Dalekopis - Telex

Dział poświęcony nielampowym urządzeniom, układom i elementom "retrotechnicznym"

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
Atlantis
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 625
Rejestracja: pn, 16 sierpnia 2010, 19:12

Dalekopis - Telex

Post autor: Atlantis » czw, 20 kwietnia 2017, 10:56

Eksperymentuję obecnie z dalekopisem Zbrojovka Brno T100 (urządzenie na licencji Siemensa).
Na chwilę obecną udało mi się opracować prosty interfejs, pośredniczący w komunikacji pomiędzy komputerem (USB) a dalekopisową pętlą prądową. To była generalnie prostsza część. ;)
Wspomniane urządzenie nie jest bowiem dalekopisem przystosownym do pracy na łączu stałym, ale w sieci komutowanej (Telex). Posiada ono wbudowaną przystawkę dalekopisową (tzw. "wzywak"), którego zadaniem jest wysyłanie sygnałów do centrali oraz reagowanie na sygnał połączenia przychodzącego. Zanim zacznę komunikować się z dalekopisem, muszę dogadać się z przystawką, wysyłając jej odpowiedni sygnał.
Aby dowiedzieć się czeoś na ten temat musiałem poczytać trochę starej literatury - Internet niemal zupełnie milczy w tej sprawie.. Wygląda na to, że standardowo w linii płynie prąd o natężeniu 5mA. Gdy centrala zestawia połączenie z abonentem wywołującym, odwracany jest kierunek prądu w linii, a jego wartość zwiększa się do standardowych 40mA. Wzywak reaguje wtedy uruchomieniem silnika dalekopisu i możliwa jest dwustronna komunikacja.

Czy ktoś z Was miał do czynienia z takimi urządzeniami i mógóby to potwierdzić, ewentualnie pomóc mi w analizie schematu wzywaka?

Awatar użytkownika
whwp
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 804
Rejestracja: sob, 26 stycznia 2008, 10:41
Lokalizacja: Sopot

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: whwp » pt, 21 kwietnia 2017, 19:13

Oj będzie ciężko. Pamiętam "marżę dalekopisu" i "nastawiak rozeznania". ale protokół połączenia już z "dysku" skasowany... Zapewne prosta sprawa jak abonent CB albo jakiś od dekadowej nośnej etc. Poszukaj w opisach starych central elektromechanicznych może jest jakaś wzmianka? Tak "na oko" to wzywak to chyba uproszczony aparat CB był po prostu..
Wojtek SQ2KRZ

"..Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda.."

Awatar użytkownika
george6
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1372
Rejestracja: sob, 14 lutego 2009, 23:56
Lokalizacja: Brzeziny k/Łodzi

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: george6 » pt, 21 kwietnia 2017, 22:45

Nie było to takie proste, jak się wydaje....Wzywak dalekopisowy ( w T100 zintegrowany z dalekopisem) zasadniczo pełnił trzy funkcje:
Umożliwiał wybranie dowolnego numeru w sieci Telex i realizację połączenia dalekopisowego
Pozwalał automatycznie odebrać połączenie przychodzące i uruchamiał dalekopis w celu identyfikacji poprawności wybranego numeru poprzez uruchomienie znamiennika.
Umożliwiał t.zw pracę "na siebie" t.j. drukował to co klepano na klawiaturze, a jednocześnie umożliwiał przygotowanie taśmy perforowanej z zapisem wiadomości do wysłania. Było to szczególnie potrzebne przy połączeniach międzynarodowych bo skracało czas dość drogiego połączenia.
Muszę przeszukać swoje zasoby literatury fachowej, bo dziś to już nawet nie pamiętam, czy praca liniowa dalekopisu odbywała się wartością, czy kierunkiem prądu...
µ Ω ± ÷ Π φ × Δ Θ Λ « » ≤ ≥
Σ Φ Ψ α β χ τ γ δ ε ζ η ψ •
θ λ ξ ρ σ ω κ ² ³ ½ ¼ ¾ π sp
§ © ® ° ™ Γ ∑ √ ∞ ∫ ≈ ≠ ≡ Ξ

ballasttube
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1252
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: ballasttube » sob, 22 kwietnia 2017, 01:51

