inna sprawa, że na falach średnich (bo na takich robię doświadczenia) mamy do czynienia z dość częstym zanikiem fal i różnice w odbiorze na każdej z testowanych anten bardziej wynikają z owych zaników niż z siły sygnału z samej anteny (zanim zdążę przełożyć antenę i ją podłączyć już stacja zmienia siłę sygnału).
Mimo to - w warunkach warszawskich, w bloku - jestem w stanie odebrać kilkanaście stacji radiowych na odbiorniku o bezpośrednim wzmocnieniu korzystając tylko z anteny ferrytowej.
Tak więc coś się jeszcze na tych średnich dzieje
A wczoraj złapałem nawet jakąś polskojęzyczną stację religijną (zdaje się Radio Biblijne czy coś w tym stylu). Ciekawe kto to finansuje i prowadzi?
Kiedyś był tu jeszcze kolega HaMar i razem we trójkę inspirowaliśmy się wzajemnie w konstrukcjach staroradiowych.
Zauważyłem, że od czasu do czasu muszę zrobić "coś fizycznego" w sensie piłowania, wiercenia, lutowania kabli, itp....co w miarę sprawnie i szybko jest w stanie powstać, bo projekty na komputerze są takie niefizyczne (choć często bardzo czasochłonne).
A urządzenia staroradiowe znakomicie się do tego nadają
Inna sprawa że człowiek wciąż uzupełnia i poszerza swój warsztat o nowe narzędzia i przyrządy pomiarowe, i czasami ma chęć sprawdzić jak z ich pomocą będzie się daną robotę wykonywało.
Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony z efektów pracy moich nowych narzędzi
Ty Staszku, też dysponujesz nielichymi technologiami (co wyżej widać w tym wątku) i umiejętnościami, i warto by je od czasu do czasu wykorzystać.
Konstrukcje mogą być coraz piękniejsze

Jak grzyby jadalne, to może warto do tej piwniczki zaglądnąć?

Zasilacz to podstawa działań radioamatorskich - skoro już jest i działa, to dobrze było by mu znaleźć zajęcie jakieś

W wypadku dużych napięć, to jednak chyba ważniejsze jest bezpieczeństwo od wyglądu - zresztą bakelit był stosowany od zarania radiotechniki, więc nie ma tutaj żadnego złamania reguł.
Zmiana koncepcji w trakcie robienia to się też często zdarza - gorzej jak trzeba robić wszystko od nowa, bo popełniliśmy jakiś kardynalny błąd - ale im większe doświadczenie, tym mniej takich błędów robimy

Zaciski mosiężne też pewnie się gdzieś przydadzą- w starych radiach z lat 20-tych prawie każdy element był wyposażony w takie zaciski - transformator, głośnik, agregat, uziemienie, antena...itd.... Coś się znajdzie.
Ja ostatnio też jakby trochę nabrałem chęci do lamp - za sprawą nowego zasilacza, który robię (już jest skończony elektrycznie i mechanicznie, zostały jeszcze prace nad skalowaniem mierników tablicowych i skalami oraz napisami "mosiężnemi").
Jak będzie już całkiem skończony, to postaram się zamieścić relację z budowy

Wróciłem też do doświadczeń z antenami ferrytowymi - nawinąłem cewkę na antenie zrobionej z kubków F-82, czeka jeszcze na nawinięcie druga antena złożona z większych rdzeni pierścieniowych (o nieznanych parametrach) i zobaczymy co z tego wyniknie.
Na razie przetestowałem 3 antenowe rdzenie ferrytowe i nie ma między nimi jakiś kosmicznych różnic - być może jest to też sprawa odbiornika, który ma swoje niedociągnięcia i mogą one przeważać nad parametrami anteny.
Inna sprawa, że na falach średnich (bo na takich robię doświadczenia) mamy do czynienia z dość częstym zanikiem fal i różnice w odbiorze na każdej z testowanych anten bardziej wynikają z owych zaników niż z siły sygnału z samej anteny (zanim zdążę przełożyć antenę i ją podłączyć już stacja zmienia siłę sygnału).
Mimo to - w warunkach warszawskich, w bloku - jestem w stanie odebrać kilkanaście stacji radiowych na odbiorniku o bezpośrednim wzmocnieniu korzystając tylko z anteny ferrytowej.
Tak więc coś się jeszcze na tych średnich dzieje

No - mam taką nadziejęstaku pisze: Kto wie, może wpis Kolegi Jado zmobilizuje mnie do działania.

