Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Wzmacniacze, zasilacze itd. Schematy, parametry, konstrukcje...

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

czary44
10...14 postów
10...14 postów
Posty: 14
Rejestracja: ndz, 25 marca 2018, 19:21

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: czary44 » pt, 30 marca 2018, 23:50

Vic384 pisze:
pt, 30 marca 2018, 16:50
Czesc
Zaczynamy od lewej gory: wystarczajacy bedzie opornik o mocy 1W. Idziemy na dol. Jezeli zastosujesz kondensator C1, to nie bedzesz mial USZ, a wielkoscia jego polemnosci bedzies zmienial pasmo przenoszenia, a nie wzmocnienie. Oporniki R11 oraz R12 razem do C3. R? i C? usunac.
Oporniki katodowe lamp EL34 mozesz dac od 150 do 200 om na minimum 3W w zaleznosci od tego jak chcesz "zylowac" te lampy. Mniejsza wartosc to wiekszy prad. Kondensatory przy nich na conajmniej 25V, ale sugerowal bym na 40V ze wzgledu na temperature ich otoczenia.
Cześć! Dziękuję Ci za konkretne i rzeczowe informacje.
Właśnie zastanawiałem czy nie przekombinowałem z dwoma kondensatorami separującymi gdyż nie miałem pewności czy każda z lamp powinna mieć osobny rezystor w siatce czy mogą mieć wspólny. Czy gdybym wpiął rezystor 150-200 om, pomiędzy masę, a R5 i C1, następnie w połączenie pomiędzy nimi wpiął USZ to miałoby to sens? Stosowałem takie rozwiązanie w innym wzmaku i działało ale nie dokonywałem dokładnych pomiarów.
Vic384 pisze:
pt, 30 marca 2018, 16:50
Teraz na inny temat. P-P o mocy ponad 20W mozna zrobic na 2 x 6LU8, jest to lampa typu "ECL", tylko wiekszej mocy. Takich lamp jest chyba 6 typow.
4 takie lampy i masz stereo. Piata lampa, np ECC81 czy ECC82 pozwalala by na zrobienie barwy dzwieku.
Dziwie sie ze potrzebujesz az 20W, przy 4W w pokoju o 35m^2 sa klopoty z rozmawianiem. Taka moc byla by logiczna przy kolumnach o skutecznosci ponizej 85dB, czyli zrobionych na glosnikach samochodowych, ale mysle, ze masz lepsze.
Pozdrowienia
To co piszesz o 6LU8 to bardzo ciekawe. Nie miałem pojęcia o istnieniu tych lamp. Czy można kupić je w naszym kraju?

