Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Transformatory głośnikowe, międzystopniowe, sieciowe.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9622
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: painlust » pt, 23 lutego 2018, 12:29

Do napisania tego postu skłonił mnie mail jednego z internautów, który zapytał mnie ile kosztuje i czy dużo drożej od wzmacniacza tranzystorowego wyjdzie wykonanie samodzielne wzmacniacza lampowego 50W do gitary. Był zaskoczony, że same transformatory mogą kosztować nawet 1kPLN nie wspominając o reszcie. I wiele osób na tym etapie kończy zainteresowanie tematem ze względów finansowych. Jak wiemy nie trzeba zaraz kupować markowych transformatorów zasilających aby zbudować wzmacniacz. Najtańszą opcją (tańszej już chyba nie ma) jest wykorzystanie radzieckich transformatorów telewizyjnych (z OTVC Rubin, Elektron) jako zasilających i wyjściowych. Ładnie taki wzmacniacz wyglądać nie będzie ale jak się go w budę wsadzi to może tego tak widać nie będzie. Zreszta ma grać a nie wyglądać. Takie transformatory można nabyć na alledrogo czy OLX od nawet 50PLN. Może nie wszystkim ale sporej części forumowiczom znana jest możliwość wykorzystania TC-250-2M/TS-250-2M jako transformatora wyjściowego o Raa=4K dla 8Om. Jeśli nie polecam:
tc-250-2m jako głośnikowe.pdf
(71.21 KiB) Pobrany 56 razy
Inne wersje tego transformatora (TC-250) są elektrycznie takie same lub bardzo podobne) Sprawdziłem przekładnie i zgadza się, powinno to chodzić. Co do zasilającego to wziąłem na warsztat TC-270-1/TS-270-1 (ale inne wersje transformatora TC-270 elektrycznie są takie same). Najpierw rozpisałem sobie uzwojenia i pomierzyłem konfrontując z tym co w katalogu z tym co na stole.
trafo_TC270.jpg
Napięcia odniosłem do współczesnych 230V zasilania, więc wszystkie trochę wzrosły. Dodatkowo oznaczenia z apostrofem nie przypisałem jednej kolumnie a prawej stronie rysunku bez względu na stronę transformatora inaczej niż w tym rosyjskim artykule o TC250 bo tam wszystkie oznaczenia tyczą się tej samej kolumny. Znalazłem rozbieżność pomiędzy katalogiem a rzeczywistością – dodatkowe uzwojenia2x 2,5V pomiędzy pinami 9-9’ dla uzwojenia o największym napięciu, które według katalogu rozpięte powinno być pomiędzy 4-4’. Nie wiem czemu to miało służyć, ale tak jest. Uzwojenie te ma wydajność 0,35A, a więc jest wystarczające wydajnościowo aby zasilić wzmacniacz na dwóch EL34 czy 6L6.
trafo_TC270 PROPOZYCJA.jpg
Aby podnieść napięcie wykorzystałem uzwojenie z pomiędzy pinów 6-6’ rozpięte w połowie i połówki te łącząc równolegle otrzymałem uzwojenie ok 76V i wydajności 0,36A. Łącząc je szeregowo z uzwojeniem z pinów 4-4’ otrzymałem uzwojenie 340V i wydajności 0,35A uzyskując uzwojenie anodowe. Uzwojenie 5-5’ lub jego połowę można wykorzystać do realizacji biasu. Nie wiem na razie czy uzwojenie 12-12’ nie będzie się grzało żarząc dwie EL34 bo niby jest na styk, ale według mnie sowieci nigdy nie robili na styk. Przykład: Uzwojenie o wydajności 5,1A z trafa TC-310 z którego da się bez problemów wycisnąć 7,5A i nawet się nie grzeje. Tu też nie powinno, a jak będzie zawsze można rozwiązać to inaczej. Uzwojeń żarzenia ma te trafo 3 stuki więc jest z czego wybrać. Kiedyś zbuduję na tych transformatorach wzmacniacz, ale jeszcze nie teraz. Polecam jednak spróbować wszystkim niezasobnym w „djengi” .
TC270-1.jpg
TC250-2M.jpg
TC250-2M 4.jpg

cirrostrato
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3197
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: cirrostrato » pt, 23 lutego 2018, 14:20

