Też technika, choć nie elektronika

Internet to prawdziwa skarbnica lampowej wiedzy. Znalazłeś ciekawą stronę tematyczną? Tutaj możesz przekazać innym informację o jej adresie i zawartości.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

staszeks
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2116
Rejestracja: sob, 18 września 2004, 19:38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Też technika, choć nie elektronika

Post autor: staszeks »

sam sobie w życiu
jakoś nie radzę
więc biuro porad
dla innych prowadzę
/Sztaudynger/

Awatar użytkownika
marekb
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 875
Rejestracja: pt, 2 kwietnia 2004, 13:03
Lokalizacja: Krosno

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: marekb »

W dobie kryzysu energetycznego jak znalazł! Będzie się czym ogrzać.

Awatar użytkownika
Szrot majster
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 805
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: Szrot majster »

marekb pisze:
czw, 13 stycznia 2022, 10:02
W dobie kryzysu energetycznego jak znalazł! Będzie się czym ogrzać.
Witam!
Dobry bimber lepszy niż wódka z biedry.....o ile nie pomylą się "gony" :lol:
Miałem spirytus gorzelniany, raz był bez smrodu, za drugim razem smród aż wykręcał- ten spirytus nadawał się do mycia płytek PCB po lutowaniu, okien i jako rozpałka do pieca węglowego. Normalnie tak capił, że nawet IPA tak nie śmierdzi, sama dykta(jak żul po przechlaniu)
Ale spalanie etanolu dobrej jakości to idiotyzm, do tego można byle co zastosować, nawet dyktę czy przedgon, ewentualnie zrobić spirytus ze starych jabłek, kukurydzy czy ryżu z GOPS-u(którego mi za kilka piw nanosili za 30kg).
Spirytus robią też w USA na bazie taniego i ogólnie dostępnego syropu glukozowo-fruktozowego- podobno dobrze zrobiony nie śmierdzi jak z kartofli czy taniego cukru z dyskontu.
Ze starych jabłek(bez pleśni :!: ) wyjdzie coś na podobę Calvados.
Węgrzy robią wódkę z wytłoków z winogron, Palinka się to nazywa i mocno śmierdzi, sam denaturat.
Ale podobno najgorzej śmierdzi chińska, tradycyjna wódka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Baijiu
Piszą, że mieszanka dykty, acetonu, pleśni i mysich bobków.....

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4843
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: AZ12 »

Witam
Szrot majster pisze:
pt, 14 stycznia 2022, 00:04
Miałem spirytus gorzelniany, raz był bez smrodu, za drugim razem smród aż wykręcał- ten spirytus nadawał się do mycia płytek PCB po lutowaniu, okien i jako rozpałka do pieca węglowego. Normalnie tak capił, że nawet IPA tak nie śmierdzi, sama dykta (jak żul po przechlaniu)
Ale spalanie etanolu dobrej jakości to idiotyzm, do tego można byle co zastosować, nawet dyktę czy przedgon, ewentualnie zrobić spirytus ze starych jabłek, kukurydzy czy ryżu z GOPS-u (którego mi za kilka piw nanosili za 30kg).
Pomysł nie jest nowy, gdyż Niemcy w czasie drugiej WŚ używali alkoholu etylowego wyprodukowanego z ziemniaków do napędu rakiet-pocisków V2.
Ratujmy stare tranzystory!

Awatar użytkownika
marekb
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 875
Rejestracja: pt, 2 kwietnia 2004, 13:03
Lokalizacja: Krosno

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: marekb »

Jak opowiadali starsi ludzie pamiętający okupację hitlerowską, Niemcy mieli spirytus w proszku (konkretnie w tabletkach), które rozpuszczało się w wodzie i wódeczka gotowa. Co do palinki, to jest to syf okrutny, ze 20 lat temu po wypiciu tego specyfiku o malo się nie przekręciłem. Ale występuje też palinka z brzoskwiń i jak dobrze zrobiona to pycha.

Awatar użytkownika
Szrot majster
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 805
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: Szrot majster »

marekb pisze:
pt, 14 stycznia 2022, 12:30
Jak opowiadali starsi ludzie pamiętający okupację hitlerowską, Niemcy mieli spirytus w proszku (konkretnie w tabletkach), które rozpuszczało się w wodzie i wódeczka gotowa. Co do palinki, to jest to syf okrutny, ze 20 lat temu po wypiciu tego specyfiku o malo się nie przekręciłem. Ale występuje też palinka z brzoskwiń i jak dobrze zrobiona to pycha.
Witam!
O alkoholu w proszku tyle znalazłem

http://suchyspirytus.blogspot.com/2018/ ... oszku.html
Chyba chodzi o trioksan, inaczej urotropinę- niestety to jest trucizna, w organizmie człowieka przechodząca w bardzo trujący formaldehyd,

Awatar użytkownika
marekb
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 875
Rejestracja: pt, 2 kwietnia 2004, 13:03
Lokalizacja: Krosno

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: marekb »

Niestety, etanol również zamienia się w wątrobie w aldehyd octowy :(

Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6399
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: Thereminator »

marekb pisze:
ndz, 16 stycznia 2022, 14:23
Niestety, etanol również zamienia się w wątrobie w aldehyd octowy :(
Jak to "również"? Formaldehyd to aldehyd mrówkowy. To mniej więcej różnica jak pomiędzy metanolem a etanolem.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

Awatar użytkownika
Szrot majster
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 805
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: Szrot majster »

Thereminator pisze:
ndz, 16 stycznia 2022, 14:31
marekb pisze:
ndz, 16 stycznia 2022, 14:23
Niestety, etanol również zamienia się w wątrobie w aldehyd octowy :(
Jak to "również"? Formaldehyd to aldehyd mrówkowy. To mniej więcej różnica jak pomiędzy metanolem a etanolem.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Zatrucie_ ... _metylowym

Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6399
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: Thereminator »

Co masz na myśli? Bo ten link jako komentarz nie wnosi nic nowego do tego co napisałem.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

Awatar użytkownika
Szrot majster
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 805
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: Szrot majster »

Thereminator pisze:
ndz, 16 stycznia 2022, 21:33
Co masz na myśli? Bo ten link jako komentarz nie wnosi nic nowego do tego co napisałem.
Witam!
O to chodzi, że alkohol ETYLOWY przechodzi w aldehyd OCTOWY a METYLOWY w aldehyd MRÓWKOWY.
Trioksan czy inaczej urotropina też przechodzi w organizmie w aldehyd mrówkowy, nie jest go tyle, by zabić i leczy się tym zakażenia dróg moczowych, wywołane przez bakterie oporne na antybiotyki- niestety na formaldehyd żadne bakterie nigdy nie wytworzą odporności :D

Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6399
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Też technika, choć nie elektronika

Post autor: Thereminator »

Szrot majster pisze:
ndz, 16 stycznia 2022, 21:41
O to chodzi, że alkohol ETYLOWY przechodzi w aldehyd OCTOWY a METYLOWY w aldehyd MRÓWKOWY.
Właśnie o tym pisałem.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

ODPOWIEDZ