Co do mocy to zdaję sobie sprawę iż 4W to już dość głośno, pierwszą moją konstrukcją było SE na EL84 i miało około 5W. Dawało bardzo przyzwoity poziom głośności ale dla mnie niewystarczający gdyż zwyczajnie lubię czasem posłuchać tak by czuć muzykę całym ciałem :)
Na co dzień wiadomo te 4-5W to bardzo dużo ale czasem człowiek musi "odkręcić gałę" ;)
faktus pisze:
pt, 30 marca 2018, 16:54
Witam. Kolego Czary 44 odnośnie schematu, który zamieściłeś mam kilka uwag. Rezystor R 18 połączony do siatek S2 lamp mocy rozbił bym go na dwa niezależne na każdą lampę, lub dołożył bym potencjometr 100 om połączony ślizgaczem do rezystora R 18 a końcówkami do siatek lamp. Zapytasz dlaczego otóż rozrzut parametrów lamp może spowodować że otrzymasz niejednakowe napięcie na siatkach S 2 lamp mocy, a dwa niezależne rezystory lub potencjometr w takim połączeniu jak piszę umożliwią ustawienie jednakowego napięcia, oczywiście takie zjawisko nie musi wystąpić :shock: ale lepiej być na taką ewentualność przygotowany przy połączeniu równoległym lamp. Co do reszty schematu opornik R 15 ustala napięcie anody lampy U 1 w punkcie pracy natomiast opornik R 7 wyznacza prąd punktu pracy tej lampy 8) . Nie mam pod ręką charakterystyki lampy 6SN7 aby sprawdzić czy podane wartości są optymalne, przy uruchamianiu układu możesz je dobrać aby uzyskać poprawny punkt pracy lampy U 1. Co do reszty to powiem tak miłej zabawy przy uruchamianiu i dużo zadowolenia z użytkowania wymarzonego wzmacniacza. Pozdrawiam.
Lampy mam już u siebie i są dobrane w kwartę. Posłucham jednak Twojej rady i zrobię osobne rezystory, to nic nie zaszkodzi ale może się zdarzyć tak jak mówisz.
Co do rezystorów w anodzie 6SN7 to ten temat jest mi znany ale nie do końca gdyż wiem, że na punkt pracy wpływa także rezystor katodowy (tutaj R5) i teraz popraw mnie proszę jeśli coś piszę źle. Z tego co wyczytałem to rezystor anodowy (R7) powinien być około 2-3 razy większy od oporności wewnętrznej danej lampy (rzekomo bywają wyjątki np ECC83, która ma bardzo dużą rez wew). Zwiększanie tego rezystora może zwiększyć wzmocnienie układu ale oczywiście do pewnego momentu. Gdy przyjmiemy jakąś jego wartość to ustalam punkt pracy rezystorem w katodzie sprawdzając spadek napięcia na nim. Zgadza się czy coś pogmatwałem? :)
"Co do reszty to powiem tak miłej zabawy przy uruchamianiu i dużo zadowolenia z użytkowania wymarzonego wzmacniacza. Pozdrawiam."
Dziękuję bardzo :)
Wiech pisze:
pt, 30 marca 2018, 19:15
Merlin Blencowe na swojej stronie liczy trochę inaczej , poczytaj, na pewno się przyda http://www.valvewizard.co.uk/se.html
Trochę wiedzy jest na pozostałych stronach tej serii http://www.valvewizard.co.uk/
Jak dajesz lampy mocy równolegle to muszą być jakieś możliwości regulacji prądu lampy, najlepiej potencjometry drutowe lub masowe większej spinające oporniki katodowe do masy.
Dzięki wielkie za linki. Dosłownie kilka dni temu odkryłem tą stronę i powoli się z nią zapoznaję :)
Locutus pisze:
pt, 30 marca 2018, 22:18

Może zamiast bezsensownej 'pyskówki', jednak zastanowić się na co T.J i Vic384 próbowali zwrócić Twoją uwagę...
W zasadzie nie chodzi o to po co jest kondensator C1, tylko dlaczego sygnał USZ jest 'wpięty' tak jak jest wpięty - czyli kompletnie bez sensu...
Przecież C1 'zwiera' sygnał USZ do masy.
Rozwiązanie dotyczące prawidłowego wpięcia USZ też już było opisane.... przeczytaj pierwszy post T.J.
Wiesz, ja nie twierdzę że T.J. nie ma racji w kwestiach technicznych lecz trudno cokolwiek z jego wypowiedzi wyłowić gdyż meritum, którego nie ma za dużo otacza szyderstwo i tani żart. No wybacz ale chyba nie zaprzeczysz, że poziom tych wypowiedzi jest nieraz obraźliwy.
Ponadto nieraz był nie rzeczowy, tak jakby nie przeczytał mojego pytania i nie zrozumiał założeń całej konstrukcji.

T.J. pisał np: "Jak zastosujesz układ PP, to wystarczą mniejsze transformatory, i wtedy zrobi się miejsce na dodatkową lampę." Już w pierwszych postach pisałem iż lamp ma być pięć, nie więcej nie mniej. Taką zaprojektowałem obudowę. Ma ona swoją estetykę i pod nią podporządkowałem układ. Poza tym zmniejszanie trafa nic nie da gdyż jest ono w środku obudowy, a lampy na zewnątrz.

