TGL5/001 indel, co to warte?

Transformatory głośnikowe, międzystopniowe, sieciowe.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
djivo
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1554
Rejestracja: pt, 3 czerwca 2011, 01:41
Lokalizacja: Internet

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: djivo » pn, 16 lipca 2012, 19:22

Wszystko rozumiem ale:
Ferment się zasiał sam:
Transformatorów nie zakupiłem od Pana,
w związku z tym nie mogłem ich do Pana odesłać celem sprawdzenia itp.
Tak na marginesie CBA nie powiadamiałem :) - celowo również nie pisałem kto jest wykonawcą aby nie było całego fermentu spiskowego na forum.

Celowo również nie robiłem loga Pańskiej firmy.

Więc już nie ma się czym denerwować pozdrawiam serdecznie.

Oczywiście jeśli Pan chce mogę je wysłać.
Celem sprawdzenia. Nawet na swój koszt .
Nie chodzi tutaj przecież o 6zł,( ale jeśli tyle kosztuje produkcja z miłą chęcią po tyle je kupię w każdej ilości nawet z takimi wadami).

Ale nie chce mi się wierzyć aby w obu transformatorach był ten sam błąd.
A więc domyślam się że setki które kupiły je od Pana po prostu odpaliły wzmacniacz i grają.
Nie mierzyły ich Parametrów.
Mam jeszcze w innym wzmacniaczu Pańskie trafa.

Jeszcze jedno jest 9 sekcji, dwie łączówki do wyjść głośnikowych i tylko 6 kabli do nich dochodzi.
To ile jest sekcji skoro do każdej łączówki wyjściowej idą po 3 kable.
(patrzę P.Piotrze na zdjęcie robione komórką więc może idzie ich tam więcej jutro dokładnie to sprawdzę.)
A mówi Pan że są łączone równolegle więc aby dało 1mm średnicy powinny przychodzić co najmniej 4 kable.
Czy coś źle mówię?
Nie mam go w tej chwili w domu bo zostało w zakładzie bo bym zerknął.
Pozdrawiam P.Piotrze .
Porównanie SE I PP - Jeśli jednoręki rzemieślnik mógłby być mistrzem, wyobraź sobie co mógłby dwuręki ?
Takie o to porównanie Balanced Audio o wzmacniaczu VK5

4pietro4
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 33
Rejestracja: wt, 23 grudnia 2008, 18:47

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: 4pietro4 » wt, 17 lipca 2012, 09:00

A to zmienia postać rzeczy.
Oczywiście proszę je odesłać. Skoro zresztą zakupione są z drugiej ręki to ktoś mógł je uszkodzić lub przerobić :!:
Jeśli pomyłka jest po mojej stronie koszty wysyłki pokryję.
Moje zdenerwowanie jest uzasadnione ponieważ różne rzeczy można mi zarzucić i potrafię terminy czasem mocno zawalić ale nigdy nieuczciwość czy oszukiwanie a takie wyrazy zobaczyłem kilka postów wstecz ...
Proszę o kontakt i o fotkę tych traf bo coś dziwi mnie że tam gdzieś dochodzą po 3 druty do końcówek lutowniczych.
Do jednej końcówki mogą dochodzić max. 2 druty !
Trafo ma 5 szeregowych sekcji PRI i 2 równoległe SEC dodatkowo podzielone na 2 szeregowe.
Łączenie równoległe podwaja wypadkowy przekrój poprzeczny drutu a nie średnicę !
Chyba nie myślimy że dwa równolegle połączone druty 0,5mm to to samo co jeden drut 1mm :?:
Pozdrawiam

PS
A więc domyślam się że setki które kupiły je od Pana po prostu odpaliły wzmacniacz i grają.
Nie mierzyły ich Parametrów.
No proszę wybaczyć i pozwolić że to już pozostawię bez komentarza :)

