Warsztacik :)

Masz nietypowy problem 'lampowy'? Spróbuj tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
MarekSCO
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2200
Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 22:02
Lokalizacja: Żołynia podkarpackie

Re: Warsztacik :)

Post autor: MarekSCO » sob, 15 czerwca 2013, 23:01

:arrow: jacekk :)
Zastanawia mnie zapis w stopce Twojego postu:
jacekk pisze:Marzenie = RBM1 albo R311
Bo u mnie w warsztacie spokojnie pokrywa się kurzem takie coś jak na fotce...
A na strychu... Na klimatycznym ale niestety nie klimatyzowanym poddaszu... :)
Powinna walać się jeszcze jakaś RBM-ka...
Ale strasznie tam teraz gorąco, i raczej nie ma szans, żebym przewalił zasoby przed jakimś większym
"spodziewanym ochłodzeniem"...
Gdybyś był zainteresowany i znalazł czas, żeby mnie odwiedzić, to te graty są Twoje :)
Albo przy najbliższej mojej wizycie w okolicach Lublina ( pojezierze Łęczyńsko- Włodawskie )
mogę wrzucić to do bagażnika :)
Pozdrawiam
Marek
Załączniki
r311.jpg
Miło mi z Wami :)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
dziubdziu
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 595
Rejestracja: wt, 3 stycznia 2012, 16:51
Lokalizacja: Bartoszyce

Re: Warsztacik :)

Post autor: dziubdziu » ndz, 16 czerwca 2013, 12:44

jacekk pisze:Kurczę, jak ja Wam zazdroszczę, zwłaszcza tych klimatycznych poddaszy.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale moje jest bardzo klimatyczne. Latem 45stopni, zimą -10 :D

Awatar użytkownika
romanradio
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1356
Rejestracja: czw, 12 stycznia 2012, 08:41
Lokalizacja: Lwów semper Poloniae

Re: Warsztacik :)

Post autor: romanradio » pt, 6 września 2013, 12:20

Dostałem eksmisję rodzinną z zajmowanego na warsztat pokoju,pogodziłem się z losem,urządzając sobie poddasze nad garażem powierzchnia 22m*.Wywalczyłem tylko to,że sprawne radyjka dalej siedzą w kuchni i pokoju.Te fotki dedykuję kol. Gustawowi,który rozumie ten twórczy nieład.
483 (Kopiowanie).JPG
tu sobie dłubię w radyjkach
pozdrawiam
Roman
Załączniki
485 (Kopiowanie).JPG
dział TV
486 (Kopiowanie).JPG
różne z PRL-u,pogrywam na tym
488 (Kopiowanie).JPG
rzeczy różne
487 (Kopiowanie).JPG
radyjka do zrobienia
znów odwaliłem kawał dobrej a niepotrzebnej roboty
---------------------------------------------

dolphin123
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 926
Rejestracja: czw, 11 grudnia 2008, 21:41
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: dolphin123 » pt, 6 września 2013, 13:11

ale sprzętu.. :)
Pozdrawiam,
Kuba
www.audio.lutuje.se

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3527
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Warsztacik :)

Post autor: TELEWIZOREK52 » pt, 6 września 2013, 13:44

romanradio pisze:ten twórczy nieład.
Dobre określenie. Że twórczy, nie wątpię. Ale jaki nieład????? To idealny porządek!


maciej_333
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 952
Rejestracja: śr, 19 listopada 2003, 14:33
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Warsztacik :)

Post autor: maciej_333 » pt, 6 września 2013, 14:28

TELEWIZOREK52 pisze:
romanradio pisze:ten twórczy nieład.
Dobre określenie. Że twórczy, nie wątpię. Ale jaki nieład????? To idealny porządek!
Zgodzę się z tym. Porządek jest wtedy, gdy osoba pracująca w danym miejscu umie się w tym wszystkim odnaleźć.

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1610
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: Jado » pt, 6 września 2013, 15:35

I po wstaniu od stołu warsztatowego daje radę dojść do drzwi...
Pozdrawiam

Jado.

Awatar użytkownika
Cyborg
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: czw, 26 stycznia 2012, 01:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Warsztacik :)

Post autor: Cyborg » pt, 6 września 2013, 19:00

Jado pisze:I po wstaniu od stołu warsztatowego daje radę dojść do drzwi...
Nie przestawiając po drodze więcej niż siedmiu kartonów...