Kolejna jakże rzeczowa wypowiedź: "Jeszcze prostszy byłby, gdyby zastąpić lampy kilkoma równolegle połączonymi tranzystorami. Parametry byłyby całkiem podobne."
Bardzo rzeczowa pomoc: "I co, spodziewasz się że dzięki doborowi rezystorów w siatkach drugich w cudowny sposób pojawi się ujemne napięcie na siatkach pierwszych? Z takim samym powodzeniem można by dobierać kolor kabla sieciowego."
Na prawdę to bardzo konkretne rady - wyszydzanie. Nie stawiaj proszę imion/nicków T.J. i Vic384 obok siebie bo kolega Vic384 odwrotnie do T.J. podał konkrety bez szyderstw z mojej osoby i braków w mojej wiedzy.
I jeszcze spostrzegawczość TJ: "Aby na siatce EL34 wystąpiło -14V to po pierwsze skądś musi się ono brać, po drugie - mieć przez co się na tę siatkę dostać", "A skąd się ma te -14V tam wziąć, stąd że w katalogu napisali że tyle ma być?". Każdy inny domyślił się że po prostu na schemacie nie ma całego zasilacza i opis -14V odnosi się do punktu, w które trzeba podać to napięcie. Ty to to zauważyłeś i pisałeś o tym już w czwartym poście w tym wątku.

TJ: "Gdybyś potrafił cokolwiek więcej niż tylko odwzorowywać czyjeś schematy - wiedziałbyś że to nie zadziała. Za to szybko sfajczy lampy."
Tak, jeszcze bardzo mało potrafię, podejrzewam, że TJ od razu gdy zobaczył schemat potrafił go zmodyfikować bezbłędnie. Ja tak nie potrafię muszę się uczyć ale nie chce z takimi nauczycielami jak TJ.

I jeszcze żarty TJ: "Można obciążyć ją grzejnikiem od wagonu kolejowego i mamy układ Hi-End-OTL-SE. Tylko jaki to ma sens?"

I na koniec wisienka na torcie możliwości TJ: "Tymczasem powinna się ona skojarzyć ze słynnym gatunkiem żuka, potrafiącego perfekcyjnie rzeźbić idealne kulki. Ale czy wiesz w czym on je rzeźbi? :oops: No to przyjemnego rzeźbienia! :lol:"

Kolega Faktus pisał:
"Wybacz ale umieściłeś temat w dziale " Układy i urządzenia " gdzie raczej nie wyjaśnia się podstaw, ale ocenia się układ i tak zrobili Koledzy."
I świetnie, zatem należało od razu zasugerować mi przeniesienie tego wątku. Już na wstępie. Pisałem, że jestem nowy nie miałem pojęcia, że tu się krytykuje i szydzi, a nie wyjaśnia i pomaga pasjonatom. Przyznawałem się wiele razy, że mam braki w wiedzy zatem po co szyderstwa? Można pomóc konkretnymi sugestiami, a jeśli to dział dla krytykantów i szyderców to przepraszam.

Więcej na temat TJ proszę nie pisać, nie mam zamiaru tracić czasu na wyjaśnianie iż nie toleruję braku kultury i nierzeczowych porad.

