Zegarmistrzostwo- czy ktoś się tym bawi?

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
Witek
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 534
Rejestracja: wt, 23 listopada 2004, 23:19
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Zegarmistrzostwo- czy ktoś się tym bawi?

Post autor: Witek » czw, 9 marca 2017, 21:27

Moja specjalizacja to mechanizmy kamertonowe i wszelkie elektromechaniczne, elektryczne.
Foto przy pracy :)
Załączniki
IMG_0483.JPG
IMG_0173.JPG

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3529
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zegarmistrzostwo- czy ktoś się tym bawi?

Post autor: TELEWIZOREK52 » pt, 10 marca 2017, 01:08

Incabloc z wychwytem kołkowym. :lol: :lol: Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
akordeonista
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 531
Rejestracja: czw, 10 marca 2011, 13:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zegarmistrzostwo- czy ktoś się tym bawi?

Post autor: akordeonista » pt, 10 marca 2017, 12:56

TELEWIZOREK52 pisze:Może być ciężko. Mój kolega zegarmistrz po 40-tu paru latach praktyki dorabia ( jak Pażdzioch ) na handlu gaciami. Zawód umarł jak wiele innych.
Może jeszcze nie jest tak źle :) . W Warszawie znam dwóch zegarmistrzów, naprawiających i restaurujących mechaniczne zegary.
Jeden z nich przyjmuje do renowacji sczerniałe i zaśniedziałe cyferblaty, soczewki wahadeł, obudowy obciążników ("wag") zegarów stojących,
drugi zajmuje się także tzw. "roczniakami", czyli zegarami z wahadłem torsyjnym, atmosami itd. On właśnie odświeżył mi widoczną na zdjęciu
Omegę w srebrnej kopercie z porcelanową :!: tarczą - spadek po moim dziadku, który przed wojną i parę lat po niej prowadził parowozy
- była jego zegarkiem służbowym.
Niestety, zgodnie z prawami rynku nie są to tanie usługi - jak wspomniał Marcin - ale jednak musi być na nie popyt, skoro są oferowane.
Jeszcze pytanie z innej beczki - może ktoś z kolegów ma na zbyciu, albo wie, gdzie można zamówić pasek do takiego kieszonkowca,
jak moja Omega - dziecko (córka 34 lata) chciałoby nosić ją na ręku :shock: .
Cóż, jak mówi poeta:
"Woman is something both evil and good,
But too complicated to be understood."
Dla nieznających języka przekład Jeremiego Przybory (a może Grzegorza Wasowskiego - nie jestem pewien :( ):
"Kobieta to szczęście, kobieta to bieda,
Kobiety po prostu zrozumieć się nie da!"
Załączniki
Omega_front.jpg
Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.

klik

Re: Zegarmistrzostwo- czy ktoś się tym bawi?

Post autor: klik » śr, 15 marca 2017, 09:40

Ja tu bym wdział raczej stylową dewizkę :D

ODPOWIEDZ