Wydzielono z 'Napęd UKF w Turandocie'

Na umieszczone tutaj wątki niechaj spadnie zasłona milczenia. Ponieważ formalnie 'nie istnieją' naprawdę nie ma sensu się nimi zajmować.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4478
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: Tomek Janiszewski »

Olkus pisze:
wt, 16 listopada 2021, 19:09
Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 18:29
Taaaa, dowie się wszystkiego od ciebie, założywszy wcześniej temat na Elektrodzie w brzmieniu:
"Trafiły mi się lampy EC21 i EL21, czy można zbudować na nich gitarowiec SE?" :lol:
Pamiętam gościa który pytał o przedwzmacniacz na ECC34, miał dwie takie lampy, które sprzedał by z zyskiem ale uparł się na przedwzmacniacz. A to lampa w kraju rzadko spotykana i co jak się zużyją :?:
Może praktycznie nie zamierzał go używać na własne potrzeby, jedynie oprawić w wystrzałową skrzynkę a włączać jedynie wtedy gdy odwiedzi go jaki znajomy któremu chciałby takim sprzętem zaimponować? :idea:
"Właściciel nie był burakiem, który musi co chwila jeździć od jednego końca skali do drugiego, analogicznie jak to podobny burak skacze w kółko pilotem po kanałach telewizora" (cyt.: OTLamp o pewnym właścicielu radia Eroica)

OTLamp
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 239
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: OTLamp »

Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 19:46


Za powyższą definicję buraka jako słuchacza który ma w zwyczaju słuchać różnych stacji a nie tylko jednej wybranej -
I nadal ją podtrzymuję.

Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 19:46
Gucio wiesz co ja tam obecnie mogę a czego nie. :P
Takie szydło zazwyczaj szybko wychodzi z worka. Analogicznie jak swego czasu wszystkie wcielenia Quarza (i wszystkie zbanowane).
"Bez niego nie byłoby mowy o pomyślnym finale: stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika" - Janiszewski o swoim największym życiowym osiągnięciu w przestrajaniu głowic UKF.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4478
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: Tomek Janiszewski »

OTLamp pisze:
wt, 16 listopada 2021, 19:54
Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 19:46
Za powyższą definicję buraka jako słuchacza który ma w zwyczaju słuchać różnych stacji a nie tylko jednej wybranej -
I nadal ją podtrzymuję.
Uwaga uwaga, poniższy apel - zapytanie kieruję do wszystkich Uczestników Forum, ze wskazaniem na Użytkowników starych odbiorników radiowych:

Wielu jest pośród was tak rozumianych buraków? :twisted: :lol: :wink:

Nawet jeśli Wasze buractwo ogranicza się do słuchania jedynie dwóch stacji. W warunkach warszawskich mogłyby to być np. Radio Pogoda i Radio Zet. Oba nadają dużo muzyki (z tym że to pierwsze wyłącznie starsze a nawet bardzo stare szlagiery, to drugie nie stroni zaś od nowości), jedno też i drugie zdradza bliższe lub dalsze związki z koncernem Agora (podobnie zresztą jak inna muzyczna rozgłośnia, mianowicie Radio Złote Przeboje). Tylko taki szkopuł: Pogoda nadaje bardzo blisko dolnego krańca skali (88,4MHz) a Zetka - bardzo blisko górnego (107,5MHz). Zatem jeżeli nie chcecie być uznani za buraków - musicie ograniczyć się do słuchania jednej tylko z owych stacji: albo Pogody, albo Zetki. Ewentualnie być może jeszcze wchodziłoby w grę słuchanie Złotych Przebojów, jako że ta stacja nadaje na częstotliwości 100,1MHz, a więc nieopodal środka skali, w bezpiecznej raczej odległości od jednego i drugiego końca skali, zatem jak rozumiem - słuchający zarówno Radia Złote Przeboje oraz jedną z dwóch stacji: Radia Pogoda lub Radia Zet - nie wyczerpuje jeszcze definicji buraka? :idea:
Takie szydło zazwyczaj szybko wychodzi z worka. Analogicznie jak swego czasu wszystkie wcielenia Quarza (i wszystkie zbanowane).
No to sobie czekajcie aż i moje wcielenie wyjdzie. Chyba że nie będziecie czekać na pierwszy przejaw mojej aktywności, lecz sami wdrożycie dochodzenie. Z pewnością nie omieszkam pochwalić się tutaj kolejnym banem.

