Drugie życie (obudów) Tonsil ZG 15 C

Przetworniki elektroakustyczne, obudowy głośnikowe i zagadnienia pokrewne.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3237
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Drugie życie (obudów) Tonsil ZG 15 C

Post autor: Tomek Janiszewski » czw, 4 stycznia 2018, 10:54

Paczący kot pisze:
czw, 4 stycznia 2018, 10:05
A w jakich jednostkach powinienem w/g Kolegi zmierzyć brzmienie - toż to wartość subiektywna
A gdzie ja pisałem o mierzeniu brzmienia? Brzmienie można owszem subiektywnie ocenić. Np: zawuważa się dominację GDW nad GDN (lub odwrotnie), odczuwa się rezonans GDN w dolnej części pasma etc.
Zresztą w Kolegi konstrukcjach też występują elementy audiofilskie
Że co mianowicie??? :shock: Polipropylenowe MANT-y a nawet JANTZEN-y? Chińskie to może one i są, ale niby dlaczego miałyby nosić piętno audiofilityzmu? Przykro mi ale nie zamierzam narażać głośników i wzmacniacza poprzez stosowanie typowych dla samochodowych umcyków bipolarnych elektrolitów które mają szanse rozjechać się jeszcze szybciej niż sparcieją Twoje pianki. Nawet nierzadko stosowane w wyrobach Tonsila żółte MKSE011 choć pewne w pracy, to jednak tak jak wszystkie kondensatory o dielektryku polarnym są mało stabilne temperaturowo, mają dużą stratność a nawet wykazują zjawiska nieliniowe w tym histerezę. Jedyne co może w tych kondensatorach dziwić - to bardzo wysokie napięcie pracy, mianowicie 400V gdy w zupełności wystarczyłoby 100 a nawet 63V, niestety kondensatorów MKP na tak niskie napięcia dotąd w sprzedaży nie widziałem a szkoda bo miałyby kilkakrotnie mniejsze gabaryty. Świadczy to jednak dobitnie przeciw audiofilskości użytych kondensatorów: napięcie 400V jest typowe dla elementów pomyślanych do stosowania w prostownikach zasilanych bezpośrednio z sieci 230V AC i takie zapewne było ich pierwotne przeznaczenie, a że audiofile je sobie upatrzyli (akurat słusznie) to nie jest żaden powód aby się ich wstydzić. Tak jak nie świadczy o audiofilskości użytkownika wstawienie lampy E88CC do telewizyjnego przełącznika kanałów na miejsce PCC88, bo akurat taką miał pod ręką :lol:
Na magnesach głośników i na opakowaniach głośników są naklejki " Made in Poland". komu wierzyć ?
Może napisy na tych naklejkach znaczą tyle, że naklejono je w Polsce :wink: Konkretnie chodziło mi o tę wypowiedź:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewt ... 8#16792138

Awatar użytkownika
akordeonista
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 531
Rejestracja: czw, 10 marca 2011, 13:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: Drugie życie (obudów) Tonsil ZG 15 C

Post autor: akordeonista » czw, 4 stycznia 2018, 17:46

Tomek Janiszewski pisze:
czw, 4 stycznia 2018, 09:42
...W tym wypadku najwłaściwsze byłoby włączyć tłumik zawierający rezystor szeregowy oraz równoległy (tak aby filtr GDW nadal "widział" obciążenie 4 omy) między kondensator C3 a elementy R2 C4 kompensujące indukcyjność GDWK. Może brak tych ostatnich przyczynił się do uszkodzenia Audaxów?... i jeszcze dalej: ... należy oczekiwać zauważalnego upośledzenia tonów z zakresu 0.6kHz-5kHz, ale najwidoczniej takie brzmienie, przypominające odtwarzanie ze skrajnymi częstotliwościami podbitymi przy użyciu regulatorów barwy podobało się użytkownikom.
Jak zwykle trafiłeś Waszmość w sedno :!: . Szafy, zanim trafiły w moje ręce pracowały w radiowęźle warszawskiej Fabryki Domów na warszawskim Służewcu Przemysłowym. Pracownicy szukając konkretnego nagrania przewijali taśmę "na szybkich" z podsłuchem, a to jest wyjątkowo niebezpieczne dla głośników wysokotonowych. Skutek - Audax'y padły, Fabryka kupiła nowe kolumny, a że potrafiłem znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie - tamte trafiły do mnie :) .
I co do drugiego cytatu - właśnie, na starość, kiedy zmniejsza się szerokość słyszalnego pasma taka charakterystyka jest bardzo sympatyczna.
Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.

