Tranzystorowy problem

Masz nietypowy problem 'lampowy'? Spróbuj tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3937
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Tranzystorowy problem

Post autor: Romekd » ndz, 29 kwietnia 2018, 12:08

Witam.
AZ12 pisze:
ndz, 29 kwietnia 2018, 09:53
Znajomy ma wzmacniacz Unitra WS-418 z uszkodzonym jednym kanałem. Z racji masowego podrabiania tranzystorów BD911 i BD912 pomyślałem więc aby wymienić w stopniach końcowych 2N6488, 2N6491, BD139, BD140 na darlingtony BDW93C i BDW94C. Czy jest to dobry pomysł?
W TME nadal można kupić oryginalne tranzystory BD911 i BD912 oraz sterujące nimi BD139 i BD140. Często (nawet kilka razy w tygodniu) robię w tej firmie zakupy i nie przypominam sobie bym otrzymał od nich towar podrabiany, o gorszych parametrach. Poza tym firma z reguły pozytywnie rozpatruje wszelkie reklamacje, np. w sytuacji gdyby powstała jakaś pomyłka przy wysyłce lub towar nie spełniałby parametrów, które podaje producent. Co do zamiany oryginalnych tranzystorów na tranzystory Darlingtona w polskich wzmacniaczach, to taka zamiana jest oczywiście możliwa do wykonania, tylko po co kombinować, jak bez problemu można dostać oryginalne podzespoły...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3820
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Tranzystorowy problem

Post autor: AZ12 » śr, 9 maja 2018, 08:15

Witam
Romekd pisze:
ndz, 29 kwietnia 2018, 12:08
Co do zamiany oryginalnych tranzystorów na tranzystory Darlingtona w polskich wzmacniaczach, to taka zamiana jest oczywiście możliwa do wykonania, tylko po co kombinować, jak bez problemu można dostać oryginalne podzespoły...
Oprócz tranzystorów końcowych uszkodzeniu ulegają tranzystory sterujące i ich rezystory emiterowe. Stosując tranzystory Darlingtona upraszcza się naprawę wzmacniacza.
Ratujmy stare tranzystory!

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3174
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Tranzystorowy problem