Awatar użytkownika
Thereminator
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5552
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: Thereminator » wt, 17 lipca 2012, 10:02

djivo pisze:A mówi Pan że są łączone równolegle więc aby dało 1mm średnicy powinny przychodzić co najmniej 4 kable.
Jak widać nie tylko pisać, ale również liczyć ne potrafisz... Co to w ogóle za brednie z tym dodawaniem średnic?
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

Awatar użytkownika
djivo
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1554
Rejestracja: pt, 3 czerwca 2011, 01:41
Lokalizacja: Internet

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: djivo » wt, 17 lipca 2012, 14:54

4pietro4
Dochodzą po 2 druty po 0,5mm do każdej łączówki.
Uzwojenia połączone są równolegle celem zwiększenia prądu.
Zgadza się?
Jeśli nie to mnie popraw.


Thereminator:
Jeśli to brednie, to po co Piotr to łączy?
Jeśli nie umiem policzyć, możesz napisać i wyjaśnić prawda?
Czy czegoś nie rozumiem, że aby uzyskać 1mm średnicy trzeba 4ry przewody po 0,5.

Przykładowo mamy drut 1mm zastąpić 4-rema równoległymi po 0,5mm każdy.

A więc
Pi x 1 do kwadratu dzielone przez 4 = pole przekroju 0,785
dzielę to przez 4 druty bo tyle ich powinno być.
daje mi to 0,19625mm kwadratowych przekrój jednego drutu
mnożę to razy 4 i dzielę przez Pi to co wyjdzie przez pierwiastek kwadratowy
czyli
0,19625mmx4=0,785 /3,1415 = około 0,25 pierwiastek kwadratowy daje nam średnicę kabla 0,5mm.
Proszę mnie poprawić bo może gdzieś się pomyliłem ?
Jeśli wszystko jest dobrze to kto nie umie liczyć?

Oczywiście można iść za ciosem i podłożyć pod wzór P.Jasia powierzchnię przekroju, drogę strumienia i długość zwoju.
I zobaczyć co wyliczy.
Wstępnie przy tej wielkości rdzenia podaje 0,8 mm grubość drutu.
Wpisując tam moc 8Watt, przy wpisaniu pięć mamy 0,7mm
Wydaje mi się że te dwa razy 0,5 to chyba za mało.

Podaję dane
średnica rdzenia 28mm x 28mm
droga strumienia 33+54mm*2=17,4cm
Średnia długość zwoja to 15cm

Ja to liczę tak jak umiem.
Czyli mocno na skróty domyślam się że P.4Pietro4 liczy to dużo dokładnie bo potrafi wyznaczyć jaką ma blachę.
Czego ja jeszcze nie umiem.

Pozdrawiam.


Nie wiem jakie jest RI ale może to ktoś policzyć.
Więc może tam gdzieś tkwi błąd.
Ale patrząc na to, i podkładając RI 38kohm zmienia się tylko ilość zwojów, a nie grubość przewodu na uzwojeniu wtórnym.
Zmieniłem natomiast w tym wzorze moc, podając 1,8Wata podaje mi średnicę 0,55mm.
Czyli program o wiele się nie myli.
Nie pamiętam dokładnie ale przy niektórych częstotliwościach można było zagrać nawet 2,3 Wata.
A więc coś jest nie tak.
Załączniki
Trafoseel84.xls
(15 KiB) Pobrany 99 razy
20120717_173812.jpg
Porównanie SE I PP - Jeśli jednoręki rzemieślnik mógłby być mistrzem, wyobraź sobie co mógłby dwuręki ?
Takie o to porównanie Balanced Audio o wzmacniaczu VK5

Awatar użytkownika
Thereminator
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5552
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: Thereminator » wt, 17 lipca 2012, 21:16

Dalej brniesz w brednie o sumowanych średnicach... Co tu niby miałbym wyjaśniać?
Czy czegoś nie rozumiem, że aby uzyskać 1mm średnicy trzeba 4ry przewody po 0,5.
A jak dodasz do siebie cztery koła rowerowe o średnicy 26" to pewnie ci wyjdzie koło do bicykla o średnicy 52"... :mrgreen:
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.


