Lutownice

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

mice.co
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 299
Rejestracja: wt, 5 czerwca 2012, 14:04

Re: Lutownice

Post autor: mice.co » pt, 3 sierpnia 2012, 16:56

Taką lutownicą lutuje się nieporównywalnie wygodniej niż moją transformatorową.
Tylko nie wiem jak mam o nią dbać, pierwszy raz taką lutowałem. Transformatorową się nie przejmowałem, jak grot ubrudziłem, zesmażyłem i przepaliłem to brałem drucik, zawijałem i przykręcałem. Tutaj grotów tak sobie po prostu nie wymienię :d a już porządnie ubrudziłem świeży grot i trochę uchwyt grota kalafonią... Nie wiem czy w ogóle stosować tą kalafonię.. Bardzo lubię jej zapach :D, ale strasznie brudzi grot, jak się przysmaży to już nie zmyje...
Wyczytałem, że po robocie trzeba grot czyścić i cynować, czyli wystarczy na rozgrzaną lutownicę nałożyć trochę cyny i zgasić?
A w czasie pracy.. trzeba co chwile czyścić grot w gąbce z wodą aby jakoś nie uszkodzić grota?
Na początku cyna w ogóle nie chciała mi się trzymać grota, trochę polutowałem jakiś złom elektroniczny no i jest już lepiej..
Jakieś porady? Ew. link do strony z poradami dot. dbania o groty itd.?

Awatar użytkownika
Paniki
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 249
Rejestracja: czw, 8 września 2011, 08:25
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Lutownice

Post autor: Paniki » pt, 3 sierpnia 2012, 17:06

Ja też lubię jej zapach i używam, ale nie zawsze.
Wystarczy czyścić grot o gąbkę, tak samo po zakończeniu lutowania i można wyłączyć.
Jako takich porad nie mam. Ciekawe ile grzałki wytrzymują. U mnie się zdarzało, że zapomniałem wyłączyć i grzała całą noc, dzień :D

mice.co
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 299
Rejestracja: wt, 5 czerwca 2012, 14:04

Re: Lutownice

Post autor: mice.co » pt, 3 sierpnia 2012, 17:35

Pooglądałem jakieś poradniki niby. To jednak ludzie mają dużo brudniejsze lutownice i groty, więc raczej wyolbrzymiłem trochę swój problem ;D no i w sumie nieźle lutuję, porównując do tych poradników :D hehe, tata dobrze nauczył, przynajmniej jeśli chodzi o transformatorówkę. A z kolbową jest tylko łatwiej :P Można swobodnie przygrzać ścieżkę i element nie martwiąc się o uszkodzenia i przegrzanie cyny, zimne luty..

sppp
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 952
Rejestracja: pt, 23 stycznia 2009, 20:18
Lokalizacja: Legionowo

Re: Lutownice

Post autor: sppp » pt, 3 sierpnia 2012, 22:30

Każde narzędzie jest dobre jak się je umie używać. Ja cały czas używam nieśmiertelnych lutownic transformatorowych ZDZ Łódź i uważam, że nic lepszego na świecie nie było i pewnie nie będzie (oczywiście dla mnie). I nie mam problemów z przegrzaniami, zimnymi lutami, itp. Wychowałem się na naprawach RTV a przy nich transformatorówka jest niezastąpiona, szczególnie gdy naprawia się u klienta w domu, nie ma czasu na zabawę, bo czeka jeszcze 10 klientów do załatwienia. Cały serwis (razem 7 osób) lutował transformatorówkami. Mi tak już zostało, miałem okazję pobawić się stacjami lutowniczymi u znajomych, kiedyś używałem też zwykłych PRL-owskich oporówek. I nadal używam transformatorówek z w/w firmy.
Ale cóż - jeden jest gitarzystą inny saksofonistą. I jeden i drugi, jeśli jest wirtuozem, uraczy nas zaczarowaną muzyką. Więc chyba nie ma co dyskutować na tematy wyższości świąt jednych nad drugimi...
Pozdrawiam
Sebastian

