Warsztacik :)

Masz nietypowy problem 'lampowy'? Spróbuj tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2419
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: Boguś » ndz, 8 września 2013, 00:50

maciej_333 pisze:
Jado pisze:To mówicie, żeby nie pakować się w temat zwany żona?
Brzęczy toto nad uchem, eksmituje z pokoju na poddasze i w ogóle.... Mam wątpliwości czy warto, bo wtedy tracimy część wolności.
Ale jest też i plus, nie musisz z członkiem po prośbie latać.... :wink:

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9531
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Warsztacik :)

Post autor: painlust » ndz, 8 września 2013, 01:06

Ty chyba żonaty nie jesteś :) Mnie też się kiedyś wydawało, że żona to zaraz bedzie chetna wtedy kiedy mi się chce, ale to akurat tak nie działa.

Awatar użytkownika
romanradio
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1356
Rejestracja: czw, 12 stycznia 2012, 08:41
Lokalizacja: Lwów semper Poloniae

Re: Warsztacik :)

Post autor: romanradio » ndz, 8 września 2013, 07:46

I ma rację kol. ukaniu i mają rację inni. Ale my walczymy nie o wolność, a zaledwie jej namiastkę. Kol. painlust - pomocna jest sztuka dyplomacji, w różnych sytuacjach, albowiem napisano książkę pt."psychologia kobiet", a o nas jakoś nie. Mały przykład z życia-cytuję:
Kochanie! (do żony), trzeba zapłacić OC, bo się kończy. To zapłać. Przecież to twoje autko? A kto nim ciągle jeżdzi. Bo twoje mało pali. Weż ze swojego konta.... Przecież wiesz.... To będziesz sobie jeżdził na radiach! Koniec dyskusji, "uszy po sobie" brak argumentów. Ale ratując sytuację można dodać kochanie wezmę się wreszcie za ten remont, radia mogą poczekać (zgroza!), ale ładnie dziś wyglądasz (bez k...TAK). Nie zdajemy sobie do końca sprawy, że nasze hobby jest uciążliwe dla innych. Jak "pachną "radyjka wygrzebane gdzieś z wilgoci. Ciekawe spostrzeżenie - radia z różnych krajów inaczej "walą" jak mówią młodzi. Wąskie przejście od stołu warsztatowego do drzwi (u mnie już nie!) także przeszkadza w sprzątaniu - czyli hobby naszych kochanych partnerek. A hobbista powinien starać się zrozumieć drugiego hobbistę, nawet kobietę.
pozdrawiam Roman
znów odwaliłem kawał dobrej a niepotrzebnej roboty
---------------------------------------------

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9531
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Warsztacik :)

Post autor: painlust » ndz, 8 września 2013, 10:20

Ja mam swój garaż i swój warsztacik wydzielony z kotłowni przez ścianki działowe. Jak ktoś mi mówi, że u mnie śmierdzi stęchlizną to odszczekuje że śmierdzi u mnie, a nie u tego któremu to przeszkadza. Nawet moja żona nie ma prawa grzebać mi w tych dwóch pomieszczeniach. Innych nie zajmuję swoimi gratami co najwyżej własną osobą. Ja też się nie wtrącam do dekorowania innych pomieszczeń. Jak żona mówi: "co myślisz o tym, żeby pomalować pokój na zielono?" to ja zawsze odpowiadam: "Bedzie nam się podobało" bo mam w d**ie w jakim kolorze bedzie pokój. Dla mnie może być i czarny.

Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2419
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: Boguś » ndz, 8 września 2013, 23:05

painlust pisze:Ty chyba żonaty nie jesteś :) Mnie też się kiedyś wydawało, że żona to zaraz bedzie chetna wtedy kiedy mi się chce, ale to akurat tak nie działa.
A wyobraź sobie ze mam już drugą i i nie narzekam ani ja na nią ani ona na mnie i ambarasu niet. A koleżankie małżonkie trzeba sobie wychować lub przynajmniej się postarać i będzie dobrze ;) Moja mnie pozwala na wszystko co się tyczy mojego hobby, raz z mniejszym raz z wiekszym oporem ale ulega perswazji i sie cieszy w koncu razem ze mną


gustaw353
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1686
Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
Lokalizacja: Wrocław - Krzyki

Re: Warsztacik :)

Post autor: gustaw353 » ndz, 15 września 2013, 22:01

Kolego Romanie, dziękuje za dedykacje.
Zapytam nieskromnie – a do kuchni, do lodówki teraz daleko ?

