Lampa błyskowa Eltra Błysk

Wzmacniacze, zasilacze itd. Schematy, parametry, konstrukcje...

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

44kato44
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: śr, 10 sierpnia 2016, 12:16

Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: 44kato44 » czw, 24 sierpnia 2017, 12:28

Witam -
Ostatnio udało mi się kupić bardzo rzadką lampę błyskową Błysk produkcji Eltry Bydgoszcz.
Lampa ładna w dobrym stanie, ale brakuje akumulatorów, a instrukcji obsługi wiadomo, że było to 6 akumulatorów KN-0,45 i tylko tyle, a w sieci żadnych informacji. W dwóch źródłach są, ale nie 0,45 -jakby inne, a w lampie miejsce na akumulatory to ca. 35x50mm.
Dla ciekawości załączam kilka zdjęć tej ciekawej lampy.
Czy ktoś z Koleżeństwa forumowiczów ma jakieś informacje na temat tych akumulatorów, mam na myśli wygląd, średnicę i grubość?
Będę wdzięczny za informacje.
Załączniki
145.JPG
147.JPG
144.JPG
146.JPG
148.JPG

zjawisko
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 604
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: zjawisko » czw, 24 sierpnia 2017, 17:29

Akumulatorki pastylkowe NiCd 450mAh produkcji Centry. W wykonaniu radzieckim wygląda to tak (ten w suwmiarce i stosik po lewej): http://s018.radikal.ru/i525/1203/a3/3010a1c5d620.jpg

Z postępem technologii pojemność rosła, zmieniało się oznaczenie (później bodaj na KB...?). Rosjanie dla swoich podają wymiar: 34,6mm średnicy i 9,8mm wysokości.

Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2373
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: Boguś » czw, 24 sierpnia 2017, 17:34

Stosowano je też w radyjkach Sokół.

Awatar użytkownika
akordeonista
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 513
Rejestracja: czw, 10 marca 2011, 13:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: akordeonista » czw, 24 sierpnia 2017, 18:53

W Polsce produkowano je także pod oznaczeniem KN05s i stosowano w radiostacjach FM315 - w postaci stosu dziesięciu pastylek w rurce z tworzywa.
Dziś wycofano je z rynku komercyjnego ze względu na trujące właściwości kadmu - ciężki metal, trudny do utylizacji. Można je zastąpić ogniwami NiMH - takie samo napięcie, najnowsze wersje dają podobny prąd, produkowane są również w wersji pastylkowej. Dość duży wachlarz pojemności - żeby było ciekawiej największe, o pojemności 600 mAh są ośmiokątne! Ja także reanimuję stare lampy błyskowe - Emeryt z Unitra Klubu - i takie właśnie zastosowałem z sukcesem w lampie PORST Hapotron. Można je kupić np. w Batimeksie pod Warszawą, także wysyłkowo.
Przy okazji ważna uwaga - starsze lampy zasilane z akumulatorów NiCd miały mnożnik napięcia - kondensator roboczy ładowany był przez przetwornicę do napięcia równego określonemu iloczynowi napięcia ogniw zasilających. Próba zastąpienia np. czterech ogniw NiCd czterema bateriami alkalicznymi kończy się często przebiciem, a czasem nawet eksplozją kondensatora. Pozdrawiam.
Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.

44kato44
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: śr, 10 sierpnia 2016, 12:16

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: 44kato44 » pt, 1 września 2017, 16:28

Wiedziałem że na Kolegów można liczyć ale udało mi się sprawę wyjaśnić i potwierdzić swoje przypuszczenia że opisywane w miesięczniku Zrób Sam z lat 80tych akumulatory KB-0,45 to są KN-0,45 z lat 60/70.
Udało mi się kupić katalog Wema z 1968 roku "Akumulatory zasadowe miniaturowe"i interesujące nas skany załączam i nawet tak się szczęśliwie składa że jest tam rycina bloku 6KN-0,45 akurat tego którym zasilana była lampa Błysk i widać dokładnie końcówki zacisków i akumulatorów i przewodów w lampie.
Załączniki
skany008.jpg
skany009.jpg
skany009+1.jpg
skany010.jpg
skany010+1.jpg
IMG_6942+1.jpg


44kato44
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: śr, 10 sierpnia 2016, 12:16

