Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Dział poświęcony nielampowym urządzeniom, układom i elementom "retrotechnicznym"

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Wiech
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 846
Rejestracja: ndz, 14 maja 2017, 20:24

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: Wiech »

W przypadku trzpienia oryginalnego rozmiary są chyba za małe a nie za duże, więc najpierw trzeba to napawać a dopiero później szlifować.
Daj rysunek odręczny posiadanego trzpienia, jak się widzi to łatwiej coś można doradzić.
PS
W dokumentacji nic nie ma na temat uchwytu?

Awatar użytkownika
kubafant
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: kubafant »

Cześć,
Chyba się wyjaśniło. Stożek był dobry. Z podkreśleniem na "był". :evil:

Bardzo starannie zmierzyłem wymiary stożka, biorąc pomiar górnej średnicy na wysokości l = 18,5 mm, a nie po prostu w najszerszym miejscu. Zgadza się, wychodzi ok. 12,05, czyli tak jak powinno być (12,065). Natomiast dół - 11,25-11,3 zamiast 11,1.
Wykonałem badanie powierzchni przylegania za pomocą tuszu. Pokryłem całą powierzchnię stożka tuszem, założyłem uchwyt, obróciłem (w sensie: powierzchnie złącza) i zdjąłem. Tak jak podejrzewałem, tusz został starty tylko po obwodzie dolnej podstawy stożka.

I wtedy mnie oświeciło. Ten idiota, bo inaczej nie nazwę, niszczyciel zapluty, przezwany mechanikiem - on już mi rozklepał na grzybek jeden sworzeń. Dlaczego zakładać, że przy montażu łożysk wrzecionowych nie użył młotka? Przecież założył je nieprawidłowo, więc i technika nie musiała być dobra. A oparłszy wrzeciono stożkiem o stal, albo, horribile dictu! uderzając w stożek, mógł go przecież zdeformować.

Hipoteza okazała się słuszna. Po (niezwykle delikatnym i ostrożnym) zeszlifowaniu na obrotach drobniutkim pilnikiem samej dolnej krawędzi stożka, stożek wsunął się zauważalnie głębiej. Powierzchnie otarte z tuszu powiększyły się i pojawiły w różnych miejscach, nie tylko przy dolnej krawędzi. Uchwyt już nie kiwa się na wrzecionie, tylko siedzi pewnie. Drgania zmniejszyły się na tyle, że można normalnie wiercić.

Znaczy, stożek miał dolny koniec nieco rozklepany. Mowa ludzka nie dostarcza słów by właściwie określić nizinę ignorancji technicznej tego człowieka. Mowa o pierwszym fachowcu, jakiego miałem nieprzyjemność zapoznać przy tej historii, szczegóły współpracy i jego dokonania do odnalezienia na poprzednich stronach. Przestrzegam, żeby ktoś tam do niego nie zbłądził!

____________
Problem złagodziłem, ale nie jest jeszcze doskonale. W moich warunkach (z pilnikiem trzymanym w ręku) nie jestem w stanie naprawić do końca powierzchni stożka. Zostawię to komuś, kto się na tym zna i ma do tego właściwe narzędzie. Samemu udało mi się go naprawić na tyle, że powierzchnia starta z tuszu sięga ok. połowy powierzchni stożka. Niestety nie jest rozłożona równomiernie i to jest przyczyna (już niewielkiego) ale wyczuwalnego bicia. Z jednej strony tusz schodzi zupełnie, a po przeciwnej stronie stożka zostaje duża czarna plecha.

:arrow: Wiech, materiały są bardzo skąpe. Tylko ta jedna strona z podstawowymi informacjami, którą załączam (była już wcześniej, ale żeby nie szukać).

Pozdrawiam,
Jakub
Załączniki
BT6.pdf
(210,42 KiB) Pobrany 11 razy

Wiech
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 846
Rejestracja: ndz, 14 maja 2017, 20:24

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: Wiech »

Masz w drugiej linijce odpowiedź co powinno być - B12.
I tego się trzeba było trzymać od początku.
Nie zapominaj, że sam stożek ma lata i jak został ot tak sklepany, to niestety jest słabo utwardzony, więc przez lata się miejscami wytarł.
Jak jest zapas to można to przeszlifować w kłach na szlifierce , ale delikatnie,
albo jeszcze delikatniej na tokarce zebrać, ale to musi być mistrz i dobra maszyna
Co do bicia wiertła to na to składają się trzy przyczyny - bicie na łożyskach, bicie na stożku i bicie samego uchwytu.
Uchwyty są wykonywane co najmniej w 2 klasach dokładność
Np standard https://www.e-darmet.pl/uchwyt-wiertars ... 15512.html
I precyzja https://www.e-darmet.pl/uchwyt-wiertars ... 15500.html

Standard ma bicie rzędu 0,15mm a precyzja ok 0,04mm - czyli min 3x mniej, cena lepszego ok 100zł więcej.

