Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Masz nietypowy problem 'lampowy'? Spróbuj tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
romanradio
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1356
Rejestracja: czw, 12 stycznia 2012, 08:41
Lokalizacja: Lwów semper Poloniae

Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: romanradio » ndz, 7 maja 2017, 09:48

Witam koledzy
Nie mogę znależć opisu "produkcji" gumek do napędu gramofonów z PRL-od któregoś z forumowych kolegów Chodziło o wykorzystanie gumowych wężyków z Golfa.Na Allegro jakiś pomysłowy krasnal Dobromir :lol: sprzedaje najnormalniejsze oringi jako rolki :shock: .Oryginalne gumki występujące kiedyś jako część zamienna (w kompletach) są obecnie nieosiągalne.Jeśli ktoś ma- niech się przyzna. Nie ma starego gramofonu czy radia z gramofonem z okresu PRL w którym nie byłoby zużytych i stwardniałych ze starości gumek na rolkach Zwłaszcza zostawianie "wajchy" zmiany obrotów nie w pozycji ZERO powoduje tworzenie się wgłębienia w powierzchni gumy i głośne stukanie napędu.Mój patent polega na wykorzystaniu gumowych rolek z nowoczesniejszego sprzętu jakim są stare drukarki i faxy z tzw. "wystawek".Mają materiał najwyższej jakości.
Na zdjęciu cały "warsztat" do wykonania takich detali.Rolki na wałkach drukarek i fax-ów występują w różnych średnicach.Idealnie pasują do naszych celów te które mają fi 11,5 mm ( mierzone po zdjęciu z metalowej osi!!!).Jeśli większa średnica,można podszlifować papierem ściernym 100 na klocku-po zamontowaniu na pręcie w uchwycie wiertarki.Gumy nadają się także wspaniale jako dystanse pod chassis starych odb. radiowych i jako amortyzatory pod agregaty strojeniowe.Ostatni mój " wyczyn"to dorobienie dystansów kondensatora strojenia do radyjka z 1933r.Ci którzy znają temat radyjek przedwojennych wiedzą ,że w nich gumowe detale są stwardniałe jak skała.Dopowiem,jesli chodzi o dystanse pod chassis,sklejamy 2 różne gumki o mniejszej i większej średnicy.Wysokość- w/g starego dystansa.Srednica otworu wewn. nie jest krytyczna,zawsze da się to przykręcić.Rolki gumowe kroimy na plasterki ostrym nożem do tapet Najpraktyczniej- nałożone na ołówek.Wcześniej pisakiem na obwodzie zaznaczamy linię cięcia.Do Bambino ,czy WG xx wysokość z naddatkiem to 5,3 mm.Powierzchnię po cięciu doszlifujemy papierem ściernym na klocku.Masz pytania?-nie odpowiem :) wszystko na zdjęciu
Roman
Załączniki
001 (Kopiowanie).JPG
znów odwaliłem kawał dobrej a niepotrzebnej roboty
---------------------------------------------

bratyslaw
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 186
Rejestracja: pt, 22 maja 2015, 09:04
Lokalizacja: Parczew

Re: Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: bratyslaw » ndz, 7 maja 2017, 13:03

Dobry pomysł, tymbardziej, że z racji pracy mam dostęp do takich rolek i wałków. Ostatnio dzień przed Sylwestrem szykowałem Bambino, na szczęście jeszcze znalazłem rolki w dobrym stanie.
Pozdrawiam!

chrzan49
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2299
Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18

Re: Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: chrzan49 » pn, 8 maja 2017, 09:12

Co prawda juz kilka razy pisałem ale niech tam.Konstrukcja "grafomana" Ge 256 i podobnych to porażka polskiej myśli technicznej zwlaszca mechanizmu docisku idlera o czym pisze Romek miły.W Perperuum Ebner i Dualach idler po wyłączeniu nie dotykał osi więc się nie odkształcał.Z moich doświadczeń z Fonicą na prakyykach studenckich w 1967 roku(jeszcze żyję ) to same rolki były selekcjonowane w 3 grupach wymiarowych i znaczone kolorkami stały w wielkich koszach z siatki metalowej przy stanowiskach.4 linie produkcyjne na hali i brak magazynu tylko buforowy mały z ktorego od razu ładowano na Stary bo sprzedawaly sie jak świeże bułeczki.Robilismy wtedy Bambina i tranzystorowe Bratki(pamieta ktoś0 a na 3-ciej montowano chyba Maestro .Jak się zwolniło miejsce na rampie to podjeżdzał Star ze zwrotami tychże Maestro i na 4-ej rozmontowywano ten nadzwyczaj nieudany produkt.
Wtedy szeroko otwieralem ślipia bo pierwszy raz w życiu widzialem od środka komunistyczny zakład.I cała tę jksiezycowa gospodarke.Dla mało kumatych informacja że brygadzista to był król predkosci tasmy.Rano szla wolniej okolo poludnia przyspieszala a przed fajrantem znowu zwalniała.Przestoje były czeste i za nie płacono kobicinom grosze.Panie ubierano w "gustowne " fartuszki a wszędzie hasełka i paprotki kultowe.Po przestoju brygadier podkręcal wajche i taśma zapie...a z prędkością swiatła aby nadgonić bo premia (najważniejsza część marnej płacy) była zagrożona!
W zakładzie panowala atmosfera tajne przez poufne bo oprócz gramofonów robiono jak prawie we wszystkich produkcję spec czyli wojskową. I raptem z odlewni(zaklad mial malą wlasną ) przyniesiono pokrywy do dalszej obróbki a na nich wygrawerowane oznaczenia dla lliczników Geigera -Mullera i szlag sekrety trafił!