Awatar użytkownika
djivo
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1554
Rejestracja: pt, 3 czerwca 2011, 01:41
Lokalizacja: Internet

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: djivo » wt, 17 lipca 2012, 22:33

Pole jest kwadratem wymiaru liniowego.
I nie ma co dyskutować jaka to figura.
Koło, kwadrat czy trójkąt .
Wykonaj doświadczenie :
Jeśli nie wierzysz, narysuj w zeszycie w kratkę kwadrat 0,5cm na 0,5cm
a potem centymetr na centymetr i podaj mi ile się zmieściło tych mniejszych kwadratów w tym jednym dużym który ma dwu krotnie większy bok .
To jest szkoła podstawowa.
Pozdrawiam.
4pietro4 pisze: Łączenie równoległe podwaja wypadkowy przekrój poprzeczny drutu a nie średnicę !
Chyba nie myślimy że dwa równolegle połączone druty 0,5mm to to samo co jeden drut 1mm :?:
Czy ktoś nie myli pola przekroju a wymiaru liniowego?
Ostatnio zmieniony wt, 17 lipca 2012, 22:43 przez djivo, łącznie zmieniany 2 razy.
Porównanie SE I PP - Jeśli jednoręki rzemieślnik mógłby być mistrzem, wyobraź sobie co mógłby dwuręki ?
Takie o to porównanie Balanced Audio o wzmacniaczu VK5

Awatar użytkownika
Thereminator
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5552
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: Thereminator » wt, 17 lipca 2012, 22:37

Twierdzisz, że jak zamiast jednym drutem nawiniesz coś kilkoma drutami o sumarycznym przekroju równym przekrojowi tego pojedyńczego drutu, to zmieni się jakaś średnica? Arcyciekawe...
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

Awatar użytkownika
djivo
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1554
Rejestracja: pt, 3 czerwca 2011, 01:41
Lokalizacja: Internet

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: djivo » wt, 17 lipca 2012, 22:44

Zaczynasz coś mącić.
Mylisz przekrój a średnicę.
Nie chodzi o zmienianie tylko - jak zależy przekrój od wymiaru liniowego?
(średnica promień bok kwadratu bok trójkąta równobocznego)
Zawsze jest to kwadrat wymiaru liniowego .
Nawet jednostka to udowadnia milimetr kwadratowy i milimetr.
Bez odbioru.
Ostatnio zmieniony wt, 17 lipca 2012, 22:47 przez djivo, łącznie zmieniany 1 raz.
Porównanie SE I PP - Jeśli jednoręki rzemieślnik mógłby być mistrzem, wyobraź sobie co mógłby dwuręki ?
Takie o to porównanie Balanced Audio o wzmacniaczu VK5

Awatar użytkownika
Thereminator
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5552
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: Thereminator » wt, 17 lipca 2012, 22:46

Przeczytaj lepiej swoje posty.
djivo pisze:A mówi Pan że są łączone równolegle więc aby dało 1mm średnicy powinny przychodzić co najmniej 4 kable.
Czy czegoś nie rozumiem, że aby uzyskać 1mm średnicy trzeba 4ry przewody po 0,5.

Przykładowo mamy drut 1mm zastąpić 4-rema równoległymi po 0,5mm każdy.

