Lutownice

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3527
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 » pt, 29 czerwca 2012, 19:14

jajacek pisze:Lutownice te produkował Pan w Raszynie na ulicy Polnej.Kosztowała kilkanaście złotych.Ja pracowałem wtedy w ZURiT
na Al.Krakowskiej 113 miałem bardzo blisko.
Przy pętli tramwajowej? To ja w tamtych latach Al. Krakowska 274. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
qdlaczian
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 496
Rejestracja: pt, 15 lutego 2008, 21:06
Lokalizacja: Białystok

Re: Lutownice

Post autor: qdlaczian » pt, 29 czerwca 2012, 19:38

Ja w robocie mam tego parę sztuk, jak dla mnie jedyna wada to przewód pod napięciem 230V. Przywykłem nieco do 24V i zawsze mnie tyka.... czy aby nie palę przewodu. Poza tym to całkiem rozsądna moc i jest w miarę trwała oraz szybko osiąga zadaną temperaturę, od roku używam takiej w serwisie do wszystkiego ( poza sytuacjami gdzie mam delikatną robotę )
http://www.hotair.pl/pl/sklep/details/6 ... =lutownica
NOBODY expects the Spanish Inquisition!
https://www.flickr.com/photos/qdlaczian/

Awatar użytkownika
dark_one
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 373
Rejestracja: pn, 2 kwietnia 2007, 00:29
Lokalizacja: Pasmo zabronione

Re: Lutownice

Post autor: dark_one » ndz, 1 lipca 2012, 23:27

TELEWIZOREK52 pisze:weźcie pod uwagę że ponad 50% napraw wykonywało się kiedyś w domu u klienta
I tu dotknąłeś sedna sprawy - niestety obecnie większości napraw nie da się wykonać u klienta. Owszem, można próbować lutowania scalaków BGA w terenie ... cóż zmieniły się nieco metody i wymagania dla montażu - ogromnymi krokami zmierzają w stronę cleanroom'u.
Working class can kiss my arse, I got a foreman job at last!

fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: Lutownice

Post autor: fugasi » pn, 2 lipca 2012, 18:57

Z drugiej strony, czy on, ten układ BGA, to w ogóle się psuje?
Piszę to z perspektywy posiadacza 15-letniego telewizora (jeszcze kineskopowego!) Thomson, który działa jak w pierwszym dniu po zakupie a przecież od tego czasu technika poczyniła ogromne postępy...
_

Awatar użytkownika
dark_one
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 373
Rejestracja: pn, 2 kwietnia 2007, 00:29
Lokalizacja: Pasmo zabronione

Re: Lutownice

Post autor: dark_one » wt, 3 lipca 2012, 07:53

fugasi pisze:Z drugiej strony, czy on, ten układ BGA, to w ogóle się psuje?
On - ten BGA, niezwykle rzadko (choć bywały przypadki), ale za to urzędnik który wie lepiej jak go zamocować jest zepsuty do szpiku kości.
fugasi pisze:Piszę to z perspektywy posiadacza 15-letniego telewizora (jeszcze kineskopowego!) Thomson, który działa jak w pierwszym dniu po zakupie a przecież od tego czasu technika poczyniła ogromne postępy...
15 lat temu wspomniany urzędnik był jeszcze raczkującym referentem, albo gońcem, a jego wpływ na rzeczywistość był marginalny (w jakiś tam sposób w niej uczestnicznył i tyle). Teraz to główny specjalista i jego spracowaną i obciążoną decyzjami głowę zaprzątają problemy naukowe: pracowicie oblicza dϕ/dS żółtych owoców tropikalnych, systematyzuje zwierzęta morskie, orzeka sądy w zakresie religii i kulturoznawstwa, itp. Nie chce mi się kwestionować nakazów i zakazów zespołu autorytetów od wszystkiego, bo to tylko przykrywka dla korupcji. Po prostu kupiłem sobie pudełko kulek w kraju, gdzie lepiej rozumieją po co się robi elektronikę.