Może warto załozyć odzielny wątek gdzie podzielibyście sie swoimi doswiadczeniami z czasów słusznie minionych?
Metody produkcji,obyczaje czy inne ciekawostki.

Uwielbiałem oglądac wyrób osłon z plexi do szaf grających.Najpierw składano okolo 10 arkuszy na formie podgrzewanej oklejonej filcem a potem druga cześć zamykała sie i po kilku minutach wyjmowano pakiet.Jak wystygł skrecano drewnianymi ściskami i szedl na frezarkę gdzie usuwano nadmiar materiału.Wióry latały po całej hali.Elektryzowały się i cale kupy zalegaly pomiędzy maszynami.
Wracając do roleczek to dobry pomysł Romku ale niestety dokładność wymiarów wyjdzie dość kiepsko.Owszem zagra ale będzie spore kołysanie dźwięku i niezgodnośc obrotów na co zreszta cierpialy zawsze Ge 256.
Tomasz
PS Kilka lat potem wylądowałem w Szwecji gdzie pracowałem dla zasluzonej Svenska Radio Aktiebolaget gdzie robiliśmy m.innymi pociski samonaprowadzające dla samolotow Saab .To był już inny świat w porównaniu do zakladow polskich z epoki Stone Age czyli kamienia łupanego.Inne moje doswiadczenia to Penza w saratowskiej abłastii gdziem by na kursie IBM .Ten zakład w bylym CCCP robil aparaturę do pokojowych balistycznych rakiet chyba SS12 co miały latać na Hamerykę.Ale na ten temat sza bo Putin slucha .I tak jakoś zeszło od rolek i drukarek do A-bomb
T
PS dla paddierżki razgawora stary dowcip o babie co w zakładach produkujacych wózki dziecięce przyszła do dyrektora aby jej dał tałonczik na wózek.Ten pyta :a nie może sobie Pani sama złożyc?Dyrektorze ,4 wyniosłam z zakladu i co zlożę w domu to karabin maszynowy wychodzi!
T

Awatar użytkownika
romanradio
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1356
Rejestracja: czw, 12 stycznia 2012, 08:41
Lokalizacja: Lwów semper Poloniae

Re: Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: romanradio » wt, 9 maja 2017, 10:52

chrzan49 pisze:Co prawda juz kilka razy pisałem ale niech tam.Konstrukcja "grafomana" Ge 256 i podobnych to porażka polskiej myśli technicznej zwlaszca mechanizmu docisku idlera o czym pisze Romek
Wracając do roleczek to dobry pomysł Romku ale niestety dokładność wymiarów wyjdzie dość kiepsko.Owszem zagra ale będzie spore kołysanie dźwięku i niezgodnośc obrotów na co zreszta cierpialy zawsze Ge 256.
Tomasz
Tomaszu Niewierny,choć miły siedzisz od zawsze z nosem w sprzęcie HiFi ,ale nie obrzydzaj kolegom pomysłu na darmowe rolki spod kontenera.Bambino,czy gramofon w Menuecie to insza bajka,biega o to aby odtwarzał.Tyle i aż tyle. Dopisz jeszcze o nierównomierności przesuwu,kołysaniu dżwięku itp. wszak silnik w WG-ach nie ma stabilizacji obrotów.Na zdjęciu po lewej są kpl.rolki stare zużyte,po prawej uzbrojone w nowe gumy pozyskane z wałków faksa.Jak widać gumka luzem ma mniejszą średnicę wewnętrzną,ale po naciągnięciu na rolkę idealnie pasuje.Materiał - guma pierwsza klasa bo kauczuk z Malezji i mniej siarki .Założę się o czapkę gruszek,że za 50 lat się nie zestarzeją ( w sensie stwardnienia i mikropęknięć)
> pazdrawlljaju s dniom pabiedy! <
a coo
Roman
znów odwaliłem kawał dobrej a niepotrzebnej roboty
---------------------------------------------