Kiedyś był tu jeszcze kolega HaMar i razem we trójkę inspirowaliśmy się wzajemnie w konstrukcjach staroradiowych.
Zauważyłem, że od czasu do czasu muszę zrobić "coś fizycznego" w sensie piłowania, wiercenia, lutowania kabli, itp....co w miarę sprawnie i szybko jest w stanie powstać, bo projekty na komputerze są takie niefizyczne (choć często bardzo czasochłonne).
A urządzenia staroradiowe znakomicie się do tego nadają

Inna sprawa że człowiek wciąż uzupełnia i poszerza swój warsztat o nowe narzędzia i przyrządy pomiarowe, i czasami ma chęć sprawdzić jak z ich pomocą będzie się daną robotę wykonywało.
Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony z efektów pracy moich nowych narzędzi

Ty Staszku, też dysponujesz nielichymi technologiami (co wyżej widać w tym wątku) i umiejętnościami, i warto by je od czasu do czasu wykorzystać.
Konstrukcje mogą być coraz piękniejsze

Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Re: Mój pierwszy regen.
Witam, zasilacz całkiem ładnie wyszedł koledze a co do zacisków to podsyłam fotkę radia z 1925 roku, zaciski bakelitowe zastosowali, a budować coś tam zawsze warto, projekt wspólny, ja nawijałem cewki, pozdrawiam Hieronim.
Re: Mój pierwszy regen.
Witam, szkolny to ten na dole
nad tym na górze trzeba było się trochę napracować
.


Re: Mój pierwszy regen.
Możliwe, że złapałeś jakąś audycję radia "TWR". Udało mi się ich namierzyć kiedyś przypadkiem na R311. Wytrzymałem do końca audycji i na końcu powiedzieli kto i co nadaje.Jado pisze: A wczoraj złapałem nawet jakąś polskojęzyczną stację religijną (zdaje się Radio Biblijne czy coś w tym stylu). Ciekawe kto to finansuje i prowadzi?
Detektor Kraza ładny, też kiedyś sobie coś podobnego wyrzeźbię, ale to kiedyś

Jak się tak zastanowić, to w czasie kiedy nic się nie odzywałem coś tam jednak podziałałem. Okazuje się, że 2Ż27Ł doskonale pracuje w miejscu UX-301

Udało mi się nabyć fajne słuchaweczki, toteż parcie na budowę głośnika nieco zelżało. Generalnie przy tego typu zabawch trzeba albo iść nieco na kompromis, albo uzbroić się w sporą dawkę cierpliwości.
Banalny przykład - ogranicznik otwarcia klapy. Takie coś jest nie do kupienia, co zajęło mi sporo czasu aby się o tym przekonać. Koniec końców kupiłem "coś" i dopiero frezer w miarę przystosował to do moich wyobrażeń. Takie durne czasy, że niby wszystko jest, ale jak trzeba coś konkretnego to nic nie ma.
Pozdrawiam
Staszek
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Mój pierwszy regen.
Witam,kraz pisze:Witam, szkolny to ten na dolenad tym na górze trzeba było się trochę napracować
.
Piękna robota

Czy jest tego więcej?
Jak rozumiem, każdy element został wytworzony ręcznie - jak za dawnych czasów bywało - nie są to dawne, oryginalne elementy?
Kto jest projektantem tych urządzeń? Czy może to wspólny projekt uczestników?
Mam nadzieję, że odbiera tak jak wygląda?

A widziszstaku pisze: Jak się tak zastanowić, to w czasie kiedy nic się nie odzywałem coś tam jednak podziałałem.

A tak - rzeczywiście tak się na końcu nazwali, bo akurat trafiłem na końcówkę ich nadawania. Potem stacja się wyłączyła.staku pisze: Możliwe, że złapałeś jakąś audycję radia "TWR". Udało mi się ich namierzyć kiedyś przypadkiem na R311. Wytrzymałem do końca audycji i na końcu powiedzieli kto i co nadaje.
Czyli jednak można nadawać po polsku na średnich?... Można

Jest też na średnich jakaś stacja anglojęzyczna nadająca (lub retransmitująca) program z Anglii (lub wysp Brytyjskich), która w sposobie prowadzenia przypomina jako żywo dawne radio Luxemburg. Niestety łapię toto tylko na superheterodnie z anteną ramową, a na moim testowym o bezpośrednim wzmocnieniu już nie. Może kwestia selektywności, bo to niedaleko końca skali, a tam mamy ruską, silną stację która prawdopodobnie zagłusza ową angielską stację.
Słuchaweczki zacne - wyglądają jak przedwojenne, ale kabel coś za nowystaku pisze: Udało mi się nabyć fajne słuchaweczki, toteż parcie na budowę głośnika nieco zelżało.