Kiedyś w Radio Fernsehen Elektronik coś pisano o interfejsie do dalekopisu,
pętli prądowej i 5 bitach.Roczników można szukać w internecie.
Coś w kontekście prostej drukarki do starego 8-bitowego kompa.
To się też wiąże z czytnikiem taśmy perforowanej jako pamięci sterującej wydrukiem.
Proponuję szukać też w tym kierunku.
Na teoretycznej telekomunikacji się niestety nie znam.
W internecie jest prawie wszystko, tylko znać języki i wiedzieć jak się co nazywa po inszemu,to się znajdzie wiele.Po niemiecku to się nazywa Fernschreiber,po angielsku RTTY i w tym kierunku coś się znajdzie o współpracy z antycznymi kompami.Także krótkofalowcy się parali opcją RTTY.
Interfejs po niemiecku to Schnittstelle.Nie wiem, co Kolega wie,więc podaję na wszelki wypadek.
Pozdrawiam i życzę dobrego weekendu.
Jacek

Awatar użytkownika
Atlantis
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 625
Rejestracja: pn, 16 sierpnia 2010, 19:12

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: Atlantis » sob, 22 kwietnia 2017, 08:25

george6 pisze: Muszę przeszukać swoje zasoby literatury fachowej, bo dziś to już nawet nie pamiętam, czy praca liniowa dalekopisu odbywała się wartością, czy kierunkiem prądu...
Jestem prawie pewien, że standardowo praca odbywała się wartością prądu. To znaczy transmisja odbywała się przez pętlę prądową, gdzie domyślnym stanem był ciągły przepływ prądu o wartości 40 mA (w starszych dalekopisach 60 mA), a nadajnik kluczował ten obwód. Najpierw szedł jeden bit startu (przerwa), potem pięć bitów składających się na znak, a na końcu przez 1,5 bita obwód pozostawał zamknięty. W tym czasie drukowany był znak i dopiero po jego upłynięciu można było nadać kolejny bit startu. Prędkość 50 bps, chociaż istniały też wersje 75 bps i 100 bps.

Z dostępnej mi literatury wynika, że praca kierunkiem prądu była stosowana na większych dystansach - stosowano wówczas specjalne translacje, zamontowane na centrali lub (w przypadku połączenia bezpośredniego) w formie przystawki przy aparacie. W połączeniach między centralami stosowano też modulację FSK, pozwalającą na upakowanie wielu transmisji w jednym kablu.

Jednak przy stałych połączeniach lokalnych (i z tego co mi wiadomo również przy połączeniach z centralą) stosowano pracę wartością prądu.

Tę część interfejsu mam już generalnie rozpracowaną - odpowiedni układ elektroniczny tłumaczy znaki ASCII odbierane przez USB na kod Baudot i wysyła je na pętlę prądową. Teraz potrzebuję tylko sposobu na dogadanie się z wzywakiem, aby ten na mój sygnał włączył silnik dalekopisu i podpiął jego wyjście do mojej linii.

Wiem, że niby mógłbym wymontować wzywak i podpiąć pętlę bezpośrednio do nadajnika i odbiornika dalekopisu, a silnik włączać jakimś przekaźnikiem bezpośrednio z poziomu swojego sterownika, jednak wolę skorzystać z oryginalnego hardware'u, pozostawiając go w stanie nienaruszonym.
ballasttube pisze:Kiedyś w Radio Fernsehen Elektronik coś pisano o interfejsie do dalekopisu,
pętli prądowej i 5 bitach.Roczników można szukać w internecie.
Coś w kontekście prostej drukarki do starego 8-bitowego kompa.
To się też wiąże z czytnikiem taśmy perforowanej jako pamięci sterującej wydrukiem.
Proponuję szukać też w tym kierunku.
Jak już mówiłem, sama transmisja dalekopisowa nie stanowi problemu. Przygotowałem już odpowiedni interfejs, który przyjmuje znaki ASCII z portu USB i po przetłumaczeniu na kod Baudot wysyła je na pętlę prądową, to samo w drugą stronę. Na oscyloskopie przebiegi wyglądają prawidłowo, a urządzenie odbiera swoje własne transmisje. Jestem więc na 99% pewien, że zadziałałoby również po podpięciu do dalekopisu.
Problem polega na tym, że nie dysponuję dalekopisem przeznaczonym do łączności bezpośredniej, a jedynie aparatem sieci teleksowej. Muszę więc najpierw dogadać się z jego wzywakiem, nakazując mu odebranie połączenia i włączenie silnika - dopiero wtedy możliwa będzie komunikacja.