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3504
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: TELEWIZOREK52 » wt, 9 maja 2017, 12:18

Czołem chłopaki. To i ja dorzucę trochę czegoś o czym na pewno wicie. Prostota tych samograjów ma i swoje zalety. Wszystkie wspomniane gumkorolki mają identyczną średnicę. W latach świetności tego sprzętu korzystało się tylko z dwóch prędkości ( 33-1/3 i 45 ) a więc mieliśmy zapasową 78 obr z której wystarczyło przełożyć gumkę na rolkę najczęściej używaną. Ileś lat temu kupiłem w Reskopie pudełko niechodliwych rolek 78 obr. Przez parę lat przekładałem same gumki.Widziałem "patenty" polegające na przewinięciu gumki na drugą stronę. Spotkałem grubsze sprężynki założone na oś silnika i.. grało. Nikt wtedy nie oczekiwał od tego typu sprzętu jakości HI-FI a i płyt takich nie było. Za to przeżyły każdą prywatkę, z wyjątkiem igły.
romanradio pisze: pazdrawlljaju s dniom pabiedy! <
Uraaaaaaaaaaa !! :D


chrzan49
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2299
Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18

Re: Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: chrzan49 » czw, 11 maja 2017, 16:12

Odpowiadam obu adwersarzom.Ta konstrukcja miala silnik asychroniczny sterowany częstotliwoscia sieci.Zreszta typowy dla większości gramofonow na świecie z tego okresu,Napiecie standardowe 220V rzadko sie wtedy przytrafiało a u moich teściów jak bylo 180 to świat!Żarówkom to służyło ale elektronice nie bardzo.Poza tym wlaśnie owa częstotliwość rozchodzila się i spadala do 48 Hz zamiast 50.Silnik mial nasadzaną oś napędu o jednej średnicy a dlatego dawali 3 rolki o różnej średnicy aby uzyskac potrzebne 33/45/78.Być może ze gumowe opaski dawaly się zalozyc na dowolne rolki i dawaly srednice potrzebne ale tego juz nie pamiętam.Aby jako tako zmieścic sie w tolerancjach obrotow selekcjonowano owe rolki znacząc kolorami o czym pisałem.
Co do gum malezyjskich to sie nie wypowiem bo wiem że kradzione Brazylii a polskich Durexów nie używam bo spadają.Kauczuki naturalne często sa lepsze od syntetycznych ale te ostatnie mają zastosowanie tam gdzie naturalne nie podołają.
Pozostałe oszczercze opinie podtrzymuję doceniając trud i geniusz włożony w odbudowę frezarki.
Tomasz
PS Ponieważ kocham magnetofony jak swoją kobitę to obserwuję ciekawy objaw.Niektóre paski się lasują a inne zaś twardnieją i rozpadają .Niektóre rozciagają się jak stara guma od majtek.Rolki z reguły po 40 latach nadają się do użycia.
Tomasz

czyt
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 70
Rejestracja: sob, 28 kwietnia 2012, 23:42

Re: Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: czyt » sob, 13 maja 2017, 18:09

Telewizorek "sprzedał" patent na obrócenie rolki na lewą stronę - zdarzyło mi się to robić i do tego sam na to wpadłem.

Te gram adaptery, adaptery - to jedynie eksponaty. Chyba, że ktoś ma zapas pocztówek.

Prócz UF21, szukam także adaptera do AGI, nie wiem jakiej produkcji, zapewne podobny do łódzkiego. Najlepiej na wymianę, ale mam też dolary: D
Może ma ktoś zbywającą UF21 - do mojej AGI - sekretarzyk?

Awatar użytkownika
tradytor
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 769
Rejestracja: śr, 2 sierpnia 2006, 12:00

Re: Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: tradytor » czw, 18 maja 2017, 21:07

No fajnie, jak już sobie poradzicie tak czy owak z rolkami, to czy nie polegniecie zaraz na wkładkach, a?

Awatar użytkownika
kaem
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1042
Rejestracja: sob, 27 listopada 2004, 20:06
Lokalizacja: 83-200

Re: Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: kaem » czw, 18 maja 2017, 23:29

chrzan49 pisze:a polskich Durexów nie używam bo spadają.
Hahaha! W oryginalnym dowcipie było "spadywują" :)
Odkręcę kurek lub kupię sznurek.

salicjonał
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1229
Rejestracja: ndz, 5 kwietnia 2015, 21:08
Lokalizacja: gromada Baranów

Re: Rolki napędowe Bambino i nie tylko

Post autor: salicjonał » pt, 19 maja 2017, 19:55

Prócz UF21, szukam także adaptera do AGI, nie wiem jakiej produkcji, zapewne podobny do łódzkiego.
Lekceważysz oferentów i dziwisz się, że nikt Ci tego nie chce sprzedać?
Myśl

ODPOWIEDZ