Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Przed wypowiedzią bardzo proszę o zapoznanie się z regulaminem tego działu.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
GK-71
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 19
Rejestracja: śr, 14 czerwca 2017, 14:44

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: GK-71 » wt, 4 lipca 2017, 15:00

EL34/KT88 mają audiofilskie ceny przeciwnie do GK-71 :cry: z pp bym chciał około 200W a z SE może 60W wyciągnę przy dobrych wiatrach i dodatniej polaryzacji siatki trzeciej :)

faktus
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 314
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: faktus » wt, 4 lipca 2017, 17:56

Witam. Kolego GK-71, jeśli jedyną przesłanką do wykonania jest wygląd, a nie konieczność uzyskania mocy ze wzmacniacza, to rozczarujesz się gdy tylko swój projekt rozpoczniesz i pojawia się pierwsze problemy. Koledzy już wcześniej wspominali o tym, że wzmacniacz taki raczej nadaje się do nagłośnienia hali niż do mieszkania. W warunkach domowych do słuchania wystarczy zwykle 10 W mocy wzmacniacza i dobrej jakości głośniki o wysokiej efektywności. Co do transformatorów głośnikowych przyjmujesz określone parametry pracy lampy, następnie obliczasz Ra lampy w warunkach w jakich zakładasz jej pracę. Obliczasz uzwojenia do pracy w układzie PP, dostosowane do projektowanego pasma przenoszenia jakie pragniesz uzyskać i oporności głośników, do posiadanego rdzenia, sam wykonujesz transformator lub zlecasz wykonać. Tu musisz mieć na uwadze, że wygórowane oczekiwania co do pasma szczególnie przyjmowanie zbyt niskego pasma skutkować będzie ogromnymi wymiarami transformatora, z uwagi na zwiększoną liczbę zwojów uzwojenia anodowego wynikającą z wymaganej indukcji uzwojenia. Przełoży się to na wzrost kosztów transformatora, które i tak będą niemałe z uwagi na występujące napięcia anodowe większe niż typowe jakimi zasilane są stopnie końcowe PP. Ja polecam wykonanie na początek wzmacniacza PP na lampach EL84 w stopniu mocy, lub podobnych. Zapytasz dlaczego? sprawa jest prosta, jeśli popełnisz jakiś błąd będziesz mógł go zweryfikować porównując z opisem takiego wzmacniacza publikowanego na forum. Po pomyślnym przebrnięciu przez taki projekt będziesz znacznie bardziej doświadczony i wtedy projekt wzmacniacza na lampach GK-71 ma większa szansę na powodzenie. Nie myśl, że są to puste słowa piszę na podstawie własnego doświadczenia. Pozdrawiam.

Wiech
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 247
Rejestracja: ndz, 14 maja 2017, 20:24

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: Wiech » wt, 4 lipca 2017, 19:05

Jak kolega chce robić to należy mu pomóc.
Proszę schemat SE do 60W
Pozdrawiam
Wiesław
Załączniki
GK71se.gif
GK71ps.gif

Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 9660
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: tszczesn » wt, 4 lipca 2017, 19:54

To nie jest dobra konstrukcja. Zasilanie EL34 z 1200V w układzie wzmacniacza oporowego to proszenie się o problemy. Do tego lampa końcowa zapewne pracuje z prądem siatki (nie chce mi się szukać charakterystyk, ale podejrzewam, że aby uzyskać z SE w układzie triody 60W to amplituda napięcia na siatce musi być większa niż 30V), więc kondensator sprzęgający się będzie ładował w zależności od wysterowania, zmieniając punkt pracy lampy końcowej. Jak dla mnie w tym zastosowaniu znacznie lepsze byłoby sterowanie tej ГК71 z EL34 za pomocą transformatora, przy zasilaniu UL34 z jakieś bardziej normalnego napięcia. Możliwe, że wystarczyłby nawet stopień sterujący w układzie dławikowym, z równoległym opornikiem obciążającym.