W internecie jest prawie wszystko, tylko znać języki i wiedzieć jak się co nazywa po inszemu,to się znajdzie wiele.Po niemiecku to się nazywa Fernschreiber,po angielsku RTTY i w tym kierunku coś się znajdzie o współpracy z antycznymi kompami.Także krótkofalowcy się parali opcją RTTY.
No właśnie, problem polega na tym, że nie wszystko. :) Ludzie eksperymentują głównie z wojskowymi albo pocztowymi dalekopisami, pracującymi na łączu stałym (pętla prądowa albo interfejs RTTY). Tutaj sprawa jest prosta - nie ma wzywaka, a więc po prostu podłączasz pętlę prądową, zasilanie i odpowiedni interfejs. Urządzenie powinno zacząć działać, jeśli tylko jest sprawne.
Jeszcze prościej wygląda sprawa w przypadku późnych dalekopisów do transmisji danych - one wysyłały znaki kodowane w ASCII. Spotykało się chyba nawet modele wyposażone w interfejs RS232 zamiast pętli prądowej.

Jak dotąd nie udało mi się znaleźć żadnych szczegółów technicznych poświęconych sieci teleksowej, żadnych gotowych rozwiązań. Nie wiem nawet jakim terminem angielscy albo niemieccy technicy nazywali wzywak. :)

Jeśli chodzi schemat wzywaka, to dodaję go poniżej. Co wiem na ten moment:
1) Urządzenie składa się z przekaźników i przekaźników polaryzowanych, które zastawiają odpowiednie połączenia w zależności od wciśniętego przycisku albo otrzymania sygnału z centrali.
2) Sekcja zasilacza jest używana do generowania lokalnej pętli prądowej podczas pracy "na siebie". Jest to specjalny tryb w którym dalekopis jest odłączony do linii i drukuje znaki wysyłane przez własny nadajnik. W tym trybie można też np. przygotowywać tasiemkę perforowaną.
3) Natknąłem się na informację, że sygnał wywołania ma formę zmiany kierunku prądu w linii.
4) Ponoć w stanie spoczynku płynie 5 mA, a po odebraniu wzrasta on do standardowych 40 mA. Nie jestem jednak pewien gdzie ograniczany jest prąd w stanie spoczynku - we wzywaku czy po stronie centrali?
5) Spotkałem się też z alternatywną opinią, że w stanie spoczynku prąd nie płynie, a linia jest przerwana przez kondensator - dopiero zmiana kierunku prądu powoduje jego rozładowanie i ten prąd rozładowania aktywuje przekaźnik polaryzowany, który przełącza wzywak w tryb odbioru, zwierając ten kondensator. To pasowałoby do R2 i C2 na schemacie.

Może komuś z was ten schemat powie coś więcej...

EDIT: Wysyłam jeszcze schemat z paroma opisami.
Załączniki
wzywakt100.jpg
wzywakt100_opisy.jpg


Konstanty
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 408
Rejestracja: ndz, 16 lipca 2006, 19:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: Konstanty » sob, 22 kwietnia 2017, 10:10

Może tutaj coś się znajdzie;
http://allegro.pl/kochanski-w-dalekopis ... 49479.html
Pozdrawiam Konstanty

tuxcnc
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 287
Rejestracja: sob, 11 lutego 2017, 22:24

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: tuxcnc » sob, 22 kwietnia 2017, 13:46

