Bluetooth do radia lampowego

Masz nietypowy problem 'lampowy'? Spróbuj tutaj.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4198
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bluetooth do radia lampowego

Post autor: TELEWIZOREK52 »

ed_net pisze: sob, 27 grudnia 2025, 19:20 wzmacniacz kupiony na ALL za całe 7 zł i baterię
4,5 V za 8 zł .
Do czego to doszło. Kiedy zaczynałem zabawę z elektroniką najtańszy tranzystor TG1 kosztował 15 zł a bateria R12 4,5 V całe 2,90 zł. A tu całe ustrojstwo za 7 zł. Pozdrawiam noworocznie.
cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6547
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bluetooth do radia lampowego

Post autor: cirrostrato »

Na początki lat 60-tych TG1 kosztował 12zł w sklepie na rogu Pankiewicza i Al. Jerozolimskich (mieszkałem o rzut beretem), rezystory 2zł....próbowałem, zbierając i sprzedając makulaturę i butelki (1zł/sztuka) uzbierać na radyjko Zrób To Sam.....w końcu rodzice się zlitowali i kupili w Składnicy Harcerskiej kit. I tak się zaczęło....Szczęśliwego Nowego Roku. PS. A Świat Młodych ( w środku Tytus, Romek i Atomek) kosztował 45 groszy i sprzedawcy w kiosku RUCH nigdy nie mieli drobnych więc płaciłem zawsze dokładnie odliczoną kwotą.
TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4198
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bluetooth do radia lampowego

Post autor: TELEWIZOREK52 »

Ach te wspomnienia, Masz rację Heniu, TG1 kosztował 12 zł a TG2 15 zł. Sklep Grójecka / Niemcewicza. Natomiast zródłem butelek ( tych po 1 zł) były pozostałości sadów za Halą Kopińską gdzie pracownicy pobliskich zakładów gasili pragnienie na łonie natury. Skup był obok ale nie udało mi sie uzbierać na nowe radyjko " Zrób to sam" w CSH za zawrotną cenę 270 zł. Dopiero w drodze wymiany na kolejkę Piko z kolegą któremu nie udało się odpalić wspomnianego radyjka stałem się jego posiadaczem. Też czekałem pod kioskiem jak dowiozą ŚM za całe 45 groszy :D Wtorki i czwartki a może piątki. To ponad 60 lat. Pozdrawiam.
cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6547
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

cirrostrato

Post autor: cirrostrato »

TELEWIZOREK52 pisze: pn, 5 stycznia 2026, 16:07 To ponad 60 lat.
Zima stulecia zeszłego wieku, przedostatniego dnia grudnia ślub, teraz na torcie z tej okazji świeczki cyferki 47, zdmuchnęliśmy z Żoną, za kilkanaście dni drugi tort tylko cyferki odwrotnie, zdmuchnę solo a reszta uczestników jak co roku zaśpiewa sto lat. Pozdrawiam, wszystkiego najlepszego w kolejnym Nowym Roku i obyśmy doczekali choć jednej emerytury honorowej 100+.
Awatar użytkownika
zjawisko
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1150
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: Bluetooth do radia lampowego

Post autor: zjawisko »

ed_net pisze: sob, 27 grudnia 2025, 19:20 ...tym bardziej że siła głosu okazała się dużo gorsza niż podłączony do radia odtwarzacz CD.
Siłę głosu przy współpracy z tym modułem można nastawić w smartfonie przyciskami bocznymi - góra dół, jak przy odtwarzaniu na głośnik. Skoro sam moduł może napędzać słuchawki, to wejście gramofonowe również powinien dobrze wysterować.
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2567
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Bluetooth do radia lampowego

Post autor: Szrot majster »

Witam!
Wy tu o cenach z lat 60-tych, mi za chwile 43 wiosen stuknie i wiem jak mi trudno było jako dzieciakowi/młodszemu nastolatkowi w latach 90-tych, bo nie miałem nawet najbardziej tandetnego, bazarowego multimetru, bo on kosztował 50zł, niestety kieszonkowego było 5-10zł na tydzień a ojciec i tak był nieugięty.
Multimetru dorobiłem się dopiero na w 2000 roku jako 17 latek, gdy sprzedałem gromadzone latami.....radiatory aluminiowe ze starego sprzętu.
Było to skrajną głupotą, bo tam były perełki a i tak część kasy musiałem oddać, "bo dzieciak tyle nie może mieć".
Tak samo o elementach do własnych konstrukcji mogłem pomarzyć, robienie PCB było abstrakcją, pierwsza powstała w 2020 roku, krótko po moich 37 urodzinach.
A dziś mam tego tyle, że część wymieniam na inne graty, bo za dużo tego, multimetrów mam trzy czy cztery i kilka oscyloskopów, generatorów też z 5-6 mam, lutownic nie liczę.
Więc nie tylko roczniki powojenne miały pod górkę.....ich dzieci tak samo nic nie miały.....chleb z cukrem i kotlety z mortadeli na szczęście u mnie nie gościły ale i niczym się nie szło zajmować.
Do tego był w okolicy jeden sklep elektroniczny i TDA2003 czy BD911 to był spory wydatek, ogólnie dużo mi przeszło koło nosa, dziś w cenie BD911 z tamtych czasów mogę mieć ich pięć, tak samo kit NORD czy JABEL był dla mnie nieosiągalny, a jak mi kupił ojciec i to ze złością, to do dziś słyszę wymawianie......po 30 latach, może dla 30 latka to jest śmieszne ale nie dla mnie......twarde realia lat 90-tych