Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
szalony
- 1875...2499 postów

- Posty: 2066
- Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
- Lokalizacja: Gent
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
Sądzę, że nie, ponieważ wciąż charakter połączeń między elementami powoduje, że dla w.cz. posiadają one znaczne impedancje. Na pewno pole zostanie osłabione, ale nie do zera.
Senza mai stancià nè mai rifiatà
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7768
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
Bardzo dobrze to oceniasz, gdyż metalowa obudowa bez żadnych otworków faktycznie nieco tłumi sygnał, ale robi to mało skutecznie, dlatego zamknięty w niej odbiornik nadal bezszumnie odbiera sygnał, co przedstawia film, do którego link jest poniżej:szalony pisze: sob, 1 sierpnia 2026, 11:20 Sądzę, że nie, ponieważ wciąż charakter połączeń między elementami powoduje, że dla w.cz. posiadają one znaczne impedancje. Na pewno pole zostanie osłabione, ale nie do zera.
https://www.youtube.com/shorts/_op_HB9DSeQ
Film jest zrobiony w sposób ekspresowy - trzymam kamerę w telefonie w ręce, przez co mam wolna tylko jedną. Język mi się plącze, bo od dziecka miałem tremę przed publicznymi wystąpieniami. Co prawda radio odbiera tylko dzięki zewnętrznej antenie ze wzmacniaczem, ale gniazda instalacji antenowej zamknąłem ekranowanymi terminatorami o rezystancji 75 Ω. To co radio odbiera pochodzi z ekranowanego kabla koncentrycznego, który również nieco "przecieka", bo i kable ekranowane wykazują ograniczone tłumienie sygnału na zewnątrz. Tanie ekranowane kable sygnałowe mogą tłumić przewodzony wewnątrz sygnał do przestrzeni wokół kabla o nico ponad 40 dB (np. YWL-50; podobne tłumienie występuje też w drugą stronę, przez co zakłócenia na zewnątrz kabla mogą wnikać do jego wnętrza i dodawać się do sygnału przenoszonego przez żyłę środkową). Wyższej jakości kable mają lepszy ten parametr i tłumienie przenikania może dla nich wynosić 60...80 dB, natomiast doskonałe kable o podwójnych lub nawet potrójnych ekranach mogę mieć tłumienie promieniowania na poziomie 90...120 dB. Doskonałe komory do badań EMC mają dzięki bardzo dobremu ekranowaniu tłumienie większe od 100 dB. Natomiast dla zwykłych majsterkowiczów te zagadnienia są bardzo proste, wręcz banalne i oczywiste, widzą oni otaczającą technikę jako "czarno-białą", czyli dla niektórych z nich metalowa obudowa, to przecież zwykła "klatka Faradaya", która niczego nie przepuszcza do środka, więc ekranuje zewnętrzne sygnały w 100%, podobnie jak robią to ekranowane kable...
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
hellcat
- 250...374 postów

- Posty: 296
- Rejestracja: pn, 13 listopada 2023, 12:11
- Lokalizacja: BUD/WAW
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
Romku,
dlatego wszystkie moje kable pomiarowe to RG223, gdzie parametry są powtarzalne niezależnie od producenta (Belden, Suhner, Drakkar).
Ekran podwójny srebrzony, środkowa żyła też.
Nawet do audio używam jako interconnect, co prawda znajomy audiofil kręcił nosem, że srebro to uwypukla wysokich tonów (cokolwiek to znaczy), ale niech mu będzie.
Lata temu jak kupowałem, to w hurcie kosztował ok 7zł +VAT za metr, teraz ceny bardzo poszły w górę (40-60 zł +VAT za metr).
Wiem, że dedykowany kabel pomiarowy potrafi kosztować kilka tysięcy zł, dlatego uważam, że ten kabel jest rozsądnym kompromisem.
dlatego wszystkie moje kable pomiarowe to RG223, gdzie parametry są powtarzalne niezależnie od producenta (Belden, Suhner, Drakkar).
Ekran podwójny srebrzony, środkowa żyła też.
Nawet do audio używam jako interconnect, co prawda znajomy audiofil kręcił nosem, że srebro to uwypukla wysokich tonów (cokolwiek to znaczy), ale niech mu będzie.
Lata temu jak kupowałem, to w hurcie kosztował ok 7zł +VAT za metr, teraz ceny bardzo poszły w górę (40-60 zł +VAT za metr).