I kto tu co myli?
Ostatnio zmieniony wt, 17 lipca 2012, 22:50 przez Thereminator, łącznie zmieniany 1 raz.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

Awatar użytkownika
djivo
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1554
Rejestracja: pt, 3 czerwca 2011, 01:41
Lokalizacja: Internet

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: djivo » wt, 17 lipca 2012, 22:49

Napisałem o tym wcześniej
djivo pisze: A mówi Pan że są łączone równolegle więc aby dało 1mm średnicy powinny przychodzić co najmniej 4 kable.
Czy coś źle mówię?
Nie mam go w tej chwili w domu bo zostało w zakładzie bo bym zerknął.
Pozdrawiam P.Piotrze .
Napisałem na początku że mają być 4sztuki po 0,5mm każdy to zrozumiałe.
Za to Ty napisałeś
Thereminator pisze:Dalej brniesz w brednie o sumowanych średnicach... Co tu niby miałbym wyjaśniać?
Czy czegoś nie rozumiem, że aby uzyskać 1mm średnicy trzeba 4ry przewody po 0,5.
A jak dodasz do siebie cztery koła rowerowe o średnicy 26" to pewnie ci wyjdzie koło do bicykla o średnicy 52"... :mrgreen:
Tak wyjdzie właśnie pole koła o średnicy 52"
Wyobraź sobie kwadraty które mają bok o długości 26cm.
Ile musi ich być aby zapełnić kwadrat który ma boki o długości 52?
4ry ?

4pietro4
Nie mam pretensji do Ciebie o to, że one tak działają, mam pretensje do ludzi, którzy spowodowali, że musiałem się znowu uczyć się czegoś innego aby wiedzieć jak to wszystko sprawdzić.
A w sumie nie powinno mnie to interesować.
O to mi chodzi ale na początku swojej drogi, zostałem oszukany wtedy pomogli mi koledzy z tego forum.
Którzy do dzisiaj są ze mną - za co dziękuję .......
I wiele rzeczy tłumaczą. Po sto razy.
Przepraszam Thereminatora jeśli gdzieś żeśmy się nie zrozumieli , nie o to mi chodziło.
I pozdrawiam ....
Porównanie SE I PP - Jeśli jednoręki rzemieślnik mógłby być mistrzem, wyobraź sobie co mógłby dwuręki ?
Takie o to porównanie Balanced Audio o wzmacniaczu VK5

_idu

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: _idu » śr, 18 lipca 2012, 09:49

Thereminator pisze:Dalej brniesz w brednie o sumowanych średnicach... Co tu niby miałbym wyjaśniać?
Czy czegoś nie rozumiem, że aby uzyskać 1mm średnicy trzeba 4ry przewody po 0,5.
A jak dodasz do siebie cztery koła rowerowe o średnicy 26" to pewnie ci wyjdzie koło do bicykla o średnicy 52"... :mrgreen:
Niestety p. Thereminator ale tak jest. O tym uczyli i chyba jeszcze nadal uczą w szkole podstawowej.

Pole powierzchni jest drugą potęgą wymiaru liniowego. Czyli połowa wymiaru liniowego (średnica lub promień koła, bok lub przekątna kwadratu, bok lub wysokość trójkąta równobocznego - dla uproszczenia wybrane przypadki, ale to dotyczy każdej figury geometrycznej - dowód jest prosty i na poziomie gimnazjum) daje nam 1/4 powierzchni. Wniosek prosty - jeślimamy mieć zapewnione to samo pole przekroju to uzyskamy dla 4 kół o połowie średnicy, 9 kół o 1/3 średnicy, 16 kół o 1/4 średnicy itd.
Najprościej to pokazać z kwadratem czy trójkątem równobocznym. Z kołęm trudniej bo niestety nasze postrzeganie jest obciążone procesami w mózgu.

Prosty dowód.
Pole koła o średnicy D: S1 = PI * D^2 / 4.
Pole koła o średnicy 1/2D: S2 = PI * (D/2)^2 / 4 -> PI * D^ 2 / (4 * 4) -> (1/4) * PI * D^2 / 4 = (1/4) * S1.
Proste?

