Nawijarka cewek koszykowych

Układy półprzewodnikowe pełniące ważne funkcje pomocnicze w układach lampowych.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
jacekk
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1609
Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
Lokalizacja: Okolice Lublina

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: jacekk » ndz, 8 grudnia 2013, 00:49

Tak się patrzę na ceweczki z DNE w Pionierze... I one wyglądają jak jednolity blok. Zwój ściśle obok zwoju, zero szczelin. Tu chyba jest część sukcesu, czyli brak możliwości przemieszczania zwojów z racji braku miejsca.

Płaska prowadnica owszem, pomaga w nawijaniu cewek z DNE, ale i tak nie wychodzą one dobrze (o idealności nie marzę). Po wymianie płaskiej, teflonowej prowadnicy na wykonaną z drutu praktycznie jest niemożliwym nawinięcie cewki z DNE, przynajmniej w tej mojej spartańskiej konstrukcji. Drut zaczyna dążyć do posiadania jak najmniejszego obwodu i tyle. Z teflonem udało się nawinąć 500zw DNE 0,1mm w obwodach wejściowych fal średnich. A i tak wygląda to niezbyt estetycznie... Mimo to działa tak jak powinno :)

Awatar użytkownika
jacekk
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1609
Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
Lokalizacja: Okolice Lublina

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: jacekk » sob, 21 grudnia 2013, 02:04

Niespodzianka. Ponieważ naszło mnie na konserwację jednośladu i jednocześnie przegląd i smarowanie więc zaopatrzyłem się w smar miedziany który ponoć doskonale się sprawdza w obciążonych miejscach.Czemu o tym piszę? Ponieważ na stole stała nawijarka, więc postanowiłem poczęstować ją tym smarem. Oś jest wykonana z rurki duralowej, obraca i jednocześnie przesuwa się ona wewnątrz stalowego łożyska. I się okazuje że z tym smarem wszelkie minimalne zacięcia znikły całkowicie, mimo że je zminimalizowałem na ile mogłem wcześniej. Efekt taki jak na zdjęciu. Wygląd bardzo przyjazny dla oka, sądzę że po zmianie z okręgu na kanciasty okrąg :wink: będzie jeszcze lepiej.

Sądze że jak na potrzeby napraw czy też z chęci eksperymentów taka prosta konstrukcja sprawdza się zadowalająco. Wymiary podstawy to mniej więcej 3/4 rozmiaru kartki A4 więc można upchnąć.
Załączniki
ceweczka.JPG

ballasttube
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1246
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: ballasttube » sob, 21 grudnia 2013, 03:46

Coś mi się przypomniało, chyba a propos:w starej maszynie do szycia było do nawijania podłużnej szpulki do czółenka ustrojstwo do prowadzenia zwojów nitki tam i z powrotem przy pomocy dźwigni wahliwej i kółka zębatego serduszkowego!Pewnie jest straszliwie trudne do powielenia?Było napędzane ślimakiem.A ślimak - kółkiem na wspólnej osi ciernie z koła ręczno-pasowego maszyny.

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1610
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: Jado » sob, 21 grudnia 2013, 10:07

jacekk pisze: I się okazuje że z tym smarem wszelkie minimalne zacięcia znikły całkowicie, mimo że je zminimalizowałem na ile mogłem wcześniej. Efekt taki jak na zdjęciu. Wygląd bardzo przyjazny dla oka, sądzę że po zmianie z okręgu na kanciasty okrąg :wink: będzie jeszcze lepiej.

Sądze że jak na potrzeby napraw czy też z chęci eksperymentów taka prosta konstrukcja sprawdza się zadowalająco. Wymiary podstawy to mniej więcej 3/4 rozmiaru kartki A4 więc można upchnąć.
Wygląda nieźle :-) No jestem ciekaw jak dalej będą postępowały eksperymenty ;-)
Jaka to średnica drutu - bo wygląda na grubszy niż 0,1 ?
Pozdrawiam

Jado.