Wiech
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 247
Rejestracja: ndz, 14 maja 2017, 20:24

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: Wiech » wt, 4 lipca 2017, 20:28

Tu link do całości japońska strona ,ale google tłumaczy.
http://our-house.jp/gk71/index.htm


Awatar użytkownika
GK-71
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 19
Rejestracja: śr, 14 czerwca 2017, 14:44

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: GK-71 » wt, 4 lipca 2017, 22:26

(nie chce mi się szukać charakterystyk, ale podejrzewam, że aby uzyskać z SE w układzie triody 60W to amplituda napięcia na siatce musi być większa niż 30V)
kolego tszczesn, nie chcę używać GK-71 w układzie triody.

Dziękuję za radę kolego faktus :) bo muszę przyznać że jedyny wzmacniacz jaki liczyłem w PP to wzmacniacz na PL509, który obecnie gra u kolegi i ma zniekształcenia bardzo niskie i nie byle jaką moc :) o dokładne parametry popytam bo ja już ich nie pamiętam.

Wracając do tematu GK-71 w SE, to nota katalogowa mówi że moc admisyjna anody wynosi maks 125W, więc licząc optymistyczną sprawność stopnia w klasie A wynoszącą 30% maksymalnej mocy elementu wykonawsczego, wychodzi około 37.5W, więc skąd się bierze 60 W w układzie triody? Czy coś mnie ominęło w technikum?

Awatar użytkownika
lamposz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 815
Rejestracja: pt, 6 marca 2015, 22:14
Lokalizacja: Zakopane
Kontakt:

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: lamposz » wt, 4 lipca 2017, 22:35

Teoretycznie z lampy w stopniu niesymetrycznym w klasie A można osiągnąć 50% mocy admisyjnej, ale jest to możliwe najczęściej tylko poprzez sterowanie dodatnimi napięciami S1.
Ja osobiście bym sugerował takie rozwiązanie, bo inaczej lampa się będzie marnować, a realistyczne będzie jakieś 35W. Najłatwiej takie sterowanie jest zrealizować na np EL34 w układzie wtórnika katodowego, bezpośrednio sprzęgniętego z S1 lampy mocy .No a skoro już sprawę sterowania mamy załatwioną i charakterystyki triody nam nie straszne, to sugerowałbym takie spięcie lampy ;)
Poszukuję lamp nadawczo generacyjnych serii T-0x, TBx/xxx, Q-0x, QBx/xxx
Poszukuję 811A/G811, OT400, 833A, OT100, 6146, QE05/40
Pozdrawiam Andrzej

Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 9660
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: tszczesn » wt, 4 lipca 2017, 22:37

Teoretyczna maksymalna sprawność w klasie A to 50%. W praktyce zależy od stosunku "napięcia nasycenia" lampy do napięcia zasilania. Pokutujący powszechnie mit, że dla triod sprawność jest dużo mniejsza jest... mitem. Taka mała wartość sprawności jest prawdą, ale tylko przy założeniu pracy bez prądu siatki, czyli, że amplituda napięcia sterującego na siatce nie jest większa od ujemnego napięcia polaryzującego. Triodę można wysterować bardziej, aż do osiągnięcia sprawności zbliżonej do 50%, ale zaczyna płynąć prąd siatki. Owszem, utrudnia to stopień sterujący, bo sprzężenie do lampy końcowej musi ten prąd uwzględniać, do tego lampa końcowa jest silnie nieliniowym obciążeniem, co również należy uwzględnić konstruując stopień sterujący. Ale jak się robi układ o mocy kilkudziesięciu czy nawet więcej watów, co siłą rzeczy wymaga "konkretniejszego" stopnia sterującego to można i te fakty uwzględnić. Zwłaszcza, że bez sensu IMO jest stosować naprawdę drogie i potężne elementy typu transformator końcowy, aby wykorzystać np. 15% jego możliwości.

