Strona 4 z 4

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: czw, 31 stycznia 2019, 20:09
autor: Tomek Janiszewski
kubafant pisze:
czw, 31 stycznia 2019, 16:11
Rzeczywiście, powstał tutaj niemalże wzmacniacz różnicowy. Jakiego rzędu potencjometr powinien tam być, aby zapewnić sensowny zakres regulacji?
Szacowałbym że powinien być on o rząd wielkości większy od rezystorów katodowych, dobieranych normalnie, ze względu na punkt pracy triod. Szkoda że nie nadają już "Kanał lewy... Kanał prawy..." Więc jak nie masz generatora MPX, to pozostają chyba tylko niektóre nagrania gdzie jakiś instrument idzie tylko z jednego kanału. Ja też musiałem zdać się na czuja.
Nie wiem czy będę miał z czego wybierać, EAA91 mam może kilka. Ale nie jest to na szczęście droga lampka, jak trafię to dokupię. Jak je dobierać? Na ten sam prąd w jakimś konkretnym punkcie, czy na nachylenie charakterystyki anodowej?
Olej to po prostu. Nie dajmy się zwariować audiofilom, stosującym obowiązkowo lampy dobrane w pary nawet w stopniach końcowych SE z równoległą pracą lamp (a we wzmacniaczach stereo - w kwartety). Byle nie były nadmiernie zajechane, zwłaszcza w różnym stopniu. A dla spokoju możesz dołączyć oscyloskop do wyjść każdego z wyjść demultipleksera i sprawdzić czy występuje tam 38kHz (powinna się kompensować, jak to w demodulatorach zrównoważonych). Diody połącz tak aby w każdym z kanałów pracowała dioda z obydwu lamp. Wtedy wymieniając lampy w podstawkach będziesz mógł łatwo doprowadzić układ do równowagi, gdyby przy pierwszym uruchomieniu zawartość sygnału podnośnej w sygnałach wyjściowych była znaczna. Przy okazji będziesz mógł w jednej chwili się przekonać jak dramatycznie pogorszy się jakość dekodera gdy wstawiona jest tylko jedna EAA91, co jest równoznaczne z przejściem z dekodera przełączającego na dekoder z detekcją obwiedni, nierzadko spotykany w prymitywnych konstrukcjach amatorskich.
Znaczy mam zupełnie usunąć te rezystory łączące diody z zasilaniem i masą? Były na Twoim schemacie, na pierwszej stronie tego wątku, dlatego je zostawiłem.
Nie mając jakiegokolwiek doświadczenia z EAA91 w tym zastosowaniu przewidziałem dla nich miejsce na płytce drukowanej i wlutowałem, ale nie widzę powodu dla którego byłyby nieodzowne. Przecież dekoder Pioniera Stereo na diodach ostrzowych AAP120 nie ma tych rezystorów, i też działa, zarówno w trybie mono jak i stereo. Tam wystarczy znikoma przewodność różniczkowa diod germanowych dla zerowego napięcia. Z pewnością rezystory te przydadzą się w razie gdybyś chciał pierwsze próby przeprowadzić z łatwo dostępnymi diodami krzemowymi, np. 1N4151.
EF86 mam kilka, jeżeli to będzie najlepsza opcja, to tę lampę zastosuję. Wspomniałem o tych 6AK5 i innych, bo mam ich trochę i się kurzą. Mam też E180F, ta to ma nachylenie :twisted:
U mnie pentoda wstępna zasilana jest inaczej niż narysowałeś. W siatkę ekranującą włączony jest rezystor redukujący napięcie o kilkadziesiąt V (zapobiegnie to występowaniu dopływu powrotnego gdyby amplituda napięcia 19kHz na anodzie okazała się znaczna) a blokujący kondensator (100n 400V) dołączony jest do katody (i siatki trzeciej). Masz zresztą pełną swobodę wyboru różnych rozwiązań, skoro decydujesz się na montaż przestrzenny.
Neonówkę podłączyłeś wprost przez rezystor do napięcia 38 kHz?
Tak, dokładnie między anodami podwajacza a napięciem je zasilającym. Nie zauważyłem aby szumiący z natury element jakim jest neonówka zakłócała sygnał na wyjściu, a tu jeszcze będziesz po drodze miał drugi obwód 38kHz. Powodzenia!