Awatar użytkownika
jacekk
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1609
Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
Lokalizacja: Okolice Lublina

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: jacekk » sob, 21 grudnia 2013, 11:30

Jado :arrow:

Drut to 0,15 mm. Cieńszego nie mam a tego używam tylko kiedy potrzebuję coś nawinąć. Muszę oszczędzać, więc eksperymenty pojawiają się dopiero przy próbie nawinięcia czegoś.

ballasttube :arrow:

Nie widziałem czegoś takiego, w Łuczniku którego posiadam jest po prostu płytka dociskana sprężyną. Do nawijania masowego ok, podobnie jak AK.. Proste i skuteczne, choć nie finezyjne.


Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 833
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: staku » pn, 27 stycznia 2014, 08:47

Ponieważ wpadła mi w łapy fajniutka, mała przekładnia to zabrałem się wreszcie za zrobienie posuwu liniowego do mojej nawijarki. Efekty na zdjęciach. Wyraźnie widać nierównomierność posuwu wywołaną sprężynowaniem elementu łączącego śrubę pociągową z wózkiem. Jak skończę dorabiać docelowy łącznik to powinno być tylko lepiej, ale już z takim prototypowym pająkiem nawinięcie rezystora nie sprawia problemu. Wie ktoś może z jakich materiałów były wykonywane druty oporowe używane do nawijania rezystorów wysokoomowych? Posiadam drut manganinowy o średnicy 0.05mm i oporze 216 omów/metr ale nie ma szans aby dało się tym nawinąć rezystor 9k od Saby. Zwyczajnie się nie zmieści. Czym do licha to było nawijane?
Załączniki
P1090968.JPG
P1090983.JPG
drut0.05.JPG

Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 833
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: staku » pt, 31 stycznia 2014, 12:18

Poprawiłem nieco luzy i udało się nawinąć rezystorek. Pozostaje kwestia oszacowania mocy takiego opornika. Z informacji jakie otrzymałem od osoby która go potrzebuje, wiemy, że mają być dwie sekcje 1k i 3k połączone szeregowo. Prąd płynący przez rezystor około 30mA. Tak więc wymusiłem na leżącym na blacie rezystorze prąd 30mA i obserwowałem temperaturę uzwojeń. Temperatura na fotkach jest dla każdego z pomiarów po około 10 minutach, przy temp. otoczenia 18 stopni. Nie miałem zapału do zrobienia testów w innej temperaturze otoczenia tak więc na razie to pomińmy. Producent drutu podaje max. temp. 140 stopni, choć przekroczenie też jest dopuszczalne. 10 minut z prądem 40mA ustala temperaturę na poziomie 166 stopni i żadnych efektów błyskowych ani dymnych. Pytanie do Kolegów. Czy mogę przyjąć, że moc rezystora wynosi 4W skoro mniej więcej tyle jest w stanie wypromieniować nie przekraczając temperatur krytycznych?
Załączniki
P1090995.JPG
30mA.jpg
35mA.jpg

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1610
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: Jado » pt, 31 stycznia 2014, 18:09

Drut jako metal to z pewnością taką temperaturę wytrzyma - temperatura jaką podaje producent z pewnością odnosi się do emalii jaka pokrywa ów drut. Drugie pytanie dotyczy materiału z jakiego wykonany jest karkas na którym nawinięto rezystor. Na zdjęciu wygląda to jak jakaś odmiana tekstolitu - nie wiadomo jak jest z odpornością takiego materiału na podwyższoną temperaturę w dłuższym okresie czasu.
Gdyby materiał uległ zwęgleniu zacznie przewodzić prąd i może być nieciekawie ;-)
Umieszczenie rezystora w zamkniętej obudowie, gdzie powietrze będzie podgrzewane przez np. lampy czy inne elementy znacząco pogorszy warunki chłodzenia i temperatura rezystora może wzrosnąć np. do 200stC.
Czy oporowy drut emaliowany jest właściwym drutem na rezystory mocy?
Czy nie był to czasem goły, pokryty tylko tlenkami metalu drut, często nawijany z odstępem, aby uniknąć zwarć między zwojowych (przy okazji poprawiało to trochę warunki chłodzenia, ale zwiększało wymiary fizyczne rezystora) :roll:
Pozdrawiam

Jado.

Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 833
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: staku » pn, 3 lutego 2014, 13:59

Jado pisze:Drut jako metal to z pewnością taką temperaturę wytrzyma - temperatura jaką podaje producent z pewnością odnosi się do emalii jaka pokrywa ów drut. Drugie pytanie dotyczy materiału z jakiego wykonany jest karkas na którym nawinięto rezystor. Na zdjęciu wygląda to jak jakaś odmiana tekstolitu - nie wiadomo jak jest z odpornością takiego materiału na podwyższoną temperaturę w dłuższym okresie czasu.
Gdyby materiał uległ zwęgleniu zacznie przewodzić prąd i może być nieciekawie ;-)
Umieszczenie rezystora w zamkniętej obudowie, gdzie powietrze będzie podgrzewane przez np. lampy czy inne elementy znacząco pogorszy warunki chłodzenia i temperatura rezystora może wzrosnąć np. do 200stC.
Czy oporowy drut emaliowany jest właściwym drutem na rezystory mocy?
Czy nie był to czasem goły, pokryty tylko tlenkami metalu drut, często nawijany z odstępem, aby uniknąć zwarć między zwojowych (przy okazji poprawiało to trochę warunki chłodzenia, ale zwiększało wymiary fizyczne rezystora) :roll:
Wszystko to prawda, tylko kłopot w tym, że dysponuję akurat takimi a nie innymi drutami. Karkas mi powierzono i nic o nim powiedzieć nie mogę, jednak możliwe, że wykonam test destrukcyjny takiego rezystora i może to da jakiś obraz. Chwilowo nawijarka powędrowała na regał, ale jak mnie najdzie na fajerwerki :wink: to napiszę jak się sprawy mają.

Pozdrawiam
Staszek

gustaw353
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1695
Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
Lokalizacja: Wrocław - Krzyki

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: gustaw353 » pn, 3 lutego 2014, 18:10

Oporniki drutowe można nawijać gołym drutem na materiale odpornym na wysoką temperaturę. Po nawinięciu przepuścić trzeba przez niego taki pąd by drut nagrzał się znacznie. Pokryje się on wtedy tlenkami i one to będą stanowiły dostateczną izolację międzyzwojową.
Można taki rezystor potem pokryć jakimś lakierem lub klejem odpornym na temperaturę - bardziej dla walorów estetycznych.

PS
Oczywiście mowa jest o rezystorach drutowych nawiniętych nie koszykowo (!) a w postaci jednej warstwy - zwój przy zwoju.

Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 833
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: staku » pn, 4 sierpnia 2014, 11:01

Udało mi się prawie poprawnie nawinąć dwie cewki eliminatora do Pioniera drutem DNE :D . Użyłem prowadnicy z drutu z tym, że zeszlifowałem na płasko część trącą po cewce. Cały myk chyba sprowadza się do bardzo dokładnego ustawiania przekładni. Pierwsze dwie warstwy wychodziły jak na cewkach fabrycznych, później pojawiają się luzy.
Przed skorygowaniem przełożenia.JPG
P1100920.JPG
P1100921.JPG
:idea: A może by tak drut posmarować kremem na rozstępy? :wink:

ed_net
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 892
Rejestracja: czw, 8 stycznia 2009, 21:04

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: ed_net » czw, 14 sierpnia 2014, 20:43

Witam !
Mam do Kolegów grzeczne zapytanie : czy Ktoś ma możliwość wykonania zespołu 2 cewek koszykowych jak na fotkach.
Cewki wypadły z radia , które jest na lampach Triotron S435 (E446) , S434 (E447) i głośnikowa B443.
Nawet nie wiem gdzie te cewki były w radiu , ale uruchomienie tego radia to robota na zimowe wieczory , narazie skrzynka się odrobacza ;a z bebechów to wyjąłem i sprawdziłem lampy -jedna miała urwany cycek ,ale już jest naprawiony.
Drut na cewkach jest emaliowany, nie lica.
Pozdrawiam Edward
Załączniki
DSCF0006.JPG
DSCF0007.JPG

Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 833
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: staku » pt, 17 października 2014, 07:27

:roll: Czyżby wreszcie jakiś przełom w nawijaniu drutem DNE? Wczoraj poświęciłem 15 minut na wypróbowanie mojego nowego pomysłu. Nawijanie obydwu cewek zakończone przed czasem z winy operatora :oops: . Mniejsza - 780 zwojów i karkas zaczął się ślizgać na frezie napędowym bo nie zakontrowałem konika. Większa - 1002 zwoje, chciałem zerknąć na zegarek i ręką zablokowałem szpulę z drutem. Karkas ma średnicę 12mm a większa cewka 30mm. Cewki kolegi ed_net miały po zewnętrznej 40mm. Mało brakło.
Załączniki
P1110321.JPG
P1110323.JPG
P1110327.JPG

Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1610
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: Jado » pt, 17 października 2014, 18:29

Czy to nie jest czasem tak jak z tzw. doświadczeniem?
Robi się tak samo jak na początku, tylko wtedy nie wychodziło, a teraz wychodzi ;-)

To są niuanse - często podprogowe, od których zależy powodzenie - które z czasem zaczyna się wykonywać prawidłowo, ale ich dokładnie nie rejestruje.
Być może wszystko zależy od prawidłowego ustawienia maszyny, do czego z czasem się dochodzi po iluś tam próbach.
A przy okazji drobne usprawnienia dodają się do sukcesu całości.

W każdym razie gratulacje za pokonanie kolejnej bariery cewkowej :D

Ciekawe jak z dobrocią cewki w porównaniu z taką wykonaną licą (no i z oryginałem - bo pewnie występują jakieś róznice w sposobie i gęstości nawinięcia zwojów, itd, itp...)
Pozdrawiam

Jado.

Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 833
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Nawijarka cewek koszykowych

Post autor: staku » pn, 20 października 2014, 13:08

Jado, właśnie w tym sęk, że nie mogę wychwycić co robię nie tak. Dwie wcześniej pokazane cewki nawinąłem z marszu, bez żadnych problemów. W momencie kiedy Ty napisałeś o "tzw. doświadczeniu", mnie gotowało ze złości, bo nie mogłem powtórzyć sukcesu z dnia poprzedniego. Wkurzyłem się i poszedłem na obiad. Za pół godziny wróciłem i bez łaski popełniłem cewkę jak na poniższej fotce.
P1110335.JPG
Zachęcony przestawiłem machinę na cewki "pionierkowe". Bez żadnych regulacji i na pełnej szybkości nawinąłem 600 zwojów na próbę.
P1110332.JPG
Niestety, następnego dnia to samo - nie da się nawinąć poprawnie więcej niż 200 zwojów. O co w tym chodzi? Nowy wymysł to w zasadzie pomysł Kolegi jacekk z tym, że ja nie malowałem politurą szpulki drutu, a podczas nawijania drut przechodził przez szmatkę nasączoną politurą szelakową. Myślałem początkowo, że znaczenie ma prędkość nawijania dobrana tak, aby drut był lepki, ale teraz już sam nie wiem. Na sto procent pomaga to przy nawijaniu DNE, jednak jeszcze gdzieś siedzi jakiś kruczek. Podejrzewam też, że prowadnice szufladowe mogą mi robić krzywą robotę, gdyż da się odczuć minimalny brak płynności posuwu. Kulki chyba wyrobiły sobie "gniazda" w prowadnicach. Postaram się je wymienić jak tylko skończę zabawę ze skrzynką do Saby.
:idea: A może Koledzy sprawdzicie, jak idzie nawijanie DNE z politurą na waszych nawijarkach?

ODPOWIEDZ