Wiem, że dedykowany kabel pomiarowy potrafi kosztować kilka tysięcy zł, dlatego uważam, że ten kabel jest rozsądnym kompromisem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Üdv
Macska
Macska
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7768
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
Dziękuję Andrzej za odpowiedź. Również używam tego typu kabla w bardziej wymagających zastosowaniach. Poza skutecznym tłumieniem ekranów w kablu często pojawia się jeszcze kwestia niedopasowania impedancji. Dostępne w handlu kable niekoniecznie muszą wykazywać dokładnie taką impedancję falową, jak typowa dla danego typu przewodu. Producenci kabli podają dopuszczalną odchyłkę tego parametru dla różnych partii kabla, przy czym tolerancja może wynosić np. ±2 Ω dla kabla o impedancji 50 Ω lub np. ±3 Ω dla kabla 75 Ω. Dodatkowo impedancja wyjścia każdego źródła sygnału również ma swoją tolerancję rezystancji wyjściowej, podobnie jak wejście podłączonego do kabla odbiornika. Brak idealnego dopasowania, a ideałów raczej nie ma w praktyce, powoduje powstawanie fal stojących i odbić sygnału, co zwiększa napięcie w ekranie linii i potęguje emisję (promieniowanie) niepożądanych fal elektromagnetycznych z ekranu kabla na zewnątrz lub zwiększa podatność na zakłócenia od sygnałów radiowych z innych urządzeń. Pojawiają się wzdłuż ekranu kabla węzły i strzałki napięcia w.cz. Pamiętam jak ze trzydzieści lat temu znajomy użytkownik radia CB skrócił kabel anteny, co popsuło dopasowania, gdyż sama antena była mocno skrócona i trochę źle dopasowana, ale jej mocowanie do blachy nadwozia samochodu było zrealizowane w miejscu gdzie na ekranie akurat nie było napięcia w.cz. Antena przed skróceniem kabla miała SWR w okolicach 1,5, a po skróceniu kabla ten współczynnik okazał się dużo wyższy, co spowodowało uszkodzenie stopnia wyjściowego nadajnika w jego radiu CB. Dlatego jak zobaczyłem na jednym z filmów Pana Zbyszka z kanału Radiotechnika nowy tłumik o maksymalnym tłumieniu 130 dB (link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=EL_TPttz7YE ), a nawet kilka różnych tłumików, połączonych ze sobą kaskadowo oraz połączonych z generatorem i odbiornikiem jakimiś z pozoru zwykłymi kablami koncentrycznymi, to napisałem krótki komentarz, że przy oczekiwaniu dużych poziomów tłumienia warto zwrócić uwagę na stosowane kable połączeniowe, gdyż niektóre z nich mają bardzo niskie tłumienie przenikania, co może wpływać na wyniki pomiarów poziomu sygnału na końcu kabla. Moje sugestie zostały jednak bez odpowiedzi, więc pomyślałem, że takie szczegóły może nie interesują oglądających filmy i czytających komentarze. Chwilę później Pan Zbigniew zamieścił kolejny film, być może sprowokowany moim komentarzem. Jednak byłem w błędzie, gdyż autor kanału po prostu skasował jako niewygodne moje wypowiedzi, a ja miałem okazję odkryć mechanizmy YouTube, o których nie miałem wcześniej pojęcia. Okazało się bowiem, że jeśli właściciel kanału skasuje mój komentarz, to mnie wyświetla się on nadal, jakby dalej istniał, choć praktycznie już go nie ma i nikt poza mną go u siebie nie widzi...
No cóż, podobno prawdziwa cnota krytyk się nie boi, jednak wielu zamieszczających filmy po prostu kasuje niewygodne komentarze, przez co pozostali odnoszą wrażenie, że mają do czynienia w wielkimi "guru" w elektronice, bo przecież nie było żadnych komentarzy, które kwestionowałyby cokolwiek w zamieszczonych filmach...
Zastanawiał mnie kompletny brak reakcji na mój wpis, ale jak zmieniłem konto YT na inne (na YT mam kilka kont Premium), to moich wpisów pod filmem nie było, poza tym, w którym spytałem czy w ogóle widoczne są zamieszczane przeze mnie komentarze...
W kolejnym filmie Pana Zbyszka ten przedstawia, że odkrył ogromne znaczenie kabli sygnałowych i ekranowania na poprawność pomiarów czułości odbiorników. Link do tego filmu poniżej:
https://www.youtube.com/watch?v=45yiCxCf2WM
Pozdrawiam
Romek
Zastanawiał mnie kompletny brak reakcji na mój wpis, ale jak zmieniłem konto YT na inne (na YT mam kilka kont Premium), to moich wpisów pod filmem nie było, poza tym, w którym spytałem czy w ogóle widoczne są zamieszczane przeze mnie komentarze...