Wracając do tematu lutownic - ktoś może wie jaki metal (stop metali) jest "sensorem termicznym" w lutownicach typu magnastat ? Pewne wnioski można wyciągnąć po temperaturze do jakiej się nagrzewają, ale nie mam takowej i nie miałem więc trudno mi gdybać.
Working class can kiss my arse, I got a foreman job at last!


Awatar użytkownika
Ukaniu
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 709
Rejestracja: sob, 31 grudnia 2005, 15:05
Lokalizacja: Jaktorów

Re: Lutownice

Post autor: Ukaniu » wt, 3 lipca 2012, 09:46

dark_one pisze: Wracając do tematu lutownic - ktoś może wie jaki metal (stop metali) jest "sensorem termicznym" w lutownicach typu magnastat ? Pewne wnioski można wyciągnąć po temperaturze do jakiej się nagrzewają, ale nie mam takowej i nie miałem więc trudno mi gdybać.
Typowa temperatura Curie niklu to jest lekko mniej niż 360 st. C. I jego się stosuje dość często m.in. w typowej "7" Wellera. U nich typowe temepratury
6 - 310
7 - 370
8 - 425
9 - 470
Jaki stop stosują poniżej 370 nie wiem.
A co by się stało gdyby rdzeń zastąpić drewnem?
Nic! - zupełnie? - tak! gdyby uzwojenie zastąpić sznurkiem!

Awatar użytkownika
dark_one
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 373
Rejestracja: pn, 2 kwietnia 2007, 00:29
Lokalizacja: Pasmo zabronione

Re: Lutownice

Post autor: dark_one » śr, 4 lipca 2012, 12:37

Dzięki za info, sam używam LR21 i komfort pracy jest niesamowity - ten sprzęt naprawdę warta uciułanych groszy. Z perspektywy czasu człowiek widzi, że stare powiedzenie o szkle i tylnej części ciała to prawda, jednak wcale nie twierdzę, że początki na prostym sprzęcie nie są konieczne. Przy okazji przypomniała mi się lutownica od której zaczynałem - cieniutka 25 watowa, czarna, bez wymiennych grotów (albo ja nie umiałem wymienić :-) ), kupiona w Składnicy Harcerskiej, gdzieś jeszcze ją mam ...
Working class can kiss my arse, I got a foreman job at last!

_idu

Re: Lutownice

Post autor: _idu » czw, 5 lipca 2012, 14:35

Ukaniu pisze:Dlaczego?!
Bo stabilizacja temperatury nawet pi razy drzwi to podstawa. Bez niej kolba w podstawce się przegrzewa a przy dłuższym lutowaniu bez przerwy stygnie zanadto.

Eeee tam. Ojciec kiedyś używał zwarciówki podłączonej do autotransformatora. Pięknie się bieliło ścieżki (lata 80-te) a przepalenie grota było rzadsze (w zasadzie to nie przepalanie a rozpuszczanie miedzi w cynie). Byli spece co lutowali jednym zamachem ręki wiele punktów lutowniczych kroplą cyny z bogatą ilością kalafonii zawieszoną na grocie zwarciówki.

Awatar użytkownika
grzechotnik
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 62
Rejestracja: pt, 13 kwietnia 2012, 18:48

Re: Lutownice

Post autor: grzechotnik » pt, 6 lipca 2012, 23:16

Sam już nie wiem.. Chyba najlepiej będzie jak zostanę przy swojej starej transformatorowej zanim nie wypróbuję kilku innych.. i tak nie planuję na razie żadnych mikroskopijnych prac. Co nie znaczy że się nie zdarzały :D
Jeśli nie możesz czegoś naprawić młotkiem - potrzebujesz większego młotka

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3527
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 » sob, 7 lipca 2012, 03:41

