Zasilacz Heathkit IP-32

Układy półprzewodnikowe pełniące ważne funkcje pomocnicze w układach lampowych.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
TooL46_2
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1825
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: TooL46_2 » pn, 5 października 2015, 21:59

Udalo mi sie kupic (za smieszne pieniadze) w dosc dobrym stanie zasilacz jak w tytule watku. Brakuje w nim lamp 6L6 oraz 6BH6. Mam kilka 6P3S-E -- myslicie, ze mozna je wsadzic zamiast 6L6? Napiecie z tego zasilacza mozna regulowac od 0-400V (vide zalacznik) a pamietam, ze 6P3S-E jakos srednio dlugo pracuja przy takim napieciu. Czy lepiej jednak kupic 6L6GC?
Załączniki
ip-32.pdf
(1.09 MiB) Pobrany 199 razy
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3952
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: AZ12 » wt, 6 października 2015, 07:23

Witam

Zwarcie wewnątrz lampy mocy może spowodować uszkodzenie zasilanego układu. Może warto zastanowić się nad lampami 5881/7581.
Ratujmy stare tranzystory!

Awatar użytkownika
TooL46_2
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1825
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: TooL46_2 » wt, 6 października 2015, 07:41

W przypadku tego zasilacza napiecie Ukh raczej nigdy nie bedzie przekroczone bo zarnik jest na stale podpiety do katod 6L6. Bardzie martwi mnie Uamax 250V dla 6P3S-E. Wiem, ze beda dzialac i przy 400V ale jak dlugo to juz inna bajka.

Prawda natomiast jest, ze zasilacz takowy uzywany bedzie raczej do prototypow; mimo iz z przekroczonymi parametrami, okres uzytkowania takowego powinien zatem byc dosc dlugi mimo krotszej zywotnosci lamp.
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: Romekd » wt, 6 października 2015, 10:43

Czołem.
Bardzie martwi mnie Uamax 250V dla 6P3S-E. Wiem, ze beda dzialac i przy 400V ale jak dlugo to juz inna bajka.
Nie ma większych powodów do zmartwienia. 6P3S-E niektórzy producenci i serwisanci stosują we wzmacniaczach gitarowych, gdzie lampy ta pracując z napięciami anodowymi w okolicach 500 V (lub nawet wyższymi) często są ostro katowane na koncertach i jakoś wytrzymują. Należałoby je przed montażem nieco zahartować (uformować), szczególnie w sytuacji gdy lampy przez dłuższy czas nie były eksploatowane. Formowanie ma na celu poprawienie próżni w lampie, a polega ono na włączeniu samego grzejnika katody na okres co najmniej kilkudziesięciu minut przed podaniem na lampę pozostałych napięć. Następnie można podać napięcie ujemne siatki pierwszej i anodowe, bez podawania napięcia na siatkę ekranującą. Później można już powoli włączyć wszystkie napięcia przy obniżonym prądzie lampy (większym "minusie" na s1). Jeżeli wszystko będzie w porządku, w lampie nie pojawi się zielonkawa poświata (która by świadczyła o pogorszonej próżni), lampę będzie można normalnie eksploatować, oczywiście nie przekraczając mocy dopuszczalnych dla siatki s2 i anody.

Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
TooL46_2
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1825
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: TooL46_2 » wt, 6 października 2015, 17:10

Dzieki Romku! Lampy lezaly troche wiec zgodnie z Twoja sugestia najpierw je 'obudze' zanim zaczna dzialac wewnatrz zasilacza. Na razie czekam na pozostale lampy: 6X4 oraz 0A2 przyszly razem z zasilaczem ale nie jestem pewien ich stanu -- byc moze wieczorem pomierze.

