Preamp "równoległy"

Wzmacniacze gitarowe, efekty i inne zagadnienia "okołogitarowe".

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
Recon
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 997
Rejestracja: śr, 23 czerwca 2010, 20:52
Lokalizacja: Radom/Wawa
Kontakt:

Re: Preamp "równoległy"

Post autor: Recon » śr, 29 sierpnia 2012, 16:43

Tyle, że to daje należyty efekt gdy poza preampami mamy oddzielne końcówki mocy i kolumny, a samo opóźnianie to fajny patent np na etapie studio, lubie sobie dublować solówkę, po czym dublowaną ścieżkę opóźniać o kilka ms i najlepiej gdy obie ścieżki do tego różnią się equalizacją i nałożonymi efektami :)

Jeszcze co do 2 wzmacniaczy równolegle, to miałem kiedyś pedalboarda bossa gt-8 - on miał funkcję wyjścia na dwa wzmaki i całkiem fajnie to brzmiało gdy się wyłączało w nim symulacje preampa :)
Pozdrawiam

Paweł K.

Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 899
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Preamp "równoległy"

Post autor: przemak » śr, 29 sierpnia 2012, 18:52

Pamiętajmy, że jeden metr odległości to około 3ms opóźnienia "w przyrodzie". Tak więc już samo puszczenie sygnału przez dwa niezależne zestawy głośnikowe zmienia brzmienie w zależności od miejsca ich ustawienia i miejsca słuchania. Te 3ms to akurat rząd opóźnienia flangera.
Natomiast opóźnianie jednego śladu to nic innego jak filtr grzebieniowy i trzeba koniecznie sprawdzać, jak to brzmi w mono, bo niestety rzadko brzmi dobrze, niezależnie od korekcji, a spadek poziomu całości jest "w pakiecie" ;). Jeżeli byśmy chcieli opóźniać jeden przedwzmacniacz względem drugiego i potem to mieszać w jednym wzmacniaczu, to nie uzyskamy nic innego jak zatrzymany flanger czyli ostry filtr grzebieniowy, czyli właśnie "rurę od odkurzacza". Rzadko brzmi to dobrze niestety.
Natomiast zupełnie czym innym jest podział pasm i ich niezależna obróbka - są takie urządzenia, sprawdza się to np. w przypadku basu, gdzie dół musi być bardziej czysty a góra może być bardziej przesterowana. Tylko czy wykonanie czegoś takiego w technice wyłącznie lampowej ma sens?

Warg
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2012, 01:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Preamp "równoległy"

Post autor: Warg » śr, 29 sierpnia 2012, 19:09

Może nawiąże do pierwszego posta w którym byłą mowa o podziałem sygnału na pasma itp ... za jakiś czas ma być w sprzedaży randall satan. W nim są właśnie są 3 gałki gain. pierwsza odpowiada za gain całego pasma, druga za gain niskich częstotliwości, trzecia to gain wysokich częstotliwości.
Co do brzmienia jak dla mnie dobrze rzuca truchłem, ale o gustach się nie dyskutuje :roll:
http://www.youtube.com/watch?v=WrMRbauf3K0

Awatar użytkownika
federerer
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 240
Rejestracja: pt, 16 września 2011, 21:15
Lokalizacja: Mikołów
Kontakt:

Re: Preamp "równoległy"

Post autor: federerer » śr, 29 sierpnia 2012, 19:32

Ja kiedyś zainspirowany starym orange chciałem coś takiego zrobic, tzn korektor przed przesterem, czyli niejako niezależny gain dla różnych pasm. W symulacji z amplitube działa całkiem fajnie - można regulować mulistość i siarczystość przesteru plus jest jeszcze przełącznik sześciopozycyjny działający jak regulowany filtr górnoprzepustowy. Kiedyś jak znajdę czas na pewno coś takiego zrobię.

Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 899
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Preamp "równoległy"

Post autor: przemak » śr, 29 sierpnia 2012, 21:47

Warg pisze:3 gałki gain. pierwsza odpowiada za gain całego pasma, druga za gain niskich częstotliwości, trzecia to gain wysokich częstotliwości.
No tak, ale to sugeruje wspomniany już korektor przed stopniem przesterowania. W sumie to rzecz normalna, takim korektorem jest przecież nawet lekko tnący dół mały kondensator na wejściu jakiegokolwiek przesteru. To jednak zupełnie co innego niż choćby dwa niezależne tory przetwarzające pasma. Coś podobnego wymyślił Craig Anderton i nazwał Quadrafuzz:
http://www.paia.com/ProdArticles/quadrafz-design.htm
i w analogicznej wersji Quadrafuzz jest wtyczką Steinberga w każdym (chyba każdym) Cubase. Proponuję zapoznać się z tą wtyczką - można ocenić, czy warto się w to bawić. Jakoś mimo tylu lat koncepcja nie zdobyła popularności...


bulabla
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 386
Rejestracja: śr, 11 listopada 2009, 23:51

Re: Preamp "równoległy"

Post autor: bulabla » czw, 30 sierpnia 2012, 00:45

federerer pisze:Ja kiedyś zainspirowany starym orange chciałem coś takiego zrobic, tzn korektor przed przesterem, czyli niejako niezależny gain dla różnych pasm. W symulacji z amplitube działa całkiem fajnie - można regulować mulistość i siarczystość przesteru plus jest jeszcze przełącznik sześciopozycyjny działający jak regulowany filtr górnoprzepustowy. Kiedyś jak znajdę czas na pewno coś takiego zrobię.
Jeżeli dobrze wnioskuje , to w randalu satanie za 1 lub 2 stopniem jest najprawdopodobniej prosty korektor hi/low + gain :?: :?: :?: . W mesach od mark 2 występuje korektor za 1 stopniem .

ODPOWIEDZ