Miernik RLC i interpretacja pomiarów

Układy półprzewodnikowe pełniące ważne funkcje pomocnicze w układach lampowych.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1601
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Miernik RLC i interpretacja pomiarów

Post autor: Jado » wt, 10 października 2017, 18:30

Widać, że błędy powtarzają się w tym samym miejscu - to dobrze :-)
Twoje wyjaśnienia są chyba w pełni wystarczające co do przyczyny głupienia mierników.

Ciekawy jestem czy pomiar napięciem 50mV eliminuje pewne błędy pomiaru jakie występowały u mnie podczas pomiaru kondensatorów elektrolitycznych - a mianowicie wskazania pojemności płynęły nieco w górę, im dłużej trwał sam pomiar. Wyglądało to tak, jakby kondensator podładowywał się napięciem mierzącym i to zmieniało nieco warunki pomiaru, stąd pewien dryft wskazań.
Czy w Twoim mierniku (miernikach) to zjawisko również występuje i czy podczas pomiaru małym napięciem następuje jego eliminacja?
A może to jest związane z prądem absorbcji dielektryka? Efektywna pojemność chyba rzeczywiście wówczas rośnie, bo ładunek w dielektryku powoduje jakby jego efektywne "pocienienie" - stąd wzrost pojemności. O ile ja dobrze rozumiem to zjawisko ;-)
Pozdrawiam

Jado.

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3937
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Miernik RLC i interpretacja pomiarów

Post autor: Romekd » wt, 10 października 2017, 20:00

Jado pisze:Ciekawy jestem czy pomiar napięciem 50mV eliminuje pewne błędy pomiaru jakie występowały u mnie podczas pomiaru kondensatorów elektrolitycznych - a mianowicie wskazania pojemności płynęły nieco w górę, im dłużej trwał sam pomiar. Wyglądało to tak, jakby kondensator podładowywał się napięciem mierzącym i to zmieniało nieco warunki pomiaru, stąd pewien dryft wskazań.
Przyznam, że dokładnie takiego samego zjawiska u siebie nie zauważyłem, natomiast zaobserwowałem inne - miernik w trybie pomiaru Cp mocno zaniża wskazania pojemności kondensatorów elektrolitycznych przy wyższych częstotliwościach pomiarowych. Zaniża je tym bardziej im większą wartość ESR mają kondensatory. Przy 1 kHz kondensator 100 μF/25 V firmy Samyoung KMG (być może to podróbka) o ESR=2 Ω daje wskazanie 39 μF, a przy 10 kHz już tylko 1,2 μF (w tych samych warunkach Panasonic FM z ESR=0,062 pokazuje 71 μF, Elite UPE z ESR=0,02Ω aż 90 μF). Trzymanie kondensatora w palcach podczas dokonywania pomiaru powoduje powolny wzrost jego temperatury do wartości zbliżonej do temperatury palców, a ze wzrostem temperatury kondensatora spada jego ESR, co z kolei wywołuje wzrost wyświetlanej przez miernik pojemności. Przyrosty nie są duże, ale wyraźne - początkowa wartość wyświetlana 1,2 μF (Cp/10 kHz) dochodzi do 1,6 μF. W trybie Cs tego nie obserwuję, gdyż wówczas ESR kondensatora nie wpływa znacząco na wskazania. Być może w Twoim mostku prąd pomiarowy jest wyższy niż u mnie, co powoduje stopniowy wzrost temperatury wnętrza kondensatora i wzrost wskazań... :roll:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1601
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Miernik RLC i interpretacja pomiarów

Post autor: Jado » wt, 10 października 2017, 23:07

Zrobiłem doświadczenie skupiając się tylko na samych zmianach pojemności wraz z upływem czasu i ...jest jeszcze dziwniej :shock:
To znaczy początkowo wydawało się, że jest tak samo - kondensator tantalowy 100uF/10V (nawiasem mówiąc z 68 roku, ale o doskonałych parametrach - kiedyś już o nim wspominałem w tym wątku) po podłączeniu do miernika początkowo wskazał pojemność 104,95uF, ale wskazanie zaczęło spadać po 0,01 uF i po jakiś 5 minutach osiągnęło stan 104,86uF.
Natomiast potem podłączyłem zwykły kondensator elektrolityczny 100uF/25V i tutaj początkowo długo nie działo się nic - myślałem, że wskazanie nie będzie się zmieniać, ale po kilku minutach o dziwo pojemność zaczęła spadać :shock: z czasem przyspieszając i zmiana o 0,01uF dokonywała się co 15s. Pojemność kondensatora początkowo 94,56 po ok 5 minutach spadła do 94,32uF.
Zmierzyłem potem miernikiem napięcie na nim i okazało się, że napięcie owszem jest, ale odwrotnie spolaryzowane :shock: , a specjalnie zwracałem uwagę, aby dobrze podłączyć + i - kondensatora do sond miernika RLC.
Trzeba będzie jeszcze się dobrze przyjrzeć i zrobić więcej pomiarów w wolniejszej chwili, żeby dokładniej sprawdzić jak to z tą pojemnością i polaryzacją napięcia na kondensatorach jest :roll:
Oczywiście nikt nie trzyma tyle czasu kondensatorów na pomiarze - zazwyczaj kilka sekund, ale w sumie to ciekawe - po chwilowym odłączeniu i ponownym podłączeniu sond miernika kondensator trzyma zmienioną wartość pojemności (czyli nie startuje od początkowej wartości, a pamięta ostatnią, tak jakby pojemność naprawdę się zmieniła o te kilka dziesiątych mikrofarada).
Kondensatory podłączałem trzymając je "za łapkę" pęsetą, aby ich nie nagrzewać.
Pozdrawiam

Jado.

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3937
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Miernik RLC i interpretacja pomiarów

Post autor: Romekd » ndz, 24 czerwca 2018, 20:16

Czołem.
Koledzy, dzisiaj zmierzyłem napięcie na kondensatorze elektrolitycznym firmy Philips o pojemności 220 μF/385 V, którego naładowałem blisko dwa lata temu do napięcia 320 V. Zdjęcie tego kondensatora przedstawiłem w wypowiedzi z linku poniżej.

viewtopic.php?p=323820&sid=525729a48242 ... 44#p323820

Prawie dwa lata temu, codziennie o tej samej porze przez kolejnych 18 dni dokonywałem pomiarów napięcia na tym kondensatorze, a wyniki przedstawiłem tabelce w poście, do którego prowadzi kolejny link, zamieszczony pod spodem.

viewtopic.php?p=324811#p324811

Później kondensator położyłem na szafie i zupełnie o nim zapomniałem. Przez ten czas gumowa uszczelka z wyprowadzeniami pokryła się milimetrową warstwą czarnego kurzu (kondensator leżał na szafie w pomieszczeniu, w którym znajduje się piec centralnego ogrzewania i skład węgla). Był czasami narażony na działanie wilgotnego piwnicznego powietrza... Dzisiaj, jak już wspomniałem, ponownie zmierzyłem jego napięcie, które po takim czasie nadal było dość wysokie i wynosiło 62 V. Na wyprowadzeniach kondensatora zrobiłem zwarcie, któremu towarzyszył dość głośny trzask. Pokazuje to, że w układach elektronicznych równolegle z kondensatorami w zasilaczu zawsze należy montować odpowiedni rezystor, gdyż bez niego zgromadzony w kondensatorze ładunek potrafi być groźny dla człowieka i elektroniki (po zrobieniu w niej zwarcia) nawet po kilku latach nieużywania urządzenia.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

ODPOWIEDZ