Trafa TC: trzeba się ciut postarać (ale bez przesady) aby zasilające nie ,,grały'' ale okna takie, że można na nich nawinąć co się chce a nawet więcej bez specjalnej staranności aby się wszystko zmieściło. Tylko tekturowe karkasy czasem ,,się rozpadają'' (albo ich brak, złomiarze działają bez zbytniej staranności) ale wykonanie nowych (Jado pokazał jak) nie jest problemem.
Jeśli masz kwadrę wnucząt i przechodząc na emeryturę wydaje ci się, że będziesz miał mnóstwo wolnego czasu, to ci się wydaje....

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9622
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: painlust » pt, 23 lutego 2018, 16:30

Dla ciebie wykonanie nie jest problemem... dla laika który ma problemy ze zrozumieniem tego co narysowałem już niekoniecznie.

Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2471
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: Boguś » pt, 23 lutego 2018, 17:44

A zapomniałeś jeszcze o TC320...

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9622
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: painlust » pt, 23 lutego 2018, 17:51

Nie zapomniałem. Nie mam takiego trafa po prostu. Odnoszę się do tego co mam i co łatwo dostać. Spotykam często oferty na TC250 czy TC270. 320 na oczy nie widziałem. Wiem tylko, że istnieje tak jak 330 i 360. Na 310 zbudowalem swojego śmiećwzmacniacza, ale prawdę powiedziawszy nie widzialem jeszcze innego egzemplarza.
Ostatnio zmieniony pt, 23 lutego 2018, 17:56 przez painlust, łącznie zmieniany 1 raz.


Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2471
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: Boguś » pt, 23 lutego 2018, 17:54

No to ja z kolei 330 i 360 na oczy nie widzial :)

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9622
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: painlust » pt, 23 lutego 2018, 17:59

TC320 to pociągnie bez problemu stuwatowca. Ciekawe czy TC250 dało by rade w takim własnie stuwatowcu jako wyjściowe bo przecież zamiast obciążenia 8Om można podlączyć 4Omy i mamy Raa=2k.

Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2471
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: Boguś » pt, 23 lutego 2018, 18:24

Powiem tak W-100 ( 100wat 4xEL34) ma sieciowe trafo o mocy 400wat

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9622
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: painlust » pt, 23 lutego 2018, 18:30

To nie ma znaczenia ile wat ma trafo. Często te trafa musiały pociągnąć żarzenie lamp prostowniczych. Ważna jest wydajność uzwojeń. Jak widać TC-310 bez problemu ciągnie wzmacniacz 100W. No chyba, że te 310 w nazwie to nie jest moc transformatora. Za to TC270 już tylko wzmacniacz 50W.

Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2471
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: Boguś » pt, 23 lutego 2018, 18:36

TC320 ma wiekszy rdzen i grubszy drut niz TC270 nie wspominając juz o TCA270 gdzie uzwojenie sa aluminiowe
A rdzenie od wszystkich gdzies mi sie pod szopa poniewierają

Awatar użytkownika
Thereminator
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5592
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Wykorzystanie TC270 i TC250 we wzmacniaczach/końcówkach

Post autor: Thereminator » sob, 10 marca 2018, 23:06

W ramach uzupełnienia artykuł-zestawienie danych transformatorów zasilających w radzieckich OTV.
TV_ruskie_trafa.pdf
Aby uciąć potencjalne komentarze oburzonych, informuję
iż ten plik tak się nazywał już gdy go pobierałem z sieci,
więc wszelkie "ale" proszę kierować gdzie indziej.
(564.78 KiB) Pobrany 56 razy
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

ODPOWIEDZ