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: pt, 1 lutego 2019, 22:58
autor: kubafant
Tomek Janiszewski pisze:
czw, 31 stycznia 2019, 20:09
U mnie pentoda wstępna zasilana jest inaczej niż narysowałeś. W siatkę ekranującą włączony jest rezystor redukujący napięcie o kilkadziesiąt V (zapobiegnie to występowaniu dopływu powrotnego gdyby amplituda napięcia 19kHz na anodzie okazała się znaczna) a blokujący kondensator (100n 400V) dołączony jest do katody (i siatki trzeciej).
Narysowałem wstępnie taki schemat, żebyśmy mieli nad czym rozmawiać. Niedługo przygotuję bardziej dopracowaną wersję, z propozycjami niektórych wartości elementów, żebyś mógł ocenić czy są właściwe, czy należałoby użyć innych.
Zastanawiam się jak nawijać cewki. To znaczy: jak będzie bardziej optymalnie, użyć grubszego drutu (mniejsza indukcyjność) i większego kondensatora czy odwrotnie? Może zresztą optimum nie leży w żadnej ze skrajności, ale w jakimś konkretnym stosunku L/C?

Jak przyjdą rdzenie (i uda mi się je porozdzielać) to zapełnię jeden karkas drutem (jakiej średnicy użyjemy docelowo?) i zmierzę indukcyjność, sprawdzę też jaki wpływ na jej wartość wywiera obracanie rdzeniem (jaki mamy zakres przestrajania).
Tak, dokładnie między anodami podwajacza a napięciem je zasilającym. Nie zauważyłem aby szumiący z natury element jakim jest neonówka zakłócała sygnał na wyjściu, a tu jeszcze będziesz po drodze miał drugi obwód 38kHz. Powodzenia!
Doskonale, to upraszcza konstrukcję. W amerykańskich wynalazkach dawali nawet osobną lampę (np. 6C4) jako stereo indicator amplifier, która albo zasilała neonówkę, albo wręcz cewkę przekaźnika załączającego żaróweczkę.
W jednym sprzęcie (Fisher KM60) zastosowali nawet magiczne oczko (typu EM84) jako wskaźnik stereo. Też fajne. Zobaczymy jeszcze jaki będzie ostateczny design, co się będzie lepiej wpisywało w koncepcję.

Wymyśliłem już jak wykonam kubki do filtrów. Bazą będą te mosiężne obejmy z aukcji. Zastanawiam się czy będzie się dało lutować mosiądz lutownicą kolbową (taką siermiężną), czy trzeba będzie sięgnąć po palnik. Mam nadzieję, że nie, bo mam tylko zwykły bunsenowski, hehe :)

Kubki może nie są konieczne, ale chodzi o prezencję, zwłaszcza że będą zamontowane na wierzchu chassis. Ale nie jest to też tylko mój wymysł - w 99% tunerów amerykańskich cewki dekodera są w takich samych ekranach jak pozostałe filtry.

Pozdrawiam!

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: sob, 2 lutego 2019, 10:19
autor: Marek7HBV
kubafant pisze:
pt, 1 lutego 2019, 22:58


Jak przyjdą rdzenie (i uda mi się je porozdzielać) to zapełnię jeden karkas drutem (jakiej średnicy użyjemy docelowo?) i zmierzę indukcyjność, sprawdzę też jaki wpływ na jej wartość wywiera obracanie rdzeniem (jaki mamy zakres przestraja
Radzę pomierzyć indukcyjność przed rozklejeniem,a cewki przewidziane na pułapki prawdopodobnie będzie można wykorzystać bez przewijania. M.