Nie wiem jaki był koszt twojego uchwytu, ale te precyzyjne nie są wszędzie dostępne.

Awatar użytkownika
kubafant
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: kubafant »

Uchwyt mam precyzyjny Bisona (I klasa dokładności - dopuszczalne bicie 0,04 mm), a więc klasa. Pomyślałem - wydatek raz boli, a potem mam jakość na lata. Kupiłbym standardowy (II klasa - 0,16 mm), na pewno by starczył do moich potrzeb, ale różnica była ok. 30 zł, więc uznałem że nie warto kupować słabszego.
Nie wiem jak z dostępnością w sklepach, kupiłem wysyłkowo w Centrali Zaopatrzenia Przemysłu "Narzędziomis" w Rzeszowie. Mieli najlepszą cenę (200 zł netto).

Na pewno będę chciał ten stożek kiedyś przeszlifować, tylko nie na łapu-capu i u byle kogo. Tak jak napisałeś, to musi być mistrz.

Na razie wierci nieźle, a na pewno bez porównania lepiej niż moja wiertarka ręczna.

Ale ujawniła się pierwsza wada małej wiertarki - otworów położonych w chassis głębiej niż 125 mm nie wywiercę :lol:

Pozdrawiam,
Jakub

PS: Przymierzam się do zakupu czujnika zegarowego. Jak już go będę miał to sprawdzę jakie jest bicie na stożku.

ballasttube
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1658
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: ballasttube »

Witam,Kolego Jakubie.
Podziwiam Kolegi talent także do mechaniki.
Zastanawia mnie Kolegi sformułowanie:
- otworów położonych w chassis głębiej niż 125 mm nie wywiercę .
Jak to rozumieć?
Od spodu chassis,aby nie uszkodzić podzespołów,
czy - od góry chassis,bo kubki przeszkadzają?
Albo może jeszcze zupełnie inaczej?
Czy myślę w dobrym kierunku?

Wysokich i wąskich,czyli patrząc od góry - głębokich,
chassis jest bardzo mało,no, ale oczywiście się zdarzają i nieraz
akurat właśnie tam trzeba coś rozwiercić.
Prawa Murphy-ego działają:-)

faktus
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 462
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: faktus »

Witam.
Skoro mamy rozklepany koniec stożka, o czym nie było mowy wcześniej, to niestety jedynym wyjściem jest ponowny demontaż wiertarki i albo naprawa elementu przez kolejnego fachowca, albo poszukiwanie części zamiennej co nie będzie łatwe.
W warunkach domowych możemy się pokusić o naprawę bez demontażu. Jest to możliwe, ale najpierw niestety musimy wykonać przyrząd, który umożliwi przeszlifowanie stożka bez konieczności demontażu. I tu tkwi problem bo próba zrobienia tego z " ręki " nie przyniesie spodziewanego efektu. Najprościej jest do tego celu zaadoptować szlifierkę kątową, o średnicy tarczy 115, lub 125 mm zaopatrzoną w podstawę. Podstawa przyrządu musi być zamocowana obrotowo do podstawy wiertarki z jednej strony, tak aby dało się przysuwać miejsce mocowania szlifierki do wałka ze stożkiem, a z drugiej strony mocujemy szlifierkę kątową z założoną tarcza do szlifowania. Szlifierka musi być pewnie zamocowana, ale nie na sztywno lecz tak aby dało się ustawić kąt zgodny z kątem stożka. Po dopasowaniu na sucho pod jakim katem ma być ustawiona szlifierka względem stożka, blokujemy jej położenie w przyrządzie. Wykonujemy tę operacje bez uruchamiania narzędzi, po dopasowaniu kąta ustawienia szlifierki możemy dokonać przeszlifowania stożka. W tym celu uruchamiamy wiertarkę i szlifierkę, następnie delikatnie dosuwamy tarczę uruchomionej szlifierki do obracającego się wałka i szlifujemy do momenty aż cały stożek uzyska jednakowy kąt. Od dokładności wykonania przyrządu i dokładności ustawienia samej szlifierki zależy efekt końcowy. Jak widać aby samemu dokonać naprawy wiertarki musimy najpierw zbudować inne urządzenie umożliwiające dokonanie samej naprawy, a to zależy od tego czy jesteśmy w stanie wykonać potrzebny sprzęt do naprawy. Wybór sposobu naprawy zależy od Ciebie.
Pozdrawiam.

vorlog
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 59
Rejestracja: sob, 28 stycznia 2017, 21:22
Lokalizacja: Dąbrowa Tarnowska

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: vorlog »

Żadne kombinacje, żadne przyrządy domowego chowu- tylko szlif na konkretnej maszynie.
Inaczej to ucieranie d...py szkłem! Stożek mocujący ma określony kąt i określoną tolerancję wymiarów.
Wiertarka ma mieć miano precyzyjnej, a jeden z najważniejszych elementów ma być pasowany "z ręki"?
Jak w starym powiedzeniu- "hebluj, Jasiu, hebluj- przyjdzie tata to siekierką poprawi"...
V.