Ps. konstruktywna propozycja dla Moderatorów: może warto już teraz przenieść stosowne posty do Dyskusji Ogólnych? Szkoda byłoby aby taka błyskotliwa definicja buraka zginęła w koszu.
"Właściciel nie był burakiem, który musi co chwila jeździć od jednego końca skali do drugiego, analogicznie jak to podobny burak skacze w kółko pilotem po kanałach telewizora" (cyt.: OTLamp o pewnym właścicielu radia Eroica)

OTLamp
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 239
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: OTLamp »

Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 20:43

Uwaga uwaga, poniższy apel - zapytanie kieruję do wszystkich Uczestników Forum, ze wskazaniem na Użytkowników starych odbiorników radiowych:

Wielu jest pośród was tak rozumianych buraków? :twisted: :lol: :wink:

Nawet jeśli Wasze buractwo ogranicza się do słuchania jedynie dwóch stacji. W warunkach warszawskich mogłyby to być np. Radio Pogoda i Radio Zet. Oba nadają dużo muzyki (z tym że to pierwsze wyłącznie starsze a nawet bardzo stare szlagiery, to drugie nie stroni zaś od nowości), jedno też i drugie zdradza bliższe lub dalsze związki z koncernem Agora (podobnie zresztą jak inna muzyczna rozgłośnia, mianowicie Radio Złote Przeboje). Tylko taki szkopuł: Pogoda nadaje bardzo blisko dolnego krańca skali (88,4MHz) a Zetka - bardzo blisko górnego (107,5MHz). Zatem jeżeli nie chcecie być uznani za buraków - musicie ograniczyć się do słuchania jednej tylko z owych stacji: albo Pogody, albo Zetki. Ewentualnie być może jeszcze wchodziłoby w grę słuchanie Złotych Przebojów, jako że ta stacja nadaje na częstotliwości 100,1MHz, a więc nieopodal środka skali, w bezpiecznej raczej odległości od jednego i drugiego końca skali, zatem jak rozumiem - słuchający zarówno Radia Złote Przeboje oraz jedną z dwóch stacji: Radia Pogoda lub Radia Zet - nie wyczerpuje jeszcze definicji buraka? :idea:
Chwytasz się brzytwy jak topielec, rozpaczliwie licząc, żeby tylko ktokolwiek poczuł się urażony. Dlatego będziesz teraz intensywnie eksploatował ten temat. Definicja jest jasna, jeśli ktoś co chwila musi jeździć po skali, analogicznie jak co poniektórzy skaczą po kanałach TV, jest burakiem. Oczywiście dla tak niezdecydowanej osoby przełączanie podzakresów konwertera to będzie katorga. To i tak pół biedy, kiedyś to dopiero by była męczarnia, gdzie co bardziej luksusowy odbiornik miewał nierzadko i po 5 podzakresów krótkofalowych. Ileż to przełączeń, żeby w kółko przelatywać cały zakres w tę i z powrotem. I jeszcze tak niedogodne radio luksusowym nazywali.

No chyba że po otutkowaniu te stacje tak uciekają, że trzeba ciągle za nimi ganiać. Suszarka nie pomaga :?: :lol:
"Bez niego nie byłoby mowy o pomyślnym finale: stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika" - Janiszewski o swoim największym życiowym osiągnięciu w przestrajaniu głowic UKF.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4478
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: Tomek Janiszewski »