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: sob, 2 lutego 2019, 13:32
autor: Tomek Janiszewski
kubafant pisze:
pt, 1 lutego 2019, 22:58
Zastanawiam się jak nawijać cewki. To znaczy: jak będzie bardziej optymalnie, użyć grubszego drutu (mniejsza indukcyjność) i większego kondensatora czy odwrotnie? Może zresztą optimum nie leży w żadnej ze skrajności, ale w jakimś konkretnym stosunku L/C?
Większa indukcyjność to większa impedancja rezonansowa. toteż łatwiej będzie uzyskać odpowiednio duże napięcie pilota i podnośnej. Zarazam jednak cienki drut to większa pojemność własna cewki, i w końcu mógłby dać znać o sobie rezonans własny cewki, a dobroć jej będzie maleć (lakier międzyzwojowy niekoniecznie musi legitymować się wysoką dobrocią). 10nF to typowa pojemność w dekoderach tranzystorowych, w lampowych nie schodziłbym poniżej 1nF.
Jak przyjdą rdzenie (i uda mi się je porozdzielać) to zapełnię jeden karkas drutem (jakiej średnicy użyjemy docelowo?) i zmierzę indukcyjność, sprawdzę też jaki wpływ na jej wartość wywiera obracanie rdzeniem (jaki mamy zakres przestrajania).
Można i tak. Zauważ przy tym że każda z cewek ma jedno tylko uzwojenie główne (conajwyżej nawijane bifilarnie). Dobieranie liczby zwojów w celu osiągnięcia rezonansu przy typowej pojemności kondensatora nie wiąże się zatem z koniecznością uciążliwego odwijania innych uzwojeń (chyba że kilkuzwojowego uzwojenia sprzęgającego). Inaczej byłoby np. z cewką taką jak w Pionierze Stereo, gdzie cewka 38kHz zawiera oprócz uzwojenia głównego także bifilarne uzwojenie symetryzujące, zawierające niewiele mniej zwojów niż główne.
Doskonale, to upraszcza konstrukcję. W amerykańskich wynalazkach dawali nawet osobną lampę (np. 6C4) jako stereo indicator amplifier, która albo zasilała neonówkę, albo wręcz cewkę przekaźnika załączającego żaróweczkę.
A'propos przekaźników: nie wzoruj się w żadnym razie na konstrukcjach przedstawianych w "RiK" na początku lat 70-tych, gdzie obowiązkowo musiał występować przekaźnik kierujący sygnał mono z pominięciem dekodera. Jest to najzupełniej zbyteczne, diodowy mostek demultipleksera przepuści taki sygnał nawet bez obecności podnośnej. Zwłaszcza mostek lampowy lub na spolaryzowanych diodach półprzewodnikowych.

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: sob, 2 lutego 2019, 13:43
autor: AZ12
Witam
Tomek Janiszewski pisze:
sob, 2 lutego 2019, 13:32
kubafant pisze:
pt, 1 lutego 2019, 22:58
Zastanawiam się jak nawijać cewki. To znaczy: jak będzie bardziej optymalnie, użyć grubszego drutu (mniejsza indukcyjność) i większego kondensatora czy odwrotnie? Może zresztą optimum nie leży w żadnej ze skrajności, ale w jakimś konkretnym stosunku L/C?
Większa indukcyjność to większa impedancja rezonansowa. toteż łatwiej będzie uzyskać odpowiednio duże napięcie pilota i podnośnej. Zarazam jednak cienki drut to większa pojemność własna cewki, i w końcu mógłby dać znać o sobie rezonans własny cewki, a dobroć jej będzie maleć (lakier międzyzwojowy niekoniecznie musi legitymować się wysoką dobrocią).

Można zastosować uzwojenie nawijane na karkasie dzielonym na kilka części, ale wtedy spada współczynnik wypełnienia okna miedzią, a więc i indukcyjność.

Obrazek

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: wt, 29 października 2019, 14:30
autor: Valdi5
Tak z ciekawości spytam,

czy są postępy w budowie stereodekodera?

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: wt, 29 października 2019, 14:37
autor: kubafant
Jeżeli pyta Kolega o mnie (Tomek też pisał, że zbuduje udoskonaloną wersję) to nie ma żadnych postępów. Nie mam teraz na to czasu ani warunków, a latem, kiedy warunki były miałem pilniejsze prace. Wciąż też tuner dla którego całą rzecz planuję nie przesunął się ani o cal w swoim stanie - znaczy, poza sprowadzeniem z USA sprawnych oczek 6E5, założeniem nowej linki i przesmarowaniem mechanizmu, a także wstępnym sprawdzeniem działania.

Kiedy się ostatnio przyglądałem, zwróciłem uwagę na uszkodzoną cewkę heterodyny zakresu fal średnich. Uszkodzenie (przerwy) występują w kilku zewnętrznych zwojach, więc dostęp niby jest. Nie mam na razie nawet pomysłu jak się za to zabrać...