Reszcie zgromadzonych bardzo dziękuję za cenne uwagi. Praca jest w toku. Jutro zamierzam przeprowadzić pomiary i odsłuchy na innym wzmaku (testowym) jaka będzie różnica w mocy i brzmieniu przy stałej i automatycznej polaryzacji. Jak sfajczę to sfajczę strego Telama EL84, a nie nowiutkie EL34 ;)

Awatar użytkownika
sebass
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 333
Rejestracja: wt, 13 października 2015, 14:03
Lokalizacja: Pionki

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: sebass » sob, 31 marca 2018, 08:08

Lampy dobieramy w KWADRY.

faktus
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 293
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: faktus » sob, 31 marca 2018, 09:09

Witam. Kolego Czary 44 na tym forum w odróżnieniu od innych się nie krytykuje dla krytyki i bezzasadnie nie zamyka się tematu mimo tego co piszesz. Na przyszłość moja rada umieść temat w dziale " Lampy dla początkujących " gdzie otrzymasz pomoc oraz rzeczowo Koledzy wyjaśnią problemy, bo to jest dział gdzie można zadawać najdziwniejsze pytania :lol: . Wracając do tematu aby dobrać optymalne warunki pracy lampy musimy upewnić się na charakterystyce danej lampy gdzie powinien wypaść punkt pracy. Dlatego teraz będzie trochę jak w szkole :shock: . Weźmy lampę 6SN7 taką jak w Twoim wzmacniaczu. Z karty katalogowej lampy odczytujemy jej parametry, napięcie pracy maksymalne, prąd anody maksymalny, maksymalną moc z jaką może lampa pracować. Najczęściej podane są tam też typowe warunki pracy, z których możemy skorzystać. Teraz dostosowujemy to co tam napisano do naszych potrzeb. Albo przyjmujemy typowe wartości podane dla każdej lampy, albo wyznaczamy potrzebne wartości z charakterystyki. Przyjmijmy najprostszy wariant czyli przyjmujemy typowe warunki pracy lampy podane w nocie katalogowej. W pierwszej kolejności wyznaczamy wielkość opornika redukcyjnego, ustalającego punkt pracy lampy, w Twoim wypadku R15 czyli wyznaczamy spadek napięcia na nim w stosunku do napięcia zasilacza, a zalecanego napięcia anody w oparciu o prąd anody w punkcie pracy. Za tym rezystorem bezwzględnie stosujemy kondensator inaczej lampa będzie " widziała " ten opornik jako obciążenie na wyjściu. Następnym krokiem będzie dobranie opornika, który będzie ustalał prąd w punkcie pracy, i zapewni pracę lampy na najbardziej prostoliniowym odcinku charakterystyki, w Twoim wypadku R7, czyli U(napięcie punktu pracy) dzielimy przez wymagany w punkcie pracy prąd anodowy Ia, to zapewnia działanie wzmacniające lampy. Teraz musimy zapewnić lampie wymagane napięcie ujemne siatki S1 ustalające punkt pracy lampy, czyli wielkość opornika katodowego R5 z prawa Ohma R(wielkość opornika katodowego)=U(napięcie ujemne siatki)/I{prąd w punkcie pracy). To jeszcze nie wszystko aby bowiem sprawdzić czy otrzymamy odpowiednie zmiany napięcia na anodzie lampy potrzebne do wysterowania lamp mocy musimy sprawdzić jakie będą wymagane zmiany napięcia siatki S1 lampy. W tym celu musimy posłużyć się charakterystyką siatkową lampy i zestawić ją z charakterystyka anodową. Jak to zrobić? Mając charakterystykę anodową lampy dokładamy po lewej stronie tej charakterystyki charakterystykę siatkową, tak aby osie poziome były na jednym poziomie. Te dwie charakterystyki są ze sobą związane, przenosząc punkty odpowiadające potencjałowi S1 odpowiednio 0V oraz punktowi pracy i maksymalnemu ujemnemu napięciu S1 lampy z charakterystyki anodowej za pomocą poziomych linii na charakterystykę siatkową do przecięcia się z krzywą odpowiadającą naszemu napięciu ujemnemu w punkcie pracy, a następnie przenosząc te punkty na oś poziomą charakterystyki siatkowej, otrzymamy na osi poziomej charakterystyki siatkowej wymagany zakres zmian napięcia S1 lampy. Opisałem ten proces abyś miał pewnosć. Koledzy starali się tutaj zwrócić uwagę na pewne fakty. Ja powiem tak w Twoim wzmacniaczu niepokoi mnie pewien szczegół, a mianowicie napięcie anodowe stopnia lampy 6SN7 w stosunku do napięcia zasilającego stopień mocy jest za wysokie, lub mówiąc inaczej napięcie zasilacza powinno być znacznie wyższe . Zapytasz dlaczego? Powiem tak przy tak małej różnicy napięcia przy ujemnej połówce sygnału na siatce lampy 6SN7 mogą wystąpić zniekształcenia przebiegu. Moim zdaniem napięcie zasilacza powinno być wyższe inaczej najprawdopodobniej będzie potrzeba korekcji punktu pracy lampy 6SN7, a to będzie miało wpływ na wzmocnienie tego stopnia. Pozdrawiam.