Atlantis pisze:4) Ponoć w stanie spoczynku płynie 5 mA, a po odebraniu wzrasta on do standardowych 40 mA. Nie jestem jednak pewien gdzie ograniczany jest prąd w stanie spoczynku - we wzywaku czy po stronie centrali?
5) Spotkałem się też z alternatywną opinią, że w stanie spoczynku prąd nie płynie, a linia jest przerwana przez kondensator - dopiero zmiana kierunku prądu powoduje jego rozładowanie i ten prąd rozładowania aktywuje przekaźnik polaryzowany, który przełącza wzywak w tryb odbioru, zwierając ten kondensator. To pasowałoby do R2 i C2 na schemacie.
Zafiksowałeś się na tym wzywaku, więc do niczego nie dojdziesz.
Linia jest telefoniczna, więc wzywak ma działać jak aparat telefoniczny.
W tradycyjnych telefonach, takich z przed stu lat, kiedy słuchawka leżała na widełkach, to linia była zamykana dzwonkiem i szeregowo połączonym kondensatorem. Teoretycznie prąd stały nie mógł płynąć, w praktyce były jakieś upływy. to oznacza że 5mA należy rozumieć jako maksymalny prąd uznawany przez centralę za stan spoczynku. W stanie wywołania centrala wysyłała prąd zmienny o napięciu 60V, który przepływał przez kondensator i dzwonek. Dzwonek dzwonił. Po podniesieniu słuchawki zaczynał płynąć w linii prąd stały, co rozpoznawała centrala. Kiedy abonent chciał gdzieś zadzwonić, to oczywiście prądu zmiennego w linii nie było, po podniesieniu słuchawki zaczynał płynąć w linii prąd stały, a kręcenie tarcza powodowało ciąg impulsów polegających na zwieraniu linii. Centrala wykrywała te zwarcia i zestawiała połączenie z wybranym numerem.
Telefon był głupi, nie miał żadnej automatyki, wszystko robiła centrala albo abonent.
Z tego co wiem, zmiana kierunku prądu następowała, gdy centrala uznawała połączenie za zestawione, ale tutaj pewności nie mam i nie wiem po co to było.
Twój wzywak ma trochę automatyki i potrafi sam podnieść słuchawkę, ale poza tym musi działać tak ja opisałem wyżej.

Tu masz schemat najprostszego telefonu :
Obrazek

Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 899
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: przemak » sob, 22 kwietnia 2017, 14:02

tuxcnc pisze:tutaj pewności nie mam i nie wiem po co to było.
Żeby w automacie skasować złotówkę ;)

Awatar użytkownika
Atlantis
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 625
Rejestracja: pn, 16 sierpnia 2010, 19:12

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: Atlantis » sob, 22 kwietnia 2017, 16:47

tuxcnc pisze:Zafiksowałeś się na tym wzywaku, więc do niczego nie dojdziesz.
Linia jest telefoniczna, więc wzywak ma działać jak aparat telefoniczny.
Niestety nie. Ani linia nie jest linią telefoniczną, ani wzywak nie jest aparatem telefonicznym.
Te urządzenia pracowały sieci teleksowej, która była osobną siecią w stosunku do publicznej sieci telefonicznej. Pewne rozwiązania były faktycznie zaczerpnięte z techniki telefonicznej, np. konstrukcja central (chociaż też nie zawsze, bo istniały też centrale, którym numer wysyłało się w formie cyfr kodowanych kodem Baudot, wpisując go na klawiaturze dalekopisu, a nie wybierając za pomocą tarczy). Sporo rozwiązań było jednak mocno specyficznych dla tego sprzętu.

Tak właśnie wygląda sytuacja z sygnałem wywołania. W literaturze nie natknąłem się na ani jedną wzmiankę o wywoływaniu prądem przemiennym. Co więcej - tam w ogóle nie było "dzwonienia" w takim sensie, jak w telefonii. Centrala wysyłała sygnał połączenia przychodzącego, po odebraniu którego wzywak włączał dalekopis. Reakcja operatora nie była w ogóle wymagana i miało to sens, bo dzięki temu depesze można było odbierać bez potrzeby interwencji człowieka, np. gdy nikogo nie było przy aparacie.
Z tego powodu dalekopisy były wyposażone w mechanizm znamiennika, który po odebraniu specjalnego kodu z alfabetu Baudot odsyłał własny identyfikator. Można więc było zadzwonić do adresata w środku nocy, poprosić znamiennik o odesłanie identyfikatora i wysłać depeszę mając pewność, że trafi ona do właściwego adresata.
Po zakończeniu transmisji centrala wysyłała sygnał rozłączenia, a wzywak odłączał zasilanie od silnika dalekopisu.

