Wzmacniacz słuchawkowy

Układy półprzewodnikowe pełniące ważne funkcje pomocnicze w układach lampowych.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Einherjer
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 982
Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: Wrocław/Nysa

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Einherjer » śr, 4 marca 2015, 21:03

Musisz tylko się upewnić, że nie przekroczysz maksymalnej mocy strat tych potencjometrów (250mW), a najlepiej by było nie przekraczać jej połowy.

Brencik_

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Brencik_ » śr, 4 marca 2015, 23:46

Kilkanaście mW.

pg63
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 26
Rejestracja: czw, 27 sierpnia 2015, 10:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: pg63 » ndz, 8 listopada 2015, 11:19

Witam wszystkich.
Odświeżę temat odnośnie filtru aktywnego, który wykonałem do wzmacniacza SE. Zrobiłem wersję ze zwiększoną filtracją. Na wejściu jest C-220uF, a na wyjściu dołożyłem C-47uF. Uwe ok. 300V. Na wyjściu ustawiłem 275V. Prąd ok. 45mA.
Filtr sprawuje się bardzo dobrze. W głośnikach idealna cisza.
Jest jednak jedno ale. Po włączeniu zasilania, napięcie stopniowo rośnie do ok. 295V a następnie (także stopniowo) spada do ustawionych 275V.
Później napięcie już utrzymuje się przez cały czas na ustawionym poziomie tj. 275V
W jaki sposób wyeliminować, aby przy włączaniu napięcie nie przekraczało ustawionych 275V ?

Za wszelkie porady będę niezmiernie wdzięczny

Pozdrawiam Piotr

Awatar użytkownika
Krzysztof_M
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 265
Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Krzysztof_M » ndz, 8 listopada 2015, 11:34

pg63 pisze:Witam wszystkich.
Odświeżę temat odnośnie filtru aktywnego, który wykonałem do wzmacniacza SE. Zrobiłem wersję ze zwiększoną filtracją. Na wejściu jest C-220uF, a na wyjściu dołożyłem C-47uF. Uwe ok. 300V. Na wyjściu ustawiłem 275V. Prąd ok. 45mA.
Filtr sprawuje się bardzo dobrze. W głośnikach idealna cisza.
Jest jednak jedno ale. Po włączeniu zasilania, napięcie stopniowo rośnie do ok. 295V a następnie (także stopniowo) spada do ustawionych 275V.
Później napięcie już utrzymuje się przez cały czas na ustawionym poziomie tj. 275V
W jaki sposób wyeliminować, aby przy włączaniu napięcie nie przekraczało ustawionych 275V ?

Za wszelkie porady będę niezmiernie wdzięczny

Pozdrawiam Piotr
A napięcie anodowe jest podawane po rozgrzaniu się katod czy razem włączasz wszystko, żarzenie z anodowym?
Ω µ Π φ α β ε ω

pg63
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 26
Rejestracja: czw, 27 sierpnia 2015, 10:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: pg63 » ndz, 8 listopada 2015, 11:48

Włączam razem, ale zanim napięcie anodowe osiąga pełną wartość to mija ok. 30-40s. W tym czasie katody (chyba) zdążą się nagrzać (6p14p).
W sumie słuszna uwaga, rozgrzeję katody powiedzmy przez 3 minuty i wówczas włączę anodowe. Zobaczymy jak wówczas zachowa się filtr.


Awatar użytkownika
Krzysztof_M
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 265
Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Krzysztof_M » ndz, 8 listopada 2015, 11:56