W kolejnym filmie Pana Zbyszka ten przedstawia, że odkrył ogromne znaczenie kabli sygnałowych i ekranowania na poprawność pomiarów czułości odbiorników. Link do tego filmu poniżej:
https://www.youtube.com/watch?v=45yiCxCf2WM
Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7768
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
Czołem.
Jakiś czas temu rozkręciłem stopień mocy nadajnika GSM, o częstotliwości pracy ok. 900 MHz i mocy wyjściowej (prawdopodobnie) 100 W, wykonanej mniej więcej połowie pierwszej dekady obecnego stulecia (układ ma ponad 20 lat). Stopień został wykonany na dobrze przewodzącej ciepło płycie miedzianej o grubości kilku milimetrów, boki układu zostały wykonane ze stopu aluminium o również dość dużej grubości, a całość zamykała aluminiowa pokrywa, przykręcana przy pomocy wielu śrub do boków, przy czym powierzchnie boków i pokrywy zostały w miejscach styku precyzyjnie sfrezowane, dla lepszego przylegania do siebie, w miejscu wnęk we wzmacniaczu pozostawiono grubszą warstwę w aluminiowej pokrywie, która ładnie wpasowywała się we wszystkie wnęki. Poniżej zdjęcia modułu.
Na powierzchni trzech tranzystorów zostały przez producenta naklejone specjalne kostki, których zadaniem nie była poprawa warunków chłodzenia tranzystorów, a była absorpcja pola elektromagnetycznego, potrzebna dla zmniejszenie sprzężenia obwodów dopasowujących na wejściach i wyjściach tranzystorów, co poprawiało ich pracę i zmniejszało ryzyko wzbudzania się stopni. Elementy te wskutek degradacji wskutek upływu czasu rozsypały mi się przy dotknięciu palcem, ale ich resztki były przyciągane przez magnes, czyli zawierały związki metalu (pewnie żelaza) o właściwościach ferromagnetycznych plus masę wypełniającą, której rolą było zapewnienie dużej stratności i pochłaniania pól elektromagnetycznych. Na aluminiowym deklu również przyklejona była kostka z podobnego materiału, która również po kilkudziesięciu latach skurczyła się i zaczynała się już rozpadać. Ona również jest przyciągana przez magnes, co widać na ostatnim zdjęciu, i jej rolą również musiało być pochłanianie pola elektromagnetycznego wewnątrz komory wewnętrznej. Cały stopień mocy był umieszczony w większej metalowej obudowie, której jeden bok przechodził w wydajny radiator, rozpraszający moc strat urządzenia. Wszystkie bloki były połączone ze sobą podwójnie ekranowanymi przewodami koncentrycznymi, a ekran przewodu wyjściowego był z zewnątrz pokryty grubą warstwą cyny, dla poprawy jego elektromagnetycznej szczelności.
Między innymi w ten właśnie sposób starano się tworzyć obudowy o nie najgorszej szczelności dla fal elektromagnetycznych wysokiej częstotliwości.
Pozdrawiam
Romek
Jakiś czas temu rozkręciłem stopień mocy nadajnika GSM, o częstotliwości pracy ok. 900 MHz i mocy wyjściowej (prawdopodobnie) 100 W, wykonanej mniej więcej połowie pierwszej dekady obecnego stulecia (układ ma ponad 20 lat). Stopień został wykonany na dobrze przewodzącej ciepło płycie miedzianej o grubości kilku milimetrów, boki układu zostały wykonane ze stopu aluminium o również dość dużej grubości, a całość zamykała aluminiowa pokrywa, przykręcana przy pomocy wielu śrub do boków, przy czym powierzchnie boków i pokrywy zostały w miejscach styku precyzyjnie sfrezowane, dla lepszego przylegania do siebie, w miejscu wnęk we wzmacniaczu pozostawiono grubszą warstwę w aluminiowej pokrywie, która ładnie wpasowywała się we wszystkie wnęki. Poniżej zdjęcia modułu.