Wiech
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 195
Rejestracja: ndz, 14 maja 2017, 20:24

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: Wiech » sob, 31 marca 2018, 09:19

Wpięcie sprzężenia zwrotnego , tak aby działało prawidłowo i jednocześnie był kondensator równolegle do rezystora katodowego, wymaga podziału wartości tego rezystora w stosunku 80-90%/10-20% , przy czym większa część jest wpięta wprost do katody lampy i do niej dajemy ew kondensator el a mniejsza część jest podłączana do masy, sprzężenie włącza się poniżej wpięcia kondensatora elektrolitycznego.
Poniżej przykład dla innej lampy.
Z resztą o tym już sam pisałeś.
Załączniki
przykład.png

Awatar użytkownika
Locutus
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 784
Rejestracja: sob, 4 sierpnia 2007, 23:09
Lokalizacja: LubLin

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: Locutus » sob, 31 marca 2018, 13:14

czary44 pisze:
pt, 30 marca 2018, 23:50
Wiesz, ja nie twierdzę że T.J. nie ma racji w kwestiach technicznych lecz trudno cokolwiek z jego wypowiedzi wyłowić gdyż meritum, którego nie ma za dużo otacza szyderstwo i tani żart.
Formę potraktuj jako taki 'lokalny folklor' i nie koniecznie bierz wszystko do siebie ;)
W treści na prawdę dużo cennych, merytorycznych uwag.

https://www.youtube.com/watch?v=4fb2Q0WEeP8

A wracjąc do punktu pracy lampy wejściowej to chyba można lepiej...
6SN7.JPG


Vic384
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1273
Rejestracja: śr, 22 lutego 2006, 05:06
Lokalizacja: Toronto

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: Vic384 » sob, 31 marca 2018, 16:19

Czesc
Czary44, zrob jak na rysunku od Wiecha, z taka zmiana, ze dolny opornik powinien miec wartosc od k68 do k82.
Lampy 6LR8 mozna od czasu do czasu znalesc na All... czy Ebay. Co mozna na nich zrobic mozna zobaczyc wpisujac "6lr8 spud amp" na Google.
Inne z tej serii to: 6lu8; 6mf8 oraz troche slabsza 6ky8, ktora ma 12W dla pionowego i 14W jako audio. Czyli 2 x mocniejsza ECL82 .
Pozdrowienia

czary44
10...14 postów
10...14 postów
Posty: 14
Rejestracja: ndz, 25 marca 2018, 19:21

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: czary44 » ndz, 1 kwietnia 2018, 00:40