Pozdrawiam,
Jakub

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: pt, 14 lutego 2020, 06:05
autor: MariuszElektronik
kubafant pisze:
czw, 31 stycznia 2019, 12:35
Dziękuję, że nakreśliłeś te proste schematy; filtry dwuobwodowe tak właśnie sobie wyobrażałem, natomiast co do eliminatora to myślałem raczej o zwykłym szeregowym układzie LC, bez rezystora. Dlaczego on tam jest?

Nakreśliłem schemat całości, żebyś mógł ocenić czy dobrze rozumiem koncepcję układu. Załączam.
Dwa kondensatory dałem w nawiasach, bo nie wiem czy mają się tam znaleźć. Kondensator 1 odcina składową stałą z katody pierwszej lampy, żeby nie polaryzowała zaporowo dwóch diod z mostka, a kondensator 2 likwiduje katodowe sprzężenie zwrotne drugiej i trzeciej lampy.
Dorysowałem też wzmacniacz sygnału stereo na ECC82, który dałeś u siebie, takie sprzężenie międzykatodowe miałeś na myśli?
W którymś miejscu (nie pamiętam już gdzie) pisałeś o możliwości dodania filtrów LC na wyjściu, co byłoby celowe przy współpracy z magnetofonem. Jakie rdzenie byłyby do tego potrzebne?

Sprzedawca ma też filtry niedemontowane, z karkasem i rdzeniem regulacyjnym, natomiast zaznacza, że są sklejone i trzeba je rozdzielać jakimiś sposobami, np. w gorącej wodzie. To nie problem? Pytam z perspektywy, ile tych rdzeni udaje się rozdzielić, a ile tej operacji nie przetrwa, bo nie wiem czy wystarczy zapas 2 szt, czy mam wziąć dwa razy więcej niż potrzebuję (czyli 10).

Czy EF80 jest optymalna, czy dałeś ją bo była pod ręką? Mam i EF80, ale też sporo innych pentod, np. 6AU6, 6AK5, itd.

Pozdrawiam
Czy można prosić o dokładny opis nawinięcia cewek do tego stereodekodera? Ilość zwoi, rodzaj rdzeni i regulacje.

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: pt, 14 lutego 2020, 07:05
autor: kubafant
Dokładnych danych nie podam, bo nie wziąłem się do tej pory za stereodekoder, co więcej nawet sam tuner nie posunął się choć o krok.
Obwody widoczne na schemacie mają dawać rezonans przy częstotliwościach 19 i 38 kHz (widać ze schematu, który gdzie). Liczbę zwojów cewek i materiał rdzenia trzeb dobrać tak, żeby ten rezonans wypadał w podanych częstotliwościach. Oczywiście można też regulować pojemnością kondensatorów.

Powiedziałbym, że strojenie polega na podawaniu odpowiednich częstotliwości i znalezieniu rezonansu.

Pozdrawiam,
Jakub

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: pt, 14 lutego 2020, 08:44
autor: MariuszElektronik
O, dzięki :)

Może coś więcej napisze Tomek Janiszewski. Jestem właśnie w trakcie budowy mocno analogowego radia lampowego :)

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: pt, 14 lutego 2020, 08:44
autor: AZ12
Witam

Do sprawdzenia częstotliwości rezonansowej obwodów LC można wykorzystać generator dający przebieg sinusoidalny o częstotliwości do kilkudziesięciu kHz. Karta dźwiękowa komputera/smartfona nie nadaje się do tego celu ze względu na pasmo kończące się w okolicach 20kHz.

Mając miernik częstotliwości można również wypróbować taki układ:

Obrazek

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: pt, 14 lutego 2020, 10:30
autor: MariuszElektronik
Generator funkcyjny 2MHz i 15MHz i oscyloskop posiadam :)

Re: Stereodekoder Tomka Janiszewskiego

: pt, 14 lutego 2020, 17:24
autor: kubafant
MariuszElektronik pisze:
pt, 14 lutego 2020, 08:44
Jestem właśnie w trakcie budowy mocno analogowego radia lampowego :)
Pochwal się, czekamy na relację :)