W tradycyjnych telefonach, takich z przed stu lat, kiedy słuchawka leżała na widełkach, to linia była zamykana dzwonkiem i szeregowo połączonym kondensatorem. Teoretycznie prąd stały nie mógł płynąć, w praktyce były jakieś upływy. to oznacza że 5mA należy rozumieć jako maksymalny prąd uznawany przez centralę za stan spoczynku. W stanie wywołania centrala wysyłała prąd zmienny o napięciu 60V, który przepływał przez kondensator i dzwonek. Dzwonek dzwonił. Po podniesieniu słuchawki zaczynał płynąć w linii prąd stały, co
W dalekopisach nie ma dzwonka takiego, jak w starych telefonach, który reagował na prąd przemienny, uderzając raz w jeden gong, raz w drugi. We wzywaku siedzi co najwyżej gong, który informuje o pewnych zdarzeniach, np. jeśli włączony jest tryb pracy "na siebie" a centrala wysyła sygnał połączenia przychodzącego, gong informuje operatora, że połączenie zostanie za chwilę automatycznie odebrane i należy natychmiast przerwać to, co się w danej chwili robi.

tuxcnc
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 287
Rejestracja: sob, 11 lutego 2017, 22:24

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: tuxcnc » sob, 22 kwietnia 2017, 18:20

Atlantis pisze:Niestety nie. Ani linia nie jest linią telefoniczną, ani wzywak nie jest aparatem telefonicznym.
Te urządzenia pracowały sieci teleksowej, która była osobną siecią w stosunku do publicznej sieci telefonicznej. Pewne rozwiązania były faktycznie zaczerpnięte z techniki telefonicznej, np. konstrukcja central (chociaż też nie zawsze, bo istniały też centrale, którym numer wysyłało się w formie cyfr kodowanych kodem Baudot, wpisując go na klawiaturze dalekopisu, a nie wybierając za pomocą tarczy). Sporo rozwiązań było jednak mocno specyficznych dla tego sprzętu.
No to jednak zafiksowałeś się ...
Z tego co wyczytałem na angielskiej Wikipedii, teleks zaczęto testować w 1926, a komercyjnie uruchomiono w 1933 roku.
Zastanów się dobrze, jakich to kosmicznych technologii mogło się wtedy używać ?

Awatar użytkownika
Atlantis
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 625
Rejestracja: pn, 16 sierpnia 2010, 19:12

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: Atlantis » sob, 22 kwietnia 2017, 18:37

tuxcnc pisze:No to jednak zafiksowałeś się ...
Po prostu tłumaczę, że rozwiązania stosowane w sieciach teleksowych nie były jednolite z tymi, które leżały u podstaw sieci telefonicznych. Były pewne punkty wspólne (np. w konstrukcji central) ale było także wiele istotnych różnic. I właśnie jedna z nich dotyczy poruszanej kwestii.
Prądu przemiennego z całą pewnością w tych obwodach nie było, a już na pewno nie był on stosowany w roli sygnału dzwonienia. Wszystkie książki z jakimi miałem do czynienia mówiły wyraźnie o zmianie kierunku przepływu prądu.
I teraz tak: jedne z nich wyraźnie mówią, że w stanie spoczynku płynie prąd 5 mA. Nie ma mowy o maksymalnym prądzie upływu, ale o typowym prądzie linii w stanie spoczynku - dopiero po nawiązaniu połączenia miał on być podnoszony do 40 mA (typowa wartość prądu w dalekopisowej pętli prądowej). Wydaje mi się nawet, że któraś z książek explicite tłumaczyła dlaczego ma to być akurat 5 mA (coś z konstrukcją automatyki w centrali).
Natknąłem się też na informację o kondensatorze blokującym przepływ prądu w stanie spoczynku, ale była to tylko jedna wzmianka i to w kontekście ręcznych central dalekopisowych, stąd moja wątpliwość.

Chciałem skonsultować dwie kwestie:
1) Czy wzywak ze schematu faktycznie (jak mi się wydaje) stosuje rozwiązanie z kondensatorem blokującym przepływ prądu w stanie spoczynku?
2) Po której stronie dochodziło do ograniczania prądu do owych 5 mA - w centrali, czy we wzywaku?
Z tego co wyczytałem na angielskiej Wikipedii, teleks zaczęto testować w 1926, a komercyjnie uruchomiono w 1933 roku.
A tak - Wikipedia. Od niej zaczynałem poszukiwania. Mnóstwo ogólników (nawet całkiem interesujących), ale prawie w ogóle nie ma tam informacji technicznych...
Zastanów się dobrze, jakich to kosmicznych technologii mogło się wtedy używać ?
Nie chodzi o "kosmiczność" tych technologii, ale istotne różnice konstrukcyjne wynikające z różnic w sposobie użytkowania. Komputery Konrada Zusse też były budowane z przekaźników i wybieraków telefonicznych, co nie znaczy, że ich działanie było analogiczne do centrali telefonicznej.