OTLamp pisze:
wt, 16 listopada 2021, 21:02

Chwytasz się brzytwy jak topielec, rozpaczliwie licząc, żeby tylko ktokolwiek poczuł się urażony.
A myślisz może że to ja poczułem się urażony sprowadzeniem moich badań w zakresie możliwości przestrajania głowic DEA do kręcenia papierowych tutek? Przeciwnie, poczułem się dowartościowany że guru sekty konwertytów może w odpowiedzi na moje osiągnięcia jedynie ujadać :oops: :P
jeśli ktoś co chwila musi jeździć po skali, analogicznie jak co poniektórzy skaczą po kanałach TV, jest burakiem.
Hmmm, może ta definicja buraka jeszcze lepiej pasowałaby do mojej sygnaturki, skoro jest krótsza a przekazuje praktycznie tę samą treść? Staraj się tak dalej, może wymyślisz jeszcze bardziej komunikatywną :idea:
Oczywiście dla tak niezdecydowanej osoby przełączanie podzakresów konwertera to będzie katorga.
Nawet jakby konwertera nie było, to i tak wystarczającą katorgą byłoby dla tak niezdecydowanej osoby kręcenie gałką bez odchodzenia od odbiornika, skoro musi zmieniać stacje co chwila. Nie to co przełączanie kanałów telewizora pilotem, co można robić bez wstawania z łóżka.
To i tak pół biedy, kiedyś to dopiero by była męczarnia, gdzie co bardziej luksusowy odbiornik miewał nierzadko i po 5 podzakresów krótkofalowych. Ileż to przełączeń, żeby w kółko przelatywać cały zakres w tę i z powrotem. I jeszcze tak niedogodne radio luksusowym nazywali.
Doskonale powinieneś wiedzieć (i trudno spodziewać się abyś liczył na to że ja o tym nie wiem) że dostrojenie odbiornika z jednym zakresem KF (zwłaszcza pełnym lub prawie pełnym, niechby i 49-16m) do wybranej stacji jest jeszcze bardziej niewygodne niż przełączanie podzakresów. Na UKF nie ma i nigdy nie było bo być nie mogło takiego zagęszczenia stacji aby jedną od drugiej dzieliło na skali mniej niż wynosi szerokość najprecyzyjniejszej nawet wskazówki. O opisie liczbowym częstotliwości w ramach poszczególnych pasm przychodzi w przypadku pojedynczego pełnego zakresu KF (a nawet dwóch podzakresów, np 49-31m plus 25-16m) w ogóle zapomnieć. Takie rzeczy możliwe są tylko w radiach analogicznych jak ruskie tranzystorowe VEF-y posiadające osobne podzakresy zawierające pojedyncze pasma radiofoniczne KF, i nie pokrywające w ogóle tego co mieści się pomiędzy nimi. No i kto tu wije się jak piskorz względnie chwyta się brzytwy jak topielec sięgając po coraz bardziej absurdalne argumenty?
No chyba że po otutkowaniu te stacje tak uciekają, że trzeba ciągle za nimi ganiać. Suszarka nie pomaga :?: :lol:
Nie bój żaby. Nawet na pierwszej zgrzebanej przeze mnie na pełen zakres CCIR głowicy DEA w Kankanie 3 co nastapiło bez mała 20 lat temu (z kręceniem papierowych tutek jak najbardziej) stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika, i odtąd ganiać za nimi nie trzeba. Ale moje ostatnie jak na razie słowo w postaci którejś z kolejnych głowic DEA (straciłem już rachubę ile ich przeszło przez moje ręce z dokładnością do sztuki) nie pływa w ogóle. Tak samo zachowują się dwie zgrzebane stosunkowo niedawno głowice na chassis blaszanym: jedna oryginalna Philipsa która przejściowo trafiła do tematycznej Turandotki (choć jak na razie na próżno) a druga... TADAM! To była krajowa replika głowicy Philipsa, stosowana w "Bolero", "Capelli" (bardzo blisko spokrewnionej z Turandotką aby choć tak tematu się trzymać) i uwaga uwaga... W EROICE :!: Sam jestem ciekaw jak zareagowałby właściciel tamtej pamiątki rodzinnej na wieść że jego radio mogłoby się z pełnym powodzeniem obejść bez konwertera udającego antenę, pokrywając cały zakres UKF bez konieczności sięgania do przełącznika podzakresów, i to przy spełnieniu ścisłej definicji lampowego radia, jakim było przed zmianą częstoliwości UKF w kraju. I to z oryginalną głowicą, jedynie z wymienionymi cewkami i kilkoma kondensatorami. Na wszelki wypadek przestrzeż już teraz właściciela tamtego radia przed krętaczem papierowych tutek, bo może dowie się przypadkiem od kogoś czytającego Triodę że apodyktyczny konwertycki dogmat o niemożności pełnowartościowego przestrajania lampowych głowic stracił definitywnie aktualność, i jeszcze tu twojemu zgorszeniu skusi się na przestrojenie radia a właściwie wymianę głowicy którą pieczołowicie przechowuję na taką lub podobną okazję. :mrgreen: A jak jeszcze do tego zacznie śmiało kręcić gałką od jednego końca skali do drugiego - to na dobitkę burakiem w twoich oczach zostanie! :evil:
"Właściciel nie był burakiem, który musi co chwila jeździć od jednego końca skali do drugiego, analogicznie jak to podobny burak skacze w kółko pilotem po kanałach telewizora" (cyt.: OTLamp o pewnym właścicielu radia Eroica)

OTLamp
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 239
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: OTLamp »

Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:05
A myślisz może że to ja poczułem się urażony sprowadzeniem moich badań w zakresie możliwości przestrajania głowic DEA do kręcenia
Ale mi to wisi i powiewa jak się poczułeś. A te "badania" to chyba trochę za duże słowo? Jak sobie przypomnę procedurę skalowania, to boki zrywać :lol: Słynny kompensator chyba nawet przebija :lol:
Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:05
Doskonale powinieneś wiedzieć (i trudno spodziewać się abyś liczył na to że ja o tym nie wiem) że dostrojenie odbiornika z jednym zakresem KF (zwłaszcza pełnym lub prawie pełnym, niechby i 49-16m) do wybranej stacji jest jeszcze bardziej niewygodne niż przełączanie podzakresów. Na UKF nie ma i nigdy nie było bo być nie mogło takiego zagęszczenia stacji aby jedną od drugiej dzieliło na skali mniej niż wynosi szerokość najprecyzyjniejszej nawet wskazówki. O opisie liczbowym częstotliwości w ramach poszczególnych pasm przychodzi w przypadku pojedynczego pełnego zakresu KF (a nawet dwóch podzakresów, np 49-31m plus 25-16m) w ogóle zapomnieć. Takie rzeczy możliwe są tylko w radiach analogicznych jak ruskie tranzystorowe VEF-y posiadające osobne podzakresy zawierające pojedyncze pasma radiofoniczne KF, i nie pokrywające w ogóle tego co mieści się pomiędzy nimi. No i kto tu wije się jak piskorz względnie chwyta się brzytwy jak topielec sięgając po coraz bardziej absurdalne argumenty?
Nie ma to żadnego znaczenia, bo to wy tutkowicze (tzn głównie ty i twój piesek) permanentnie utyskujecie na niedogodność podziału całego górnego pasma na 3 podzakresy w konwerterach.

Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:05
stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika,
O to to. Dalej naprawdę już niepotrzebnie się produkowałeś. Wszystko jasne.
"Bez niego nie byłoby mowy o pomyślnym finale: stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika" - Janiszewski o swoim największym życiowym osiągnięciu w przestrajaniu głowic UKF.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4478
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: Tomek Janiszewski »