Jeśli anodowe pojawia się na lampach wcześniej niż zostaje rozgrzana katoda to po pierwsze będziesz obserwować taki efekt w zachwianiu stabilności nap. na samym początku po włączeniu układu.
Ale druga i to dużo mniej radosna informacja jest taka, że dochodzi wtedy do zatrucia katody. To znacząco obniża żywotność lampy oraz pogarsza jej parametry.
Dlatego powszechnym jest stosowanie układów opóźniających włączenie anodowego. W przypadku lamp mocy, a taką jest 6P14P, dobrze jest dać przynajmniej te 60 sekund.
A nie zawadzi nawet troszkę więcej. Ja daję na ogół ok 120 sekund w swoich konstrukcjach.
Czasem rezygnuję z automatu na rzecz włączania ręcznego. Czyli po włączeniu żarzenia idę sobie zrobić herbatę/kawę i czasem po dobrych kilku minutach dopiero załączam nap. anodowe.
Ale to wymaga poinstruowania o takiej procedurze też innych użytkowników wzmacniacza, co nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem.
Ω µ Π φ α β ε ω

pg63
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 26
Rejestracja: czw, 27 sierpnia 2015, 10:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: pg63 » ndz, 8 listopada 2015, 12:20

Ok. O tym wiem. To wzmacniacz dopiero co uruchomiony jeszcze w wersji testowej. Robię jeszcze poprawki, aby w wersji finalnej już ich uniknąć.
Wzmacniacz jest na płytkach lutowniczych dwurzędowych, więc pozostanie mi przeniesienie ich do właściwej obudowy.
Na razie nie zrobiłem opóźnionego załączania napięcia anodowego, ale było oczywiście przewidziane.
Zaraz "dorobię" włącznik i sprawdzę.

Czytałem na forum, że długie grzanie katod bez napięcia anodowego także wpływa niekorzystnie na lampę - ale to chodziło chyba o naprawdę DŁUGIE.

Awatar użytkownika
Krzysztof_M
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 265
Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Krzysztof_M » ndz, 8 listopada 2015, 13:38

pg63 pisze:Czytałem na forum, że długie grzanie katod bez napięcia anodowego także wpływa niekorzystnie na lampę - ale to chodziło chyba o naprawdę DŁUGIE.
Długie grzanie wpływa niekorzystnie, ale chodzi o rzeczywiście długie. Solidne rozgrzanie lampy przed podłączeniem anodowego jedynie działa korzystnie.
Odpowiedni moment włączenia anodowego dla 6P14P możesz wyznaczyć sobie sam eksperymentalnie, odszukać taki moment po rozgrzaniu katody gdy włączenie anodowego nie spowoduje jego dużych wahań jak obecnie.
Ω µ Π φ α β ε ω

pg63
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 26
Rejestracja: czw, 27 sierpnia 2015, 10:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: pg63 » ndz, 8 listopada 2015, 14:10

Zrobiłem próbę. Wystudziłem - chyba z godzinę - lampy. Anodowe załączyłem po 3 min. po żarzeniu. Wszystko jak na razie ok. Sprawdzę jeszcze kilka razy.
A już chciałem przerobić na stabilizowane :D
Dzięki Krzysztof_M.

Vic384
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1276
Rejestracja: śr, 22 lutego 2006, 05:06
Lokalizacja: Toronto

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Vic384 » ndz, 8 listopada 2015, 15:29

Czesc
Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem: " Dlatego powszechnym jest stosowanie ukladow opozniajacych wlaczenie anodowego" Gdzie to jest powszechne? Mam ponad 1000 schematow odbiornikow lampowych I "troche" odbiornikow TV. Mialem w rece radia z lat 30-ch, z oryginalnymi I grajacymi lampami I ani jedno nie mialo ukladu opozniajacego. Czyzby owczesni konstruktorzy nie wiedzieli o zatruciach katod? Jezeli mowimy o TV, to jest jaszcze gorzej, w szereg z zarzeniem jest thermistor! Jesli nawet bym sie zgodzil na stosowanie ukladu do wzmacniaczy gitarowych, gdzie lampy sa obciazone do granicy wytrzymalosci - emisji katody, to stosowaniego do lamp klasy EL84; EBL21; 6V6 czy ECCxx, jest po prostu "przerostem formy nad trescia".
Pozdrowienia

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3937
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Romekd » ndz, 8 listopada 2015, 16:13