To jedno, a teraz pozwole sobie na dygresję.
Zupełnie inną kwestią jest porównanie zdolności odprowadzania ciepła. Przewód będzie oddawał ciepło przez konwekcję i promieniowanie. Przewodnictwo będzie miało mały udział - tym mniejszy im dłuższy drut w stosunku do średnicy.
Ilość odprowadzanego ciepła przy promieniowaniu zależy od powierzchni (oraz współczynnika i różnicy czwartych potęg bezwględnych temperatur podzielonych przez 4) zaś przy konwekcji od powierzchni i współczynnika wnikania ciepła. Mamy dwa rodzaje konwekcji - swoboda i wymuszona. Pierwsza ma miejsce gdy przepływ płynu jest wynikiem tylko i wyłącznie wprowadzonej różnicy temperatur spowodowanej ciałem stałym którego dotyczy konwekcja swobodna. Wymuszona to wszelkie inne przypadki gdzie ruch cieczy jest wymuszony innymi czynnikami (w tym co ciekawsze jeśli wsadzimy mocno nagrzaną płytkę do nieruchomej cieczy i nastąpi wrzenie cieczy to już to jest konwekcja wymuszona a ni swobodna - swobodna byłaby jak by nie doszło do wrzenia przy powierzchni tejże płytki). Ruch płynu przy ciele stałym może być dwojakiego rodzaju: laminarny i turbulentny. W pierwszym współczynnik wnikania (wnikanie to unoszenie ciepła w porcji płynu uzyskanego na drodze przewodnictwa od ciała stałego, gdy ta porcja płynu oddali się od tegoż ciała stałego a jej miejsce podpłynie następna porcja płynu). Przy konwekcji swobodnej będzie to ruch laminarny, przy wymuszonej laminarny lub turbulentny. Przemieszczanie płynu opisuje kryterium bezwymiarowe Reynoldsa (liczba Reynoldsa) które opisuje stosunek sił lepkości do sił bezwładności w płynie. Oczywiście gdy prędkości są poniżej prędkości dźwięku w płynie. W ruchu laminarnym jest silna zależność oporów przepływu, współczynnika wnikania ciepła, współczynnika wnikania masy od prędkości przepływu. Przy turbulentnym zależność jest słabsza (niższy wykładnik przy prędkości). To koniec ogólnikowych informacji o ustalonym ruchu ciepła.

Załóżmy, że współczynnik wnikania nie zmieni się. Mając cztery przewody o średnicy D/2 i jeden o średnicy D - porównajmy powierzchnie dla jednostkowej długości (czyli tej samej długości dla obydwu przypadków). Drut to cylinder. Policzymy tylko powierzchnię boczną cylindra o bo tylko ta ma udział w konwekcji (i promieniowaniu - podstawy cylindra czyli koła to przewodzenie). Powierzchnia boczna to: PI * L * D (L wysokość cylindra czyli długość odcinka przewodu a średnica to D).
Obliczmy powierzchnię przewodu średnicy D i długości L: S3 = PI * D * L.
A teraz to samo dla przewodu o tej samej długość L ale o średnicy D/2: S4' = PI * L * D/2
A ponieważ mamy cztery przewody o średnicy D/2 to łączna powierzchnia: 4 * S4' = 4 * PI * L * D/2 -> 2 * PI * L * D - czyli S4 = 2 * S3.
Te cztery przewody dające to samo pole przekroju dały dwukrotnie większą powierzchnię oddawania ciepła na drodze konwekcji i promieniowania.
Oczywiście dla przypadku gdy te cztery przewody są poprowadzone swobodnie i oddalone od siebie. Dla 9 przewodów będzie to 3-krotność, dla 16 przewodów - 4-krotność. W transformatorze mamy nawinięcie ścisłe - czyli ten efekt zwiększenia możliwości oddawania ciepła praktycznie jest wyeliminowany.