Post autor: Tomek Janiszewski » śr, 9 maja 2018, 12:19

Ja jednak pozostałbym przy dyskretnych tranzystorach komplementarnych. We wzmacniaczach o schemacie analogicznym jak otwierający temat WS354 (a takich jest obecnie zdecydowana większość) można dokonać istotnego ulepszenia, zastępując rezystory R522 i R524 - jednym rezystorem włączonym między bazy tranzystorów końcowych. Wówczas bez względu na to jak małej oporności by nie miał - uniknie się strat sygnału sterującego tranzystorami końcowymi, a dzięki możliwości zmniejszenia go do wartości takiej na jaką tylko pozwala dopuszczalna ze względu na stabilność termiczną moc tracona w parze BD139/140 jest zapewnione sprawne opróżnianie z ładunku baz końcowych bedetek i tym samym szybkie ich zatykanie, istotne zwłaszcza przy odtwarzaniu wysokich częstotliwości. Nawet jest szansa że wzmacniacz przeżyje samowzbudzenie na częstotliwości powyżej 1MHz, conajwyżej rezystor w obwodzie Zobla się sfajczy.
Inna rzecz że ten akurat wzmacniacz udało się polskim geniuszom myśli technicznej koncertowo spieprzyć, o czym dobitnie świadczy obecność kondensatorów 100pF w bazach tranzystorów końcowych. Po to konstruktorzy półprzewodników silą się na wyciśnięcie z końcowych tranzystorów jak najwyższej fT (tutaj 4MHz) aby ich odbiorcy psuli ten parametr kondensatorami włączonymi w tak prymitywny sposób? Podobnie: jaki jest sens stosowania kaskody w stopniu napięciowym (wolnej jak wiadomo od pasożytniczego sprzężenia zwrotnego przez multiplikowaną wskutek efektu Millera pojemność kolektor - baza ale obarczonej ogromną wadą w postaci dużych strat napięcia, na poziomie kilku woltów zamiast niecałego wolta co oferuje pojedynczy tranzystor) skoro sprzężenie które za sprawą kaskody wyeliminowano - przywrócono za sprawą C708 i to o pojemności aż 47pF, także podlegającą multiplikacji? Pożałowano za to dwóch rezystorów mniej więcej po 100 omów w emiterach stopnia różnicowego, spiętych dla dodatkowej korekcji fazy kondensatorem o pojemności kilkudziesięciu pF. Taki zabieg w skonstruowanym przeze mnie wzmacniaczu o mocy 40W pozwolił na wyeliminowanie wszelkich tzw. kompensacji częstotliwościowych z wyjątkiem dwójnika RC odpowiadającego elementom R705 C706 ale włączonych nie między kolektory stopnia różnicowego tylko między bazy, a więc tam gdzie nijak nie może on przyczynić do przesterowania stopnia wejściowego szybko narastającymi sygnałami, lecz przeciwnie, skutecznie ów stopień chroni. Zamiast kaskody zastosowałem prosty stopień sterujący z tranzystorem BF258 (cechującym się jak wiadomo małą pojemnością zwrotną, taką jaką mają pospolite becetki małej mocy a więc o rząd wielkości mniejszą od zastosowanego w WS354 kondensatora), w roli wtórnika wyjściowego zaś - układ quasi-komplementarny z parą BDY58 sterowaną przez BC211/313 (selekcjonowane na UCE0>50V z braku BC211A/313A). Oczywiście o ulepszeniu opisywanym na wstępie przyszło mi z racji powyższego zapomnieć, stosując indywidualne rezystory 100 omów między emiterem a bazą każdego BDY58, jednak dzięki wysokiej fT tych ostatnich (i oczywiście przy braku owych kompromitujacych kondensatorów 100pF między bazami a kolektorami) wzmacniacz przeżył bez jakiejkolwiek szkody samowzbudzenie na ok. 1MHz, które wystąpiło tylko dlatego że kierowany niecierpliwością postanowiłem uruchomić wzmacniacz z tranzystorami końcowymi zamontowanymi w sposób docelowy, tj od strony druku ale... bez radiatorów, ekranujących obudowę jednego z nich znajdującą się pod napięciem sygnału wyjściowego od znajdujących się w odległości pojedynczych cm ścieżek. Nic się przy tym nie grzało, prąd spoczynkowy mieścił się w zakładanych 100mA, a o tym że wzmacniacz się wzbudza zorientowałem się tylko po obecności upierdliwej, nie dającej się wyzerować składowej stałej na wyjściu, poniżej 0,1V. Po uzupełnieniu wzmacniacza o radiatory samowzbudzenie znikło, i wzmacniacz cieszy się dobrym zdrowiem już przeszło rok, odtwarzając programy radiowe za pomocą opisywanych na forum kolumn Vollschmadt 40 :wink: , co prawda zamiast pierwotnych GD12/5 używam w roli średniotonowych GD12/8 (na szmacianym rzecz jasna zawieszeniu) jako że te ostatnie bardziej mi się podobają a przy tym mają SPL bardzo zbliżone do pozostałych.

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3820
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Tranzystorowy problem

Post autor: AZ12 » wt, 29 maja 2018, 07:44

Witam

Znajomy zamówił tranzystory 2N6488 i 2N6491 ONSemi i udało się naprawić uszkodzony kanał. Niestety, zrobił zwarcie, przez co w pierwszym niegrzebanym kanale uległy spaleniu wszystkie tranzystory z wyjątkiem BD135 ustalającego spad spoczynkowy. Wymieniłem więc dodatkowo spalone BC307. W stopniu sterującym chcę zastosować 2SC2682 zamiast BD139. W wielu konstrukcjach siedziały tam BF457.
Ratujmy stare tranzystory!

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3820
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Tranzystorowy problem

Post autor: AZ12 » ndz, 15 lipca 2018, 07:27

Witam

Wziąłem się ostatnio za naprawę amplitunera AT9100 wykupionego ze złomowiska, w którym w jednym kanale były spalone tranzystory BD243C, BD244C i rezystory emiterowe i jeden 220Ω. Po ich wymianie przy zasilaniu napięciem ok. 14V w bez wlutowania tranzystorów mocy jednym jest napięcie stałe na wyjściu ok. 100mV, w drugim ok. -10mV.
Ratujmy stare tranzystory!

ODPOWIEDZ