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: 44kato44 » pt, 6 października 2017, 15:37

Udało mi się kupić ten sam katalog ale wydanie z 1976 roku i tu już te same akumulatory mają oznaczenie KB i załączam stosowny skan tej strony.
Załączniki
skany033.jpg
skany034.jpg

44kato44
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: śr, 10 sierpnia 2016, 12:16

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: 44kato44 » wt, 22 maja 2018, 10:02

Dzięki wielkiej życzliwości mojego Kolegi W.Z.z Bydgoszczy stałem się posiadaczem kilku akumulatorów zasilających niegdyś tą lampę. Są to 2 akumulatory KN-0,45 z roku 1969 i 1973 oraz r akumulatorów KB 44/8. Oczywiście są to te same akumulatory z tym że w latach 70tych nastąpiła zmiana oznaczenia. Sześć takich akumulatorków zasilało lampę. Zachował się też oryginalny koszyczek stosowany w bateriach akumulatorów. Załączam kilka stosownych zdjęć.
Załączniki
IMG_7441.jpg
IMG_7443.jpg
IMG_7444.jpg
IMG_7447.jpg
IMG_7448.jpg
IMG_7452.jpg

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3172
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: Tomek Janiszewski » wt, 22 maja 2018, 11:03

akordeonista pisze:
czw, 24 sierpnia 2017, 18:53
Dziś wycofano je z rynku komercyjnego ze względu na trujące właściwości kadmu - ciężki metal, trudny do utylizacji
Co gorsze polskie akumulatory pastylkowe NiCd pozostawały hermetycznymi tylko z nazwy. Bez względu na to jakby o nie dbać - elektrolit już po paru miesiącach penetrował przez polietylenowe uszczelki pozostawiając wykwity węglanów. Zaś akumulator oczywiście nieodwracalnie tracił pojemność i w końcu całkowicie wysychał.
Przy okazji ważna uwaga - starsze lampy zasilane z akumulatorów NiCd miały mnożnik napięcia - kondensator roboczy ładowany był przez przetwornicę do napięcia równego określonemu iloczynowi napięcia ogniw zasilających. Próba zastąpienia np. czterech ogniw NiCd czterema bateriami alkalicznymi kończy się często przebiciem, a czasem nawet eksplozją kondensatora.
Słyszałem o jakiejś japońszańskiej współczesnej lampie Hi-Tec która ulegała zniszczeniu przy próbie zastąpienia jednorazowych bateryjek alkalicznych akumulatorkami NiCd lub NiMH. Bo te ostatnie, mimo nieco niższego napięcia cechują się dużo mniejszą opornością wewnętrzną. Tymczasem do sterowania klucza użyto - no to przecie oczywiste że mikrokontrolera, i zanim te wszystkie przerwania zadziałają - prąd w tranzystorze LGBT czy jakoś tam potrafił wzrosnąć do wartości ograniczanej tylko rezystancją baterii. :shock: To już genrator samodławny na tranzystorach Teges-teges jaki widzimy na zdjęciu potrafi wykazać się inteligencją przewyższającą IQ konstruktorów pchających mikroporocesory gdzie tylko się da, bez oglądania się na możliwe skutki uboczne w niestandardowych sytuacjach. :oops:

Awatar użytkownika
Waldemar D.
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 12 maja 2003, 19:16

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: Waldemar D. » wt, 22 maja 2018, 12:55

Tomek Janiszewski pisze:
wt, 22 maja 2018, 11:03
Co gorsze polskie akumulatory pastylkowe NiCd pozostawały hermetycznymi tylko z nazwy. Bez względu na to jakby o nie dbać - elektrolit już po paru miesiącach penetrował przez polietylenowe uszczelki pozostawiając wykwity węglanów. Zaś akumulator oczywiście nieodwracalnie tracił pojemność i w końcu całkowicie wysychał.
Na jakiej próbie Kolega buduje tę opinię?
Pokazane na zdjęciach akumulatory mają pól wieku i nie ma na nich śladu wycieków. Moi rodzice mieli Koliberka na akumulatory i również przez wiele, wiele lat lat żaden z kompletów nie wykazał wady tego typu. Mam przed sobą akumulatorek KBM 35/10 z przed czterdziestu jeden lat i wygląda jak nowy.
Już wiele razy, w różnych wątkach, pojawiały się takie arbitralne tezy nie poparte żadną rozsądną statystyką. Nie twierdzę, że nie zdarzały się wycieki ale pojęcia nie mamy o przyczynach ich powstawania. Może część z nich wynikała z niewłaściwej eksploatacji albo uszkodzeń mechanicznych? Po co od razu walić z grubej rury, że to była parodia akumulatorów...