Na powierzchni trzech tranzystorów zostały przez producenta naklejone specjalne kostki, których zadaniem nie była poprawa warunków chłodzenia tranzystorów, a była absorpcja pola elektromagnetycznego, potrzebna dla zmniejszenie sprzężenia obwodów dopasowujących na wejściach i wyjściach tranzystorów, co poprawiało ich pracę i zmniejszało ryzyko wzbudzania się stopni. Elementy te wskutek degradacji wskutek upływu czasu rozsypały mi się przy dotknięciu palcem, ale ich resztki były przyciągane przez magnes, czyli zawierały związki metalu (pewnie żelaza) o właściwościach ferromagnetycznych plus masę wypełniającą, której rolą było zapewnienie dużej stratności i pochłaniania pól elektromagnetycznych. Na aluminiowym deklu również przyklejona była kostka z podobnego materiału, która również po kilkudziesięciu latach skurczyła się i zaczynała się już rozpadać. Ona również jest przyciągana przez magnes, co widać na ostatnim zdjęciu, i jej rolą również musiało być pochłanianie pola elektromagnetycznego wewnątrz komory wewnętrznej. Cały stopień mocy był umieszczony w większej metalowej obudowie, której jeden bok przechodził w wydajny radiator, rozpraszający moc strat urządzenia. Wszystkie bloki były połączone ze sobą podwójnie ekranowanymi przewodami koncentrycznymi, a ekran przewodu wyjściowego był z zewnątrz pokryty grubą warstwą cyny, dla poprawy jego elektromagnetycznej szczelności.
Między innymi w ten właśnie sposób starano się tworzyć obudowy o nie najgorszej szczelności dla fal elektromagnetycznych wysokiej częstotliwości.
Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7768
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
W polskich przenośnych radiotelefonach z lat 70. i 80., produkowanych przez firmę Radmor, przez pewien czas stosowano budowę modułową - niemal każdy stopień odbiornika i nadajnika był zamykany w mosiężnej, małej i szczelnej mosiężnej puszeczce, zalutowanej ze ścieżkami otaczającej masy (powierzchnia była złocona). Wszystkie moduły były również ze sobą zlutowane w kilku punktach i połączone ze sobą cienkimi przewodami (linkami) w teflonie (kynar). Mimo takiej konstrukcji bardzo fajnie (przy zachowaniu odpowiedniej staranności i precyzji) dawało się je przestroić na częstotliwości amatorskie, na których radiotelefony te wykazywały niezłą czułość. Niektóre większe konstrukcje (bloki) radiotelefonów, Radmor zamykał w metalowych puszkach, wykonanych z grubego srebrzonego mosiądzu lub miedzi. Zamknięte były one srebrzoną miedzianą blaszką, równomiernie dociskaną przez elastyczną gąbkę (teraz zostały już po niej tylko fragmenty), przyklejoną do grubego srebrzonego dekielka. Wszystkie elementy mocujące i skręcające były diamagnetyczne i również grubo srebrzone dla poprawienia kontaktu i uzyskania dużej dobroci, np. helikalnych obwodów rezonansowych LC. Poniżej zdjęcia głowicy na pasmo ok. 300 MHz i powielacza częstotliwości stopnia mocy nadajnika, który pracował na niższej częstotliwości, która następnie była powielana w powielaczu waraktorowym.
Pozdrawiam
Romek
Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7768
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
Czas na rozprawienie się z jeszcze innymi mitami. Kiedyś na jednym z filmów widziałem jak politycy przed ważnym spotkaniem umieszczali swoje telefony komórkowe w kuchence mikrofalowej, która, przynajmniej teoretycznie powinna dobrze chronić obsługujące ją osoby przed promieniowaniem mikrofalowym o częstotliwości ok. 2,45 GHz i mocy kilkuset warów. Czy taka współczesna kuchenka może być dobrym ekranem przed falami telefonii komórkowej? No niekoniecznie, choć moja wcześniejsza mikrofala trochę lepiej ekranowała (ekranowanie z i do kuchenki jest identyczne). Króciutki mój filmik, który to pokazuje (dodam, że poziom promieniowania sieci GSM jest w tym pomieszczeniu dość marny, co czasami powoduje zerwania połączenia - wskaźnik pola telefonu pokazuje jedną kreseczkę).
https://www.youtube.com/shorts/fbyVRYLKpys
Co o tym myślicie?
Pozdrawiam
Romek
https://www.youtube.com/shorts/fbyVRYLKpys
Co o tym myślicie?
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7768
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
To może eksperyment w "drugą stronę". Tym razem próbuję się dodzwonić do dwóch telefonów Siemens Gigaset korzystając z telefonu komórkowego. Centralka do tych telefonów, połączona z kablową siecią telefoniczną znajduje się piętro niżej, po przekątnej, więc sygnał przechodzi przez wiele ścian.
https://www.youtube.com/shorts/Fu0CliYxyYs
Co sądzicie o poziomie ekranowania wnętrza kuchenki mikrofalowej marki HISENSE?
Pozdrawiam
Romek
https://www.youtube.com/shorts/Fu0CliYxyYs
Co sądzicie o poziomie ekranowania wnętrza kuchenki mikrofalowej marki HISENSE?