Czołem.
Vic384 pisze:Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem: " Dlatego powszechnym jest stosowanie ukladow opozniajacych wlaczenie anodowego" Gdzie to jest powszechne? Mam ponad 1000 schematow odbiornikow lampowych I "troche" odbiornikow TV.(...) Czyzby owczesni konstruktorzy nie wiedzieli o zatruciach katod? Jezeli mowimy o TV, to jest jaszcze gorzej, w szereg z zarzeniem jest thermistor!
Vic384, rozwiązania, o których piszesz powstały w czasach świetności i pełnej dostępności tanich lamp. Nie miało wtedy najmniejszego znaczenia, czy lampa popracuje 2000, czy też 5000 godzin... Monochromatyczne lampy kineskopowe, stosowane w odbiornikach wykonanych jedynie na lampach, w których anodowe pojawiało się na anodzie kineskopu dopiero po nagrzaniu się lamp w układzie odchylania poziomego i nagrzaniu się katody kineskopu, wytrzymywały zdecydowanie dłużej niż podobne lampy k. zastosowane w pierwszych odbiornikach z tranzystorami w układzie W.N., gdzie zasilanie anody pojawiało się niemal natychmiast, w sytuacji gdy katoda była jeszcze zupełnie zimna... W tych ostatnich odbiornikach trwałość kineskopu była znacznie mniejsza, a ponadto w dużym stopniu zależała od częstotliwości włączania odbiornika, co wyraźnie sugeruje większe zużywanie się katody przy podawaniu napięcia anodowego i wymuszaniu przepływu prądu anodowego w jeszcze niedostatecznie dogrzanej lampie. W późniejszych odbiornikach kolorowych najczęściej stosowane były układy, które włączały prąd anodowy (co powodowało pojawienie się obrazu na ekranie) dopiero po ustaleniu się odpowiedniej emisji (czyli odpowiedniej temperatury) na wszystkich trzech katodach. Po po latach eksploatacji emisja katod spadała na pojawienie się obrazu czekało się coraz dłużej (w końcu obraz w ogóle się nie pojawiał). Pisałem kiedyś o monitorze komputerowym firmy NEC, który przez wiele lat używałem, a w którym przy przechodzeniu do stanu czuwania żarzenia lampy nie było całkowicie wyłączane, a jedynie nieco zmniejszane (napięcie żarzenia spadało z 6,3 V do 4 V). Dzięki takiemu rozwiązaniu obraz na ekranie pojawiał się już po około czterech sekundach od włączenia monitora. Sądzisz, że powszechne stosowanie tego typu rozwiązań było jedynie niezrozumiałą "fanaberią" producentów sprzętu?

Pozdrawiam
Roman
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Vic384
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1276
Rejestracja: śr, 22 lutego 2006, 05:06
Lokalizacja: Toronto

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Vic384 » ndz, 8 listopada 2015, 17:10

Czesc
Ja nie pisze o czasach swietnosci lamp. Mialem na mysli lata 30-te, a wtedy lampa kosztowala "tygodniowke" np dla nauczyciela, byla wiec raczej wartosciowa. Nie tak dawno widzialem radio z tych wlasnie lat, ktore bylo uzywane do wspolczesnego gramofonu. Wlasciciel mowil mi, ze podoba mu sie dzwiek z tego radia. Zgadzam sie, ze niektore lampy zyskuja na zywotnosci, np wlaczenie wczesniejsze anodowego w lampach nadawczych, konczy sie, w wiekszosci, zniszczeniem lampy. Ja, w tych rozwazaniach mialem na mysli lampy z rodzaju EL84, 6V6 I podobne. Lampa UBL21 pracuje w Pionierze 30 lat I dalej jest dobra. Podejrzewam, ze Pan ma takie radia. Bazujac wlasnie na tym , mam prywatne zdanie na temat opozniania zalaczenia anodowego. Moze niesluszne, ale moje.
Pozdrowienia

Awatar użytkownika
Krzysztof_M
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 265
Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Krzysztof_M » ndz, 8 listopada 2015, 18:24