Ja mam bardziej współczesne słuchawki radiotelegrafisty, kupione z demobilu wojskowego - ale grają jak ta lala

Jedyny mankament tych słuchawek to to, że po pewnym czasie uszy zaczynają boleć od bakelitu

Toteż ostatnio podłączyłem Irysa jako wzmacniacz do mojego testowego odbiornika - jest wygodniej i można w razie czego podkręcić głośnością, jeśli stacja jest cicha.
Tak więc zacny głośnik też może mieć zastosowanie

No - jak sam sobie czegoś nie zrobisz, to trudno o gotowca, który by podpasował. A zakłady nie chcą się bawić w nietypowe, jednostkowe zamówienia - stąd widać ogłoszenia o nawinięcie cewek wzbudzenia głośników drutem 0,07, dorobienie jakiś detali, gałek, itp....staku pisze: Generalnie przy tego typu zabawach trzeba albo iść nieco na kompromis, albo uzbroić się w sporą dawkę cierpliwości.
Banalny przykład - ogranicznik otwarcia klapy.
Czasami problem jest w tym, że dawnych materiałów, z których można by coś zrobić brakuje - dobrego bakelitu, trolitu, preszpanu, drutów w bawełnie, lic...itd, itp....
Ale jak kolega Hieronim pokazał - jak się chce, to można? Można

Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Re: Mój pierwszy regen.
Hej!Jado pisze:Słuchaweczki zacne - wyglądają jak przedwojenne, ale kabel coś za nowyChyba, że był wymieniany?
No słuchawki to muszę sam przyznać, że był to strzał stulecia

Pozdrawiam
Staszek
Re: Mój pierwszy regen.
Witam, słuchawki kolegi staku to chyba wojenny produkt, a trafiają się jeszcze stany magazynowe ale to nie u nas, trzeba by szukać na rynku niemieckim, u nas to same śrumpki można dostać, co do radyjka to jest wspólny projekt polskiej grupy GFGF , tych radyjek takich samych powstało 10 szt i przy takim projekcie już trzeba iść na kompromisy, i części zamawiać u drobnych rzemieślników lub kupować już gotowe tak jak gniazdka radiowe, ale pomysły były czerpane z dawnych elementów i z dawnych radyjek, ale jak by ktoś chciał robić indywidualnie to nic trudnego, trudność sprawia tylko dostępność maszyn, przy takich projektach trzeba być tokarzem i mieć tokarkę, być stolarzem i mieć frezarkę, heblarkę i pilarkę, ślusarzem i mieć wiertarkę stołową i wiele innych narzędzi no i chęci
, przydaje się filozofia "przyda się" co do niektórych materiałów, nie są to tanie rzeczy, (ja żeby dorobić nakrętkę kupiłem gwintownik za 80 zł)przepraszam ale coś więcej napiszę w tygodniu i porobię trochę fotek, po prawo oryginał a po lewo toczyłem już sam ale nie mam czasu dopracować bo jest parę drobnych kosmetycznych błędów, pozdrawiam Hieronim.

Re: Mój pierwszy regen.
Słuchawki faktycznie fajne.staku pisze:Hej!
No słuchawki to muszę sam przyznać, że był to strzał stulecia. Pozbywający się twierdził, że są NOS i chyba nie ściemniał, z tym, że na mój gust są już powojenne. Wszystko sprawia wrażenie, że pochodzi z jednej fabryki i tego samego czasu.
Podejrzanie współcześnie wygląda mi izolacja na wewnętrznych przewodach. Przy wejściu do słuchawek zamiast oplotu jest termokurczka ?

To dopiero można nazwć "strzał stulecia"staku pisze: Pomyślałem i odnalazłem w piwnicy szczątki Detefonu który kiedyś wykopałem jak jeszcze szwendałem się z wykrywką.
Staszek