Awatar użytkownika
george6
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1372
Rejestracja: sob, 14 lutego 2009, 23:56
Lokalizacja: Brzeziny k/Łodzi

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: george6 » sob, 22 kwietnia 2017, 21:21

Nie ulega wątpliwości, że w centralach teleksowych "sygnał wywołania" nie był prądem zmiennym 25 Hz , tak jak to było w centralach telefonicznych.
Coś mi się telepie, że jako wywołanie następowała zamiana biegunowości na linii, co było odbierane przez przekaźnik polaryzowany w obwodzie liniowym,( na schemacie oznaczony jako ER) a w konsekwencji musiał uruchomić się przekaźnik M załączający zasilanie silnika dalekopisu. Reszta szczegółów po odnalezieniu literatury.....

Nie mogę na schemacie znaleźć styków przekaźnika ER, a miał on tylko jeden przełączny zestyk...
Ostatnio zmieniony sob, 22 kwietnia 2017, 21:38 przez george6, łącznie zmieniany 1 raz.
µ Ω ± ÷ Π φ × Δ Θ Λ « » ≤ ≥
Σ Φ Ψ α β χ τ γ δ ε ζ η ψ •
θ λ ξ ρ σ ω κ ² ³ ½ ¼ ¾ π sp
§ © ® ° ™ Γ ∑ √ ∞ ∫ ≈ ≠ ≡ Ξ

tuxcnc
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 287
Rejestracja: sob, 11 lutego 2017, 22:24

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: tuxcnc » sob, 22 kwietnia 2017, 21:37

george6 pisze:Coś mi się telepie, że jako wywołanie następowała zamiana biegunowości na linii
Załóżmy, że tak było.
Teraz dalekopis musi powiadomić centralę, że odebrał wywołanie. W jaki sposób ? Na pewno nie wymuszając 40mA na linii, bo to by uniemożliwiało dalszą transmisję ...

Awatar użytkownika
george6
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1372
Rejestracja: sob, 14 lutego 2009, 23:56
Lokalizacja: Brzeziny k/Łodzi

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: george6 » sob, 22 kwietnia 2017, 21:41

Powiadomienie centrali polega na zamknięciu pętli w jej stronę poprzez styki nadajnika i elektromagnes odbiornika dalekopisu...
µ Ω ± ÷ Π φ × Δ Θ Λ « » ≤ ≥
Σ Φ Ψ α β χ τ γ δ ε ζ η ψ •
θ λ ξ ρ σ ω κ ² ³ ½ ¼ ¾ π sp
§ © ® ° ™ Γ ∑ √ ∞ ∫ ≈ ≠ ≡ Ξ

tuxcnc
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 287
Rejestracja: sob, 11 lutego 2017, 22:24

Re: Dalekopis - Telex

Post autor: tuxcnc » sob, 22 kwietnia 2017, 22:18

george6 pisze:Powiadomienie centrali polega na zamknięciu pętli w jej stronę poprzez styki nadajnika i elektromagnes odbiornika dalekopisu...
Ale przecież ta pętla nie była otwarta ...
Cały problem polega na tym, że mamy do dyspozycji wyłącznie środki dostępne w 1926 roku. Dalekopis został wywołany, więc domyślnie nie ma niczego do nadawania, ma tylko powiadomić centralę o gotowości do odbioru i nasłuchiwać.
Stan przed odebraniem wezwania i po odebraniu wezwania, musi być łatwo i pewnie rozróżnialny, i musi umożliwiać odbiór danych od strony centrali.
Jakie możliwości mamy do dyspozycji, jeśli zmianę polaryzacji (zresztą niemożliwą od strony odbiornika) już wykorzystaliśmy, a stan 40mA jest wykluczony ?

ODPOWIEDZ