Awatar użytkownika
kubafant
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: kubafant »

ballasttube pisze:
czw, 27 sierpnia 2020, 16:20
Witam,Kolego Jakubie.
Podziwiam Kolegi talent także do mechaniki.
Zastanawia mnie Kolegi sformułowanie:
- otworów położonych w chassis głębiej niż 125 mm nie wywiercę .
Jak to rozumieć?
Od spodu chassis,aby nie uszkodzić podzespołów,
czy - od góry chassis,bo kubki przeszkadzają?
Albo może jeszcze zupełnie inaczej?
Czy myślę w dobrym kierunku?

Wysokich i wąskich,czyli patrząc od góry - głębokich,
chassis jest bardzo mało,no, ale oczywiście się zdarzają i nieraz
akurat właśnie tam trzeba coś rozwiercić.
Prawa Murphy-ego działają:-)
Witam Kolegę Jacka! Dziękuję za miłe słowa. Nie wiem czy mam talent, ale walczę bo nie można przecież dać przeciwnościom wygrać :)
125 mm głębokości wiercenia to odległość między osią wrzeciona a czołem kolumny. Teraz jeżeli mam wywiercić otwór w chassis, który ma się znajdować 130 mm od krawędzi chassis, to już go na tej wiertarce nie wykonam. To miałem na myśli. Nie jest to oczywiście żadna tragedia, na razie są tylko dwa takie otwory przy mojej pracy nad konsolą. Słownie: dwa. Na niemal trzysta otworów w sumie.

Koledzy faktus, vorlog,
Nie ma mowy o dalszym szlifowaniu stożka ręcznie, bo to by nie dało żadnej poprawy, a jeszcze większą deformację. Nie mam do tego narzędzi ani warunków. To musi być porządna szlifierka narzędziowa i ktoś, kto wie co robi, a nie amator z pilnikiem w ręku...
Pilnikiem zgładziłem tylko drobny garb u dołu (na krawędzi) stożka, który nie pozwalał wejść do gniazda w uchwycie. I to też, na zasadzie: pokrywam stożek tuszem, sprawdzam powierzchnię przylegania, włączam obroty, lekko i na moment dotykam drobniutkim pilnikiem na wysokości, gdzie tusz jest wytarty; powtarzam. W pewnej chwili oprócz wąskiego pierścienia na dole pojawiły się całe plamy wytartego tuszu na powierzchni stożka. Wtedy delikatnie jeszcze wykończyłem dół papierkiem 2000 i na tym koniec. Głównej powierzchni stożka nie zamierzam ruszać, niech mnie ręka boska broni!

Po wykonaniu kilkudziesięciu otworów, powiem tak: wierci się mniej więcej tak jak na WS-15, czyli przyzwoicie, ale o wiertarce precyzyjnej nie może być mowy, bo drgania są wyczuwalne. Nie mocno, absolutnie nie telepie uchwytem jak poprzednio, ale są lekko wyczuwalne. Jak przyjdie czujnik zegarowy to zbadam ich wielkość.
Jest to spowodowane głównie niepełnym i lekko przekoszonym przyleganiem stożków. Do wyeliminowania przy przeszlifowaniu stożka we wrzecionie.

Dziękuję wszystkim Kolegom za cenne rady. Ich wartość jest dla mnie ogromna, bo jeżeli chodzi o mechanikę to jestem zupełnym amatorem.

Pozdrawiam,
Jakub

ballasttube
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1658
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: ballasttube »

Dziękuję, Kolego Jakubie, za odpowiedź i życzę dalszych sukcesów w renowacji wiertarki i pracach przy konsoli.

Awatar użytkownika
kubafant
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Remont wiertarki precyzyjnej BT-6 prod. WMW "Fritz Heckert"

Post autor: kubafant »

Dziękuję. Renowacja wiertarki zostaje na razie zamknięta (choć nie jest domknięta w sensie zupełności). Wiercić można, całkiem nieźle i to jest teraz kluczowe. Potrzebuję narzędzia do pracy i oto jest narzędzie.
Natomiast nie dorównuje ona w obecnym stanie parametrom pełnosprawnej wiertarki precyzyjnej i to będzie przedmiotem późniejszego (w nieokreślonej na razie przyszłości) "domknięcia" renowacji. Czytaj, przeszlifowanie stożka. Na razie nie widzę nikogo, komu mógłbym to zlecić bez obaw o efekt, a wrzeciono jest zbyt kluczowym elementem, żeby ryzykować z byle kim.

Do prac nad konsolą niedługo powrócę. Obecnie jestem w Warszawie, jutro wybieram się na Wolumen kupić kilka potrzebnych kawałków (nie tylko do konsoli).

Pozdrawiam,
Jakub

ODPOWIEDZ