Awatar użytkownika
romanradio
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1356
Rejestracja: czw, 12 stycznia 2012, 08:41
Lokalizacja: Lwów semper Poloniae

Re: Warsztacik :)

Post autor: romanradio » pt, 6 września 2013, 19:49

na foto 487 leży sobie na podłodze stary,niepozorny laptop Toshiba T 1200,miałem go nawet wyrzucić,ale ostatnio zerknąłem na E-buy us i zdumiałem się bardzo.Sporo na jego temat jest w necie.
Najważniejsze ,że po przeprowadzce gratów radiowych na poddasze jestem wreszcie wolnym człowiekiem,mogę zamknąć drzwi i z żoną widzieć się okazjonalnie w kuchni,zauważyłem,że mam lepszą wydajność pracy.Szkoda tylko,że jestem już za stary na sprowadzanie dam do towarzystwa,no ale wtedy wydajność diabli by wzięli.
pozdrawiam Roman
znów odwaliłem kawał dobrej a niepotrzebnej roboty
---------------------------------------------

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1610
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: Jado » pt, 6 września 2013, 23:58

To mówicie, żeby nie pakować się w temat zwany żona?
Brzęczy toto nad uchem, eksmituje z pokoju na poddasze i w ogóle....
Kolega własnie przeżywa załamanie, bo mu żona nie pozwoliła zajmować się hobby, chce wyrugować jego ostatni bastion wolności czyli akwarium.... potworne rzeczy się słyszy....:cry:
Pozdrawiam

Jado.

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1610
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: Jado » sob, 7 września 2013, 00:00

Chyba lepiej wstąpić do jakiego zakonu...kawalerów mieczowych.... :lol:
Pozdrawiam

Jado.

Awatar użytkownika
Ukaniu
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 709
Rejestracja: sob, 31 grudnia 2005, 15:05
Lokalizacja: Jaktorów

Re: Warsztacik :)

Post autor: Ukaniu » sob, 7 września 2013, 01:08

Jado pisze:To mówicie, żeby nie pakować się w temat zwany żona?
Stary kawaler z warsztatem pełnym gratów jest gorszy.
Żona to fajna sprawa, dyscyplinuje, uczy organizacji czasu i pracy, uczy dbać o porządek i ustawia priorytety we właściwy sposób. Człowiek zaczyna rozumieć to wtedy kiedy 2 latek woła "tata lubie ciebie" a jego chwilową największą przyjemnością jest wkręcanie i wykręcanie śruby za pomocą małej wkrętarki elektrycznej.
Związek to poświęcenie tylko, że początkiem szczególnie dzieciom.
A co by się stało gdyby rdzeń zastąpić drewnem?
Nic! - zupełnie? - tak! gdyby uzwojenie zastąpić sznurkiem!

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1610
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Warsztacik :)

Post autor: Jado » sob, 7 września 2013, 08:18

A propos wkrętarki - właśnie kilka dni temu stwierdziłem, że (po latach ręcznego wkręcania śrub) może by mi się jednak taka przydała.
O pomysłu, do realizacji niedługa droga - wystarczy pojechać o castoramy....
No i od kilku dni cieszę się nową zabawką :-)
I mimo, że mam dużo więcej niż te dwa lata - radość pozostała...
Ileż faaaajnych śrub człowiek teraz będzie mogł odkręcić.... :twisted:
Pozdrawiam

Jado.

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3527
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Warsztacik :)

Post autor: TELEWIZOREK52 » sob, 7 września 2013, 10:39

romanradio pisze:Szkoda tylko,że jestem już za stary na sprowadzanie dam do towarzystwa,no ale wtedy wydajność diabli by wzięli.
Eeee tam, za stary. Kiedyś damy (młode) zapraszało się na obejrzenie "Koliberka" (mam na myśli radio) lub kolekcji płyt. Teraz możemy zaprosić retrodamę na obejrzenie retro sprzętu, zapewniam Cię że biorą jak ryby. A wydajność? Jakby co to popatrzeć zawsze można. I nie grzech. Pozdrawiam z retro-bałaganu.

maciej_333
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 952
Rejestracja: śr, 19 listopada 2003, 14:33
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Warsztacik :)

Post autor: maciej_333 » sob, 7 września 2013, 21:55

Jado pisze:To mówicie, żeby nie pakować się w temat zwany żona?
Brzęczy toto nad uchem, eksmituje z pokoju na poddasze i w ogóle....
Kolega własnie przeżywa załamanie, bo mu żona nie pozwoliła zajmować się hobby, chce wyrugować jego ostatni bastion wolności czyli akwarium.... potworne rzeczy się słyszy....:cry:
Też się nad tym zastanawiam. Starym kawalerem jeszcze nie jestem, ale za parę lat... Jednak mój szef z uczelni powiedział, że "żonę to wie Pan warto". Mam wątpliwości czy warto, bo wtedy tracimy część wolności.

ODPOWIEDZ