Poza tym zasilacz wymagal bedzie przegladu pod katem sprawnosci pozostalych elementow, wymiany gniazd bananowych oraz przewodu zasilajacego... Serio, ale zupelnie nie rozumiem na co komu obcinac przewod zasilajacy?!?!? Ilez tej miedzi moze byc w przewodzie o dlugosci 1.5m? Wandalizm :?
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com


Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: Romekd » pt, 9 października 2015, 18:25

Czołem.
TooL46_2 pisze:Poza tym zasilacz wymagal bedzie przegladu pod katem sprawnosci pozostalych elementow, wymiany gniazd bananowych oraz przewodu zasilajacego... Serio, ale zupelnie nie rozumiem na co komu obcinac przewod zasilajacy?!?!? Ilez tej miedzi moze byc w przewodzie o dlugosci 1.5m? Wandalizm :?
Przewód sieciowy niekoniecznie musiał zostać odcięty w celu sprzedania go w skupie metali kolorowych :wink: Pamiętam, że na popularnych niemieckich "wystawkach" oddawany był sprzęt zarówno sprawny, jak i uszkodzony. Brak kabla sieciowego umownie oznaczał (często sam kabel leżał koło wystawionego sprzętu), że sprzęt jest poważnie uszkodzony lub mocno wyeksploatowany... U nas kabel z wyrzucanego sprzętu odcinało się, gdyż mógł się jeszcze do czegoś przydać...

Podoba mi się ten Twój zasilacz. Pewnym zaskoczeniem jest szeroki zakres regulacji napięcia wyjściowego, i to od zera woltów, przy stałym i wysokim napięciu zasilającym anody lamp 6L6 (600 V). Przy 100 mA obciążenia i bardzo niskim napięciu wyjściowym na lampach będzie się wytracało około 60 W mocy, choć na każdej z nich można bezpiecznie tracić tylko 24 W (20,5 W w anodzie i 3,5 W w siatce ekranującej; dla 6P3S-E 20,5 W w anodzie i maksymalnie 2.75 na s2, i to przy zmniejszonej trwałości lampy). Przy ustawionym niskim poziomie napięcia wyjściowego i przy niewielkich prądach obciążenia spadek napięcia między anodami i katodami lamp wyjściowych może przekraczać 600 V, co jest wartością znacznie przekraczającą wartości dopuszczalne, podane w notach katalogowych, zarówno dla dla 6L6 jak i 6P3S-E.. :wink: W polskich lampowych zasilaczach laboratoryjnych IZS-5/71 oraz Z-5000 przełączniki regulujące napięcie wyjściowe przełączały jednocześnie odczepy głównego uzwojenia wtórnego na transformatorze sieciowym, by ograniczać straty mocy w lampach w miarę zmniejszania wartości napięcia wyjściowego, a tu cały czas mamy pełne napięcie zasilające anody (chyba, że coś przeoczyłem... :roll: ). Zastanawiam się, czy mając taki zasilacz nie dorobiłbym specjalnego przełącznika (lub przekaźnika, z jakimś automatycznym sterowaniem...), który przełączałby sposób prostowania napięcia z układu klasycznego mostka Graetza (dla napięć wyjściowych z przedziału 0...200V; dla zrealizowania typowego mostka prostowniczego dodałbym jeszcze dwie diody do zasilacza, jak na schemacie w tym wątku: link ) na podwajacz napięcia Delona (dla napięć wyjściowych z przedziału 200...400 V), który zastosowano oryginalnie w tym zasilaczu. Przy niższych napięciach (0...200 V) wykorzystałbym dodatkowo wolny styk przełącznika (przekaźnika) do włączenia większych rezystorów w obwody siatek s2 lamp 6L6, które ograniczyłyby moc w nich traconą do bezpiecznej wartości.

Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
TooL46_2
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1825
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: TooL46_2 » pt, 9 października 2015, 19:27

Dzieki Romku!

Nie wiem, czy dobrze rozumuje, ale czy przypadkiem roznica miedzy K-A dla 6L6 nie bedzie maksymalnie 400V? Common jest na potencjale o 200V nizszym co anoda 6L6 (anoda 0A2, pin 5 uwzgledniajac ze z 6X4 otrzymamy ok 350V oraz dodatkow uzwojenie 210V AC) czyli na kazdej z lamp (zakladajac, ze sa dokladnie sparowane) wytracaloby sie maksymalnie 20W przy niskich nastawieniach napiecia i 100mA.

