Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Problematyka audiofilska oraz zagadnienia dotyczące NIELAMPOWEGO sprzętu audio.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 5347
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Romekd »

Czołem.
Niedawno dostałem do naprawy ciekawy wzmacniacz audio, której producentem była legendarna w społeczności audiofilskiej firma Pass Laboratories, założona przez Nelsona Passa w roku 1991, ikonę świata hi-endu. W roku 1995 firma ta, specjalizująca się w opracowywaniu bezkompromisowych konstrukcji, wypuściła na rynek, między innymi model wzmacniacza o oznaczeniu Pass Labs X150, którego właśnie miałem okazję remontować.
Urządzenie robi niesamowite wrażenie, ze względu na bardzo wysoką jakość wykonania, ciekawy design oraz masę, które w przypadku tego wzmacniacza wynosi aż 32 kg. Przednia płyta wzmacniacza wykonana została z aluminium o grubości 12,5 mm z dokręconymi do niej dwoma aluminiowymi "skrzydłami", które sprawiają, że w miejscach ich połączenia z płytą aluminiową szerokość frontu wynosi aż 44 mm. Na płycie czołowej znajduje się jedynie: przełącznik czuwanie/praca oraz dwie diody elektroluminescencyjne (niebieskie; kolor modny w czasie powstawania urządzenia), z których jedna sygnalizuje, że sprzęt jest podłączony do sieci 240 V i załączony jest przełącznik sieciowy na tylnym panelu, a druga informuje że wzmacniacz gotowy jest do pracy (w czasie działania świecą się oba LED-y). Poniżej zdjęcie sprzętu od strony płyty frontowej:
1_front.jpg

Oraz widok urządzenia z przodu, po zdjęciu górnej pokrywy.
2_widok z przodu.jpg

Oraz widok wzmacniacza z góry.
3_Widok z góry.jpg

Pierwsze co rzuca się w oczy po zdjęciu aluminiowej pokrywy, to wielki toroidalny transformator sieciowy, wyprodukowany przez firmę PLITRON (widać to na jednym ze zdjęć poniżej). Jego średnica, wynosząca ponad 17 cm może wskazywać, że maksymalna moc tego elementu wynosi jakieś 800...1000 VA. Co ciekawe transformator ten pracuje również wtedy, gdy wzmacniacz znajduje się w trybie czuwania... :shock:
4a_prawy bok.jpg
4b_transformator sieciowy.jpg
5_lewy bok.jpg

Boki urządzenia stanowią piękne, duże radiatory. Na każdym z nich zamontowanych zostało po dwadzieścia tranzystorów stopni końcowych mocy. Użyte zostały tu tranzystory mosfet typu IRFP240 i IRFP9240 (prawdopodobnie wszystkie zostały dokładnie wyselekcjonowane pod względem parametrów, tak by moc na nich tracona rozkładała się równomiernie).
W urządzeniu znajduje się jedna duża płyta sterująca, dwie płytki modułów różnicowych wzmacniaczy oraz dwie płytki, do których przylutowane zostały tranzystory mocy.
6_płyta sterująca.jpg

Nie ma na niej żadnych procesorów czy specjalizowanych układów cyfrowych, gdyż całość załączana jest do pracy jednym przełącznikiem, znajdującym się na panelu przednim, który załącza mały przekaźnik, uruchamiający obwody mocy wzmacniacza.
Na płycie zauważyłem lutowane zwory, którymi można ustawić nominalną wartość napięcia zasilania urządzenia (120 V lub 240 V). By zmniejszyć udar prądowy szeregowo z uzwojeniem pierwotnym zostały włączone dwa termistory rozruchowe o rezystancji 10 Ω. Obok nich znajdują się trzy kondensatory dodatkowego filtru sieciowego (pierwszy zamontowany jest w zintegrowanym module z gnizdem sieciowym).
7_zwory_ust_napięcie.jpg

Główne kondensatory filtru w obwodach zasilacza części wyjściowej mają pojemność 31000 μF, co przy czterech sztukach daje łączną pojemność kondensatorów przekraczającą 120000 μF. Na płycie widać poprawiające przewodność ścieżek miedziane płaskowniki, co bardzo dobrze świadczy o konstrukcji zasilacza i jego wydajności prądowej. Kondensatory główne filtru zasilacza zasilane są również wtedy gdy wzmacniacz znajduje się w trybie czuwania (napięcia na nich są wówczas nieco wyższe niż przy pracy urządzenia).
8_kondensatory filtru.jpg