Kolejna dywagacja to ilość wydzielanego ciepła w każdym z przewodów. Opór elektryczny jest proporcjonalny do długości przewodu, do współczynnika zależnego od materiału czy oporności właściwej i odwrotnie proporcjonalny do pola przekroju poprzecznego. Czyli 4 przewody o średnicy D/2 i jeden o średnicy D - obydwa o tej samej długość mają ten sam opór elektryczny. W obydwu przypadkach mamy więc tą samą traconą moc. Czyli przewody cieńsze (D/2) wydzielają w sobie 25% ciepła w porównaniu z przewodem grubszym (D). Co to wnosi do porównania powierzchni przewodu? Otóż nie uzyskamy w praktyce dwukrotnie lepszego chłodzenia bowiem druty będą miały mniejszą temperaturę (przy tym samym, sumarycznym natężeniu prądu). Mniejsza średnica to też statystycznie krótszy czas kontaktu płynu przy poziomym ułożeniu przewodu - nie ma to znaczenia przy pionowym).

Reasumując - dla przewodów ułożonych ściśle dzielenie przewodu n ileś tam nic nie daje. Ba w przypadku przekroju kołowego tracimy na łącznej zużytej powierzchni zajmowanej przez uzwojenie. Zaś gdy przewody są poprowadzone swobodnie to podział na wiele przewodów jest bardzo korzystny z powodu lepszego odprowadzania ciepła.

I na koniec jeszcze jedno - co prawda wnikliwy czytelnik to odkryje.... Otóż cienkiego pręta (albo rury z ciepłą wodą, parą) nie opłaca się izolować cieplnie. Dlaczego? Owszem izolacja cieplna spowoduje zwiększenie oporu cieplnego z racji jej przewodnictwa cieplnego do jej powierzchni. Ale izolacja zwiększy powierzchnię zewnętrzną. Ten drugi efekt przy małych średnicach znacznie dominuje. W efekcie nałożenie izolacji cieplne na cienki przewodów - ZWIĘKSZY STRATY CIEPŁA. Dla materiału izolacyjnego da się wyznaczyć krytyczną średnicę przewodu dla której dodanie bardzo cienkiej izolacji da dopiero zmniejszenie strat ciepła.

To tyle - i przepraszam za dodatkowy off-topic z podstaw zjawisk przenoszenia (pędu, ciepła i masy.... bo te zjawiska są identyczne w opisie matematycznym- różni je jedynie - istnienie powierzchni swobodnej cieczy w przenoszeniu pędu, i nieciągłość profilu przy przenoszeniu masy). A co do nawiązania do podstawówki w sprawie pola przekroju... :lol: :

Awatar użytkownika
Thereminator
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5552
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: Thereminator » śr, 18 lipca 2012, 11:54

STUDI pisze:
Thereminator pisze:Dalej brniesz w brednie o sumowanych średnicach... Co tu niby miałbym wyjaśniać?
Czy czegoś nie rozumiem, że aby uzyskać 1mm średnicy trzeba 4ry przewody po 0,5.
A jak dodasz do siebie cztery koła rowerowe o średnicy 26" to pewnie ci wyjdzie koło do bicykla o średnicy 52"... :mrgreen:
Niestety p. Thereminator ale tak jest. O tym uczyli i chyba jeszcze nadal uczą w szkole podstawowej.
Następny... Mnie w podstawówce uczyli, że aby drutem o średnicy 0,5D uzyskać taki sam przekrój jak drutem o średnicy D, to drutów o średnicy 0,5D musi być 4. Bez jakichkolwiek bredni o dodawaniu przekrojów dla uzyskania średnicy.
Chodziło mi wyłącznie o to, że nawijając 4 drutami 0,5mm nie uzyskujemy średnicy 1mm, tylko identyczną powierzchnię przekroju uzwojenia jak dla drutu o średnicy 1mm, a to chyba jednak różnica?

