Lutownice

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
jajacek
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 208
Rejestracja: pt, 14 marca 2008, 10:23
Lokalizacja: WARSZAWA

Re: Lutownice

Post autor: jajacek » śr, 27 czerwca 2012, 11:16

Ja kiedy zaczynałem naprawiać zawodowo sprzęt RTV w 1970 roku kupiłem sobie trzy sztuki 14W.
Dwie dzałają do dzisiaj , groty są już niepamiętam które.Panowie która współczesna lutownica wytrzymaponad 40 lat pracy?
Naprawdę miały ciężką pracę w terenie
Załączniki
DSCF7118.JPG
JACEK

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3966
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Lutownice

Post autor: AZ12 » śr, 27 czerwca 2012, 11:21

Witam ponownie

Konstrukcja krajowych lutownic oporowych sprawia iż mimo małej mocy magazynują dużo energii, co przydaje się przy lutowaniu większych elementów. Tak więc lutownica oporowa 80-100W może spokojnie lutować blachy stalowe dachowe.
Ratujmy stare tranzystory!

Awatar użytkownika
jajacek
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 208
Rejestracja: pt, 14 marca 2008, 10:23
Lokalizacja: WARSZAWA

Re: Lutownice

Post autor: jajacek » śr, 27 czerwca 2012, 11:25

Odbiegam od tematu kto pamięta jeszcze taką walizkę serwisową?
Załączniki
DSCF7119.JPG
JACEK

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3529
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 » śr, 27 czerwca 2012, 14:28

jajacek pisze:Odbiegam od tematu kto pamięta jeszcze taką walizkę serwisową?
Nie pytaj kto pamięta tylko kto ma. Leży sobie w garażu na pamiątkę (dla wnuczka?) Wyłożona wewnątrz zielonym suknem z przegródkami, z pełnym ekwipunkiem ciężka jak cholera, do ręki i biegiem na 4-te piętro. Kto by dzisiaj wyrobił?
jajacek pisze:Ja kiedy zaczynałem naprawiać zawodowo sprzęt RTV w 1970 roku kupiłem sobie trzy sztuki 14W.
O tych lutownicach wŁaśnie pisałem. Parę dni temu wysiadła mi ostatnia sztuka przy wymianie grota.Bardzo dobre lutownice. W latach 70-tych można było kupić grzałkę u producenta w Wawie na Okęciu. Poprzednio używałem lutownic z Będzina, miały grot łatwiejszy do wymiany bo nacięty po długości i zaciśnięty sprężynką, miały plastykowy uchwyt i były produkowane o różnych mocach do 60W. Nie wiem dlaczego w środku miały diodę 7N007, czyżby grzałki były produkowane na sto parę Volt?

Awatar użytkownika
Ukaniu
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 709
Rejestracja: sob, 31 grudnia 2005, 15:05
Lokalizacja: Jaktorów

Re: Lutownice

Post autor: Ukaniu » śr, 27 czerwca 2012, 16:05

Panowie wchodzicie już w tematy sado-maso lutowniczego. ;-)
A kto pamięta firmę Scanel? :-) Polsko Szwedzka kooperacja produkowali ciekawe klony magnastatów.
A co by się stało gdyby rdzeń zastąpić drewnem?
Nic! - zupełnie? - tak! gdyby uzwojenie zastąpić sznurkiem!


Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3460
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Lutownice

Post autor: gsmok » śr, 27 czerwca 2012, 18:34

jajacek pisze:Ja kiedy zaczynałem naprawiać zawodowo sprzęt RTV w 1970 roku kupiłem sobie trzy sztuki 14W.
Dwie dzałają do dzisiaj , groty są już niepamiętam które.Panowie która współczesna lutownica wytrzymaponad 40 lat pracy?
Naprawdę miały ciężką pracę w terenie
Ja byłym jeszcze bardziej przewidujący i swego czasu kupiłem 10!!! sztuk tych lutownic. Część się zużyła, parę oddałem ale pozostał mi zapasik paru sztuk jeszcze nie używanych :) .
Pozdrawiam
GSMOK

fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: Lutownice

Post autor: fugasi » śr, 27 czerwca 2012, 18:40

Ale groty to one mają niezbyt wygodne do lutowania małych detali. Grube jakieś, malo zaostrzone.
_

Awatar użytkownika
whwp
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 804
Rejestracja: sob, 26 stycznia 2008, 10:41
Lokalizacja: Sopot

Re: Lutownice

Post autor: whwp » śr, 27 czerwca 2012, 20:04

Grot trzeba uklepać na kowadełku - z czuciem oczywiście :D
Uklepywanie wydłuża mu także żywotność.
Wojtek SQ2KRZ

"..Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda.."