Awatar użytkownika
Szrot majster
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 217
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Drugie życie (obudów) Tonsil ZG 15 C

Post autor: Szrot majster » wt, 6 marca 2018, 22:36

Witam!
Kiedyś kupiłem Amatora 2b z kolumnami za śmieszne 20zł w lombardzie.Amator okazał się być przestrojony w pełnym paśmie,jedynie żarówki miał popalone(po latach norma).Kolumny właśnie ZG 15c,miały zgniłą piankę ale sprawne wysokotonowe.Obudowy też ładnie wyglądają.Głośniki niskotonowe wysłałem do Więcborka,gdzie zrobili mi je na gumie.Wybrałem gumę,bo za dużo widziałem i miałem starych kolumn na piankach-trochę basu i trach,po resorach.Guma to guma-jeszcze nie widziałem sparciałej.Głośniki niskotonowe bez cewki,gwizdki przez kondensator-tak jak w oryginale.Z Amatorem gra to tak sobie.Ale podłączyłem do starej Saby Meersburg z 1969 roku na AD161/162 i grają naprawdę przyzwoicie,mimo mniejszej mocy.Ale i tak lepsze od KAŻDEJ mini-wieży-nawet tych drogich.
Mam na strychu budy od kolumn z zestawu Kleopatra.Kupiłem te skrzynki jakieś 17 lat temu,jeszcze przed maturą od sąsiada za 40zł.Wtedy nic nie było na rynku.Zrobiłem nowe płyty-stare wydłubałem przy pomocy siekiery i młotka.Płyty z MDF-u mają wycięte otwory na 13cm bas i kopułkę.Nie miałem co wstawić,to włożyłem szerokopasmowe 888 i jakiś gwizdek przez kondensator.Skrzynki wygłuszyłem gąbką od pakowania winogron-takie to były czasy.Miałem te kolumny przy kompie z Kleopatrą WST-102(kupiłem za 20zł-popalone bezpieczniki końcówek,bo jakiś idiota zrobił zwarcie)Grało mocnym basem i wysokie syczały i podobało mi się to.Ale Kleopatra była zużyta i kupiłem WSH-402(to to samo,tylko buda inna).Potem WSH sprzedałem a WST wydałem w cholerę za darmo.Ale wcześniej spaliłem głośniki i kolumny stoją bezużytecznie puste na strych.Żal mi wywalić.Co można taniego wstawic?

bratyslaw
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 190
Rejestracja: pt, 22 maja 2015, 09:04
Lokalizacja: Parczew

Re: Drugie życie (obudów) Tonsil ZG 15 C

Post autor: bratyslaw » ndz, 11 marca 2018, 23:02

Z tymi zawieszeniami piankowymi różnie bywa. Dużo pewnie zależy od przechowywania i warunków używania. Zazwyczaj w starych głośnikach spotykam się ze zniszczonymi "piankami", ale są wyjątki, np.: 1. Kolega dał mi rok temu do naprawy ZG30C115 rocznik 1981, zawieszania w doskonałym stanie, fabryczne, głośniki nigdy nie odkręcane, wewnętrzne wygłuszenie z gąbki również w stanie b. dobrym. Usterka: odklejona część resora dolnego od cewki; udało się skleić bez rozbierania głośnika. 2. Do kina domowego używam zestawu Tonsil Fenix, które kupiłem nowe w 2002 roku, jak do tej pory zawieszenia nie chcą się rozsypywać. 3. Przykład trochę inny - w 1998 roku kupiłem ZG25C z 1974 roku do grania w akademiku. Od razu po podłączeniu do wzmacniacza posypały się zawieszenia, kolumny poszły w odstawkę. Kilka lat temu zregenerowałem głośniki, ale pianka wygłuszająca jest wciąż w dobrym stanie. 4. Przykład "gumowy". Kolumny Bose (nie pamiętam jaki model a tym bardziej rocznik). Głośniki na gumowych zawieszeniach. 3 z 4 wymagały wymiany zawieszeń z powodu popękanej gumy (na zagięciach).

ODPOWIEDZ