Awatar użytkownika
romanradio
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1356
Rejestracja: czw, 12 stycznia 2012, 08:41
Lokalizacja: Lwów semper Poloniae

Re: Warsztacik :)

Post autor: romanradio » czw, 19 września 2013, 09:45

gustaw353 pisze:Kolego Romanie, dziękuje za dedykacje.
Zapytam nieskromnie – a do kuchni, do lodówki teraz daleko ?
Gustawie,wszystko dobrze,do kuchni nie ma potrzeby za często się przemykać,w pewnym wieku umiarkowanie w pokarmach/nie napojach/ sprzyja medytacjom.Lodówkę może i przytargałbym z wystawki,ale zajęła by dużo miejsca,radyjka mają priorytet.Zresztą piwo trzymam w szufladzie z napisem "skale radiowe"
pozdrawiam Roman
znów odwaliłem kawał dobrej a niepotrzebnej roboty
---------------------------------------------

Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 829
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Warsztacik :)

Post autor: staku » czw, 19 września 2013, 10:46

romanradio pisze:Dostałem eksmisję rodzinną z zajmowanego na warsztat pokoju,pogodziłem się z losem,urządzając sobie poddasze nad garażem powierzchnia 22m*.Wywalczyłem tylko to,że sprawne radyjka dalej siedzą w kuchni i pokoju.
pozdrawiam
Roman
Byłem, widziałem :D. Warsztacik bardzo klimatyczny i jest na czym oko zawiesić :wink: . Roman, a jak sprawa ogrzewania w zimie? Masz tam jakiś kociołek czy ogrzewasz się ciepłem lamp i zawartością szuflady z napisem "skale radiowe"?

Pozdrawiam
Staszek

Awatar użytkownika
romanradio
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1356
Rejestracja: czw, 12 stycznia 2012, 08:41
Lokalizacja: Lwów semper Poloniae

Re: Warsztacik :)

Post autor: romanradio » pn, 23 września 2013, 12:57

Staszku,są zamontowane el. listwy grzewcze,ale tego akurat nikomu nie polecam ze względu na koszty.Lepsze te alternatywne,wymienione przez Ciebie sposoby dogrzewania się :)
pozdrawiam! Roman
znów odwaliłem kawał dobrej a niepotrzebnej roboty
---------------------------------------------

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9531
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Warsztacik :)

Post autor: painlust » pt, 11 października 2013, 09:53

Ponieważ zbliżają się moje urodziny trzeba sobie zrobić prezent. Pomyślałem o jakiejś wanience ultradźwiękowej do warsztatu do powiedzmy oczyszczania podstawek z odzysku. Warto w coś takiego się zaopatrzyć?

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1604
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: Jado » pt, 11 października 2013, 16:26

Ja swojej używam ostatnio głównie do odmaczania zaschniętych pędzli :-)
Trochę rozpuszczalnika, zanurzamy pędzel i bardzo ładnie się odmacza nawet całkowicie zaschnięty pędzel.
Dobra jest też do odtykania zaschniętych cartridży od drukarek atramentowych.
Generalnie taka myjka lubi penetrować małe szczeliny - jak masz coś z porowatą strukturą, to jest to akurat zadanie dla takiej myjki.
Podstawki lampowe też powinny się odmyć - ale oczywiście sam brud, bo naloty z siarczku srebra wymagają chemicznej lub elektrochemicznej zabawy.
Ale cudu też się nie ma co spodziewać często porządne mycie szczotą z dodatkiem proszku typu Ajax daje lepszy efekt. Tylko wtedy gdy nie mamy możliwości mechanicznego dotarcia do powierzchni czyszczonej, nie pozostaje nam nic innego jak taka myjka.
Jak ktoś czyści dużo "strychowych wykopków" głownie pokrytych kurzem i innym organicznym brudem, to powinna się sprawdzić.
Ja o swojej to często zapominam, że ją w ogóle mam i czyszczę "ręcznie" czyli szczota z mydłem :-) A tymczasem stoi w szafie i ...no może nie kurzy się bo szafa zamknięta, ale "czeka i schnie" jak śpiewał Kuba Sienkiewicz ;-)
Pozdrawiam

Jado.

Awatar użytkownika
Witek
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 532
Rejestracja: wt, 23 listopada 2004, 23:19
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: Witek » pt, 11 października 2013, 21:11

:arrow: Jado
Pozwolę sobie w tym wątku zadać pytanie. Widziałem na którymś zdjęciu Twojej pracowni polerkę bębnową.
Właśnie buduję sobie taką zabawkę i zastanawiam się czego używasz jako wsadu polerującego i jakie są Twoje wrażenia/uwagi.

:arrow: painlust
Kupiełm kiedyś myjkę w Biedronce za niecałe 40zł, nie jest może najlepszej jakości, ale myje i nie zepsuła się mimo intensywnego używania.
Niestety takie zabawkowe myjki mają małą moc i tylko drobne przedmioty z niezwązanym zanieczyszczeniem uda się umyć. Ja myję głównie mechanizmy zegarkowe. Test z kawałkiem folii aluminiowej myjka przechodzi pozytywnie, tzn robi się sito w skutek kawitacji.
Jeżeli planujesz myć coś bardziej poważnego to odpuść sobie myjki z marketów i kup myjkę profesjonalną.

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9531
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Warsztacik :)

Post autor: painlust » pt, 11 października 2013, 21:25

A ile taka profesjonalna kosztuje?

elektrit
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 927
Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
Lokalizacja: Brzesko-Okocim
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: elektrit » pt, 11 października 2013, 22:12

Nawet i 2 patyki. Tyle dałem za myjkę o mocy 400 wat, 5 litrów pojemności. Ale w sreberku do owijania kanapek robi dziurki, potrafi nawet je rozszarpać.
Poszukuję 1R5T.

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9531
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Warsztacik :)

Post autor: painlust » pt, 11 października 2013, 22:14

mogę dać co najwyżej 200PLN...

ODPOWIEDZ