Powyzsze oczywiscie nie oznacza, ze nie zastosuje proponowanego przez Ciebie ukladu! :)
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: Romekd » pt, 9 października 2015, 21:12

Sądzę, że przy braku obciążenie na wyjściu zasilacza, napięcie A-K lamp 6L6 jednak przekroczy 600 V. Napięcia na schemacie podane są względem wyjść COMMON (masa) i dla napięcia wyjściowego +40 V (a można to napięcie zmniejszyć do zera V..). Dla +40 V na wyjściu (połączonym z katodami 6L6) napięcie na anodach wynosi wg schematu +600 V, czyli już w takim przypadku różnica napięć na wejściu i wyjściu lamp sięga 560 V. Górna część zasilacza dostarcza do siatek ekranujących napięcie +230 V względem katod 6L6 i napięcie to pozostaje mniej więcej stałe w całym przedziale uzyskiwanych napięć wyjściowych (sprytnie to wymyślili). Prąd siatek s2 lamp 6L6 nie dodaje się do prądu wyjściowego zasilacza (płynącego przez obciążenie), czyli przy prądzie wyjściowym 100 mA prąd obu anod również wynosi dokładnie 100 mA (2x50 mA)...
ZASILACZ.png
Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
TooL46_2
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1825
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: TooL46_2 » pt, 9 października 2015, 22:29

Co do S2 to tez zauwazylem, ze beda mialy staly (w granicach rozsadku) potencjal wzgledem katody i anody w calym zakresie regulacji; podobnie sprytnie rozwiazali odniesienie potencjalu katody o czym juz bylo wczesniej. Jesli chodzi o roznice potencjalu miedzy A-K to rzeczywiscie masz racje -- jak to ladnie pokolorowac to dobrze to widac! ;)

Dziekuje za wyprowadzenie z bledu!
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: Romekd » pt, 9 października 2015, 22:44

TooL46_2 pisze:Co do S2 to tez zauwazylem, ze beda mialy staly (w granicach rozsadku) potencjal wzgledem katody i anody w calym zakresie regulacji;
Względem katod napięcie s2 będzie mniej więcej stałe, ale względem anod już nie, gdyż podczas dokonywania zmian napięcia wyjściowego, wartość napięcia na katodach względem anod lamp również będzie się zmieniała.

Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
TooL46_2
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1825
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: TooL46_2 » pt, 9 października 2015, 22:55

Ahh racja... Tak to jest, jak sie pisze na szybko w przerwie na obiad. Obrazek
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: Romekd » sob, 10 października 2015, 19:56

Nie przejmuj się. Też potrzebowałem chwili skupienia, by dokładnie zrozumieć jak ten zasilacz działa :wink: A swoją drogą można przedstawić go jako przykład pokazujący, jak producenci sprzętu lampowego przejmowali się dopuszczalnymi parametrami lamp :lol:

Wracając jeszcze do parametrów lampy 6P3S-E, to jej nota katalogowa zawsze wydawała mi się jakaś niepełna, nierzetelnie (lub bardzo "ostrożnie"...) sporządzona... Dlaczego zalecane robocze napięcia dla siatki drugiej i anody tej lampy mają być jednocześnie wartościami dla niej absolutnie maksymalnymi i nieprzekraczalnymi? Lampa wykonana jest bardziej solidnie niż jej mniej trwała wersja (bez literki E w symbolu), a miałaby mieć zdecydowanie niższe od niej maksymalne dopuszczalne napięcia? Wykresy dla 6P3S-E sięgają napięć 280...300 V i nagle się urywają, choć wiadomo, że w zaprojektowanym dla tej lampy wzmacniaczu audio, z zalecanym napięciem anodowym 250 V, chwilowe wartości napięcia będą wychodziły zdecydowanie bardziej w prawo, poza przedstawione charakterystyki...
6P3S-E.png
Jednocześnie znaleźć można w Internecie wiele schematów wzmacniaczy z 6P3S-E, pracujących z napięciem anodowym 375...420 V.
Stosowana była przez producentów wzmacniaczy gitarowych w mocno wysilonych stopniach mocy, w których napięcie anodowe potrafiło przekraczać nawet pół kilowolta. Są oferowane w handlu NOS-y (link) jako odpowiedniki 6L6 (maksymalne napięcie anodowe 360 V) i 5881 (maksymalne napięcie anodowe 400 V):
5881_1.png
5881_2.png
Obecnie produkowane przez "Sovtek'a" mają już oznaczenie 5881/6L6WGC i dopuszczalne napięcie anodowe 550 V (taką przynajmniej wartość podają noty katalogowe dla 6L6WGC), choć z wyglądu i opisu to ciągle te same lampy (link)...

Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3952
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: AZ12 » sob, 10 października 2015, 20:39

Witam

Wydaje mi się że dopuszczalne napięcie anodowe wynika z materiałów stosowanych na warstwę emisyjną katody i getteru.
Ratujmy stare tranzystory!

Awatar użytkownika
TooL46_2
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1825
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: TooL46_2 » pn, 12 października 2015, 17:15

Ano wlasnie -- jak to do konca jest z ta 6P3S-E? Sugerowalem sie wczesniej tym watkiem Piotra viewtopic.php?f=6&t=15359.

Abstrahujac troche od aspektow technicznych -- sprzet ten nie bedzie raczej uzytkowany codziennie a raczej 'od swieta' (to w koncu nie wzmacniacz) wiec powinien pozyc kilka lat. Zakladajac, ze srednio bede go uzytkowal ~8h na tydzien (co wydaje mi sie i tak juz wartoscia zawyzona) oraz cytowana przez Piotra (zaobserwowana) zywotnosc tych lamp jest blizej 5000h -- rozmawiamy o 625. tygodniach. To daje nam ok. 12. lat :D Mysle, ze jestem w stanie poswiecic parke lamp raz na 12 lat ;)

Natomiast ceny jakis NOSowych 6L6 (typu RCA lub GE) odstaja dosc znacznie od ceny 6P3S-E wiec najwyzej zrobie zapas tych ostatnich (teraz mam ok. 16. szt.)
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3970
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Zasilacz Heathkit IP-32

Post autor: Romekd » wt, 13 października 2015, 17:27

Czołem.
TooL46_2 pisze:Ano wlasnie -- jak to do konca jest z ta 6P3S-E? Sugerowalem sie wczesniej tym watkiem Piotra viewtopic.php?f=6&t=15359.
Czytałem wątek Piotra i myślę, że Piotr mógł przeoczyć jeden "drobiazg", który mógłby wyjaśnić dziwne zachowanie się lamp zasilanych wyższym napięciem. W każdej lampie z biegiem czasu odparowują aktywne składniki katody, które osiadając na innych elektrodach wpływają na zmianę parametrów lampy. Trudno mi teraz ocenić, czy i w jakim stopniu parowanie i i rozpylanie warstwy katody jest zależne od wartości napięcia anodowego :roll: Szybkość odparowywania aktywnych składników katody jest pewnie zależna od temperatury pracy katody i szybko rośnie ze wzrostem tej temperatury, czyli rośnie przy podwyższonym napięciu żarzenia. Szybkość rozpylania może być zależna od napięcia anody, gdyż wraz ze wzrostem Ua rośnie energia jonów dodatnich gazów szczątkowych, obecnych w lampie i bombardujących katodę, które również przyczynia się do szybszego zatruwania katody (spadku emisji). Aktywne składniki parując osiadają na pozostałych elektrodach, głównie siatce pierwszej, co z czasem powoduje pojawienie się prądu emisyjnego z siatki s1, a ten powoduje pojawienie się dodatkowego spadku napięcia na rezystorze polaryzującym siatkę, co z kolei wywołuje wzrost prądu anodowego. Z tego właśnie powodu w notach katalogowych możemy znaleźć informację o maksymalnej wartości rezystora polaryzującego siatę pierwszą, który dla 6P3S-E w żadnym wypadku nie powinien przekraczać 500 kΩ (zalecane jest nawet by nie przekraczał 220 kΩ). Przy niskim napięciu anodowym i napięciu siatki ekranującej wpływ prądu emisyjnego z siatki sterującej może być jeszcze niewielki i nie musi wcale powodować "efektu lawinowego", czyli stopniowego podnoszenia się wartości prądu siatki wskutek jej nagrzewania się, ale przy wyższych napięciach może powodować stopniowy wzrost prądu anodowego, prowadzący do uszkodzenia się lampy lub przepalenia się oporników katodowych (lub np. bezpiecznika w obwodzie anodowym). Domyślam się, że właśnie to zjawisko opisywał Piotr w swoim wątku...
Natomiast w Twoim zasilaczu rosnący z czasem prąd siatek s1 nie powinien w niczym przeszkadzać, gdyż bez problemu poradzi sobie z nim lampa sterująca, z którą siatki s1 lamp 6S3S-E połączone są bezpośrednio.

Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

ODPOWIEDZ