Witam. Trochę mi to przypomina rozmowę z niektórymi klientami " Panie, ja bym sobie sam naprawił tylko nie mam takiej lutownicy". Całe lata robiło się prawie wszystko zwykłą lutownicą ok. 15 - 60W i o ile kolega nie montuje taśmowo jakiś mikroelementów, powinna taka wystarczyć. Koledzy wyrazili tu swoje subiektywne (podobnie jak ja) oceny pod kątem własnej działalności. Zawsze byłem i jestem zwolennikiem najprostszych rozwiązań bo jak mówi przysłowie - nie psuje się to czego nie ma. Można zrobić lutownicę z radiem, budzikiem a może i wodotryskiem, tylko po co?? Oczywiście powyższe dotyczy prac amatorskich. Pozdrawiam.

cirrostrato
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3197
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: cirrostrato » sob, 7 lipca 2012, 08:40

Parę lat temu Ximian potrzebował polutować coś na mieście (w domu mamy lutownice 24V plus trafa), kupił na Wolumenie jakieś chińskie 25W cudo za 5zł, działa do dziś i nawet dobrze lutuje, grot nie zmieniany. Ale lutuje człowiek, nie lutownica. Transformatorowych od lat nie biorę do ręki.
Jeśli masz kwadrę wnucząt i przechodząc na emeryturę wydaje ci się, że będziesz miał mnóstwo wolnego czasu, to ci się wydaje....

Awatar użytkownika
grzechotnik
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 62
Rejestracja: pt, 13 kwietnia 2012, 18:48

Re: Lutownice

Post autor: grzechotnik » sob, 7 lipca 2012, 10:44

cirrostrato pisze: lutuje człowiek, nie lutownica. Transformatorowych od lat nie biorę do ręki.
No to prawda. Znajomy też kupił kiedyś od jakiegoś ''graciarza'' za grosze starego wellera na sieciowe i też jest zadowolony ale teraz mam trochę obawy przed kupnem tej http://www.conrad.pl/Lutownica-elektryc ... &pi=588037 po tym co pisaliście..
Jeśli nie możesz czegoś naprawić młotkiem - potrzebujesz większego młotka

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3527
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 » ndz, 8 lipca 2012, 18:45

cirrostrato pisze:od lat nie biorę do ręki.
Jak klient sam daje to czemu nie?
cirrostrato pisze:Transformatorowych
Tego to i ja nie biorę.

fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: Lutownice

Post autor: fugasi » ndz, 8 lipca 2012, 18:48

Panowie, co wy tak krzywo patrzycie na transformatorówki?
One są nie kosher, jak wieprzowina? :lol:
_

Awatar użytkownika
Ukaniu
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 709
Rejestracja: sob, 31 grudnia 2005, 15:05
Lokalizacja: Jaktorów

Re: Lutownice

Post autor: Ukaniu » ndz, 8 lipca 2012, 22:58

fugasi pisze:Panowie, co wy tak krzywo patrzycie na transformatorówki?
A jaka jest temperatura lutu? odp. - Właściwa. - Taka precyzja czasem jednak nie wystarcza.
Masa oczywiście służy jako stabilizator w razie tremoru rąk.
Mnie się ręce nie trzęsą i lubie wiedzieć, że na czubku mam np. 370 stopni.
Osobiście mam do tego awersję wynikającą z jednego wypadku - własnie przy lampach jako nastolatek - dotknąłem paluszkiem 450V. Skutek był taki, że zewnętrzną stroną dłoni cisnąłem leżącą obok lutole o ściane. Lutownica się roztrzaskała a mnie dłoń bolała 2 miesiące, przypuszczam, że coś mi się potrzaskało bo mam zgrubienie na pamiątkę.
A co by się stało gdyby rdzeń zastąpić drewnem?
Nic! - zupełnie? - tak! gdyby uzwojenie zastąpić sznurkiem!

ODPOWIEDZ