faktus pisze:
sob, 31 marca 2018, 09:09
(...) W pierwszej kolejności wyznaczamy wielkość opornika redukcyjnego, ustalającego punkt pracy lampy, w Twoim wypadku R15 czyli wyznaczamy spadek napięcia na nim w stosunku do napięcia zasilacza, a zalecanego napięcia anody w oparciu o prąd anody w punkcie pracy. Za tym rezystorem bezwzględnie stosujemy kondensator inaczej lampa będzie " widziała " ten opornik jako obciążenie na wyjściu. Następnym krokiem będzie dobranie opornika, który będzie ustalał prąd w punkcie pracy, i zapewni pracę lampy na najbardziej prostoliniowym odcinku charakterystyki, w Twoim wypadku R7, czyli U(napięcie punktu pracy) dzielimy przez wymagany w punkcie pracy prąd anodowy Ia, to zapewnia działanie wzmacniające lampy. Teraz musimy zapewnić lampie wymagane napięcie ujemne siatki S1 ustalające punkt pracy lampy, czyli wielkość opornika katodowego R5 z prawa Ohma R(wielkość opornika katodowego)=U(napięcie ujemne siatki)/I{prąd w punkcie pracy). To jeszcze nie wszystko aby bowiem sprawdzić czy otrzymamy odpowiednie zmiany napięcia na anodzie lampy potrzebne do wysterowania lamp mocy musimy sprawdzić jakie będą wymagane zmiany napięcia siatki S1 lampy. W tym celu musimy posłużyć się charakterystyką siatkową lampy i zestawić ją z charakterystyka anodową. Jak to zrobić? Mając charakterystykę anodową lampy dokładamy po lewej stronie tej charakterystyki charakterystykę siatkową, tak aby osie poziome były na jednym poziomie. Te dwie charakterystyki są ze sobą związane, przenosząc punkty odpowiadające potencjałowi S1 odpowiednio 0V oraz punktowi pracy i maksymalnemu ujemnemu napięciu S1 lampy z charakterystyki anodowej za pomocą poziomych linii na charakterystykę siatkową do przecięcia się z krzywą odpowiadającą naszemu napięciu ujemnemu w punkcie pracy, a następnie przenosząc te punkty na oś poziomą charakterystyki siatkowej, otrzymamy na osi poziomej charakterystyki siatkowej wymagany zakres zmian napięcia S1 lampy. Opisałem ten proces abyś miał pewnosć. Koledzy starali się tutaj zwrócić uwagę na pewne fakty.
Na prawdę cieszę się, że to napisałeś. To bardzo pojaśniło mi sprawę, moja wcześniejsza wiedza była nie usystematyzowana. Mam tylko wątpliwości co do kwestii odczytu "zakresu zmian napięcia S1" odczytywanych z charakterystyki siatkowej. Jak przyjmę typowe -8V siatki i 250V anody to po zabiegu, który opisałeś wszystko się zgadza, tu i tu wypada -8V i 250V. Nie wiem o jakim zakresie mówisz. Pojaśnij mi to jeszcze proszę :)
Zrobiłem już wyliczenia i przedstawię je po świętach z nowo narysowanym schematem.
Mam nadzieję że znajdziesz kilka minut by zerknąć i ocenić czy wszystko gra :)
faktus pisze:
sob, 31 marca 2018, 09:09
Ja powiem tak w Twoim wzmacniaczu niepokoi mnie pewien szczegół, a mianowicie napięcie anodowe stopnia lampy 6SN7 w stosunku do napięcia zasilającego stopień mocy jest za wysokie, lub mówiąc inaczej napięcie zasilacza powinno być znacznie wyższe . Zapytasz dlaczego? Powiem tak przy tak małej różnicy napięcia przy ujemnej połówce sygnału na siatce lampy 6SN7 mogą wystąpić zniekształcenia przebiegu. Moim zdaniem napięcie zasilacza powinno być wyższe inaczej najprawdopodobniej będzie potrzeba korekcji punktu pracy lampy 6SN7, a to będzie miało wpływ na wzmocnienie tego stopnia. Pozdrawiam.
Rozumiem. W takim razie jakie napięcie sugerujesz. Trafo mam 230V na wtórnym więc nie za bogato. Po wyprostowaniu będzie około 310V po filtracji RC stracę 30V. Jeśli to mało to zastosuję inne trafo. Coś wykombinuję :)