Niestety p. Studi, ale tak jest, że dodając powierzchnie nie otrzymamy wymiaru liniowego. O tym też uczono w szkole podstawowej.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

_idu

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: _idu » śr, 18 lipca 2012, 12:52

Thereminator pisze: Następny... Mnie w podstawówce uczyli, że aby drutem o średnicy 0,5D uzyskać taki sam przekrój jak drutem o średnicy D, to drutów o średnicy 0,5D musi być 4.
Sam sobie zaprzeczasz bowiem napisałeś sam o tych kołach od rowerów. No chyba że to nie Ty o tym pisałeś.
Thereminator pisze: Bez jakichkolwiek bredni o dodawaniu przekrojów dla uzyskania średnicy.
Geometria to są brednie?
Czyli bredniami jest też Twoje zdanie:
(...) aby drutem o średnicy 0,5D uzyskać taki sam przekrój jak drutem o średnicy D, to drutów o średnicy 0,5D musi być 4 (...)
Thereminator pisze: Chodziło mi wyłącznie o to, że nawijając 4 drutami 0,5mm nie uzyskujemy średnicy 1mm, tylko identyczną powierzchnię przekroju uzwojenia jak dla drutu o średnicy 1mm, a to chyba jednak różnica?
Jeszcze raz - jeśli o natężeniu przepływu decyduje pole przekroju poprzecznego, to jakbyś teraz nie kombinował to właśnie cztery przewody o średnicy D/2 dają te samo natężenie przepływu jak jeden przewód o średnicy D. Dla samego tylko przepływu uzyskamy to samo co jeden przewód o średnicy D.
Napisałem jeszcze coś będzie ta sama rezystancja i przy ścisłym nawinięciu to samo odprowadzanie ciepła (nie wspomniałem o przewodnictwie cieplnym ale będzie identycznie jak z oporem elektrycznym).
Thereminator pisze: Niestety p. Studi, ale tak jest, że dodając powierzchnie nie otrzymamy wymiaru liniowego. O tym też uczono w szkole podstawowej.
Mylisz się, dla figury płaskiej wymiary liniowe i powierzchnia są ze sobą ściśle powiązane - równaniem opisującym zależność powierzchni od wymiarów liniowych - równanie mające jedno rozwiązanie w dziedzinie rzeczywistej. Dla bryły przestrzennej objętość, powierzchnia zewnętrzna i wymiary liniowe też są ze sobą ściśle powiązane. Zmieniając powierzchnię czy to objętość muszą się zmienić wymiary liniowe. Proste jak drut.
I co lepsze pomimo pewnych uproszczeń w szkołach to akurat w geometrii takiej bzdury nie "wkładali" do głowy jaką chcesz teraz wmówić.

Wracając do kół niestety cztery kółka rowerowe 26" zajmą tyle samo powierzchni co jedno o średnicy 52". Widać to wyraźnie w przypadku kwadratów rysując kwadraty na kartce z zeszytu w kratkę. Z kołem nasz umysł przy "przetwarzaniu obrazu| już tego nie potrafi uchwycić.

Awatar użytkownika
Thereminator
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5552
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: Thereminator » śr, 18 lipca 2012, 13:12

STUDI pisze:
Thereminator pisze: Niestety p. Studi, ale tak jest, że dodając powierzchnie nie otrzymamy wymiaru liniowego. O tym też uczono w szkole podstawowej.
Mylisz się (...).
Czyli jeden hektar dodać jeden hektar równa się 141 metrów... :mrgreen:

Uczcijmy Ś.P. logikę minutą ciszy. [*]

Czym innym są zależności między wymiarami liniowymi a powierzchnią i porównywanie wymiarów liniowych (średnic) dających ekwiwalentne powierzchnie, a czym innym bezsensowne dodawanie powierzchni dla otrzymania wymiaru liniowego...
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

_idu

Re: TGL5/001 indel, co to warte?

Post autor: _idu » czw, 19 lipca 2012, 11:32

Thereminator pisze: Czyli jeden hektar dodać jeden hektar równa się 141 metrów... :mrgreen:
A od kiedy to hektar jest miarą długości? Hektar to miara powierzchni. To powierzchnia kwadratu o boku 100 m czyli ma powierzchnię równą 10 000 m^2
Widać że nie rozumiesz albo przespałeś kilka lekcji w szkole.

ODPOWIEDZ