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3529
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 » czw, 28 czerwca 2012, 00:31

whwp pisze:Grot trzeba uklepać na kowadełku - z czuciem oczywiście :D
Uklepywanie wydłuża mu także żywotność.
Ano właśnie, dlaczego? Pamiętam jak mnie profesor na warsztatach opieprzał, groty klepiemy a nie szlifujemy - synu.

Awatar użytkownika
grzechotnik
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 62
Rejestracja: pt, 13 kwietnia 2012, 18:48

Re: Lutownice

Post autor: grzechotnik » czw, 28 czerwca 2012, 17:19

Kucie poprawia właściwości metalu, jest twardszy i wytrzymalszy, dlatego m.in. w sportowych samochodach stosuje się np. kute tłoki.
Jeśli nie możesz czegoś naprawić młotkiem - potrzebujesz większego młotka

Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3460
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Lutownice

Post autor: gsmok » czw, 28 czerwca 2012, 20:10

Mój dowód rzeczowy :) .
Na sznurach sieciowych są jeszcze fabryczne metki.
Załączniki
lutownice.jpg
Lutownice retro
Pozdrawiam
GSMOK

Awatar użytkownika
dark_one
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 373
Rejestracja: pn, 2 kwietnia 2007, 00:29
Lokalizacja: Pasmo zabronione

Re: Lutownice

Post autor: dark_one » czw, 28 czerwca 2012, 22:07

jajacek pisze:Panowie która współczesna lutownica wytrzyma ponad 40 lat pracy?
Weller - konkretnie stacje Wellera. Na szczęście w tej firmie się niewiele zmienia, ceny też trzymają poziom :twisted: Co do chińczyków - zanim przesiadłem się na Wellerki miałem (i mam nadal) PT936 - nic jej nie brakuje, prosta jak cep, przyzwoicie wyposażona, czego chcieć więcej za tę cenę ? Zaczynałem lutowanie na lutownicach sieciowych polskich i radzieckich, przesiadka na prymitywną stację lutowniczą to był szok - toto daje się regulować !
Odnośnie polskich lutownic ze zdjęć w tym wątku - czasem są na alledrogo, a jeden gość na giełdzie w Krakowie jeszcze je ma :D Generalnie obróbka ścierna nie służy żadnemu grotowi. Powoduje powstawanie zagłębień w powierzchni grota sprzyjającym jego szybszej erozji. Można, owszem, czyścić materiałami ściernymi, ale o twardości mniejszej lub równej twardości materiału grota (np. czyściki z wiórów mosiężnych dla grotów powlekanych, ale już nie dla miedzianych).
Working class can kiss my arse, I got a foreman job at last!

Awatar użytkownika
marekb
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 807
Rejestracja: pt, 2 kwietnia 2004, 13:03
Lokalizacja: Krosno

Re: Lutownice

Post autor: marekb » pt, 29 czerwca 2012, 12:13

Ale zdarzyło się kiedyś, że w małej chińskiej lutownicy, która miała grzejnik na 115V, zapomnieli dać diodę i lutownica rozgrzała się do czerwoności. Ale wytrzymała i działa dalej już kilka ładnych lat.

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3529
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 » pt, 29 czerwca 2012, 13:38

gsmok pisze:Mój dowód rzeczowy :) .
Na sznurach sieciowych są jeszcze fabryczne metki.
Witam. Czy mógłbyś podać adres producenta? Ciekawy jestem czy dobrze zapamiętałem że było to robione gdzieś w okolicach Al.Krakowskiej. Z tego co widzę to bez przesady mogę stwierdzić że jest to lutownica która wieki przetrwała.
Większość kolegów zachwyca się stacjami, nie neguję ich zalet ale wnioskuję z tego że większość z Was "bawi" się elektroniką w domu lub na warsztacie, tylko weźcie pod uwagę że ponad 50% napraw wykonywało się kiedyś w domu u klienta. Chciałby ktoś ganiać z walizą pokazaną wcześniej na zdjęciu w łapie i ze stacją pod pachą? Chyba nie.

Awatar użytkownika
jajacek
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 208
Rejestracja: pt, 14 marca 2008, 10:23
Lokalizacja: WARSZAWA

Re: Lutownice

Post autor: jajacek » pt, 29 czerwca 2012, 14:23

Lutownice te produkował Pan w Raszynie na ulicy Polnej.Kosztowała kilkanaście złotych.Ja pracowałem wtedy w ZURiT
na Al.Krakowskiej 113 miałem bardzo blisko.
JACEK

ODPOWIEDZ