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7768
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
To na koniec próba ekranowania telefonu komórkowego, odbierającego film z YT na 2,4 GHz z routera Wi-Fi, znajdującego się piętro wyżej (po przekątnej, więc sygnał musi dodatkowo przechodzić przez kilka grubych, betonowych, zbrojonych ścian...). Myślę, że domyślacie się rezultatu eksperymentu
https://www.youtube.com/shorts/8ZMbiL-g7Ig
Pozdrawiam
Romek
https://www.youtube.com/shorts/8ZMbiL-g7Ig
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
hellcat
- 250...374 postów

- Posty: 296
- Rejestracja: pn, 13 listopada 2023, 12:11
- Lokalizacja: BUD/WAW
Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...
Romku,
kiedyś chciałem sprawdzić czy można zmierzyć promieniowanie z kuchenki mikrofalowej, ale w końcu zrezygnowałem, skoro w mieszkaniu niedaleko mam router pracujący na 2,4 GHz a na dodatek doskonale widzę inne routerów sąsiadów.
Po za tym moja kuchenka (jak cała reszta) jest z tłoczonej blachy, grubo pokryta farbą proszkową, to nie może być szczelny.
Pewnie producenci nie przejmują się tym, zakładając, że nikt normalny podczas pracy kuchenki nie trzyma bezpośrednio głowę przy kuchence.
Takich modułów po stacji GSM też mam sporo, kupiłem po kilkadziesiąt zł na allegro kiedyś, głównie ze względu na obudowę.
Odlew ciśnieniowy dodatkowo z obróbką CNC. Wiem ile to może kosztować w hurcie, sam tego typu obudów projektowałem.
Okazało się, że po za obudową zawierają mnóstwo ciekawych części elektronicznych do odzyskania (VCO 370-460 MHz, sprzęgać kierunkowy,
mieszacz zrównoważony wcz, wzmacniacze wcz, PLL LMX2320 i do sterowania procesor PIC 16F876!)
Pierścienie ceramiczne, ferromagnetyczne do wcz wygrzebałem z konwertera anteny satelitarnej, mogą służyć do dostrajania lub pochłaniania częstotliwości.
Eksperyment z telefonem jest pouczający, ale można też w inny sposób sprawdzić, ale wiem, że nie mieszkasz w bloku.
Chodzi o windę.
Kiedyś na niższych częstotliwościach faktycznie stanowiły klatkę Faradaya, obecnie spokojnie można kontynuować rozmowę w windzie, może ciut gorzej z wysłaniem zdjęć. A windy są metalowe i ściany też są żelbetowe.
Widzę u Ciebie na zdjęciu z nadajnika fajny cyrkulator
kiedyś chciałem sprawdzić czy można zmierzyć promieniowanie z kuchenki mikrofalowej, ale w końcu zrezygnowałem, skoro w mieszkaniu niedaleko mam router pracujący na 2,4 GHz a na dodatek doskonale widzę inne routerów sąsiadów.
Po za tym moja kuchenka (jak cała reszta) jest z tłoczonej blachy, grubo pokryta farbą proszkową, to nie może być szczelny.
Pewnie producenci nie przejmują się tym, zakładając, że nikt normalny podczas pracy kuchenki nie trzyma bezpośrednio głowę przy kuchence.
Takich modułów po stacji GSM też mam sporo, kupiłem po kilkadziesiąt zł na allegro kiedyś, głównie ze względu na obudowę.
Odlew ciśnieniowy dodatkowo z obróbką CNC. Wiem ile to może kosztować w hurcie, sam tego typu obudów projektowałem.
Okazało się, że po za obudową zawierają mnóstwo ciekawych części elektronicznych do odzyskania (VCO 370-460 MHz, sprzęgać kierunkowy,
mieszacz zrównoważony wcz, wzmacniacze wcz, PLL LMX2320 i do sterowania procesor PIC 16F876!)
Pierścienie ceramiczne, ferromagnetyczne do wcz wygrzebałem z konwertera anteny satelitarnej, mogą służyć do dostrajania lub pochłaniania częstotliwości.
Eksperyment z telefonem jest pouczający, ale można też w inny sposób sprawdzić, ale wiem, że nie mieszkasz w bloku.
Chodzi o windę.
Kiedyś na niższych częstotliwościach faktycznie stanowiły klatkę Faradaya, obecnie spokojnie można kontynuować rozmowę w windzie, może ciut gorzej z wysłaniem zdjęć. A windy są metalowe i ściany też są żelbetowe.
Widzę u Ciebie na zdjęciu z nadajnika fajny cyrkulator
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Üdv
Macska
Macska