Układy sterujące tranzystorami mocy stanowią małe płytki różnicowych wzmacniaczy napięciowych, których tranzystory nagrzewają się do dosyć wysokiej temperatury (przy otwartym wzmacniaczu ich temperatura już po chwili przekracza dość znacznie 70°C). Tak wysoka temperatura sprawiła, że po ponad dwudziestu latach pracy połączenia lutowane zmieniły kolor na brązowy, a łącząca elementy cyna utleniła się i popękała, powodując że połączenia stały się niepewne. Utrzymująca się przez całe lata wysoka temperatura (użytkownik w ogóle starał się nie wyłączać sprzętu, by ten był zawsze wygrzany i gotowy do pracy) spowodowała w końcu pojawienie się bardzo trudnej do wykrycia awarii, objawiającej się sporadycznie pojawiającymi się trzaskami, "zgrzytami" i zwiększonym poziomem szumu w prawym kanale.
9_moduły wzmacniaczy różnicowych.jpg

Wzmacniacz posiada dwa wejścia niesymetryczne i dwa wejścia wejścia symetryczne lewego i prawego kanału, widoczne na zdjęciach poniżej (na tym zdjęciu widać już poprawione połączenia lutowane - stara cyna ze wszystkich elementów SMD została usunięta, a pola lutownicze dokładnie oczyszczone):
10_wejścia.jpg
11_widok z tyłu.jpg
12_tylna płyta.jpg
W kolejnych wypowiedziach przedstawię wyniki pomiarów parametrów technicznych urządzenia i opiszę ciekawe moim zdaniem jego zalety i wady.

Poniżej plik z instrukcją obsługi dla użytkownika wzmacniacza (warto przeczytać) oraz podane w nim niektóre parametry techniczne.
PASS X150_om.pdf
(151,27 KiB) Pobrany 20 razy
dane techniczne.png
Zielonym kolorem podkreśliłem parametry, które w badaniach posiadanego przeze mnie egzemplarza okazały się lepsze, a czerwonym te, które okazały się inne niż podane w zestawieniu z instrukcji obsługi.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞

Olkus
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 768
Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
Lokalizacja: Kraków/Węglówka
Kontakt:

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Olkus »

Wykonanie na najwyższym poziomie, elementy także wysokiej jakości (kondensatory BC, rezystor Panasonica itd.), ale strasznie wielki i ciężki ten wzmacniacz, współczuję noszenia.

Przy tej ilości tranzystorów, pojemności kondensatorów i wielkości trafa sądziłem, że moc wzmacniacza to będzie co najmniej 2x400W, a tu tylko marne 2x150W, przecież do osiągnięcia takiej mocy nie trzeba ani tylu tranzystorów ani takiego wielkiego trafa, toż to marnotrastwo elementów :roll:
Wzmacniacz wielkością oraz uchwytami do przenoszenia przypomina sprzęt estradowy a nie audiofilski :lol:

Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: CCH35, EBC33, 35Z4GT(35Z5GT), 12K8GT, 12Q7GT

Awatar użytkownika
Tomasz Gumny
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2131
Rejestracja: pn, 1 stycznia 2007, 23:18
Lokalizacja: Trzcianka/Poznań
Kontakt:

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Tomasz Gumny »

Olkus pisze:
wt, 11 stycznia 2022, 11:30
Przy tej ilości tranzystorów, pojemności kondensatorów i wielkości trafa sądziłem, że moc wzmacniacza to będzie co najmniej 2x400W, a tu tylko marne 2x150W, przecież do osiągnięcia takiej mocy nie trzeba ani tylu tranzystorów ani takiego wielkiego trafa, toż to marnotrastwo elementów
Tam wszystko pracuje w klasie A.
Tomek

Jeśli nie masz pomysłu na 1% podatku, zerknij tutaj

Olkus
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 768
Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
Lokalizacja: Kraków/Węglówka
Kontakt:

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Olkus »

Tomasz Gumny pisze:
wt, 11 stycznia 2022, 11:39
Olkus pisze:
wt, 11 stycznia 2022, 11:30
Przy tej ilości tranzystorów, pojemności kondensatorów i wielkości trafa sądziłem, że moc wzmacniacza to będzie co najmniej 2x400W, a tu tylko marne 2x150W, przecież do osiągnięcia takiej mocy nie trzeba ani tylu tranzystorów ani takiego wielkiego trafa, toż to marnotrastwo elementów
Tam wszystko pracuje w klasie A.
To nieco zmienia postać rzeczy :) Jestem ciekaw ile ten wzmacniacz kosztował jako nowy, sądzę że nie mało.

Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: CCH35, EBC33, 35Z4GT(35Z5GT), 12K8GT, 12Q7GT

Awatar użytkownika
Krzysztof_M
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 362
Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Krzysztof_M »

Moją uwagę zwraca mała płytka sterująca w porównaniu do płytek z tranzystorami mocy.
W końcu pojemność wejściowa stopni mocy jest ogromna i ten stopień sterujący jednak się trochę musi napocić aby to szybko ładować/rozładować.
No ale zapewne wystarcza, bo pasmo od góry sugeruje, ze nie ma tam problemów.
Ciekawi mnie ta usterka, którą naprawiałeś.
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

Awatar użytkownika
Jurek O
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 784
Rejestracja: śr, 26 grudnia 2018, 01:19
Lokalizacja: Olkusz
Kontakt:

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Jurek O »

Romekd pisze:
wt, 11 stycznia 2022, 10:07
Pierwsze co rzuca się w oczy po zdjęciu aluminiowej pokrywy, to wielki toroidalny transformator sieciowy, wyprodukowany przez firmę PLITRON (widać to na jednym ze zdjęć poniżej). Jego średnica, wynosząca ponad 17 cm może wskazywać, że maksymalna moc tego elementu wynosi jakieś 800...1000 VA. Co ciekawe transformator ten pracuje również wtedy, gdy wzmacniacz znajduje się w trybie czuwania...
Romek a zmierz proszę ile wzmacniacz pobiera mocy [W] w stanie czuwania.
Z ciekawości wziąłem przed chwilą w łapy transformator toroidalny 630 VA i w stanie jałowym pobiera z sieci 1,7 W :P

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 5347
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Romekd »

Jurku, sprawdziłem i na czuwaniu wzmacniacz pobiera z sieci ok. 3 W. Tyle pobiera transformator z podłączoną do niego "uśpioną" elektroniką. W wolnym czasie podam więcej szczegółów (mam "urwanie głowy" w firmie...).

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4843
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: AZ12 »

Witam
Jurek O pisze:
wt, 11 stycznia 2022, 17:21
Z ciekawości wziąłem przed chwilą w łapy transformator toroidalny 630 VA i w stanie jałowym pobiera z sieci 1,7 W :P
A jakim miernikiem Kolega mierzył? Transformator w stanie jałowym pobiera głównie moc bierną indukcyjną.
Ratujmy stare tranzystory!

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4640
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Tomek Janiszewski »

Tomasz Gumny pisze:
wt, 11 stycznia 2022, 11:39
Tam wszystko pracuje w klasie A.
Gdyby miało być inaczej - to pętające się po całym urządzeniu pyty łączące sterowniki z tranzystorami mocy obrzydliwie by mi śmierdziały. W takim wypadku stałyby się antenami promieniującymi harmoniczne silnie odkształconych przebiegów w poszczególnych tranzystorach. Dzięki pracy w klasie A do takiej sytuacji nie dochodzi.
"Właściciel nie był burakiem, który musi co chwila jeździć od jednego końca skali do drugiego, analogicznie jak to podobny burak skacze w kółko pilotem po kanałach telewizora" (cyt.: OTLamp o pewnym właścicielu radia Eroica)

MarianBaczynski
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 65
Rejestracja: śr, 29 marca 2017, 22:53

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: MarianBaczynski »

Posłuchałeś go?

Awatar użytkownika
Szrot majster
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 805
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Szrot majster »

Witam!
Tranzystory mocy wskazywałyby na pochodzenie od wzmacniaczy estradowych HOLTON.
Można kupić kity Advance z Lublina, właśnie owe HOLTONY-y.
Niestety po cholerę mi wzmacniacz 200 czy 400W, w moich warunkach mieszkaniowych :evil: :evil: :evil: to taki KA2206(TEA2025) zasilany z zasilacza od zepsutego routera, to już za wiele, w tej chwili akurat słucham swojego SE na EL84 i wystarczy.
A HOLTON-a masz tu
W200W_SchematB.gif

brencik
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 73
Rejestracja: ndz, 14 stycznia 2018, 20:47

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: brencik »

Szrot majster pisze:
ndz, 16 stycznia 2022, 21:50

W200W_SchematB.gif
Bardzo kiepska konstrukcja, przed 20 laty dość popularna bo były kity do tego.
https://diyaudio.pl/articles/artyku-y/6 ... ltron-al35 tu Irek nie zostawił na niej suchej nitki...

Awatar użytkownika
Szrot majster
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 805
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Szrot majster »

brencik pisze:
ndz, 16 stycznia 2022, 22:17
Szrot majster pisze:
ndz, 16 stycznia 2022, 21:50

W200W_SchematB.gif
Bardzo kiepska konstrukcja, przed 20 laty dość popularna bo były kity do tego.
https://diyaudio.pl/articles/artyku-y/6 ... ltron-al35 tu Irek nie zostawił na niej suchej nitki...
Witam!
A to wynalazek Irka
AVT2762.pdf
(1,03 MiB) Pobrany 26 razy
To jest lepsze?

brencik
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 73
Rejestracja: ndz, 14 stycznia 2018, 20:47

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: brencik »

Technicznie lepsze, mocowo słabsze. Zresztą to nie jest konkurencja dla Holtona tylko alternatywa dla TDA7294.

Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6399
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Kultowy audiofilski wzmacniacz Pass Labs X150

Post autor: Thereminator »

Szrot majster pisze:
ndz, 16 stycznia 2022, 21:50
Tranzystory mocy wskazywałyby na pochodzenie od wzmacniaczy estradowych HOLTON.
Ale nie wskazują.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

ODPOWIEDZ