Jestem tylko amatorem, który może się mylić.
Uroczyście obiecuje, że będę dawał rezystor antyparazytowy na każdą siatkę i bramkę.

fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: Lutownice

Post autor: fugasi » sob, 4 sierpnia 2012, 09:56

Transformatorówka, która jest też moją główną lutownicą, ma jedną wadę o której nikt jakoś nie wspomina. Nie jest to jej waga, na którą wszyscy narzekają, bez przesady - męska ręka zniesie ją bez problemu. Chodzi o, nie wiem jak to nazwać... małą pojemność cieplną.
Mam Lutolę L6C z przełączaną mocą 45/75W i gdy lutuję większe detale czy powierzchnie, cyna robi się lepka i twarda, nie można ciągnąć grotem po powierzchni - czyli ewidentnie brakuje ciepła. Całe idzie w "radiator".
Zwykła chińska kolba 25W radzi sobie o wiele lepiej i nie straszny jej duży wtyk zrobiony z równie chińskiej stali zamiast mosiądzu czy duża powierzchnia laminatu miedziowego. Te chińskie 25W w porównaniu z 75W transformatorówki to istny żywy ogień. Wystarczy dotknięcie grotem lutowanego przedmiotu na niemal ułamek sekundy a transformatorówką trzeba grzać i grzać, po czym i tak zostaje podejrzany w wyglądzie "smark".
_


Awatar użytkownika
frycz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1008
Rejestracja: czw, 18 sierpnia 2005, 09:21
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Lutownice

Post autor: frycz » pn, 27 sierpnia 2012, 22:39

A ja poszedłem innym tropem. Całe lata używałem tych naszych lutownic plastikowych z nakładanym grotem, ale - na 24V Był cały typszereg 15/25/40W i 25 W była dla mnie optymalna. + zwarciówka do prac "na szybko.." A rok temu odkryłem na Wolumenie lutownicę 12V 40W i jest doskonała! Zasilacz 12 V dokupiłem u Pana "co potrzeba". Poprzednia wytrzymała mi rok katowania, bo rozbieram czasem jakieś elementy z radiostacji wojskowych a one są zawsze zagniecione a potem lutowane. Podważam grotem, rozpieram itp. Grot jest niewiarygodnie trwały, wycieram o gąbkę zwilżoną w wodzie. Lutownica idealna i do lamp i do PCB. Tak ją polubiłem że nie wyobrażam sobie innej, więc mam kilka grotów i jedną taką na zapas. Ma jednak taką wadę, że po kilku godzinach pracy rękojeść zbytnio się rozgrzewa.

Wspieram się też 2 zwarciówkami. 50 W (na zdjęciu ta czarna), kupiona miesiąc temu a wygląda jak z lat 60. Pomimo pozornie niewielkiej mocy jest idealna, Bardzo ergonomiczna, daje ładne wzorowe luty. kalafonię topi a nie pali. Do takiego wieczornego dłubania jak znalazł.

Kupiłem też na Allegro eksperymentalnie lutownicę TEX o mocy 250W :shock: do lutowania przegród, ekranów. Byłem pełen obaw ale to był dobry zakup. Jest bardzo dobra pod warunkiem bardzo dobrego przygotowania lutowanych elementów. Można lutować nawet plytki drukowane i daje piękne lśniące luty. Problemem jest to że podobno pod wpływem tak silnego pola magnetycznego półprzewodniki, np tranzystory BF966 tracą parametry.
Załączniki
DSC04792.JPG
DSC04789.JPG
DSC04800.JPG
DSC04801.JPG
Robert SP5RF

fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: Lutownice

Post autor: fugasi » pt, 21 września 2012, 10:37

Ta lutownica TEX nie jest przypadkiem polskiej produkcji? Jakoś dziwnie przypomina mi pewien model Lutoli sprzed lat.
_

