O polskich tranzystorach.

Dział poświęcony nielampowym urządzeniom, układom i elementom "retrotechnicznym"

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

klistron007
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 56
Rejestracja: wt, 20 listopada 2012, 20:23
Lokalizacja: Łomianki / Warszawa

Re: O polskich tranzystorach.

Post autor: klistron007 » pt, 4 września 2015, 18:22

Musisz uwierzyć bo nie było.
Szperacz Staroci Wszelakich

Alek
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 615
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: O polskich tranzystorach.

Post autor: Alek » wt, 13 października 2015, 20:21

Z tym Lubiążem jak się okazuje, tak prosto nie jest. Nakreślił to dr Andrzej Kułak na bardzo ciekawej prezentacji w Legnicy w minioną niedzielę. W Lubiążu pracował właśnie Herbert Matare (był to okres około 1943-1945 r.), ale prace dotyczyły radiolokacji, a konkretniej mieszaczy zrównoważonych. Aby mieszacze były zrównoważone, struktury diodowe powinny być w miarę identyczne. A to przywodziło myśl, by realizować diody na jednym krysztale. Okazało się jednak, że przy zbliżaniu ostrzy jedno wpływa na drugie (efekt tranzystorowy), co w mieszaczu okazało się szkodliwe. Wówczas poradzono sobie, stosując stosunkowo gruby kryształ i przytykając ostrza z jego obu stron. Na parę lat o sprawie z lekka zapomniano. Po wojnie amerykanie zorientowali się, że są dość poważnie zacofani w wielu dziedzinach. Skończyło się to- jak wiemy - transferem wielu uczonych niemieckich (Rosjanie też skorzystali). Matare, jako raczej nie niepokojony trafił do strefy francuskiej.
Konstrukcję Matare z lutego 1948 r. i amerykańską z grudnia 1947 r. dzieli zastanawiająco krótki czas.

Sam Lubiąż wart jest obejrzenia. Chociaż po wojnie uległ daleko idącej dewastacji, to obecnie wymienione są wszystkie dachy (powierzchnia około 4 hektarów), zaś dwie sale są całkowicie wyremontowane. Cena za wstęp wynosząca 15 złotych nie jest wygórowana, zważywszy, że jest to też miejsce spoczynków wielu Piastów śląskich.

Awatar użytkownika
Qann
3 posty
3 posty
Posty: 3
Rejestracja: śr, 17 czerwca 2015, 14:57
Kontakt:

Re: O polskich tranzystorach.

Post autor: Qann » śr, 2 listopada 2016, 15:44

Witam !
Kolega klistron007 dobrze słyszał. Miałem piszczący tranzystor serii TG70-72 i radziecki P4.
Ten ostatni pracował w końcówce urządzenia iluminofonii. W skrzynce nie było żadnego głośnika, tylko tranzystory na aluminiowych radiatorach płaskich. Jeden z trzech P4 odtwarzał górne pasmo muzyki. Płaski radiator rezonował. Przeszkadzało to w słuchaniu muzyki (kolorowanej).
Szkoda, że sobie nie odłożyłem takiego egzemplarza.
Pozdrawiam Wszystkich Lutujących
Jak szybko rozwija się elektronika, tak szybko się starzeje to, co stworzyła…

zjawisko
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 604
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: O polskich tranzystorach.

Post autor: zjawisko » śr, 2 listopada 2016, 15:51

Mam w Radmorze zestaw grających 2N3055 prod. węgierskiej. Nic sensacyjnego ani cudownego.

elektrit
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 927
Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
Lokalizacja: Brzesko-Okocim
Kontakt:

Re: O polskich tranzystorach.

Post autor: elektrit » śr, 2 listopada 2016, 20:48

Qann pisze:Witam !
Miałem piszczący tranzystor serii TG70-72 i radziecki P4
Żadna rewelacja to nie jest, ja spotkałem się z sowieckim MP40 który udawał głośnik.
Poszukuję 1R5T.


Awatar użytkownika
tradytor
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 768
Rejestracja: śr, 2 sierpnia 2006, 12:00

Re: O polskich tranzystorach.

Post autor: tradytor » ndz, 13 listopada 2016, 19:40


Alek
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 615
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: O polskich tranzystorach.

Post autor: Alek » sob, 7 kwietnia 2018, 00:37

Ja stałem się szczęśliwym posiadaczem tego, co w załącznikach. Tranzystor z pliku tm i tm_a zdaje się być sprawny. Jest to tranzystor germanowy pnp, co się zgadza z tym, co ktoś na nim był łaskaw wydrapać. Wyglądem i gabarytami podobny do TM10:
http://www.retrodekan.eu/Muzeum/TM10.jpg

Średnica ta sama(18mm), podobnie jak wysokość szerszej części (6 mm).Wysokość inna. U mnie 25 mm, w TM10 rysunek mówi, że 30 mm. Doprowadzenia z plecionki miedzianej, jak w diodach DMG. Numer na czerwono "18".

Bardziej zagadkowy jest tranzystor z plików coto i coto1. Ma numer na czerwono, jest tranzystorem germanowym pnp. Toczony w mosiądzu.
Najmniejszy element podobny obudową do TK60S w kolekcji Waldka D.

Elementy te są po kimś, kto pracował w IPPT PAN.
Załączniki
tm.jpg
tm_a.jpg
coto.jpg
coto1.jpg

Awatar użytkownika
Waldemar D.
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1124
Rejestracja: pn, 12 maja 2003, 19:16

Re: O polskich tranzystorach.

Post autor: Waldemar D. » sob, 7 kwietnia 2018, 18:57

Gratuluję pięknych okazów! No i cieszę się, że trafiły w dobre ręce.

ODPOWIEDZ