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3172
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: Tomek Janiszewski » wt, 22 maja 2018, 13:48

Oczywiście że na podstawie własnych doświadczeń. Z akumulatorami guzikowymi wszystkich typów, od najmniejszych, mniejszych jeszcze od kolibrowskich, poprzez najpopularniejsze kolibrowskie oraz tematyczne KB44, aż po teoretycznie najlepsze KB35/10. Rozumiałbym gdyby było to konsekwencją ich przeładowania prądem większym od 10-godzinnego kiedy to elektroda kadmowa nie nadąża pochłaniać wydzielającego się tlenu, co doprowadza do wzrostu ciśnienia, wybrzuszenia ścianek i na końcu wycieku. Podobne zjawisko może wystąpić także przy przebiegunowaniu ogniw (np. w następstwie używania w jednym pakiecie ogniw o różnej pojemności lub stopniu naładowania). Ale najczęściej stwierdzałem wycieki po upływie pewnego czasu, w którym naładowane częściowo lub całkowicie akumulatory nie były używane. I oczywiście nigdy nie wykazywały wybrzuszenia jako że nigdy nie ładowałem ich prądem większym od 10-godzinnego. Tak samo badziewnymi okazały się polskie akumulatory NiCd rozmiaru AA, i wreszcie... akumulatory renomowanej firmy Varta, od AA poprzez C aż po D. Zachowywały się dokładnie tak samo. Wyszło zatem na to że Varta jest nic nie warta. Tymczasem ogniwa NiCd Panasonic przy normalnym użytkowaniu, jak i długotrwałym pozostawieniu ich odłogiem nie wykazywały wycieków i zachowywały sprawność. Nawet zalewająca obecnie rynek chińska masówka NiMH może nie mieć deklarowanej pojemności, ale nie wylewa. Z jednym wyjątkiem: zielony Eurobatt rozmiaru R6 musiał doznać spontanicznego, wewnętrznego zwarcia, ponieważ podczas ładowania prądem... 20 godzinnym strzyknął nagle z przerażającym świstem strumieniem gorącej mgły rozrzewając się do wysokiej temperatury. Na szczęście w kolibrowskim koszyczku który zresztą udało się uratować a nie wewnątrz urządzenia, co zresztą mogło się stać i po naładowaniu.

44kato44
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: śr, 10 sierpnia 2016, 12:16

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: 44kato44 » wt, 22 maja 2018, 13:56

Oczywiście Waldek ma absolutną rację. To takie pokłosie panującej u nas obiegowej opinii że co zachodnie to lepsze niż nasze co oczywiście nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Mam wiele różnych baterii które nie wylewają a nawet zachowują resztki energii !!
Więc może lepiej nie klepać banałów.
Jeszcze do wypowiedzi Tomka - mam różne urządzenia zasilane bateriami AA Oczywiście używam akumulatorki i z dostępnych najlepiej sprawują się Eneloopy - są najbardziej wydajne, sprawne najdłużej trzymają energię nawet nie używane.

Vic384
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1273
Rejestracja: śr, 22 lutego 2006, 05:06
Lokalizacja: Toronto

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: Vic384 » wt, 22 maja 2018, 14:02

Czesc
Zgadzam sie z Kolega Waldemarem, sam mam kilka akumulatorow KN-02 w swoich "rupieciach". Maja ze 40 lat i praktycznie nie maja zastosowania, ale szkoda je "zutylizowac" bo nie maja wyciekow i maja jakies napiecie. Jaka maja w tej chwili pojemnosc to nie wem, ale na zwarciu bezpiecznik 3A ulega przepaleniu. Trzymam je, bo moze kiedys, cos bede naprawial i sie przydadza, a utylizowac je tylko dlatego, ze sa stare, to wg jest nielogiczne.
Pozdrowienia

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3172
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: Tomek Janiszewski » wt, 22 maja 2018, 14:04

44kato44 pisze:
wt, 22 maja 2018, 13:56
Oczywiście Waldek ma absolutną rację. To takie pokłosie panującej u nas obiegowej opinii że co zachodnie to lepsze niż nasze co oczywiście nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Pudło. Z akumulatorkami Centry miałem złe doświadczenia w czasach komuny, kiedy to zachodnie ogniwa można było kupić tylko w Pewexie za tzw. bony. Natomiast Varta wylała już za III RP, a przecież ona była zachodnia i to bynajmniej nie z enerdupka.