OTLamp pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:22
A te "badania" to chyba trochę za duże słowo? Jak sobie przypomnę procedurę skalowania, to boki zrywać :lol:
No faktycznie, W całej procedurze grzebania tamtej głowicy to akurat skalowanie stanowiło istotę problemu! :lol: Bez niego nie byłoby mowy o pomyślnym finale! Tak może twierdzić jedynie owładnięty paroksyzmem hejterstwa nędzny dzban. A inni po zapoznaniu się z tematem (włącznie z moją autoironiczną opinią na temat owego skalowania) na postawie przedstawionych wyżej linków mogą sobie wyrobić ostateczną opinię na jego temat.
Słynny kompensator chyba nawet przebija :lol:
I ty się uczepiłeś mojego kompensatora o którym zresztą sam zainteresowany był uprzejmy napisać że jest z epoki króla Ćwieczka? Macie całkiem podobne, vredne charaktery, wyrażające się w publicznym wyrażaniu POgardy wobec tych którzy tego czy innego profesjonalnego przyrządu pomiarowego nie posiadają. Hejter i Mierniczy w jednym stali domu! :shock: Różnica między wami jest taka że jeden potrafi okazywać tę POgardę w białych rękawiczkach, drugi zaś kąsa na oślep jak wściekły pies (dlaczego uznałem się upoważniony uciec do tej animalistycznej paraleli - stanie się jasne za chwilę). Przyznasz się wreszcie co (lub raczej: KTO) skłoniło cię do powrotu na triodę po wielu latach? :evil:
Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:05
Doskonale powinieneś wiedzieć (i trudno spodziewać się abyś liczył na to że ja o tym nie wiem) że dostrojenie odbiornika z jednym zakresem KF (zwłaszcza pełnym lub prawie pełnym, niechby i 49-16m) do wybranej stacji jest jeszcze bardziej niewygodne niż przełączanie podzakresów. Na UKF nie ma i nigdy nie było bo być nie mogło takiego zagęszczenia stacji aby jedną od drugiej dzieliło na skali mniej niż wynosi szerokość najprecyzyjniejszej nawet wskazówki. O opisie liczbowym częstotliwości w ramach poszczególnych pasm przychodzi w przypadku pojedynczego pełnego zakresu KF (a nawet dwóch podzakresów, np 49-31m plus 25-16m) w ogóle zapomnieć. Takie rzeczy możliwe są tylko w radiach analogicznych jak ruskie tranzystorowe VEF-y posiadające osobne podzakresy zawierające pojedyncze pasma radiofoniczne KF, i nie pokrywające w ogóle tego co mieści się pomiędzy nimi. No i kto tu wije się jak piskorz względnie chwyta się brzytwy jak topielec sięgając po coraz bardziej absurdalne argumenty?
Nie ma to żadnego znaczenia, bo to wy tutkowicze (tzn głównie ty i twój piesek) permanentnie utyskujecie na niedogodność podziału całego górnego pasma na 3 podzakresy w konwerterach.
Chyba zaczynasz już plątać się w cytatach w swoim zaślepieniu. Bo to co napisałeś nijak ma się do mojej zacytowanej wypowiedzi, za to jak najbardziej pasowałoby do innego jej fragmentu:
Tomek Janiszewski pisze:Nawet jakby konwertera nie było, to i tak wystarczającą katorgą byłoby dla tak niezdecydowanej osoby kręcenie gałką bez odchodzenia od odbiornika, skoro musi zmieniać stacje co chwila. Nie to co przełączanie kanałów telewizora pilotem, co można robić bez wstawania z łóżka.
Ale niezależnie od powyższego aż przejrzałem z ciekawości istotne dla sprawy posty Kol kubafant (inny hejter nazwał go już wcześniej konfabulantem orzekając zarazem że jest moim... alternatywnym wcieleniem na Forum :lol: , teraz ktoś niegdyś bardzo tutaj szanowany nazywa go pieskiem). I niestety ale mimo wpisywania różnych słów kluczowych nie udało mi sie znaleźć takich postów w których narzekałby na przełącznik zakresów permanentnie. Może tylko ten jeden post ( https://www.forum-trioda.pl/viewtopic.p ... 82#p381982 ) wyczerpywałby znamiona narzekania, czy raczej ośmieszania wihajstra do zmiany podzakresów. Ale to póki co tylko jeden taki post! Bo i po co mieliśmyby narzekać i to permanentnie, skoro w okresie pomiędzy moją nasiloną aktywnością w grzebaniu kolejnych głowic UKF (datującą się tak mniej więcej od Nowego Roku kiedy to po wieloletniej przerwie zgrzebałem czwarty egzemplarz głowicy DEA, tym razem do Światowida) nie odnotowano na forum zapotrzebowania na "przestrojenie" kolejnego lampowego radia przy użyciu konwertera. Z jednym wyjątkiem: chodziło o DML302 z wątku wskazanego wcześniej, ale to miało miejsce 17 stycznia, kiedy grzebanie dopiero się rozkręcało. Po Światowidzie ten sam los spotkał głowicę od Bolero, wprawdzie nie na druku lecz na chassis ale z takimi samymi cewkami strojeniowymi, a następnie philipsowski oryginał. Początek grzebania przy tych głowicach niemal zbiegł się z otwarciem ostatniego jak dotychczas na Forum konwertytystycznego tematu dotyczącego DML302. Cały wysyp kolejnych zgrzebanych głowic DEA datuje się dopiero od owej skalowanej głowicy, a więc tak mniej więcej od połowy marca. I tak oto kolejny czarny pijar którym zaśmiecasz forum poszedł się kichać.
Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:05
stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika,
O to to. Dalej naprawdę już niepotrzebnie się produkowałeś. Wszystko jasne.
Parafrazując Klasyka: Rzucaj dalej błotem ile wlezie, im więcej tego błota rzucasz tym większa jest szansa że w końcu kolejna jego porcja spadnie na ciebie. :P Ostatnio zgrzebana głowica DEA nie płynie zupełnie, obie blaszane głowice tj. philipsowska i philopsopodobna - także. I co z tym fantem zrobisz? Bo ja już wiem jak postąpię dalej: jak zgrzebię jeszcze jedną, z łapkami pasującymi do Kankana - to ją tam wstawię na miejsce tej zgrzebanej jeszcze na przełomie wieków, i postaram się dociec dlaczego tamta pływała. Najpewniej przez kondensatory w mostku: pochodzące zdecydowanie z ery tranzystorów ale za to na 500V. Postaram się znaleźć lepsze. A ty kiś się ze swoim hejterstwem, bo nic innego ci już nie pozostało.
"Właściciel nie był burakiem, który musi co chwila jeździć od jednego końca skali do drugiego, analogicznie jak to podobny burak skacze w kółko pilotem po kanałach telewizora" (cyt.: OTLamp o pewnym właścicielu radia Eroica)

OTLamp
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 239
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: OTLamp »

Tomek Janiszewski pisze:
śr, 17 listopada 2021, 12:22
Bez niego nie byłoby mowy o pomyślnym finale!
Tomek Janiszewski pisze:
śr, 17 listopada 2021, 12:22
stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika,

Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:05
Chyba zaczynasz już plątać się w cytatach w swoim zaślepieniu. Bo to co napisałeś nijak ma się do mojej zacytowanej wypowiedzi, za to jak najbardziej pasowałoby do innego jej fragmentu:
Tomek Janiszewski pisze:Nawet jakby konwertera nie było, to i tak wystarczającą katorgą byłoby dla tak niezdecydowanej osoby kręcenie gałką bez odchodzenia od odbiornika, skoro musi zmieniać stacje co chwila. Nie to co przełączanie kanałów telewizora pilotem, co można robić bez wstawania z łóżka.
To jeden bełkot, więc biorę garść tego bełkotu w cytat i pod nim przekazuję, co mam do przekazania.
Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:05

Ale niezależnie od powyższego aż przejrzałem z ciekawości istotne dla sprawy posty Kol kubafant (inny hejter nazwał go już wcześniej konfabulantem orzekając zarazem że jest moim... alternatywnym wcieleniem na Forum :lol: , teraz ktoś niegdyś bardzo tutaj szanowany nazywa go pieskiem). I niestety ale mimo wpisywania różnych słów kluczowych nie udało mi sie znaleźć takich postów w których narzekałby na przełącznik zakresów permanentnie. Może tylko ten jeden post ( https://www.forum-trioda.pl/viewtopic.p ... 82#p381982 ) wyczerpywałby znamiona narzekania, czy raczej ośmieszania wihajstra do zmiany podzakresów. Ale to póki co tylko jeden taki post!
Wymnażając to przez ilość odmienianego przez wszystkie przypadki słowa "konwertyta" i obsesyjne wręcz wciskanie go gdzie się tylko da, do każdego działu, do każdego wątku, można domniemywać, że autor tegoż ma co najmniej jakieś stany paranoidalne. Żeby to jeszcze istniało jakieś lobby na forum lansujące choćby w 10 razy mniejszym stopniu montowanie konwerterów.
Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:05

Bo i po co mieliśmyby narzekać i to permanentnie, skoro w okresie pomiędzy moją nasiloną aktywnością w grzebaniu kolejnych głowic UKF (datującą się tak mniej więcej od Nowego Roku kiedy to po wieloletniej przerwie zgrzebałem czwarty egzemplarz głowicy DEA, tym razem do Światowida) nie odnotowano na forum zapotrzebowania na "przestrojenie" kolejnego lampowego radia przy użyciu konwertera. Z jednym wyjątkiem: chodziło o DML302 z wątku wskazanego wcześniej, ale to miało miejsce 17 stycznia, kiedy grzebanie dopiero się rozkręcało. Po Światowidzie ten sam los spotkał głowicę od Bolero, wprawdzie nie na druku lecz na chassis ale z takimi samymi cewkami strojeniowymi, a następnie philipsowski oryginał. Początek grzebania przy tych głowicach niemal zbiegł się z otwarciem ostatniego jak dotychczas na Forum konwertytystycznego tematu dotyczącego DML302. Cały wysyp kolejnych zgrzebanych głowic DEA datuje się dopiero od owej skalowanej głowicy, a więc tak mniej więcej od połowy marca. I tak oto kolejny czarny pijar którym zaśmiecasz forum poszedł się kichać.
Jak zwykle bla bla bla, zaraz też będzie o zdetranzystorowanym ametyście i innych gniotach.
Tomek Janiszewski pisze:
wt, 16 listopada 2021, 22:05
Ostatnio zgrzebana głowica DEA nie płynie zupełnie, obie blaszane głowice tj. philipsowska i philopsopodobna - także. I co z tym fantem zrobisz? .
Tyle, że to zupełny przypadek, a nie zamierzony cel. Nad tym pływaniem przeszedłeś lekką ręką do porządku dziennego, więc nie kręć. Próbujesz lansować się na profesjonalistę, a z takim podejściem to możesz aspirować co najwyżej na pomocnika majstra.
"Bez niego nie byłoby mowy o pomyślnym finale: stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika" - Janiszewski o swoim największym życiowym osiągnięciu w przestrajaniu głowic UKF.

Olkus
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 614
Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
Lokalizacja: Kraków/Węglówka
Kontakt:

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: Olkus »

OTLamp pisze:
wt, 16 listopada 2021, 19:17
Olkus pisze:
wt, 16 listopada 2021, 19:09
lampa w kraju rzadko spotykana i co jak się zużyją :?:
To sobie bez problemu kupi na brytyjskim ebay za średnio sto kilkadzisiąt funtów. Może kasy mu nie brakuje, skoro nie chciał sprzedać?
Kupić sobie zawsze może, jednak moim zdaniem rozsądne jest budowanie urządzenia na łatwo dostępnych częściach. Nikt przecież nie robi wzmacniacza na wcześniej wspomnianej EL21 czy podobnej.
Może praktycznie nie zamierzał go używać na własne potrzeby, jedynie oprawić w wystrzałową skrzynkę a włączać jedynie wtedy gdy odwiedzi go jaki znajomy któremu chciałby takim sprzętem zaimponować? :idea:
I to jest możliwe, tylko z kolei po co mu w takim razie urządzenie, które tylko stoi, zajmuje miejsce i zbiera kurz :?: Dla mnie osobiście jest to bez sensu, narobi się wyda pieniądze a i tak nie będzie używać, lub posłucha sobie 3 lata a co potem?

Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: CCH35, EBC33, 35Z4GT(35Z5GT), 12K8GT, 12Q7GT

OTLamp
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 239
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: OTLamp »

Olkus pisze:
śr, 17 listopada 2021, 15:28

Kupić sobie zawsze może, jednak moim zdaniem rozsądne jest budowanie urządzenia na łatwo dostępnych częściach.
Ale one są łatwo dostępne, tyle że nie są tanie. Mullard trochę ich naklepał. Sam mam jedną.
"Bez niego nie byłoby mowy o pomyślnym finale: stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika" - Janiszewski o swoim największym życiowym osiągnięciu w przestrajaniu głowic UKF.

Olkus
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 614
Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
Lokalizacja: Kraków/Węglówka
Kontakt:

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: Olkus »

OTLamp pisze:
śr, 17 listopada 2021, 15:33
Olkus pisze:
śr, 17 listopada 2021, 15:28

Kupić sobie zawsze może, jednak moim zdaniem rozsądne jest budowanie urządzenia na łatwo dostępnych częściach.
Ale one są łatwo dostępne, tyle że nie są tanie. Mullard trochę ich naklepał. Sam mam jedną.
Owszem, są łatwo dostępne ale nie w kraju. Trzeba czekać na przesyłkę miesiąc albo dłużej, i liczyć na to że nie uszkodzą się w transporcie.
A cena z wysyłką jest zdecydowanie nie mała, znacznie lepiej zrobić na popularnej ECC83. W razie uszkodzenia nie ma problemów z dostępnością w Polsce.

Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: CCH35, EBC33, 35Z4GT(35Z5GT), 12K8GT, 12Q7GT

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4478
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: Tomek Janiszewski »

OTLamp pisze:
śr, 17 listopada 2021, 15:12
Tomek Janiszewski pisze:
śr, 17 listopada 2021, 12:22
Bez niego nie byłoby mowy o pomyślnym finale!
Co dotyczy ostatniej zgrzebanej głowicy DEA która zachowuje się stabilnie, i raczej nie jest to przypadek skoro tak samo zachowywały się conajmniej dwie inne podobne pod wieloma względami głowice zgrzebane niedługo przed nią.
Tomek Janiszewski pisze:
śr, 17 listopada 2021, 12:22
stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika,
Co dotyczy pierwszej zgrzebanej przeze mnie głowicy DEA, jeszcze do Kankana i bez mała 20 lat temu głowicy DEA.
Zestawiając obie te wypowiedzi w sposób mający sugerować innym jakobym za pomyślny finał uznał i do dziś uważał głowicę wykazującą pewną niestabilność częstotliwości po włączeniu zasilania i dorabiając do tego sobie "stosowną", choć nie mającą nic wspólnego z prawdą sygnaturkę - udowodniłeś tym samym że zaliczasz się do tej kategorii indywiduów o których Wojciech Cejrowski napisał, że im godzi się napluć jedynie na buty bo to co mają między uszami jest zbyt odrażające. I sam jakoby komuś takiemu w stanie wojennym na buty napluł. To był urban jerzy.
"Właściciel nie był burakiem, który musi co chwila jeździć od jednego końca skali do drugiego, analogicznie jak to podobny burak skacze w kółko pilotem po kanałach telewizora" (cyt.: OTLamp o pewnym właścicielu radia Eroica)

OTLamp
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 239
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: OTLamp »

Tomek Janiszewski pisze:
śr, 17 listopada 2021, 16:00
zaliczasz się do tej kategorii indywiduów o których Wojciech Cejrowski napisał, że im godzi się napluć jedynie na buty bo to co mają między uszami jest zbyt odrażające. I sam jakoby komuś takiemu w stanie wojennym na buty napluł. To był urban jerzy.
A to dobre :lol: Uznać kogoś za indywiduum a na poparcie zacytować ćwoka w wieśniackich kolorowych koszulach lansującego się od lat z tymi swoimi brudnymi zagrzybiałymi girami na różnych dewocjonaliach.
"Bez niego nie byłoby mowy o pomyślnym finale: stacje przestają uciekać po upływie kilkunastu minut od włączenia odbiornika" - Janiszewski o swoim największym życiowym osiągnięciu w przestrajaniu głowic UKF.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4478
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Napęd UKF w Turandocie