Vic384 pisze:Czesc
Ja nie pisze o czasach swietnosci lamp. Mialem na mysli lata 30-te, a wtedy lampa kosztowala "tygodniowke" np dla nauczyciela, byla wiec raczej wartosciowa. Nie tak dawno widzialem radio z tych wlasnie lat, ktore bylo uzywane do wspolczesnego gramofonu. Wlasciciel mowil mi, ze podoba mu sie dzwiek z tego radia. Zgadzam sie, ze niektore lampy zyskuja na zywotnosci, np wlaczenie wczesniejsze anodowego w lampach nadawczych, konczy sie, w wiekszosci, zniszczeniem lampy. Ja, w tych rozwazaniach mialem na mysli lampy z rodzaju EL84, 6V6 I podobne. Lampa UBL21 pracuje w Pionierze 30 lat I dalej jest dobra. Podejrzewam, ze Pan ma takie radia. Bazujac wlasnie na tym , mam prywatne zdanie na temat opozniania zalaczenia anodowego. Moze niesluszne, ale moje.
Pozdrowienia
Vic384 - można się nie zgadzać nawet z tym, że ziemia jest okrągła. I można na to dowody przywoływać. Zaklinanie rzeczywistości nic nie da, fakty są takie, katody tracą żywotność jeśli nap. anodowe jest przyłożone przed ich rozgrzaniem.
Można to z premedytacja zaniedbać dla tanich lamp, ale świadome zaniedbanie a negacja faktów to jednak dwie różne sprawy.
To czy opłaca się takie opóźnienia dawać to już kwestia dyskusyjna, tutaj się mogę zgodzić i jeśli ktoś uważa, że się nie opłaca to jego święte prawo.

Przykłady starych konstrukcji niestety są nietrafione. Przede wszystkim dlatego, że w tych konstrukcjach istnieje opóźnione włączanie zasilania anodowego.
Ω µ Π φ α β ε ω

Awatar użytkownika
brys
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1271
Rejestracja: śr, 10 sierpnia 2005, 23:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: brys » ndz, 8 listopada 2015, 20:48

Vic384 pisze: Lampa UBL21 pracuje w Pionierze 30 lat I dalej jest dobra.
To pewnie dlatego że UY1N ma bardzo długi czas nagrzewania katody, co zapewnia opóźnione załączanie anodowego dla pozostałych lamp 8)
Vic384 pisze:Czyzby owczesni konstruktorzy nie wiedzieli o zatruciach katod?
To akurat wcale nie jest wykluczone. Wiele było wynalazków i zjawisk w historii, z których się korzystało nie do końca wiedząc czemu działają.

Vic384
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1276
Rejestracja: śr, 22 lutego 2006, 05:06
Lokalizacja: Toronto

Re: Wzmacniacz słuchawkowy

Post autor: Vic384 » ndz, 8 listopada 2015, 22:42

Czesc
Krzysztof_M, podaj mi prosze kilka typow starych odbiornikow z ukladem opoznionego zalaczania anodowego. Juz nie chodzi o obecna dyskusje, tylko z czystej ciekawosci. No I przy okazji, prosze o podanie publikacji, gdzie sa podane wyniki testow zywotnosci lamp z I bez ukladow opozniajacych. Zaznaczam, ze chodzi mi o lampy stosowane w popularnych ukladach audio , radio I TV, a nie stopniach mocy czy wcz. 5W czy 10W, to nie moc.
Druga sprawa, to "UY1N ma bardzo dlugi czas nagrzewania katody", a czy przypadkiem na ta lampe nie jest podane napiecie przed jej rozgrzaniem? Ona nie ulega zatruciu, czy to jest akurat w tym przypadku malo wazne? Jezeli jest taki wplyw na zywotnosc lamp, to prostownicze nie powinny wytrzymac wiecej jak np. pol roku, a przeciez wytrzymuja tyle samo co I inne w radiu. Najgorsze jest to, ze dzialaja, bez "zaklinania". Moze nie sluchaja Guru lampowych I nie wiedza, ze powinny sie zatruc. Jesli chodz o 'teorie lamp, to sugerowal bym przeczytanie podrecznika dla inzynierow pt: Radiotron, wydanego przez RCA. Mozna go znalesc na internecine. Chyba, ze uznamy, ze ludzie w biurze konstrucyjno-badawczym firmy RCA nie wiedza co robia I pisza.
Pozdrowienia

ODPOWIEDZ