Awatar użytkownika
Piotr
moderator
Posty: 8655
Rejestracja: pn, 30 czerwca 2003, 12:38
Lokalizacja: Kraków, Ślusarska 9
Kontakt:

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: Piotr » śr, 5 lipca 2017, 01:01

GK-71 pisze:pentoda ma więcej plusów z pozycji konstrukcji i parametrów niż trioda, co prawda wiem iż triody wprowadzają dużo parzystych harmonicznych, co ucho bardzo miło odczuwa
Niestety, nie jest prawdą, co napisałeś:
1. Triody są generalnie bardziej liniowymi elementami od pentod. Wprowadzają niewiele zniekształceń, szczególnie nieparzystych, ale to nie oznacza, że parzystych wprowadzają więcej, niż pentody.
2. Wzmacniacz przeciwsobny przy idealnej symetrii nie wprowadza w ogóle parzystych zniekształceń, niezależnie od użytych elementów.
3. Zniekształcenia parzystych rzędów, szczególnie wyższych, brzmią bardzo przykro. Polecam sprawdzić i nie powielać mitu ;)
4. Zaletą pentody jest prawność przy pracy bez prądu siatki, ale kosztem zniekształceń i rezystancji wewnętrznej. Koniec końców największą przewagą triody nad pentodą w kategorii hi-fi jest znacznie niższa rezystancja wyjściowa, która umożliwia uzyskanie dobrego współczynnika tłumienia już z niewielkim USZ, a czasem wręcz bez sprzężenia. Niestety rezystancja wewnętrzna pentod bywa o rząd wielkości większa.

Awatar użytkownika
GK-71
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 19
Rejestracja: śr, 14 czerwca 2017, 14:44

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: GK-71 » śr, 5 lipca 2017, 08:58

Wprowadzają niewiele zniekształceń, szczególnie nieparzystych, ale to nie oznacza, że parzystych wprowadzają więcej, niż pentody(...)Zniekształcenia parzystych rzędów, szczególnie wyższych, brzmią bardzo przykro. Polecam sprawdzić i nie powielać mitu.....
Kolego Piotrze, czemu w takim razie w kilku książkach i mądrych kanałach na YT (np. Reduktor Szumu Elektronika albo EEvlog piszą/mówią że triody wprowadzają głównie parzyste harmoniczne które są przyjemne dla ucha?


Tak wnioskując ze wszystkich postów, dochodzę do wniosku że najlepiej jednak będzie ten wzmacniacz na GK-71 wykonać w układzie PP, ale pierwej wykonam mały PP na 6P14P ewentualnie EBL21 (część pentodowa), ale obudowę i przygotowania konstrukcyjne do projektu z GK już powoli rozpocznę.

Dziękuję wszystkim za rady oraz przedstawienie za i przeciw :D

Awatar użytkownika
Piotr
moderator
Posty: 8655
Rejestracja: pn, 30 czerwca 2003, 12:38
Lokalizacja: Kraków, Ślusarska 9
Kontakt:

Re: Wzmacniacz PP (końcówka mocy GK-71)

Post autor: Piotr » śr, 5 lipca 2017, 12:20

GK-71 pisze:Kolego Piotrze, czemu w takim razie w kilku książkach i mądrych kanałach na YT (np. Reduktor Szumu Elektronika albo EEvlog piszą/mówią że triody wprowadzają głównie parzyste harmoniczne które są przyjemne dla ucha?
Może chodziło o wzmacniacze SE w opozycji do przeciwsobnych. Współcześnie pentod raczej nie używa się w SE, a triodowe wzmacniacze przeciwsobne (najlepsze!) również stanowią rzadkość. Istotnie, SE przy dużych sygnałach generuje relatywnie dużo parzystych zniekształceń, podczas gdy układ przeciwsobny w idealnej sytuacji jest ich w ogóle pozbawiony. A to, że pentody wprowadzają dużo zniekształceń nieparzystych, nie przesądza od razu o tym, że triody wprowadzają dużo parzystych. Triody, jak wspominałem są ogólnie znacznie bardziej liniowe. Wystarczy spojrzeć na charakterystyki choćby tej samej lampy w konfiguracji triodowej i pentodowej, choćby takie:
http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/fran ... e/EL34.pdf

ODPOWIEDZ