Awatar użytkownika
Paniki
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 249
Rejestracja: czw, 8 września 2011, 08:25
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Lutownice

Post autor: Paniki » pt, 21 września 2012, 16:43

Kształtem może jajko przypomina, ale plastik nie wygląda na "lepszy" ;)

Zibi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3451
Rejestracja: śr, 23 marca 2005, 18:28
Lokalizacja: Białystok

Re: Lutownice

Post autor: Zibi » pt, 21 września 2012, 18:27

Przypomina Lutolę 2A, a producent jest z Katowic: http://www.lutownica.com/
Łódzka Lutola nadal produkuje: http://www.lutola.pl/
Są też w Polsce inne firmy podtrzymujące tradycję: http://www.dezal.com.pl/?id=3

Awatar użytkownika
LuC
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 307
Rejestracja: pn, 4 października 2010, 21:54
Lokalizacja: Łódź

Re: Lutownice

Post autor: LuC » pt, 21 września 2012, 21:41

ZDZ również nadal produkują lutownice:
http://www.zdz.lodz.pl/index.php?page=9
"I say we take off and nuke the entire site from orbit. It's the only way to be sure.'
GG 4835013

waza47
75...99 postów
75...99 postów
Posty: 78
Rejestracja: śr, 9 czerwca 2010, 23:29
Lokalizacja: Chorzów

Re: Lutownice

Post autor: waza47 » sob, 22 września 2012, 13:36

Najlepsze aktualne lutownice są właśnie produkcji ZDZ Łódź, lutole były dobre ale tylko te z PRL. Te nowe strasznie się grzeją i źle leża w dłoni, wynalazków typu toya nawet nie warto komentować.

Kwazor
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 391
Rejestracja: pn, 22 grudnia 2003, 14:27
Lokalizacja: REDA k. Gdyni

Re: Lutownice

Post autor: Kwazor » ndz, 18 listopada 2012, 12:23

Panowie poradźcie... pękł mi wewnetrzny pierścień oddzielajacy raczke od grotu..
Klejenie to działało na chwile i jak klej dostawał temperatury to miekł ( cyjanopan)

Próba przewiercenia się i przykrecenia to powoduje nagrzewanie się śruby i miękniecie plastiku raczki ..
Załączniki
lutownica.JPG

Awatar użytkownika
AndrzejJ
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1642
Rejestracja: pt, 15 października 2010, 19:28
Lokalizacja: Hrubieszów

Re: Lutownice

Post autor: AndrzejJ » ndz, 18 listopada 2012, 12:29

Miałem podobny problem, poxipol dobrze trzyma tylko trzeba posmarować obie powierzchnie, bo słabo zwilża powierzchnie tego plastiku. Dobrze jest też trochę porysować papierem ściernym albo nawet nożem, wtedy zwiększa się powierzchnia klejenia.
Aha, no i ja skleiłem bezpośrednio do rączki, teraz jest nierozbieralna.
Ostatnio zmieniony ndz, 18 listopada 2012, 13:54 przez AndrzejJ, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 9647
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Lutownice

Post autor: tszczesn » ndz, 18 listopada 2012, 13:50

Kwazor pisze:Panowie poradźcie... pękł mi wewnetrzny pierścień oddzielajacy raczke od grotu..
Klejenie to działało na chwile i jak klej dostawał temperatury to miekł ( cyjanopan)
U mnie w pracy już dwie lutownice zakończyły żywot w ten sposób. To chyba popularny ostatnio problem.

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3526
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 » pn, 19 listopada 2012, 01:05

Witam. Napchać w rączkę papieru tak żeby od górnej krawędzi została pusta przestrzeń na głębokość około centymetra i zalać Distalem. Następnie wcisnąć część z grotem. Dodatkowo można wzmocnić wciskając do środka kawałek pręta metalowego. Polecam Distal długo wiążący, ma większą wytrzymałość mechaniczną i termiczną. Sprawdzone.

ODPOWIEDZ