44kato44
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: śr, 10 sierpnia 2016, 12:16

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: 44kato44 » wt, 22 maja 2018, 16:11

W swoim zbiorze mam kilka lamp błyskowych Xela produkcji Elwa Kołobrzeg - wszystkie oczywiście sprawne, błyskające ale nie wykluczone że zdarzają się też i uszkodzone. Na jednym z portali opisałem pozytywnie te lampy no i ...oczywiście znalazł się jeden z Kolegów który swoją lampę wyrzucił ze złości przez okno. Bywa ale nie można generalizować tego faktu na resztę wyrobów.Poza tym Tomek weź pod uwagę że lata 80te były złym okresem nie tylko dla naszego przemysłu. Niemniej można powiedzieć że trochę miałeś pecha.

Awatar użytkownika
akordeonista
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 513
Rejestracja: czw, 10 marca 2011, 13:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lampa błyskowa Eltra Błysk

Post autor: akordeonista » wt, 22 maja 2018, 18:44

Tomek Janiszewski pisze:
wt, 22 maja 2018, 11:03
Słyszałem o jakiejś japońszańskiej współczesnej lampie Hi-Tec która ulegała zniszczeniu przy próbie zastąpienia jednorazowych bateryjek alkalicznych akumulatorkami NiCd lub NiMH. Bo te ostatnie, mimo nieco niższego napięcia cechują się dużo mniejszą opornością wewnętrzną. Tymczasem do sterowania klucza użyto - no to przecie oczywiste że mikrokontrolera, i zanim te wszystkie przerwania zadziałają - prąd w tranzystorze LGBT czy jakoś tam potrafił wzrosnąć do wartości ograniczanej tylko rezystancją baterii. :shock: To już genrator samodławny na tranzystorach Teges-teges jaki widzimy na zdjęciu potrafi wykazać się inteligencją przewyższającą IQ konstruktorów pchających mikroporocesory gdzie tylko się da, bez oglądania się na możliwe skutki uboczne w niestandardowych sytuacjach. :oops:
Załączam skany instrukcji lampy błyskowej National (dziś Panasonic) PE 205, o której kiedyś wspominałem - z ograniczeniem prądu ładowania kondensatora wewnętrzną rezystancją baterii. Mam jeszcze trzy inne lampy tej firmy, także z końca lat '70 - we wszystkich zastosowano tę samą metodę.
Natomiast całkowicie popieram zdanie Tomka na temat jakości guzikowych akumulatorków NiCd, i to nie tylko polskich. Przez kilka lat używałem pary Tukanów produkcji Warelu. Zasilane były dziesięcioma akumulatorkami każdy. Do każdej pary sprzedawanej na podstawie specjalnego, imiennego zezwolenia z Państwowej Inspekcji Radiowej - tak, tak :shock: - dołączona była ładowarka z transformatorkiem o mocy 3 W, ładująca prądem 20-godzinnym.
Niestety, po kilku cyklach ładowanie-rozładowanie akumulatorki pokrywały się żrącym fosforobrązowe blaszki stykowe nalotem, niezależnie od sposobu użytkowania - ciągłego czy z przerwami.
Dwukrotnie wymieniałem je na nowe - raz w ramach gwarancji, drugi już bez niej (20 sztuk!) i nic - w końcu z dużymi problemami udało mi się kupić koszyczki na cztery baterie AAA i wmontować je po dwa w miejsce akumulatorków. Kwartet baterii AA niestety się nie mieścił, ale problem korozji został rozwiązany.
O ile dobrze pamiętam - Tukany trafiły w ramach wymiany do jednego z Kolegów na Triodzie.
Załączniki
img239.jpg
img240.jpg
Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.

ODPOWIEDZ