Post autor: Tomek Janiszewski »

Olkus pisze:
śr, 17 listopada 2021, 15:28
Kupić sobie zawsze może, jednak moim zdaniem rozsądne jest budowanie urządzenia na łatwo dostępnych częściach. Nikt przecież nie robi wzmacniacza na wcześniej wspomnianej EL21 czy podobnej.
Może praktycznie nie zamierzał go używać na własne potrzeby, jedynie oprawić w wystrzałową skrzynkę a włączać jedynie wtedy gdy odwiedzi go jaki znajomy któremu chciałby takim sprzętem zaimponować? :idea:
I to jest możliwe, tylko z kolei po co mu w takim razie urządzenie, które tylko stoi, zajmuje miejsce i zbiera kurz :?: Dla mnie osobiście jest to bez sensu, narobi się wyda pieniądze a i tak nie będzie używać, lub posłucha sobie 3 lata a co potem?
Pewnie uznał że skoro już chapnął taką rzadką i drogą lampę - to niech lepiej zbiera kurz siedząc w konkretnym urządzeniu, zamiast poniewierając się na regale. Wystarczyła mu sama świadomość że urządzenie zadziała skoro tylko włączy się mu zasilanie. Włączać zasilania aby urządzenia posłuchać już w tej sytuacji nie potrzebował. :idea: Ot takie współczesne wcielenie idei Fleet in being (flota w istnieniu). Dla nieinteresujących się militariami: tym mianem określali Brytyjczycy słabsze od Royal Navy floty nieprzyjacielskie, szczególnie podczas II wojny światowej szczątkową nawodną flotę niemiecką . Kilka nieprzyjacielskich pancerników i krążowników poukrywanych w norweskich fiordach, nawet gdy nie podejmowały one bezpośrednich akcji przeciw żegludze alianckiej zmuszało Anglików do utrzymywania w ciągłej akcji znacznie silniejszych zespołów floty na wypadek gdyby któryś z niemieckich okrętów postanowił niespodziewanie wyrwać się na Atlantyk lub zaatakować płynący do ZSSR konwój. Skończyło się to gdy jeden z pancerników podczas próby takiego ataku został zaskoczony i zatopiony przez uderzeniową grupę dalekiej osłony konwoju, a pozostałe zostały poważnie uszkodzone w miejscu postoju w drodze permanentnych nalotów. Tak samo skończyłaby się lampa w istnieniu, gdyby została zniszczona lub mocno zużyta w następstwie częstego użytkowania...

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
"Właściciel nie był burakiem, który musi co chwila jeździć od jednego końca skali do drugiego, analogicznie jak to podobny burak skacze w kółko pilotem po kanałach telewizora" (cyt.: OTLamp o pewnym właścicielu radia Eroica)

Awatar użytkownika
janusz rafalski
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 364
Rejestracja: ndz, 17 marca 2013, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Re: Napęd UKF w Turandocie i inne

Post autor: janusz rafalski »

Cześć. Z przyjemnością granicząca z perwersją czytam wasze posty. Traktuję je oczywiście jak masochizm i cieszę się, że jestem z boku, bez waszych małych (malutkich,cieniutkich) problemików. Włączam po prostu radio-tuner Tosca, przerobiony z głowicą na syntezę i wyświetlaczem num. stacji. Jedyna "niedogodność", to to, że muszę podejść i przy pomocy palca przełączyć sekwencyjnie stację, ponieważ sterowania zdalnego jeszcze się nie dorobiłem. A jak chcę pokręcić gałką,to mam pod ręką Juwela, ale robię to bardzo rzadko-tyle żeby Ju. się na mnie nie obraził. W ten sposób mówię "stanowcze NIE buraczanym zjadaczom"/Patrz film miś/. Dotąd myślałem, że burak dotyczy kogoś nie obeznanego z miejskimi zwyczajami, a tu okazuje się, że kręcąc skalą radia też można nim zostać, a nie tylko parkując samochód. A przy okazji: młodzież, nawet ta starsza w ogóle nie słucha radia na UKF-ie, ani tym bardziej na KF. Słucha się z sieci na smartfonach bez basu i bez sensu. Pozdrawiam i życzę dalszych "owocnych" dyskusji, ku mojej/a może i innych/uciesze. Administratorze: może przenieść całość do działu dyskusje ogólne?Przesyłam pozdrowienia J.Raf.

Zablokowany