I jeszcze jedno. Sprawa transformatora głośnikowego. Standardowe obciążenie EL34 to 2,5k przy nap 250V.
Na podstawie wzoru Z = Ua^2 /P (moc admisyjna). Zatem 280*280/24 = 3266 oma (dałem jeden wat mniej dla bezpieczeństwa choć nie wiem czy ma to sens). Wynika z tego, że mając dwie lampy równolegle, trafa powinny mieć po 1,6k oma na kanał. Dobrze liczę?
Wiech pisze:
sob, 31 marca 2018, 09:19
Wpięcie sprzężenia zwrotnego , tak aby działało prawidłowo i jednocześnie był kondensator równolegle do rezystora katodowego, wymaga podziału wartości tego rezystora w stosunku 80-90%/10-20% , przy czym większa część jest wpięta wprost do katody lampy i do niej dajemy ew kondensator el a mniejsza część jest podłączana do masy, sprzężenie włącza się poniżej wpięcia kondensatora elektrolitycznego.
Poniżej przykład dla innej lampy.
Z resztą o tym już sam pisałeś.
Właśnie takie rozwiązanie już kiedyś stosowałem, a w omawianym układzie zrobiłem błąd. Bardzo dziękuję Ci za ten przykład :)
Gdybym zrezygnował z kondensatora to USZ podłączam po prostu do katody?
Locutus pisze:
sob, 31 marca 2018, 13:14
Formę potraktuj jako taki 'lokalny folklor' i nie koniecznie bierz wszystko do siebie ;)
W treści na prawdę dużo cennych, merytorycznych uwag.
https://www.youtube.com/watch?v=4fb2Q0WEeP8
A wracjąc do punktu pracy lampy wejściowej to chyba można lepiej...
6SN7.JPG
Ok, będę pamiętał o "folklorze" ;) A Rejs zawsze spoko :)

Co do obrazu który wrzuciłeś to powiedz mi co to za program?
No i pojaśnij proszę, bo chyba napięcie anodowe jest jakieś niskie. To Ua to napięcie anodowe w moim przypadku mierzone między R15 i R7 a masą? Ra - to rezystor anodowy (u mnie R7)? A Ri to co to za rezystancja?
Niby napięcie anodowe, prąd anodowy i nap siatki zgadza się z charakterystykami (http://www.jj-electronic.com/images/sto ... 7/6SN7.pdf) ale zastanawiam się czy aby tak niskie napięcie anodowe było optymalne? Jesli tak to rozwiąże to problem ze zbyt małą róznica między napięciem na stopniu końcowym, a wstępnym, o którym piasł kolega Faktus.
Vic384 pisze:
sob, 31 marca 2018, 16:19
Czesc
Czary44, zrob jak na rysunku od Wiecha, z taka zmiana, ze dolny opornik powinien miec wartosc od k68 do k82.
Lampy 6LR8 mozna od czasu do czasu znalesc na All... czy Ebay. Co mozna na nich zrobic mozna zobaczyc wpisujac "6lr8 spud amp" na Google.
Inne z tej serii to: 6lu8; 6mf8 oraz troche slabsza 6ky8, ktora ma 12W dla pionowego i 14W jako audio. Czyli 2 x mocniejsza ECL82 .
Pozdrowienia
Z wyliczeń w/g "przepisu" kolegi Faktusa wychodzi mi rezystor katodowy o rezystancji ~890om.

Rk = U siatki /Ia czyli przyjmując 250V anodwe i typowe -8 oraz 9mA wychodzi: -8/0,009 =888om.

Te lampki 6L... są bardzo ciekawe i do tego ładne :)
Najsensowniejsza wydaje się novalowa 6lr8. Tak jak piszesz o mocy i dodam jeszcze, że mocniejsza o dwa waty od EL84. Ciekawe :)

Pozdrowienia dla Wszystkich i spokojnego świątecznego czasu życzę :)

Awatar użytkownika
Waldemar D.
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 12 maja 2003, 19:16

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: Waldemar D. » ndz, 1 kwietnia 2018, 01:47

czary44 pisze:
ndz, 1 kwietnia 2018, 00:40
Najsensowniejsza wydaje się novalowa 6lr8.
Nie novalowa a novarowa. Te podstawki jak i lampki są nieosiągalne w Polsce. Odradzam pakowanie się w egzotykę.

Vic384
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1273
Rejestracja: śr, 22 lutego 2006, 05:06
Lokalizacja: Toronto

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: Vic384 » ndz, 1 kwietnia 2018, 08:50

Czesc
Kto powiedzial ze nieosiagalne ?
Podstawki, wg informacji od Cirrostrato, mozna kupic na Wolumenie nawet po 5 zl, a i kilka lamp by sie znalazlo. Zreszta, przy zakupie kilku sztuk na Ebay-u, ich cena nie bedzie wyzsza niz "markowych" EL84 czy ECL86. Ponad to ich zywotnosc, ze wzgledu na oryginalne przeznaczenie, w ukladach audio jest dlozsza, niz wymienionych wczesniej. Jeszcze jest jedna sprawa, z jednej 6LR8 w ukladzie triody, uzysuje sie wieksza moc jak z dwu rownoleglych EL84 tez w uladzie triody, bo nawet do 6 W.
Dosc gadki o lampach amerykanskich, watek jest o innych typach.
Pozdrowienia

faktus
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 293
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: faktus » ndz, 1 kwietnia 2018, 11:49

Witam. Kolego Czary 44 poczytaj trochę,i zapoznaj się z zamieszczonym tam przez moją osobę skanem książki
viewtopic.php?f=18&t=32826&start=15#p335601
Co do obrazka Kolegi Locutusa masz w każdym dziale, na samym początku symulator ułatwiający dobór punktu pracy lampy. Możesz się " pobawić " parametrami i dobrać najbardziej optymalny dla siebie punkt pracy lampy, wybierając z dostępnych tam lamp. W tej symulacji otrzymasz wszystkie potrzebne dane, jak oporności w katodzie, anodzie, wzmocnienie lampy oraz wiele innych . Ważne jest natomiast to abyś potrafił prawidłowo zinterpretować otrzymane wyniki, oraz umiał nastawić prawidłowo parametry w symulatorze. Pozdrawiam.

czary44
10...14 postów
10...14 postów
Posty: 14
Rejestracja: ndz, 25 marca 2018, 19:21

Re: Wzmacniacz na EL34 i 6SN7, projekt płytki, odstępy ścieżek.

Post autor: czary44 » ndz, 1 kwietnia 2018, 21:57

faktus pisze:
ndz, 1 kwietnia 2018, 11:49
Witam. Kolego Czary 44 poczytaj trochę,i zapoznaj się z zamieszczonym tam przez moją osobę skanem książki
viewtopic.php?f=18&t=32826&start=15#p335601
Co do obrazka Kolegi Locutusa masz w każdym dziale, na samym początku symulator ułatwiający dobór punktu pracy lampy. Możesz się " pobawić " parametrami i dobrać najbardziej optymalny dla siebie punkt pracy lampy, wybierając z dostępnych tam lamp. W tej symulacji otrzymasz wszystkie potrzebne dane, jak oporności w katodzie, anodzie, wzmocnienie lampy oraz wiele innych . Ważne jest natomiast to abyś potrafił prawidłowo zinterpretować otrzymane wyniki, oraz umiał nastawić prawidłowo parametry w symulatorze. Pozdrawiam.
Dziękuję za link, zapoznam się jutro z zawartością.
Patrzyłem na ten symulator i fajna sprawa ale czaję go słabo. Nie mam pojęcia jak Loctus ustawił napięcie wejściowe na 1V :/

Jest jakaś instrukcja do tego symulatora?

ODPOWIEDZ